Najświeższe wątki:
Zasady gry
Dlaczego przegrałem
Wątek w temacie: O Laventharze
W wielu grach istnieją podobne wątki. A w tej grze materiału nie brakuje :)
Chętnie poczytałbym o takich przypadkach. Na dzień dzisiejszy mogę wymienić:
a) zbyt wczesna wojna, gdy księstwo mogło jeszcze rosnąć
b) zaangażowanie się w zbyt wielu konfliktach naraz
c) najazd dwóch na jednego
Może inni powspominają i będzie o czym czytać i dyskutować? :)
Chętnie poczytałbym o takich przypadkach. Na dzień dzisiejszy mogę wymienić:
a) zbyt wczesna wojna, gdy księstwo mogło jeszcze rosnąć
b) zaangażowanie się w zbyt wielu konfliktach naraz
c) najazd dwóch na jednego
Może inni powspominają i będzie o czym czytać i dyskutować? :)
Dodałbym jeszcze jedna opcję: udusiłem się- byłem zbyt pokojowy;-)
Hahaha :) Możesz rozwinąć?
Rozwinięcie wygląda tak:
Wszyscy w okół się tłuką - Ty kisisz ogóry.
Wszyscy w okół zdobywają cenne doświadczenie - Ty kisisz ogóry.
Wszyscy w okół zdobywają miasta - Ty kisisz ogóry :)
Później gdy przyjdzie co do czego - okazuje się, że wcale gigantem populacyjnym nie jesteś, masz kiepską armię i padasz aaaaa.
Wszyscy w okół się tłuką - Ty kisisz ogóry.
Wszyscy w okół zdobywają cenne doświadczenie - Ty kisisz ogóry.
Wszyscy w okół zdobywają miasta - Ty kisisz ogóry :)
Później gdy przyjdzie co do czego - okazuje się, że wcale gigantem populacyjnym nie jesteś, masz kiepską armię i padasz aaaaa.
zbyt szybko zasiedlasz wolne źródła dusząc przyrost, najgorsze jest zasiedlenie w pierwszych 2-3 tygodniach 2 źródeł po 20-30 ludzi często nawet niezależni stłuką takie miasto
Przekombinowałem:D Miałem iść na wojnę z Zakonem przeciwko Hiberni jednak stałem pod osadą Zakonu (punkt zborny) kilka dni i w końcu ruszyłem na osadę. Część armii nie zdążyła, reszta dostała po dupie.
Straciłem znaczną część armii będąc pod wpływem alkoholu i dowodząc podczas imprezy wyjazdowej u rodzinki :)
#7 pewnie nie wielu się do tego przyzna ale uważam, że tego typu przyczyny klęski występują najczęściej.
Prowadz kronike. Jak zobaczysz ze zrobiles marne postepy w stosunku do poprzedniego okresu, nie wzmocniles sie ekonomicznie, nie zdobyles osad, nie zdobyles doswiadczenia, nie pomnozyles armi, nie utrzymywales wiezi politycznych to znaczy ze zostajesz w tyle i trzeba ruszyc faldy, chociazby po to zeby zrobic zwiad. Jak twoje wojsko nie moze sie szkolic bo doswiadczenie ma za niskie to juz wogole tragedia i marnujesz zold.
Post #10, autor:
Tommy
napisany: 19. października 2011, środa, 08:31
zmieniany przez autora, 19. października 2011, 08:34
napisany: 19. października 2011, środa, 08:31
zmieniany przez autora, 19. października 2011, 08:34
Cytat:
#7 pewnie nie wielu się do tego przyzna ale uważam, że tego typu przyczyny klęski występują najczęściej.
No właśnie, sam pamiętam jak w jakimś dawnym świecie jako sojusznik nagle mnie zaatakowałeś :DCytat:
Rozwinięcie wygląda tak:
Wszyscy w okół się tłuką - Ty kisisz ogóry.
Wszyscy w okół zdobywają cenne doświadczenie - Ty kisisz ogóry.
Wszyscy w okół zdobywają miasta - Ty kisisz ogóry :)
Wszyscy w okół się tłuką - Ty kisisz ogóry.
Wszyscy w okół zdobywają cenne doświadczenie - Ty kisisz ogóry.
Wszyscy w okół zdobywają miasta - Ty kisisz ogóry :)
Mi ta opcja w życiu nie grozi. Z większości światów z jakich wylatuję to z powodu zbyt szybkich wojen :D
Więc do ogólnych powodów dodałbym jeszcze 3 powody:
1. niecierpliwość
2. niecierpliwość i..
3. niecierpliwość :D
... a cierpliwość - O, zgrozo! - Też ma dwa końce. :D
Niezdecydowanie w obliczu przeciwnika. Myślałem, że rozejdzie się po kościach.
A każdy sam, na niepewność ciężko chory.
Człowiek, stworzyciel marzeń swych i kat!
Człowiek, stworzyciel marzeń swych i kat!
Cytat:
Niezdecydowanie w obliczu przeciwnika. Myślałem, że rozejdzie się po kościach.
Oj tak tak. Często wystarczy chwila zawahania, niepewności. Zatrzymanie armii w ataku zamiast iść do przodu. Ile razy to ja miałem,że dwa lub jedno przeliczenie zawahania i przeciwnik mi zwiał lub zdążył połączyć odziały itp.
Chciwość.
Gniew.
Alkohol!
Niedocenienie przeciwnika:
Tłukło się miło, łatwo bez - rzekł bym- jakiegokolwiek zagrożenia, wszystko w 100% było pod kontrolą aż tu pach! Podlazłem konną elitą miedzy miasta i z jednego wylazł spory zastęp chłopów na koniach (byłem przekonany, że wszystkie konie wcześniej przejąłem) no i po połowie elity :(
Tłukło się miło, łatwo bez - rzekł bym- jakiegokolwiek zagrożenia, wszystko w 100% było pod kontrolą aż tu pach! Podlazłem konną elitą miedzy miasta i z jednego wylazł spory zastęp chłopów na koniach (byłem przekonany, że wszystkie konie wcześniej przejąłem) no i po połowie elity :(
Ooooo jaki fajny wątek, ja bardzo lubię swoje porażki, wygrywanie jest takie nudne:)
W pierwszym świecie zapłaciłem frycowe, wydawało mi się że łuki były silniejsze niż były
W następnym przegrałem bo dowódca składkowej armii (kiedyś było coś takiego) zapomniał zdjąć jeden łuk (niegdyś słynna Betsaida)
W innym świecie wystąpiłem w obronie jednego sąsiada atakując tego drugiego który chciał zaatakować tego pierwszego, tylko zapomniałem mu o tym powiedzieć i wjechał mi na tyły
W następnym przegrałem zanim wyszedłem na wojnę, zaatakowałem o wiele silniejszego od siebie, licząc nie wiadomo na co
Raz przegrałem też bo mnie przeciwnik wykończył nerwowo na forum świata:) (AS)
Wreszcie przegrałem też normalnie, lekceważąc sąsiada, zabierając za mało jadła i zapominając że może dostać stosy złota z całego świata
W pierwszym świecie zapłaciłem frycowe, wydawało mi się że łuki były silniejsze niż były
W następnym przegrałem bo dowódca składkowej armii (kiedyś było coś takiego) zapomniał zdjąć jeden łuk (niegdyś słynna Betsaida)
W innym świecie wystąpiłem w obronie jednego sąsiada atakując tego drugiego który chciał zaatakować tego pierwszego, tylko zapomniałem mu o tym powiedzieć i wjechał mi na tyły
W następnym przegrałem zanim wyszedłem na wojnę, zaatakowałem o wiele silniejszego od siebie, licząc nie wiadomo na co
Raz przegrałem też bo mnie przeciwnik wykończył nerwowo na forum świata:) (AS)
Wreszcie przegrałem też normalnie, lekceważąc sąsiada, zabierając za mało jadła i zapominając że może dostać stosy złota z całego świata
wątek się zrobi ciekawy dopiero jak przemówi tu bati... :)
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
