Najświeższe wątki:
Zasady gry
akademie
Wątek w temacie: Problemy techniczne
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1
.. zostały zaimplementowane. Nieco inaczej niż było wcześniej, opis w zasadach. Przy okazji zmieniłem opis bitwy w zasadach, choć nie jest to jeszcze wersja finalna.
A akademia nie powinna ciut przyspieszać szkolenia WS i BS (w starej nomenklaturze) Sek w tym że samo wyszkolenie S i T to jest 6 miesięcy boro. Ogólnie będzie tak ze każdy będzie trenował i trenował;P . I tak teraz jest stosunkowo mało wojen a to spowolni rozwój jeszcze bardzie. Będzie sie opłacało siedzieć w osadach i trenować zamiast walczyć. Bo niesamowicie trudno będzie odbudować armie, więc każdy będzie się bał stracić tej co ma bo nowej nie uzyska szybko. Poza tym wojna to okres jakichś 1-2 miesięcy bez treningu. Ktoś kto ruszy na wojnie raz ze potraci wojo a dwa że będzie zapóźniony w stosunku do kogoś kto nie wyruszył wcale (po względem treningu). Zrobi się nudno! I kolejny argument, teraz zwerbowany garnizon ma 3 oczka! Co oznacza że przy każdym szturmie (jak obrońca ma talary) garnizon będzie miał cos 4.0-5.0 morale (3 bazowe + 2 przeliczenia) i atak na kogokolwiek na starcie to samobójstwo bo samymi osadnikami sie wygra praktycznie każda bitwę.... dlatego może uzależnić szybkość wzrostu skila od poziomu doświadczenia? Tak żeby bardziej doświadczony wojak szybciej łapał umiejętności niż mniej doświadczony. Wtedy wojna będzie miała sens. A tak to wygra zawsze ten, który zaatakuje na samym końcu (po wielu miesiącach gry). Ja sie martwię że sie wszyscy okopiemy i będzie nudno.
Niezupełnie, jeśli w wyniku wojny coś zdobedziesz, osady, kilku żołnierzy czy doświadczenie a ten okopany będzie czekał to będzie nie do ruszenia na początku ale w końcu jesli rozbudujesz swoje ksiestwo to będziesz miał odpowiednie siły do pokonania nawet dobrze wyszkolonego oddziału sławnych wowjowników. Z drugiej strony wzrasta znaczenie dyplomacji i planowania, ale rzeczywiście trzeba będzie ostrozniej grać - i ciągle doswiadczony oddział będzie na wage złota;)
Niestety dynamika gry trochę straci ale bedzie trudniejsza i bez sojuszników nie da rady:(
Niestety dynamika gry trochę straci ale bedzie trudniejsza i bez sojuszników nie da rady:(
Dynamika nie straci, bo mapka będzie nieco mniejsza i szybko sie skończą wolne miejsca pod osady - i w krótkim czasie trzeba będzie kombinować co dalej :)
A wzrost skilla jest limitowany doświadczeniem, stąd aby zebrać dobrą armię, trzeba będzie ją doświadczyć w bitwach.
A wzrost skilla jest limitowany doświadczeniem, stąd aby zebrać dobrą armię, trzeba będzie ją doświadczyć w bitwach.
Hmm - co to znaczy "mapka mniejsza" ? Nie będzie to 50 na 50 ?
50 x 50 - to za dużo, jak wynika z doświadczenia.
Czyli będą od razu 2 nowe światy?
Mała mapa to fajna sprawa. Będzie dynamiczniej a co najwazniejsze bedą wojny o pola z woda i to nie po 10 miesiącach a duzo szybciej... mi tam się to podoba. Minus taki ze to promuje rolnika bo on może na małej liczbie pól rozwinąc wieksze księstwo... No ale coż.... takie życie
Post #9, autor:
jedidia
napisany: 5. września 2006, wtorek, 17:26
zmieniany przez autora, 5. września 2006, 17:31
napisany: 5. września 2006, wtorek, 17:26
zmieniany przez autora, 5. września 2006, 17:31
eee mala mapa-zapominasz Bati ze ksiastwa pod wzgledem budynkow i ludnosci na starcie sa przystosowane do wiekszych map i jezeli sie tu nic nie zmieni bedziemy mieli po 2 tygodniach gry bitwy z udzialem masowo powolywanych osadnikow, co pachnie widmem regresu gosp. i rozsadny ksiaze bedzie szukal sojusznikow w poblizu i jak ognia bedzie sie unikac wojny, bo kazdy jej uczestnik na poczatku bedzie przegranym w stosunku do nie walczacych...
jezeli wiec male mapy przynajmniej przyrost powinien byc wiekszy..
jezeli wiec male mapy przynajmniej przyrost powinien byc wiekszy..
mała mapa i mniej miejsc do osiedlania będzie miało też ten plus, że przesunie aktywność z administrowania księstwem w kierunku dyplomacji czy klimatu. I może spowoduje, że światy będą się sensownie kończyć, a nie w ten sposób, że ludzie nie chcą już administrować kilkudziesięcioma miastami i zrzekają się tronów :)
Pożyjemy - zobaczymy. Może faktycznie będzie dynamiczniej.
W nowym świecie administrowanie dużymi księstwami jest jednak znacznie ułatwione. Ja chętnie pogram bez względu na wielkość.
W nowym świecie administrowanie dużymi księstwami jest jednak znacznie ułatwione. Ja chętnie pogram bez względu na wielkość.
O ile prawie wszystkie zmiany w nowym świecie jak najbardziej poprawiają klimat gry, to zmniejszenie mapy będzie promowało graczy o expansywno - agresywnym charakterze a to juz mi się mniej podoba.
Może by tak stworzyć zarówno mały jak i duży świat? Czas pokaże który lepszy.
Może by tak stworzyć zarówno mały jak i duży świat? Czas pokaże który lepszy.
Jednak księstwa do tej pory rosły za duże, przy wolnym internecie 1-2 godz. dziennie żeby porządnie wszystkie rozkazy poustawiać to za dużo, a gdzie czas na dyplomację. Może mniejsza mapa to rozwiąże, a może jednak warto dać większe (2-3 osadowe) księstwa startowe ale ograniczyć przyrost osadników - mnie się wydaje że o wiele za szybko przybywa ludzi w stosunku do przyrostu surowców, np. żywności.
Spowolnienie przyrostu ludności to wg mnie droga do nikąd. Gra jest wystarczająco powolna. Myśle że możliwość dania powtarzalnych rozkazów w znaczący sposób rozwiązuje problem.
Niestety moje doświadczenia mówią co innego:) Sam kiedys dożyjesz Hadrianie do momentu kiedy nie wiadomo kiedy zaczyna Ci przyrastać kilkudziesięciu osadników dziennie, co chwilę trzeba założyć nową osadę i dopilnować budowy nowego budynku. Oczywiście jak jest czas to czysta przyjemność patrzeć jak to wszystko rośnie, ale nie daj Panie kilka dni mieć ograniczony dostęp do neta:) Już nie mówię o wojnie. Z drugiej strony dopiero przy pewnej wielkości księstwa zaczyna to wszystko należycie smakować. Jest więc taka sytuacja że z początku dość długo to wszytko się trochę ślimaczy, a potem nagle strasznie przyśpiesza, optowałbym za tym żeby to trochę wyrównać. A mniejsza mapa załatwia problem na początku, potem niech nawet tylko kilka księstw upadnie będzie się można solidnie rozbudować. Oczywiście punkt widzenia typowego księcia - wojownika może być trochę inny niż takiego nudziarza jak ja który głównie to lubi domki budować:)
jak kięstwo osiąga stan ponad 3000 ludzi to faktycznie czasu trzeba całkiem dużo do tego by je "obsłużyć" - i wielu się wycofuje szczególnie po pojedynczych porażkach... ja myślę, że należałoby stworzyć różne światy - szybkie (małe) oraz długie (duże).
A skąd wiesz, że już nie dożyłem? Mam księstwo podobnej wielkości jak Twoje ale niestety tylko na starym testowym świecie. Boro jednak wprowadził rozkazy które jednoski mogą wykonywać w kółko - to ułatwia transport i oszczędza czas księcia.
Nie wiem jak wykorzystać powtarzalność w marszu. Chciałbym, np. żeby mój oddział szedł na zachód aż do odwołania tego rozkazu. To chyba lepsze niż, ciągłe sprawdzenie jakie współrzędne ma kolejne pole?
"Riki"
pozostawię to bez komentarza
pozostawię to bez komentarza
Można się domyśleć współrzędnych kolejnych pól :)
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
