Najświeższe wątki:
Zasady gry
Czy konnica opłaca się?
Wątek w temacie: Dla początkujących
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Nie pytam w wątku "pytania i odpowiedzi", bo tamten jest raczej do prostszych pytań i odpowiedzi.
Czy konnica opłaca się?
Z tego co wyczytałem w zasadach oddział konnych kosztuje o +2 talary więcej za każdego konia niż porównywalny oddział piechoty. Czyli 50 osobowy oddział piechoty na podwójnym żołdzie kosztuje 100 talarów tygodniowo, a taki sam oddział jazdy 200 talarów. Konnica może być zaopatrzona w kopie i zbroje płytowe, ale droga do tej broni jest długa, a broń jest kosztowna (chyba). Konnica dostaje też ujemne modyfikatory na bagnach, w górach i lesie. Przy szturmie oddział jest zmieniany na piechotę. Atutami konnicy jest szybkość, mocniejsza szarża (jednorazowo) i trochę większy udźwig.
Konnica sprawia wrażenie drogiego oddziału, który można wykorzystać jedynie na łące lub stepie, albo przeciwko kiepskim oddziałom. Coś jakby prestiżowy dodatek do armii, lecz mało praktyczny i bez znaczenia w machinie wojennej.
A może się mylę? Czekam na opinie :)
Czy konnica opłaca się?
Z tego co wyczytałem w zasadach oddział konnych kosztuje o +2 talary więcej za każdego konia niż porównywalny oddział piechoty. Czyli 50 osobowy oddział piechoty na podwójnym żołdzie kosztuje 100 talarów tygodniowo, a taki sam oddział jazdy 200 talarów. Konnica może być zaopatrzona w kopie i zbroje płytowe, ale droga do tej broni jest długa, a broń jest kosztowna (chyba). Konnica dostaje też ujemne modyfikatory na bagnach, w górach i lesie. Przy szturmie oddział jest zmieniany na piechotę. Atutami konnicy jest szybkość, mocniejsza szarża (jednorazowo) i trochę większy udźwig.
Konnica sprawia wrażenie drogiego oddziału, który można wykorzystać jedynie na łące lub stepie, albo przeciwko kiepskim oddziałom. Coś jakby prestiżowy dodatek do armii, lecz mało praktyczny i bez znaczenia w machinie wojennej.
A może się mylę? Czekam na opinie :)
Kiedy po Twoim kraju będzie buszował oddział konnicy liczący 50 ludzi i widzący na dwa pola (czyli tyle co setka ludzi), a Ty nie będziesz go mógł złapać - wtedy poznasz jedną z zalet konnicy, czyli zwiad. :P
Zwiad, szybki transport. Atutem konnicy jak sam wspomniałeś jest szybkość - i jest to zaleta nie do przecenienia. Pojawiasz się znikąd, a pieszy rywal nie ma jak przerzucić swych wojsk.
A w bitwach szarża kawalerii też może być czynnikiem rozstrzygającym
Zwiad, szybki transport. Atutem konnicy jak sam wspomniałeś jest szybkość - i jest to zaleta nie do przecenienia. Pojawiasz się znikąd, a pieszy rywal nie ma jak przerzucić swych wojsk.
A w bitwach szarża kawalerii też może być czynnikiem rozstrzygającym
ehh - co za pytanie - czy opłaca się ?! Wszystko sie opłaca komuś kto zostaje hegemonem.
Konnica TO JEST czynnik rozstrzygający, a nie jakieś tam leszcze do zwiadu. Wszelkie kalkulacje biorą w łeb, kiedy trzeba wyprowadzić i nakarmić 1000 pieszych przeciw 500 wspaniałym jeźdźcom - oczywiście, jeźdźcy wbijają w glebę tych pieszych nieboraków.
Ale są pewne zasady - armii nie zaczynamy tworzyć od konnicy - bo nas na to nie stać - więc nie jest to luksus dla nieboraków słabo rozwiniętych, ale dla silnego księstwa. Pancerna jazda to duma i ukoronowanie wysiłków militarnych księcia.
Konnica TO JEST czynnik rozstrzygający, a nie jakieś tam leszcze do zwiadu. Wszelkie kalkulacje biorą w łeb, kiedy trzeba wyprowadzić i nakarmić 1000 pieszych przeciw 500 wspaniałym jeźdźcom - oczywiście, jeźdźcy wbijają w glebę tych pieszych nieboraków.
Ale są pewne zasady - armii nie zaczynamy tworzyć od konnicy - bo nas na to nie stać - więc nie jest to luksus dla nieboraków słabo rozwiniętych, ale dla silnego księstwa. Pancerna jazda to duma i ukoronowanie wysiłków militarnych księcia.
Moim zdaniem konnica jest świetna do bitew podjazdowych. Szybki atak na transport surowców pomiędzy wioskami i jeszcze szybsza ucieczka zanim wróg dotrze do naszych rycerzy. W dodatku zakucie ich w płytówki, daje im od razu +3.5 twardości, przez co padają powoli (jeśli walczy się z zwykłymi tragarzami), a kopie robią spustoszenie wśród wrogich oddziałów.
Po drugie, bohater na koniu wygląda bardziej bohatersko... tak jakoś...
Po drugie, bohater na koniu wygląda bardziej bohatersko... tak jakoś...
Post #5, autor:
Tommy
napisany: 22. maja 2011, niedziela, 12:23
zmieniany przez autora, 22. maja 2011, 12:35
napisany: 22. maja 2011, niedziela, 12:23
zmieniany przez autora, 22. maja 2011, 12:35
Najprościej odpowiadając: opinii że konnica za droga, że mało praktyczna itp. tu na forum była cała masa w różnych dyskusjach. A w praktyce w światach rycerzy każdy władca pragnie mieć dwie rzeczy: rudę (jeśli nie jest górnikiem) i... konnicę :P (jeśli nie jest jeźdźcem)
tak tak - bohater na koniu i w krawacie jest mniej awanturujący się :)
Gdy masz do podboju sąsiada z 3-4 osadami, konnicą nie ma znaczenia. Pójdziesz w kupie i będziesz miał przewagę nad mniej liczna konnicą.
Lecz gdy sąsiad ma 10, 15, 20 osad i konnicę, a Ty nie, Twoją piechotę czeka w najlepszym przypadku śmierć głodową.
To oczywiście statystyka, wyjątki pewnie by się znalazły.
Lecz gdy sąsiad ma 10, 15, 20 osad i konnicę, a Ty nie, Twoją piechotę czeka w najlepszym przypadku śmierć głodową.
To oczywiście statystyka, wyjątki pewnie by się znalazły.
Według mnie schemat walki z użyciem konnicy nie jest dopracowany. W średniowieczy(a ta gra raczej na tym okresie ma się wzorcować) dobrze wyszkolona jazda była podstawą.
Tu jazda służy do zwiady i odcinania linii zaopatrzenia.
Jazda biła też oddziały piechoty bez większych problemów.Wyjątek to niesprzyjający teren(góry,las itp.).
Dlatego też wymyślono piki, które miały powstrzymać jazdę. Jednak taki oddział wyposażony w długaśne piki był wolny i wojacy mieli obie ręce zajęte.
Dodatkowo więcej powinno się płacić za jeżdzca a nie za samo posiadanie koni.
Tu jazda służy do zwiady i odcinania linii zaopatrzenia.
Jazda biła też oddziały piechoty bez większych problemów.Wyjątek to niesprzyjający teren(góry,las itp.).
Dlatego też wymyślono piki, które miały powstrzymać jazdę. Jednak taki oddział wyposażony w długaśne piki był wolny i wojacy mieli obie ręce zajęte.
Dodatkowo więcej powinno się płacić za jeżdzca a nie za samo posiadanie koni.
I tak to właśnie tutaj działa. Tyle że aby odczuć siłę bojową jazdy, to trzeba wyhodować kilkuset konnych. W mniejszej skali konnica nie ma aż takiej siły przebicia.
1. wiecej za jezdzca miej za konia? to bedziemy mieli dragonow- ida konno, na gospodarcze zsiadaja, wsiadaja i ida konno.
2. Troche tez przejaskarwiasz, ze jazda bila oddzialy piechoty bez wiekszych problemow;-) Jesli sily byly rowne, albo piechota byli typowi chlopi to oczywiscie. Jesli jednak piechota "wytrzymala uderzenie" lub oddzieliła sie od jazdy np strumykiem i wytrzymała pierwszy impet to... jazda wcale nie miała łatwo.Wyobraz sobie, ze i owszem jestes konno, ale kon nie osloniety pancerzem, a ze wszystkich stron Ciebie i rumaka oklada 6 chlopa.... ten wlocznia Ci chce piers przeszyc, tamten toporem nogi rumakow odrabac sie stara....
Przykłady?
Hastings piechota 2 razy odpiera atak jazdy Wilhelma
Courtrai piechota flamandzka masakruje Francuzów
Cercy angielscy łucznicy mają strzelnicę z jazdy;-)
Bitwa pod Antiochią rycerstwo walczy pieszo i ...wygrywa
2. Troche tez przejaskarwiasz, ze jazda bila oddzialy piechoty bez wiekszych problemow;-) Jesli sily byly rowne, albo piechota byli typowi chlopi to oczywiscie. Jesli jednak piechota "wytrzymala uderzenie" lub oddzieliła sie od jazdy np strumykiem i wytrzymała pierwszy impet to... jazda wcale nie miała łatwo.Wyobraz sobie, ze i owszem jestes konno, ale kon nie osloniety pancerzem, a ze wszystkich stron Ciebie i rumaka oklada 6 chlopa.... ten wlocznia Ci chce piers przeszyc, tamten toporem nogi rumakow odrabac sie stara....
Przykłady?
Hastings piechota 2 razy odpiera atak jazdy Wilhelma
Courtrai piechota flamandzka masakruje Francuzów
Cercy angielscy łucznicy mają strzelnicę z jazdy;-)
Bitwa pod Antiochią rycerstwo walczy pieszo i ...wygrywa
[8] Roberto, ale więcej konkretów , podziel się jakie to niedopracowanie cię sponiewierało. 500 pieszych wytłukło 300 twoich konnych, czy może 100 sprytnych piechurów uciekło twojej konnicy? = no co, no co, no co tam się stało??
Jeśli chodzi o konie i ich rozmnażanie. Jeśli stado liczy 12 koni i 12 pracowników to wtedy wzrost jest optymalny. Co robicie gdy liczba koni rośnie? Trzynasty koń jest przenoszony do oddziału, czy stado jest większe, ale rozmnaża się mniej optymalnie? Jest jakaś ogólna liczba koni do której opłaca się trzymać w stadzie? No i czy druga stajnia jest konieczna, bo wydaje mi się, że nie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Hastings
Anglosasi są na wzgórzu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_po(...)%C3%A9cy
Anglicy odpowiednio przygotowani wilcze doły, zaostrzone pale itp.
Nie piszę, że nie ma przykładów na nieudane użycie jazdy.
Jednak według mnie w tamtym okresie odpowiednio użyta jazda wygrywała bitwy.
Z drugiej strony jak Luty słusznie zauważył nie mam dużego doświadczenia w tej grze, jedynie swoją opinię kształtuję na podstawie opisów innych graczy jak i "suchych" statystyk.
Nie piszę też że gra jest beee :). Ale płacenie koniowi za to, że jest, a nie dosiadającemu go wojakowi to też nie jest doskonałe rozwiązanie.
Anglosasi są na wzgórzu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_po(...)%C3%A9cy
Anglicy odpowiednio przygotowani wilcze doły, zaostrzone pale itp.
Nie piszę, że nie ma przykładów na nieudane użycie jazdy.
Jednak według mnie w tamtym okresie odpowiednio użyta jazda wygrywała bitwy.
Z drugiej strony jak Luty słusznie zauważył nie mam dużego doświadczenia w tej grze, jedynie swoją opinię kształtuję na podstawie opisów innych graczy jak i "suchych" statystyk.
Nie piszę też że gra jest beee :). Ale płacenie koniowi za to, że jest, a nie dosiadającemu go wojakowi to też nie jest doskonałe rozwiązanie.
Post #14, autor:
Luty
napisany: 31. maja 2011, wtorek, 22:51
zmieniany przez autora, 31. maja 2011, 22:52
napisany: 31. maja 2011, wtorek, 22:51
zmieniany przez autora, 31. maja 2011, 22:52
[12] Sebek, na temat mnożenia koni było tu już wykładów bez liku, łącznie z obliczeniami wg wzoru na wszystko.
Na temat drugiej i trzeciej stajni nie wypowiadam się - choć sam takie szaleństwa nie raz odprawiałem - jesteś w mylnym błędzie Sebek, że 12 koni to optymalna obsada dla stajni. Jak będziesz miał w jednej 50 koni , to co jakiś czas urodzą ci się dwa, a jak 100 to co jakiś czas pojawi się 3.
[13] Robert - ależ bicie piany na forum to nasze ulubione zajęcie - więc nie żałuj sobie :) = twierdzisz, że jak koń nie jest dosiadany, to automatycznie nie żre owsa?
W Lav karmienie koni i wywalanie obornika jest uproszczone aż do BULU - czyli zamiast produkować paszę itd konie żrą talary. Układ jest niemal idealny - więc nie marudź nadmiernie - lepiej wyhoduj 1000 ogonów, posadź na nich sławnych i przejedź się po mapie od morza do morza :)
Na temat drugiej i trzeciej stajni nie wypowiadam się - choć sam takie szaleństwa nie raz odprawiałem - jesteś w mylnym błędzie Sebek, że 12 koni to optymalna obsada dla stajni. Jak będziesz miał w jednej 50 koni , to co jakiś czas urodzą ci się dwa, a jak 100 to co jakiś czas pojawi się 3.
[13] Robert - ależ bicie piany na forum to nasze ulubione zajęcie - więc nie żałuj sobie :) = twierdzisz, że jak koń nie jest dosiadany, to automatycznie nie żre owsa?
W Lav karmienie koni i wywalanie obornika jest uproszczone aż do BULU - czyli zamiast produkować paszę itd konie żrą talary. Układ jest niemal idealny - więc nie marudź nadmiernie - lepiej wyhoduj 1000 ogonów, posadź na nich sławnych i przejedź się po mapie od morza do morza :)
Moim zdaniem tez jest prawie dobrze. Koń kosztuje 2T i traktuje to jako koszt nie wnikając w jego charakter tak samo jak żołd. gdzieś na form czytałem rozważania o karmieniu koni w armii mongolskiej :) Niezłe to było. :D
Dla mnie istotniejszym problemem jest jednostka wóz. Z dwóch zastępstw i moich odkrywców widzę, że raczej nie używana. Z forum wiem, że raczej marginalnie używana. Gdyby jednostka nie potrzebowała konia (tylko umownie wół lub jakaś szkapa nie bojowa) to myślę, że było by tych wozów więcej i mogłyby przewozić więcej towarów miedzy miastami oraz na wojnę woziłyby żywność. Na nich opierałby się transport, a nie na niby chłopach-niby wojsku.
Dla mnie istotniejszym problemem jest jednostka wóz. Z dwóch zastępstw i moich odkrywców widzę, że raczej nie używana. Z forum wiem, że raczej marginalnie używana. Gdyby jednostka nie potrzebowała konia (tylko umownie wół lub jakaś szkapa nie bojowa) to myślę, że było by tych wozów więcej i mogłyby przewozić więcej towarów miedzy miastami oraz na wojnę woziłyby żywność. Na nich opierałby się transport, a nie na niby chłopach-niby wojsku.
Post #16, autor:
Eryk
napisany: 1. czerwca 2011, środa, 09:06
zmieniany przez autora, 1. czerwca 2011, 09:07
napisany: 1. czerwca 2011, środa, 09:06
zmieniany przez autora, 1. czerwca 2011, 09:07
W opisach światów po ich skończeniu, w podawanych statystykach jest sporo wozów. Jeśli byłoby tak, jak piszesz, to byłaby to jedna z najdziwniejszych rzeczy. Wóz to b. dobra jednostka, nic bym tu nie zmieniał. Z wojskiem może iść masę wozów, a na te konie poźniej wsiądzie jakiś oddział. Może z produkcją części do wozu jest problem - jak np. księtwo non stop musi tłuc łuki. Nie wiem. wydaje mi się, że masz zastępstwo w takim momencie życia księstwa, że te wozy nie są zbyt potrzebne. Co nie znaczy, że ich nie ma.
Podczas pokoju pewnie bardziej opłaca się mieć łańcuszek transportowy.
Podczas pokoju pewnie bardziej opłaca się mieć łańcuszek transportowy.
Z wozem problem jest taki, że porusza się z szybkością pieszego wojownika. Dlatego w armii konnej nie będzie wozów transportujących żywność.
Koń jest najdroższą bronią, bo nie tylko trzeba ją wyprodukować ale płacić za jej posiadanie. Czy warto chłopu oderwanemu od pługa założyć opancerzenie, które kosztuje więcej niż ten chłop - może jednak bardziej optymalnie będzie zaciągnąć 2 chłopów? Czy Hejtar pozwoliłby żeby do czołgu, bardzo drogiej w produkcji i utrzymaniu maszyny, posadzić kilku nieboraków nie mających pojęcia o jej używaniu? Podobnie będzie z koniem. Słabo wyszkolony oddział posadzony na konie da przewagę ale za małą w stosunku do tego ile to kosztuje. Natomiast porządne wojsko, ludzie który miesiącami się szkolili i warci są wielokrotnie więcej od chłopstwa, niesamowicie zyskuje na wartości dodatkowo posadzone na konie, także z kolei bardzo nieoptymalnie jest jeśli takie wojsko musi łazić na piechotę bo jego właściciel zaniedbał hodowli
Pierwsze moje zastępstwo było w "nowym" świecie. Władca zdobył 4 konie chyba w jednej bitwie. Wozów nie miał. Drugie zastępstwo jest w "starym" świecie. Wozów nie ma, ale jest konnica i robi wrażenie na młodym :)
Ogólnie rozumiem, że idea jest taka. Powołuje się oddział i on ćwiczy i walczy. Cały czas dozbraja się go. W pewnym momencie są konie (kupione lub zdobyte i wyhodowane) i Oddział ten zmienia się w konnicą. Czyli konnicą zostają elitarne oddziały piesze. Rozważałem koszty i efekty. jednak czym innym jest utrzymać taki oddział małemu księstwu (5 osad) a czym innym dużemu (12 osad). Po tym drugim zastępstwie i zajrzeniu w finanse księstwa widzę, że konie są sporym kosztem, ale to księstwo po prostu na nie stać. Gdyby koni nie było to można by powołać dwa razy większą armię, ale ile by trwała produkcja żywności dla takiej masy nie mówiąc o uzbrojeniu jej. Jasno widać, że konie w późniejszym etapie gry są może i drogie, ale nie potrzebują aż takiego przemysłu tylko talary.
Wątek można uznać za zakończony. Chyba, że jakiś inny młody ma jakieś inne pytania w tej kwestii :) Zastępstwa to najlepsza wiedza chyba nawet gdy władca twierdzi, że hegemonem raczej nie będzie.
Ogólnie rozumiem, że idea jest taka. Powołuje się oddział i on ćwiczy i walczy. Cały czas dozbraja się go. W pewnym momencie są konie (kupione lub zdobyte i wyhodowane) i Oddział ten zmienia się w konnicą. Czyli konnicą zostają elitarne oddziały piesze. Rozważałem koszty i efekty. jednak czym innym jest utrzymać taki oddział małemu księstwu (5 osad) a czym innym dużemu (12 osad). Po tym drugim zastępstwie i zajrzeniu w finanse księstwa widzę, że konie są sporym kosztem, ale to księstwo po prostu na nie stać. Gdyby koni nie było to można by powołać dwa razy większą armię, ale ile by trwała produkcja żywności dla takiej masy nie mówiąc o uzbrojeniu jej. Jasno widać, że konie w późniejszym etapie gry są może i drogie, ale nie potrzebują aż takiego przemysłu tylko talary.
Wątek można uznać za zakończony. Chyba, że jakiś inny młody ma jakieś inne pytania w tej kwestii :) Zastępstwa to najlepsza wiedza chyba nawet gdy władca twierdzi, że hegemonem raczej nie będzie.
Post #20, autor:
Piwosz
napisany: 1. czerwca 2011, środa, 10:18
zmieniany przez autora, 1. czerwca 2011, 12:02
napisany: 1. czerwca 2011, środa, 10:18
zmieniany przez autora, 1. czerwca 2011, 12:02
jaja se robicie? Jak dla mnie woz to podstawa. Jak wyslesz towar kiedy armia jest gdzies indziej? Powolasz przezeraczy skarbca by transportowali cos przez cala wiecznosc do innej osady? Bedziesz uzywac wojsko zamiast do pacyfikacji i szkolenia to do dostarczania kfc a'la nasza policja :)?
Moje wypociny co do konni:
Kon - najdrozsza jednostka pod sloncem, gwozdz do trumny ksiecia ktory nie jest bogaty i nie ma odpowiedniego przychodu z osad. Rada dla nowicjuszy: konie sa smaczne.
Konny z wlocznia w ataku vs pieszy z wlocznia w obronie: Sila szarzy 6/4,5 Umiejetnosci szarzy 5,5/3,5. Konny atakuje juz zmeczony.
Czyli mozna by powiedziec ze konny jest 1,5 raza lepsza jednostka NA POCZATKU tego starcia.
50 Konnych na podwojnym zoldzie kosztuje tyle samo co 100 pieszych na podwojnym zoldzie.
Piesi dysponuja dwukrotna przewaga liczebna wiec podczas starcia maja oni szanse na dodatkowe ataki - bez ryzyka otrzymania wrogich ciosu.
Procent zabitych kompanow ma wiekszy wplyw na obnizenie morale w przypadku konnych bo jest ich mniej (by morale zchodzilo jednakowo musi zginac pieszych 2x %zabitych konnych).
Sila konnej jednostki to szarza a wiec PIERWSZA faza walki wrecz. Potem staja sie taka sama jednostka w walce jak piesi. Kazdy pancerz dodatkowo chroniacy pieszych sprawi ze zabitych w tej pierwszej fazie walki bedzie mniej a wiec sila konnych zostaje znaczaco obnizona.
Poniewaz konni mecza sie podczas jazdy rozkaz ponawiaj szarze nie ma wiekszego sensu. W dodatku trzeba podzielic oddzial by czesc mogla ponowic szarze a wiec beda przez chwile walczyc jeszcze mniejszymi silami. Ci co sie wycofuja by ponowic szarze staja sie celem dla strzelcow.
Piesi moga ostrzeliwac konnych podczas gdy konni ktorzy chca wykorzystac swoj podstawowy atut nie. Majac nawet 20 lucznikow w tej przykladowej setce pieszych, wypuszcza oni 40 strzal zanim wogole dojdzie do szarzy.
Koszt i czas dozbrojenia 100 pieszych jest 2x wiekszy, ale moga sie oni za to dzielic, laczyc, atakowac kilka celow jednoczesnie itd. Konie rodza sie wolno i stado podstawowe juz w kiedy dyma sie w stajni obciaza skarbiec. 50 konnych zjada dwa razy mniej niz 100 pieszych i moga wyzywic sie z pola w 100%.
Konni z racji malego stanu liczebnego zdobywaja szybciej doswiadczenie w walce niz tych przykladowych 100 pieszych.
Podsumowywujac: konnych do walki nie wypuszcza sie samotnie gdy nie ma sie przewagi wyszkolenia, morale, pancerza czy uzbrojenia. Z konnych mozna zrobic male szarzujace zakute i otarczowane czolgi ktore wytluka co sie da i beda przyjmowac ciosy az nadejdzie w trzeciej rundzie wlasciwa armia i bedzie walczyc ze zmeczonym przeciwnikiem.
Konni poruszaja sie szybko i moga niszczyc tabory lub wiekszej ilosci oblegac na tylach wroga i zmuszac kogos do zaniechania podazania w glab naszych ziem. Konni jako zwiad szybciej i z dalszej odleglosci odkryja teren i na dodatek zdaza uciec.
Jak sie gdzies myle to mnie poprawcie.
Moje wypociny co do konni:
Kon - najdrozsza jednostka pod sloncem, gwozdz do trumny ksiecia ktory nie jest bogaty i nie ma odpowiedniego przychodu z osad. Rada dla nowicjuszy: konie sa smaczne.
Konny z wlocznia w ataku vs pieszy z wlocznia w obronie: Sila szarzy 6/4,5 Umiejetnosci szarzy 5,5/3,5. Konny atakuje juz zmeczony.
Czyli mozna by powiedziec ze konny jest 1,5 raza lepsza jednostka NA POCZATKU tego starcia.
50 Konnych na podwojnym zoldzie kosztuje tyle samo co 100 pieszych na podwojnym zoldzie.
Piesi dysponuja dwukrotna przewaga liczebna wiec podczas starcia maja oni szanse na dodatkowe ataki - bez ryzyka otrzymania wrogich ciosu.
Procent zabitych kompanow ma wiekszy wplyw na obnizenie morale w przypadku konnych bo jest ich mniej (by morale zchodzilo jednakowo musi zginac pieszych 2x %zabitych konnych).
Sila konnej jednostki to szarza a wiec PIERWSZA faza walki wrecz. Potem staja sie taka sama jednostka w walce jak piesi. Kazdy pancerz dodatkowo chroniacy pieszych sprawi ze zabitych w tej pierwszej fazie walki bedzie mniej a wiec sila konnych zostaje znaczaco obnizona.
Poniewaz konni mecza sie podczas jazdy rozkaz ponawiaj szarze nie ma wiekszego sensu. W dodatku trzeba podzielic oddzial by czesc mogla ponowic szarze a wiec beda przez chwile walczyc jeszcze mniejszymi silami. Ci co sie wycofuja by ponowic szarze staja sie celem dla strzelcow.
Piesi moga ostrzeliwac konnych podczas gdy konni ktorzy chca wykorzystac swoj podstawowy atut nie. Majac nawet 20 lucznikow w tej przykladowej setce pieszych, wypuszcza oni 40 strzal zanim wogole dojdzie do szarzy.
Koszt i czas dozbrojenia 100 pieszych jest 2x wiekszy, ale moga sie oni za to dzielic, laczyc, atakowac kilka celow jednoczesnie itd. Konie rodza sie wolno i stado podstawowe juz w kiedy dyma sie w stajni obciaza skarbiec. 50 konnych zjada dwa razy mniej niz 100 pieszych i moga wyzywic sie z pola w 100%.
Konni z racji malego stanu liczebnego zdobywaja szybciej doswiadczenie w walce niz tych przykladowych 100 pieszych.
Podsumowywujac: konnych do walki nie wypuszcza sie samotnie gdy nie ma sie przewagi wyszkolenia, morale, pancerza czy uzbrojenia. Z konnych mozna zrobic male szarzujace zakute i otarczowane czolgi ktore wytluka co sie da i beda przyjmowac ciosy az nadejdzie w trzeciej rundzie wlasciwa armia i bedzie walczyc ze zmeczonym przeciwnikiem.
Konni poruszaja sie szybko i moga niszczyc tabory lub wiekszej ilosci oblegac na tylach wroga i zmuszac kogos do zaniechania podazania w glab naszych ziem. Konni jako zwiad szybciej i z dalszej odleglosci odkryja teren i na dodatek zdaza uciec.
Jak sie gdzies myle to mnie poprawcie.
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
