Najświeższe wątki:
Zasady gry
Gra w pełni turowa, czyli pielęgniarki i górnicy
Wątek w temacie: Zasady gry
Post #1, autor:
Adam
napisany: 24. listopada 2011, czwartek, 09:30
zmieniany przez autora, 24. listopada 2011, 09:45
napisany: 24. listopada 2011, czwartek, 09:30
zmieniany przez autora, 24. listopada 2011, 09:45
Już kiedyś zastanawiałem się czemu w grze połączono elementy rozgrywane w czasie rzeczywistym z turowymi. Na styku tych dwóch systemów często są problemy.
Dlatego proponuję system całkowicie turowy. O wszystkich poczynaniach przeciwnika dowiemy się dopiero po przeliczeniu.
Do gry dojdzie nowa mapa, która będzie tylko zamrożonym widokiem po przeliczeniu. Byłby to tylko widok pomocniczy.
Nasze poczynania "wykonujemy" tak jak teraz na mapie, ale są to propozycje.
O tym czy dojdą do skutku, dowiemy się po przeliczeniu.
Przed przeliczeniem ruchowym, to co mamy teraz, doszło by nowe, w którym według ustalonej kolejności wykonywane będą nasze poczynania:
Np:
Zmiana podatku
Rozpoczęcie budowy
Zmiany w podziale pracy
....
....
....
Łączenie oddziałów
Ataki
Dzielenie oddziałów
....
Większość naszych ruchów zostanie zawsze wykonanych na pewno, ale dojdzie kilka komunikatów informujących nas że nasi podwładni czegoś nie wykonali: oddział A nie zaatakował, powód: łączenie oddziałów.
Oczywiście podana kolejność to tylko propozycja.
Nie wiem czemu Boro zdecydował się na obecny system, bo on rodzi problemy. Może jest coś, czego nie da obejść i dlatego taki system.
Jakie problemy znikną w systemie całkowicie turowym:
Przeliczenie o 24 staje się zbędne
15 magicznych minut po przeliczeniu staje się zbędne.
Z góry ustalamy czy najpierw łączymy czy atakujemy
Koniec z czuwaniem przed szturmem, aby przeciwnik nie zobaczył jakie uzbrojenie mają obrońcy
Ogólnie traci sens zwlekanie z decyzjami.
Wszyscy są równo traktowani, Ci co mają więcej i mniej czasu.
Czy pielęgniarki i górnicy będą szczęśliwsi?
P.S.
Gdyby ten pomysł przeszedł:
Mi się jeszcze marzy połączenie gospodarczego z przeliczeniem ruchowym o 9. Wtedy wystarczy logować się 2 razy na dobę aby grać na 100%. Lecz to marzenie tylko, zbyt rewolucyjne na nasze skostniałe towarzystwo. Więc bierzcie tylko pod uwagę system w pełni turowy.
Dlatego proponuję system całkowicie turowy. O wszystkich poczynaniach przeciwnika dowiemy się dopiero po przeliczeniu.
Do gry dojdzie nowa mapa, która będzie tylko zamrożonym widokiem po przeliczeniu. Byłby to tylko widok pomocniczy.
Nasze poczynania "wykonujemy" tak jak teraz na mapie, ale są to propozycje.
O tym czy dojdą do skutku, dowiemy się po przeliczeniu.
Przed przeliczeniem ruchowym, to co mamy teraz, doszło by nowe, w którym według ustalonej kolejności wykonywane będą nasze poczynania:
Np:
Zmiana podatku
Rozpoczęcie budowy
Zmiany w podziale pracy
....
....
....
Łączenie oddziałów
Ataki
Dzielenie oddziałów
....
Większość naszych ruchów zostanie zawsze wykonanych na pewno, ale dojdzie kilka komunikatów informujących nas że nasi podwładni czegoś nie wykonali: oddział A nie zaatakował, powód: łączenie oddziałów.
Oczywiście podana kolejność to tylko propozycja.
Nie wiem czemu Boro zdecydował się na obecny system, bo on rodzi problemy. Może jest coś, czego nie da obejść i dlatego taki system.
Jakie problemy znikną w systemie całkowicie turowym:
Przeliczenie o 24 staje się zbędne
15 magicznych minut po przeliczeniu staje się zbędne.
Z góry ustalamy czy najpierw łączymy czy atakujemy
Koniec z czuwaniem przed szturmem, aby przeciwnik nie zobaczył jakie uzbrojenie mają obrońcy
Ogólnie traci sens zwlekanie z decyzjami.
Wszyscy są równo traktowani, Ci co mają więcej i mniej czasu.
Czy pielęgniarki i górnicy będą szczęśliwsi?
P.S.
Gdyby ten pomysł przeszedł:
Mi się jeszcze marzy połączenie gospodarczego z przeliczeniem ruchowym o 9. Wtedy wystarczy logować się 2 razy na dobę aby grać na 100%. Lecz to marzenie tylko, zbyt rewolucyjne na nasze skostniałe towarzystwo. Więc bierzcie tylko pod uwagę system w pełni turowy.
Skostniałe towarzystwo mało ma niestety do gadania bo osoba decyzyjna do niego nie należy. ;)
Oczywiście nie znaczy to, że poruszenia nie będzie. :D
Oczywiście nie znaczy to, że poruszenia nie będzie. :D
To mi się PODOBA :)
"Zmiana podatku
Rozpoczęcie budowy
Zmiany w podziale pracy
....
....
....
Łączenie oddziałów
Ataki
Dzielenie oddziałów"
Pierwsze 3 proponował bym wykonywać tuż przed 14.
Kolejność wydarzeń "wojskowych" jest dobrze dobrana.
"Zmiana podatku
Rozpoczęcie budowy
Zmiany w podziale pracy
....
....
....
Łączenie oddziałów
Ataki
Dzielenie oddziałów"
Pierwsze 3 proponował bym wykonywać tuż przed 14.
Kolejność wydarzeń "wojskowych" jest dobrze dobrana.
Cytat:
Już kiedyś zastanawiałem się czemu w grze połączono elementy rozgrywane w czasie rzeczywistym z turowymi.
Tyle, że to jest zaleta tej gry a nie wada, nawet jeśliby przyjąć za Tobą, że to jest przyczyna "całego zła". Przy takich zmianach, wyjdzie wyzuta z emocji, statyczna strategiczna gra planszowa. Tyle, że zamiast spojrzeć przeciwnikowi w oczy będziesz się mógł co najwyżej gapić w monitor.
Adam ja rozmyślałem o podobnym pomyśle. Ja widziałbym to tak, że mamy taką samą grę jak dziś, ale dodatkowo mamy wielki przycisk "Zakończ turę". Gracz logowałby się, wydawał polecenia i klikał przycisk po ich wykonaniu. Jeśli wszyscy gracze kliknęli by przycisk, to odbywało by się przeliczenie. W ten sposób umawiając się "na wieczór" można by poklikać i pograć kilka-kilkanaście tur w ciągu jednego dnia. Gdyby choć jeden z graczy nie mógł zalogować się w tym czasie, tury (przeliczenia) odbywałyby się klasycznie o obecnych godzinach. Każdy świat miałby wątek na forum, gdzie gracze umawialiby się na takie klikanie. Myślę, że przyspieszyłoby to rozgrywkę, zwłaszcza, gdyby taki świat wzięli gracze mający codziennie bezproblemowy dostęp do internetu. Byłby to taki "Szybki Lav" i równolegle istniałaby klasyczna wersja. Do tego pomysłu nie trzeba przerabiać za bardzo mechaniki całej gry.
Niestety Sebek trzeba bardzo przerabiać kod gry. ;)
Zamiast tego zapraszam chętnych do Civilizacji 5 (nie wiem czy jest już opcja PBEM).
Zamiast tego zapraszam chętnych do Civilizacji 5 (nie wiem czy jest już opcja PBEM).
O! Lav X to już wykopaliska, zamierzchła przeszłość, cywilizacja pogrzebana przez wulkan.
Na szczycie wygasłego krateru wyrasta nowe ziele, cudowny lek dla górników i ich sióstr ........... tak zacznie się nowa powieść demaskatorska i awanturnicza Lutego. Będzie to opus wzorowane na słynnej powieści demaskatorskiej "Grek siorba".
Na szczycie wygasłego krateru wyrasta nowe ziele, cudowny lek dla górników i ich sióstr ........... tak zacznie się nowa powieść demaskatorska i awanturnicza Lutego. Będzie to opus wzorowane na słynnej powieści demaskatorskiej "Grek siorba".
4
Świetna uwaga, a post 5 to komentarz do niej.
Nie lubię tendencji części graczy do ogameowania tej gry. Ja się cieszę jej tempem, mogę w nią grać na 100% nie niszcząc sobie życia rodzinnego.
Emocje pozytywne to mam jak wracam z pracy przez park: mapa w głowie, 30 minut planowania.
Czuwanie przed 19 i klikanie odśwież, albo budzik w niedzielę na 8: 50, to są emocje negatywne emocje którym czasem ulegam. Tanie emocje które nie zależą od mojej inteligencji, a od czasu którym dysponuję.
To świetna uwaga, bo pokazuje że sprawa oprze się wizje gry, czas rzeczywisty dla tych co chcą więcej szybciej, a tych co cenią stateczność tej gry, a jej to ma w sobie z gry czasu rzeczywistego traktują jako nierówne traktowanie graczy.
Świetna uwaga, a post 5 to komentarz do niej.
Nie lubię tendencji części graczy do ogameowania tej gry. Ja się cieszę jej tempem, mogę w nią grać na 100% nie niszcząc sobie życia rodzinnego.
Emocje pozytywne to mam jak wracam z pracy przez park: mapa w głowie, 30 minut planowania.
Czuwanie przed 19 i klikanie odśwież, albo budzik w niedzielę na 8: 50, to są emocje negatywne emocje którym czasem ulegam. Tanie emocje które nie zależą od mojej inteligencji, a od czasu którym dysponuję.
To świetna uwaga, bo pokazuje że sprawa oprze się wizje gry, czas rzeczywisty dla tych co chcą więcej szybciej, a tych co cenią stateczność tej gry, a jej to ma w sobie z gry czasu rzeczywistego traktują jako nierówne traktowanie graczy.
A pisanie listów też turowe?
Nuda, nuda, trzeba coś wymyślić. Towarzystwo jest skostniałe, na szczęście ja jestem fajny i mam znowu fajny pomysł. Czym zasłużyłem sobie na ten los wśród skamielin, ja, reformator?
Nuda, nuda, trzeba coś wymyślić. Towarzystwo jest skostniałe, na szczęście ja jestem fajny i mam znowu fajny pomysł. Czym zasłużyłem sobie na ten los wśród skamielin, ja, reformator?
Właśnie listy :) Nikt do mnie nie pisze! Chyba, że ja zagadam to grzecznie odpisują, choć czasem zbyt lakonicznie. Widocznie skostniałe palce już tak mają :D
#9 ;)
#9 ;)
Post #11, autor:
Adam
napisany: 24. listopada 2011, czwartek, 11:05
zmieniany przez autora, 24. listopada 2011, 11:09
napisany: 24. listopada 2011, czwartek, 11:05
zmieniany przez autora, 24. listopada 2011, 11:09
Listy, normalnie tak jak teraz.
Możecie opisać jakie emocje stracicie, co się wam tak podoba, a potem tego braknie?
Pytam poważnie, bo ja nie czuje że coś stracę. Klikanie odśwież przed przeliczeniem mnie nie kręci.
Możecie opisać jakie emocje stracicie, co się wam tak podoba, a potem tego braknie?
Pytam poważnie, bo ja nie czuje że coś stracę. Klikanie odśwież przed przeliczeniem mnie nie kręci.
Ja Cię popieram Adamie.
Adamie w Twoim układzie wszystkie szczegóły techniczne jak:
- obleganie
- atakowanie
- przekazywanie / odkładanie towarów
- przekazywanie oddziałów
- łączenie oddziałów
- nawiązywanie kontaktów
i milion innych pewnie będą działy się jedynie dwa razy dziennie
dla mnie zuboży to grę, choć pewnie także by trochę ją ułatwiło.
- obleganie
- atakowanie
- przekazywanie / odkładanie towarów
- przekazywanie oddziałów
- łączenie oddziałów
- nawiązywanie kontaktów
i milion innych pewnie będą działy się jedynie dwa razy dziennie
dla mnie zuboży to grę, choć pewnie także by trochę ją ułatwiło.
A symulator? Jak mam sprawdzać coś w symulatorze?
Źle zrozumieliście:
Przeliczenie 9 rano
Jedna mapa to zamrożony obraz po przeliczeniu, nazwijmy ją mapą przeliczenia.
Druga mapa, nazwijmy ja mapą rozkazów, jest taka jak teraz, czyli zmieni się na niej wszystko tak jak obecnie, tak samo zakładki osad, oddziałów. Tam się wszystko będzie zmieniało na bieżąco.
Czyli bawicie się grą od 9 do 14, tak samo jak teraz, z tą różnicą że nie widzicie co robi przeciwnik, a wasze rozkazy są zapamiętane przez system.
Jeśli dzielisz oddział system to zapamiętuje jeśli go potem połączysz też to zapamięta.
Na mapie rozkazów wszystko zmienia się tak jakby wam każdy rozkaz przechodził.
Potem następuje 14, przerywa w rozkazach, wtedy system odtwarza zapamiętane rozkazy, sam sobie nie możesz wydać sprzecznych rozkazów, system odtworzy to tak jak je zadajesz.
Lecz przeciwnik może się wtrącić, np atakując czy oblegając, wtedy postępuje według listy rozkazów, i jeśli dzielisz oddział, a przeciwnik go zaatakował, twój rozkaz nie dochodzi do skutku. Przejdą dalej tylko te rozkazy które nie kolidują z rozkazem ataku.
To także wyjaśnia jak korzystać z symulatora. Między 9 a 14, możesz robić wszystko przecież.
Przeliczenie 9 rano
Jedna mapa to zamrożony obraz po przeliczeniu, nazwijmy ją mapą przeliczenia.
Druga mapa, nazwijmy ja mapą rozkazów, jest taka jak teraz, czyli zmieni się na niej wszystko tak jak obecnie, tak samo zakładki osad, oddziałów. Tam się wszystko będzie zmieniało na bieżąco.
Czyli bawicie się grą od 9 do 14, tak samo jak teraz, z tą różnicą że nie widzicie co robi przeciwnik, a wasze rozkazy są zapamiętane przez system.
Jeśli dzielisz oddział system to zapamiętuje jeśli go potem połączysz też to zapamięta.
Na mapie rozkazów wszystko zmienia się tak jakby wam każdy rozkaz przechodził.
Potem następuje 14, przerywa w rozkazach, wtedy system odtwarza zapamiętane rozkazy, sam sobie nie możesz wydać sprzecznych rozkazów, system odtworzy to tak jak je zadajesz.
Lecz przeciwnik może się wtrącić, np atakując czy oblegając, wtedy postępuje według listy rozkazów, i jeśli dzielisz oddział, a przeciwnik go zaatakował, twój rozkaz nie dochodzi do skutku. Przejdą dalej tylko te rozkazy które nie kolidują z rozkazem ataku.
To także wyjaśnia jak korzystać z symulatora. Między 9 a 14, możesz robić wszystko przecież.
Cytat:
z tą różnicą że nie widzicie co robi przeciwnik,
Czyli przekazywanie / wyrzucanie towaru, ludzi etc fizycznie będzie miało miejsce dopiero o 9 lub 19.
Stracą na znaczeniu wszystkie myki typu podpuszczanie szturmujących częściowym uzbrajaniem obrońców czy uzbrajanie ich inaczej niż planujemy ich ubrać do bitwy.
W ogóle konsekwencji miało by to naprawdę multum. Nie chce mi się nawet wszystkich analizować. To była potężna zmiana gry.
Cytat:
Stracą na znaczeniu wszystkie myki
typu podpuszczanie szturmujących
częściowym uzbrajaniem obrońców
czy uzbrajanie ich inaczej niż
planujemy ich ubrać do bitwy.
typu podpuszczanie szturmujących
częściowym uzbrajaniem obrońców
czy uzbrajanie ich inaczej niż
planujemy ich ubrać do bitwy.
Te myki nie wynikają z inteligencji gracza, ale większej ilości czasu.
Gdy ktoś ma 2 zmianę, musi ustawić wojsko przed szturmem wcześniej. Przeciwnik korzysta.
Jak mają oboje czas zwlekają z rozkazami do ostatniej minuty, aby przeciwnik nie mógł zareagować.
Z nami grają niewidomi, jeden ma szybsze łącze drugi wolne, mam się czuć sprytniejszy bo wystawiłem obrońców w ostatniej chwili, a oni nie dali rady zareagować?
Myki których wam szkoda bazują na niemożności reakcji przeciwnika z braku czasu, nie jego mniejszych zdolnościach.
Adam , czemu się bawisz w adwokata niewidomych ???
Nie słyszałem aby niewidomi mieli jakieś szczególne żale do gry. Po prostu grają dla przyjemności, nawet jak ich ktoś skopie, to nie robią z tego dramatu , bo oni też kogoś mogą skopać, np. górnika dołowego i jego siostrę.
Przecież tobie nie chodzi o "poprawienie" gry tylko o DOSTOSOWANIE jej do twego trybu życia i pracy.
Denerwuje cię to, że nie wygrywasz, czy że twoja forsa się marnuje kiedy jesteś bez dostępu do neta?
Nie słyszałem aby niewidomi mieli jakieś szczególne żale do gry. Po prostu grają dla przyjemności, nawet jak ich ktoś skopie, to nie robią z tego dramatu , bo oni też kogoś mogą skopać, np. górnika dołowego i jego siostrę.
Przecież tobie nie chodzi o "poprawienie" gry tylko o DOSTOSOWANIE jej do twego trybu życia i pracy.
Denerwuje cię to, że nie wygrywasz, czy że twoja forsa się marnuje kiedy jesteś bez dostępu do neta?
Cytat:
Przecież tobie nie chodzi o "poprawienie" gry tylko o DOSTOSOWANIE jej do twego trybu życia i pracy.
Denerwuje cię to, że nie wygrywasz, czy że twoja forsa się marnuje kiedy jesteś bez dostępu do neta?
Denerwuje cię to, że nie wygrywasz, czy że twoja forsa się marnuje kiedy jesteś bez dostępu do neta?
To dostosowanie to wyrównywanie szans. Nie powinno Cię to drażnić, bo to elementarne fair play jest. Są idee stojące za grą i dopóki jakiś element nie pasuje dotąd młodzi/starzy gracze będą rzucać pomysłami (mniej/bardziej trafionymi) pomysłami.
Nie wiem jak Adam, ale mnie przyjemność sprawia samo granie. Na zwycięstwie mniej mi zależy. Podejrzewam, że jemu też.
Sebek - skoro przyjemność sprawia ci samo granie , to uszanuj to, że masz z kim grać i nie jest to tylko Adam.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
