Najświeższe wątki:
Zasady gry
Budowa
Wątek w temacie: Dla początkujących
niestety, panowie wyjadacze, muszę przyznać rację Kronosowi [37] - zadałem sobie trud i obliczyłem.
rybak 45-ty wytwarza 1,0277 żarcia,
46-ty wytwarza 1,0072,
47-my - 0,988.
czyli zatrudnieni w 4-tej przystani (i kolejnych) zjadają więcej niż wytwarzają
rybak 45-ty wytwarza 1,0277 żarcia,
46-ty wytwarza 1,0072,
47-my - 0,988.
czyli zatrudnieni w 4-tej przystani (i kolejnych) zjadają więcej niż wytwarzają
Wy i wasza matematyka .... Są sytuacje gdy dwie przystanie rybackie to za dużo ale są i takie w których i pięć przystani może być zbyt małą liczbą.
wiliam - a mnie wcale nie martwi, że tak liczą :)
tak, ale mówimy o opłacalności, a nie o sytuacjach
"zła koniecznego"
"zła koniecznego"
Opłacalność ma też wiele aspektów - Ty piszesz tylko o jednym z nich a mianowicie o nadwyżce produkcji spożywczej. Inaczej będzie wyglądała opłacalność jeśli zwrócisz uwagę na wpływ kolejnych przystani na podatki księstwa a jeszcze inaczej jeśli będziesz chciał osiągnąć w jednej osadzie maksymalny przyrost osadników, wreszcie sytuacja będzie diametralnie inna jeśli Twe księstwo będzie miało olbrzymią przestrzeń do zagospodarowania niż gdy będziesz stłoczony na 2 czy 3 źródłach.
[45] rzeczywiście, należy brać pod uwagę różne aspekty "opłacalności" (to jest bardzo cenna uwaga dla nas, nowicjuszy).
[43] Luty, nie zgrywaj takiego obojętnego, gdybyś chciał grać ze słabiakami nieuświadomionymi, to grałbyś w warcaby, a nie w lava :)
[43] Luty, nie zgrywaj takiego obojętnego, gdybyś chciał grać ze słabiakami nieuświadomionymi, to grałbyś w warcaby, a nie w lava :)
Do tego, co mówi William można jeszcze dodać, że niektóre twierdze przygotowywane do długich oblężeń mają sporo tych przystani, zupełnie "nieopłacalnych" w czasie pokoju.
I tak w ogóle chciałbym przypomnieć to, co nie raz już było mówione: jeśli ktoś chce gotowy sposób na coś, jakiś schemat działania, jakiś złoty środek - tu go nie dostanie, bo nie ma czegoś takiego. I lepiej nie skupiać się na szukaniu owego, tylko elastycznie dostosowywać się do sytuacji.
I tak w ogóle chciałbym przypomnieć to, co nie raz już było mówione: jeśli ktoś chce gotowy sposób na coś, jakiś schemat działania, jakiś złoty środek - tu go nie dostanie, bo nie ma czegoś takiego. I lepiej nie skupiać się na szukaniu owego, tylko elastycznie dostosowywać się do sytuacji.
Święte słowa Mości Panie Czarny - święte słowa...
Nie zgadzam się, a właściwie niezupełnie się zgadzam. Jesli chcemy bronić się w oblężonej twierdzy osadnikami - ok opłaca się stawiać jak najwięcej przystani. Jeśli w oblężonej twierdzy trzymamy regularne wojsko i to na nim ma spoczywać cięzar obrony - opłaca się max jedna lub dwie przystanie,;).
Ciekawe podejście. poza niewolniczymi miastami nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie liczyłbym osadników jako jednej z istotnej części mojej siły.
Inna sprawa, że doświadczenie w obronie miasta mam raczej niewielkie. Nie tak dawno wybudowałem dopiero pierwszy w swojej karierze ostrokół :)
Inna sprawa, że doświadczenie w obronie miasta mam raczej niewielkie. Nie tak dawno wybudowałem dopiero pierwszy w swojej karierze ostrokół :)
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)post2100
Dla mnie budowa ostrokolu to w zasadzie jedna z pierwszych (po irygacji/mysliwym/przystani, tawernie/swiatyni, zbrojmistrzu) inwestycja....
Prawde powiedziawszy o ile z innych umocnien rezygnuje (prawie zawsze) to ostrokol staram sie meic w kazdej osadzie, raz ze pzred strzalami chroni a dwa, ze w wypadku szturmu wrog ma wieksze straty...
Wreszcie wybierajac fosa/ostr. lepiej wybrac ostrokol... fose mozna zbudowac widzac juz wroga w 1-3 przeliczenia... a na ostr. trza trzymac drewno;)
Prawde powiedziawszy o ile z innych umocnien rezygnuje (prawie zawsze) to ostrokol staram sie meic w kazdej osadzie, raz ze pzred strzalami chroni a dwa, ze w wypadku szturmu wrog ma wieksze straty...
Wreszcie wybierajac fosa/ostr. lepiej wybrac ostrokol... fose mozna zbudowac widzac juz wroga w 1-3 przeliczenia... a na ostr. trza trzymac drewno;)
Czy w oblężonej osadzie kontynuowane są budowy?
Post #54, autor:
greghor
napisany: 10. marca 2010, środa, 19:47
zmieniany przez autora, 10. marca 2010, 19:56
napisany: 10. marca 2010, środa, 19:47
zmieniany przez autora, 10. marca 2010, 19:56
Jak masz na nie materiały (drewno, kamień) to tak.
e: Czarny dopiero teraz zauważyłem Twojego posta. Zdażyła mi się sytuacja, że siedziałem w oblężonej nadmorskiej twierdzy (komplet umocnień) 200szt wojska. W pewnym momencie policzylem sobie ile ta twierdza muis się jeszcze bronić, abym mógł przygotować się do obrony reszty Księstwa. Talarki były, niestety miałem za mało żywności. Jedyne wyjście - 2 przystanie i 30 rybaków. Daje to codziennie nadwyżkę żywności, którą dostawało wojsko. Przy 4 przystaniach ledwo wyżywią się rybacy. Przy 5 przystaniach bilans już jest na "-". Ciężar obrony i tak miał spocząć na wojsku, więc pozostali osadnicy powołani jako rekruci mogli głodować... Potem okazało się, że zdażył mi się niespodziewany bonus - równocześnie zabrakło żywności moim obrońcom i oblegającym. Straciłem w szturmie miasto, ale to był koniec nie mojej armii. Gdybym przydzielał żywność standardowo sytuacja potoczyłaby się zgoła inaczej, bo to moim obrońcom o kilka dni wcześniej zabrakłoby żywności.
e: Czarny dopiero teraz zauważyłem Twojego posta. Zdażyła mi się sytuacja, że siedziałem w oblężonej nadmorskiej twierdzy (komplet umocnień) 200szt wojska. W pewnym momencie policzylem sobie ile ta twierdza muis się jeszcze bronić, abym mógł przygotować się do obrony reszty Księstwa. Talarki były, niestety miałem za mało żywności. Jedyne wyjście - 2 przystanie i 30 rybaków. Daje to codziennie nadwyżkę żywności, którą dostawało wojsko. Przy 4 przystaniach ledwo wyżywią się rybacy. Przy 5 przystaniach bilans już jest na "-". Ciężar obrony i tak miał spocząć na wojsku, więc pozostali osadnicy powołani jako rekruci mogli głodować... Potem okazało się, że zdażył mi się niespodziewany bonus - równocześnie zabrakło żywności moim obrońcom i oblegającym. Straciłem w szturmie miasto, ale to był koniec nie mojej armii. Gdybym przydzielał żywność standardowo sytuacja potoczyłaby się zgoła inaczej, bo to moim obrońcom o kilka dni wcześniej zabrakłoby żywności.
Post #55, autor:
Andrazar
napisany: 22. kwietnia 2010, czwartek, 10:26
zmieniany przez autora, 22. kwietnia 2010, 10:33
napisany: 22. kwietnia 2010, czwartek, 10:26
zmieniany przez autora, 22. kwietnia 2010, 10:33
Jeżeli niezależni przejmą osadę, budowy w niej rozpoczęte zostaną anulowane?
rozpoczęta budowa nie zostaną anulowane - zostanie wstrzymana , po zdobyciu osady można ją kontynuować
ja już gdzieś marudziłem na ten temat, ale ponawiam pytanie
dla czego można wybudować obiekt w jedno przeliczenie gospodarcze, a zburzyć go trzeba aż w dwa przeliczenia /no mniej więcej/ ??
wydaje mi się, że burzenie co 24h było by całkiem dobre, tak samo jak budowanie w jednym przeliczeniu gospodarczym.
to burzenie miewa kolosalne znaczenie, podobnie jak budowanie , a mamy do czynienia z dziejową niesprawiedliwością!
dla czego można wybudować obiekt w jedno przeliczenie gospodarcze, a zburzyć go trzeba aż w dwa przeliczenia /no mniej więcej/ ??
wydaje mi się, że burzenie co 24h było by całkiem dobre, tak samo jak budowanie w jednym przeliczeniu gospodarczym.
to burzenie miewa kolosalne znaczenie, podobnie jak budowanie , a mamy do czynienia z dziejową niesprawiedliwością!
Cytat:
mamy do czynienia z dziejową niesprawiedliwością!
To zależy od punktu widzenia :)
Luty - Ty też zapisałeś się do partii tulipaniarzy?
Przecież jeżeli przyspieszymy czas potrzebny na spalenie kolejnej budowy, to jaszczembie będą miały dodatkowy problem, a wojna będzie przynosić jeszcze większe straty niż teraz, zamiast zysku.
Przecież jeżeli przyspieszymy czas potrzebny na spalenie kolejnej budowy, to jaszczembie będą miały dodatkowy problem, a wojna będzie przynosić jeszcze większe straty niż teraz, zamiast zysku.
Hejtar - wręcz przeciwnie, szybkie palenie wzbudzi u jaszczembi chęć błyskawicznego ataku i obłowienia się - skończy się obleganie wiochy przez 37 dni aby się nachapać za darmo !!
Kwadrat prawi tak jak by zawsze siedział na wozie - więc zapewniam cię Leonie Zawodowcu, że pod wóz też kiedyś trafisz, a ja przemawiam w twojej sprawie już dzisiaj :)
Kwadrat prawi tak jak by zawsze siedział na wozie - więc zapewniam cię Leonie Zawodowcu, że pod wóz też kiedyś trafisz, a ja przemawiam w twojej sprawie już dzisiaj :)
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
