Najświeższe wątki:
Zasady gry
Bohater na 5 niezaleznych
Wątek w temacie: Dla początkujących
Wyniki od 1 do 17. Przejdź do strony: 1
co lepiej szarza gdy jest uzbrojony w tarcz skorzana kolczuge i miecz plus i jest na koniu czy lepiej walka w zwarciu
Post #2, autor:
Amras DelMonte
napisany: 13. września 2011, wtorek, 17:24
zmieniany przez autora, 13. września 2011, 17:36
napisany: 13. września 2011, wtorek, 17:24
zmieniany przez autora, 13. września 2011, 17:36
Z kim walczysz? z niezaleznymi? Jesli masz rowne im morale nie powinno byc problemu i raczej przetrwa walke;)
Jesli z graczem i ten 2gi ma np takie wlocznie we wprawnych raczkach to nie wylazic przed szereg doradzam;)
Ja np. szanuje bohaterow i zwykle daje im do raczek luk, bezpieczniejsze to nieco;]
*ED* PS. nie doczytałem nieco topicu.... tak czy siak wazne morale i ew wyszkolenie bohatera. Jesli to mlody bohater nie slalbym go, jest startowy i na 10 morale...mozna chyba pobawic sie w odkrywcach;)
Jesli z graczem i ten 2gi ma np takie wlocznie we wprawnych raczkach to nie wylazic przed szereg doradzam;)
Ja np. szanuje bohaterow i zwykle daje im do raczek luk, bezpieczniejsze to nieco;]
*ED* PS. nie doczytałem nieco topicu.... tak czy siak wazne morale i ew wyszkolenie bohatera. Jesli to mlody bohater nie slalbym go, jest startowy i na 10 morale...mozna chyba pobawic sie w odkrywcach;)
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)post2222
Samotny bohater kontra 5 niezależnych, nawet gołych to wyrok śmierci na bohatera. No chyba że to zabijaka szkolony przez Jedidię z doświadczeniem na poziomie sławnego wojownika.
Sprawdzałeś;-)?
ja nie, ale kiedyś w odkrywcach chyba zaryzykuje; bo niby morale o 3,6 większe to 1,8 do zwarcia. Ze 2 wyszkolenia w zwarciu to juz +3,6, co do odpornosci to 2,5 kolczuga + z 0,5 trening = + 3 ... (konia wpływu nie pamietam)
Przy takich róznicach to powinien byc dosc ciezki do ubicia (cos w stylu wymiataczy bioracych ze stratami kilku ludzi umicnione miasta, jacy ponoc kiedys byli;).
ja nie, ale kiedyś w odkrywcach chyba zaryzykuje; bo niby morale o 3,6 większe to 1,8 do zwarcia. Ze 2 wyszkolenia w zwarciu to juz +3,6, co do odpornosci to 2,5 kolczuga + z 0,5 trening = + 3 ... (konia wpływu nie pamietam)
Przy takich róznicach to powinien byc dosc ciezki do ubicia (cos w stylu wymiataczy bioracych ze stratami kilku ludzi umicnione miasta, jacy ponoc kiedys byli;).
Śmierć dla bohatera jak najbardziej. W odkrywcach wysłałem kiedyś bohatera weterana WS w granicach 4 morale ok 7 na 4 niezależnych uciekinierów z rozbitego wcześniej oddziału.
Efekt taki, że konny mimo włóczni nie trafił ani razu, w następnych turach ubił 2-óch, a potem niezależni ubili jego ;)
Efekt taki, że konny mimo włóczni nie trafił ani razu, w następnych turach ubił 2-óch, a potem niezależni ubili jego ;)
dzis gdy odsze besztar po starciu w szarzy z 5 niezaleznymi wasze porady sa niczym oblegi byl boski 6 doswiadczenia dowodzenia morale 7,5 i w reku miecz zdecudowanie stwierdzam ze symulator zle dziala
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)post2223
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)post2225
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)post2224
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)post2226
bitwa z odkrywców:
4 chłopi z morale początkowym = 5,2 przeciwko 1 tak samo jak oni gołemu i bosemu zamaskowanemu sąsiadowi z morale początkowym = 2,5, i tych 4 pada, a ten 1 zwycięża. (wszyscy bez treningu)
to wg mnie oczywista przesada tak duża przypadkowość. bitwy powinny być nieco bardziej przewidywalne.
4 chłopi z morale początkowym = 5,2 przeciwko 1 tak samo jak oni gołemu i bosemu zamaskowanemu sąsiadowi z morale początkowym = 2,5, i tych 4 pada, a ten 1 zwycięża. (wszyscy bez treningu)
to wg mnie oczywista przesada tak duża przypadkowość. bitwy powinny być nieco bardziej przewidywalne.
Post #13, autor:
Kurp
napisany: 3. listopada 2011, czwartek, 20:21
zmieniany przez autora, 3. listopada 2011, 20:23
napisany: 3. listopada 2011, czwartek, 20:21
zmieniany przez autora, 3. listopada 2011, 20:23
A może ten sąsiad dwa miesiące ćwiczył?
Skąd wiesz, że był on bez treningu?
Czy Twoi dążyli do zwarcia a on czekał na wroga?
Skąd wiesz, że był on bez treningu?
Czy Twoi dążyli do zwarcia a on czekał na wroga?
Bo to widać w statystykach czy ktoś jest wytrenowany, czy nie.
A jak trafisz szóstkę w totka a twoich dziesięciu kolegów nie to też będzie przypadkowość? :)
Podejrzewam że tych czterech dążyło do zwarcia a ten jeden czekał. Następnie miał szczęśliwą pierwszą rundę i ubił jednego albo i dwóch, co zredukowało morale pozostałych do zera. Potem, mając przewagę w morale i zmęczeniu i mierząc się z niewielką przewagą liczebną wykończył kolejnego i ostatni albo uciekł, albo został zabity później. Taki urok małych bitew.
Podejrzewam że tych czterech dążyło do zwarcia a ten jeden czekał. Następnie miał szczęśliwą pierwszą rundę i ubił jednego albo i dwóch, co zredukowało morale pozostałych do zera. Potem, mając przewagę w morale i zmęczeniu i mierząc się z niewielką przewagą liczebną wykończył kolejnego i ostatni albo uciekł, albo został zabity później. Taki urok małych bitew.
Cytat:
Taki urok małych bitew.
Lomion trafił w sedno. Tak się zdarza tylko w małych bitwach, właściwie w potyczkach. Nie znam przykładu, w którym 10 walcząc z 50 (wyszkolonymi tak, jak opisał to Samuraya) wygrałoby.
A ja np. widziałem jak jeden golas bez wyszkolenia walczył z pięcioma uzbrojonymi w łuki i włócznie z rozkazem strzelaj z dystansu i jednego nawet ubił :)
Co do statystyk oddziałów to widać tylko zaokrąglenia więc nie wiadomo czy ma on 0,0 czy 0,4 a to trochę robi różnicy.
Podczas samego przygotowania się do bitwy tj. w dwa przeliczenia można złapać 0,1.
Co do statystyk oddziałów to widać tylko zaokrąglenia więc nie wiadomo czy ma on 0,0 czy 0,4 a to trochę robi różnicy.
Podczas samego przygotowania się do bitwy tj. w dwa przeliczenia można złapać 0,1.
Wyniki od 1 do 17. Przejdź do strony: 1
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
