Najświeższe wątki:
Zasady gry
Anima Solidus zakończony
Komentowana aktualność: Anima Solidus zakończony
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Jeśli porównywać Twoje listy do tego co piszesz na forum to trzeba z góry zakładać, że wszystkie fakty w nich podane są fikcją lub manipulacją ...
Post #122, autor:
kozak
napisany: 12. marca 2009, czwartek, 17:35
zmieniany przez autora, 12. marca 2009, 17:36
napisany: 12. marca 2009, czwartek, 17:35
zmieniany przez autora, 12. marca 2009, 17:36
Cytat:
tu już było wasze forumowe kłamstwo, ja oraz inni czytelnicy myśleli iż tak rzeczywiście było, a Ty dzień po rozbrojeniu o tym fakcie wiedziałeś
Larkana: doprawdy łatwo przychodzi Ci zarzucanie komuś kłamstwa, tym łatwiej, że nie podajesz konkretnego adresata - doprawdy dziwne to zachowanie, szczególnie, że zarówno Adam jak i william (bo chyba do nich uderzasz?) wcześniej wyjaśnili sytuację: Adam nie miał pojęcia, że do wiliama cokolwiek w tej sprawie dotarło, a wiliam usłyszał wyobraź sobie plotę od Jediego (czy można sobie wyobrazić mniej wiarygodne źródło informacji?!) - zresztą nawet gdyby w tę plotę uwierzył, to przed konnicą i tak by nie czmychnął.
Cytat:
Jezeli Aguirre duzo wczesniej by nie wiedział, jezlei by myslal jak 99% ze powyzej 5 trening jest nieoplacalny w zyciu by nie tracil czasu w akademi a poszedł by zajmowac puste tereny.
Jedidia: o jakich 99% ty piszesz? masz chyba jakąś manię - może i Ty podobnie jak bati miałeś dostęp do ów kalkulatora, z którego czerpałeś swoją wiedzę? ale mniemanie, że możesz wypowiadać się o stanie wiedzy większości graczy to już jakaś mania.
Cytat:
Wtedy zrobilem tesy w akadami(trwaly jakis miesiac) i myslalem ze ze stołka spadne kiedy kolesie wytrenowali 7 ws i trenowali dalej z predkoscia 0,1 ws na 3 przeliczenia.
Jedi:Zarzucasz innym, że mieli jakąś nieznaną innym wiedzę o szybkim trenitnu a sam o swoich testach mówisz dopiero teraz? Hipokryta.
Cytat:
Po drugie, dużo racji ma Rouge, twierdząc że 'gadanie' innego gracza to nie jest powód do rzucania gry i świata. Możemy z mniejszym lub większym zrozumieniem oceniać jego motywy do opuszczenia gry i ich przyczyny, ale trudno jest usprawiedliwić rozbrojenie armii przed opuszczeniem świata. Takie zachowanie nie przystoi graczowi pokroju Aguirre'a - a to dlatego że od graczy doświadczonych i odpowiedzialnych wymaga się więcej, między innymi tego aby swoimi słowami i działaniami nie psuli zabawy innym - i jeśli nie dotrzymują tych wymagań, szybko przestają być traktowani jak gracze doświadczeni i odpowiedzialni. Ten wniosek polecam też uwadze innych graczy biorących udział w dyskusji.
Lomion: Tu też masz sporo racji. Generalnie nie podoba mi się robienie przez wiliama męczennika z Aguirre - jasne, że Jedi obrażając go doprowadził go do stanu, że rzucił cały Lav, ale nie ma co go stawiać za wzrór idealnego polityka, który wie kiedy ustąpić - bo moim zdaniem prawdziwy polityk musi czasami umieć powiedzieć "spieprzaj dziadu" :)
echchch - AS przechodzi w zaświaty... , ale cieszę sie, że Zakon zyskał nie "smiertelną" sławę :) - to osłoda kiepskiego zakończenia - bo mogło być jeszcze fajniej - gdy by Namiestnicy zachowali neutralność , tak jak zadeklarowali wpierw. Jednak nie ma we mnie jako ostatnim władcy Zakonu ani goryczy, ani "frustracji" = był to piękny świat i takim pozostanie w mojej pamięci. Co powiem na zkończenie tematu - nie wieszajcie WSZYSTKICH psów na jedim - czasem należy mu się mocna riposta= ale docenić trzeba to, że głos jego na forum to nie czcze gadanie, a "bitwa" o doskonałość Lav i ... szlachetne sparingi wg. zasad Ryszarda Lwie Serce :)))
No i jeszcze może Anna B. coś napisze... - w końcu była by to uczta - spijanie doskonałego wina (nie piwa) w towarzystwie Anny B. ... (hehe - od kogoś oberwać musze - albo od Anny, albo od jediego... ).
No i jeszcze może Anna B. coś napisze... - w końcu była by to uczta - spijanie doskonałego wina (nie piwa) w towarzystwie Anny B. ... (hehe - od kogoś oberwać musze - albo od Anny, albo od jediego... ).
Post #124, autor:
jedidia
napisany: 14. marca 2009, sobota, 22:12
zmieniany przez autora, 11. maja 2010, 13:42
napisany: 14. marca 2009, sobota, 22:12
zmieniany przez autora, 11. maja 2010, 13:42
Cóż ta cała walka o złote kalesony znaczy wobec wieczności:)
Siła i Honor!
Siła i Honor!
Post #125, autor:
Malcolm II
napisany: 11. maja 2010, wtorek, 13:07
zmieniany przez autora, 11. maja 2010, 13:23
napisany: 11. maja 2010, wtorek, 13:07
zmieniany przez autora, 11. maja 2010, 13:23
O tym świecie mogę napisać tyle:
Wszystko mi opadło gdy po 3,5 miesiąca gry zobaczyłem osadę na stepie z 10 irygacjami. I to nie była startowa osada.
Aha. Jeszcze jedno.
Lomion - wspaniała "pasywna" obrona.
Wszystko mi opadło gdy po 3,5 miesiąca gry zobaczyłem osadę na stepie z 10 irygacjami. I to nie była startowa osada.
Aha. Jeszcze jedno.
Lomion - wspaniała "pasywna" obrona.
kim grałes? Czyja to była osada?
Osada należała do Babilonu.
A grałem księstwem smakoszy złocistego napoju.
A grałem księstwem smakoszy złocistego napoju.
Ale jaja :) - witaj Malcolm, chyba trochę cię nie było :)
Można tak powiedzieć.
Ale mam nadzieję, że limit pecha w życiu już się u mnie wyczerpał i wróciłem na stałe.
Ale mam nadzieję, że limit pecha w życiu już się u mnie wyczerpał i wróciłem na stałe.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
