Hu hu ha zima zla

Wątek w temacie: Inne

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 4 5
Post #1, autor: Piwosz
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 09:09
awatar
Niech oni juz tak nie walcza z globalnym ociepleniem - wygralismy :D

2 tydzien -25-30, ravka 03 z nowym akumulatorem siadla, drzwi poprzymarzaly mimo wazelinki, maska przymarzla do grila, ale wazelinka pomogla i tym razem sie odkleila.

Landryna jeszcze chodzi, zamki w drzwiach maja problemy.

W hotelu lazienka nad podsiubitka zamarzla mimo napchania tam takiej ilosci waty ze hej.

drzwi garazowe otwieram ja. Zona nie daje rady, za duze opory na rolkach mimo smaru.

Kominek pali na calego i nie da sie go zagotowac - taka jest wymiana ciepla na grzejnikach. Wale cale pienki ktore ledwo sie mieszcza. Jak na razie kominek daje rade - nadal nie odpalilem pieca olejowego.

Dajecie rady?

Post #2, autor: SebekS
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 09:18
awatar
Ja dziś na termometrze zobaczyłem -20 stopni C o 8 rano. I nie mam bieżącej wody, bo jakaś awaria jest.

Za to w pracy sprzedajemy takie ilości ogrzewania elektrycznego, że prawdopodobnie na weekend zostaniemy bez towaru. Na szczęście od poniedziałku do środy mamy cztery dostawy. Część asortymentu tak zwanego "sezon" już nie ma w sprzedaży. Są takie dni, że obroty dwa razy wyższe niż rok temu :D

Rewelacyjnie idą też nagrzewnice gazowe, piecyki gazowe, butle itd :)

Zapewne warsztaty samochodowe też mają żniwa. Mi padły dwie żarówki na raz w Clio. Tak to bywa z delikatnymi francuskimi samochodami :/

Post #3, autor: Zatara
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 10:26
awatar
U mnie w Jeleniej Górze dziś w nocy -24 stopnie C. Grzejniki chodzą umiarkowanie- żeby nie zbankrutować, kominek grzeje cały czas. Temperatura w mieszkaniu około 22 C przy ciągłym grzaniu. Samochody póki co odpalaja za pierwszym razem - oba benzyniaki z nowymi akumulatorami.
Mam nadzieje, ze wkrótce się ociepli.

Post #4, autor: Rouge
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 10:33
awatar
Minus 24, domek mam 1,5 pustaka z 10 styropianu, piec na gaz nieprzesadnie pracuje.Nissanik odpala od razu aż się dziwię.Jak chwycą mrozy to wyjmę czapkę i rękawiczki do chodzenia na zewnątrz.W kalpkach do sklepu już nie chodzę od -15tu.

Post #5, autor: Piwosz
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 11:37
awatar
za krotkie dystanse do pokonania zeby sie ta ravka mogla porzadnie naladowac. Z kolei wyjecie akumulatora to rozbiorka tych wszystkich poronionych klapeczek. W landrynie baterie mam pod siedzeniem, pyk i juz mam akumulator w domciu.

Rouge samochod garazowany, ropa benzyna?

ja juz nie gonie w klapkach po drzewo hehe.

Post #6, autor: SAMURAYA
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 12:33
awatar
Temat jak najbardziej na czasie. Na Podlasiu w nocy minus 29 st. w dzień minus 20. Ale śniegu nie jest dużo.
Nie ma co narzekać. Kiedyś - za czasów szkolnych - w każdą zimę mróz około -20 trzymał ze 3 tygodnie non stop, i co roku było przynajmniej kilka dni z temperaturą około -30 - -33 st. Śniegu też było jakby więcej, znacznie więcej.

Piwosz, nie lepiej te pieńki porąbać na drobne? przecież sumaryczna powierzchnia spalania wielu cieńszych szczap będzie zdecydowanie większa niż powierzchnia jaką płonie cały pieniek, więc i uzysk ciepła (na jednostkę czasu) powinien być większy.

Post #7, autor: Chudy Loco
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 13:04
awatar
Cytat:
przecież sumaryczna powierzchnia spalania wielu cieńszych szczap będzie zdecydowanie większa niż powierzchnia jaką płonie cały pieniek, więc i uzysk ciepła (na jednostkę czasu) powinien być większy.


;O Zawsze myślałem, że jak coś się dłużej pali to lepiej a tu proszę taki news hehe

w Piotrkowie Tryb. dziś było -25, szkoda, że mnie sesja ciśnie bo bym na rybki wyskoczył na lód, podobno okonie nieźle biorą.

Post #8, autor: Baron Mannerheim
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 13:12
awatar
Rano w woj. lubelskim było -22 w nocy nie wiem ile bo termometr mam w samochodzie .... Samochód odpalił (Dacia logan) bez problemu po wyłączeniu radia i klimy :) .... Co do domu - piec olejowy przestawiony na 65 stopni i w domu w zależności od pokoju 18-25

Post #9, autor: Piwosz
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 13:44
awatar
Samuraya, ja nie chce miec na piecu chwilowo 90c tylko dlugo z 75c. Tym sposobem nie musze zapuszczac wychlodzonego kominka rano a na zbiorniku jest stale 60 i nie trzeba palic jak wariat zeby dogrzac te 300l wody.

Post #10, autor: Aguirre
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 13:54
awatar
Zamość tylko -25 rano, bywało dużo gorzej oj bywało my tu przyzwyczajone:) choć pewnie u Piwosza jeszcze zimniej
A podobno silne mrozy mogą wytępić komary i kleszcze, ale te ostatnie to tak do -35 powinno spadać

Post #11, autor: Hejtar
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 14:04
zmieniany przez autora, 3. lutego 2012, 14:04
awatar
To pierwsza zima od ćwierćwiecza, podczas której temperatury są mi najzupełniej obojętne. Wspaniałe uczucie ;)

Nigdy szczególnie nie lubiłem "odpoczywać" w zimie pod namiotem lub w deklu, gdy temp. spadała poniżej 10 stopni poniżej zera :)

Post #12, autor: Piwosz
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 14:26
awatar
cos o tym wiem :/ Chocbym nie wiem jak sie ubral, a naprawde potrafie sie dobrze ubrac, to zawsze na ambonie marzne od stop. Ostatnio siedzialem w korzuchu po kostki i w spiworze i jak sie czlowiek nie rusza to i tak zmarznie na kosc przy takich temp jak wieje od pol. Co ciekawe szybciej marznie sie w butach niz bez. Jedyny patent ktory pozwala wytrzymac to wegle na patelni wysypanej piaskiem i grzanie lap i nog na zmiane, taki mini koksownik.

Post #13, autor: Czarny
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 14:28
awatar
Proponuje gorące kamienie wsadzane w spodnie. Stary indiański sposób.
-----------------------------
U mnie w mieszkaniu jest tak, jak w lato, tylko że okna zamknięte :P

Post #14, autor: Paburro
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 14:58
awatar
W stolicy dolnego śląska dziś rano było -18. Jak do tej pory tramwaje śmigają, poczciwy diesel focus odpala, w mieszkaniu 21-22. Ale grzejniki odkręcona na max.

Jedyny problem to wyjście z domu rano, codziennie walczę ze sobą, co by nie zasymulować i zostać w domu, ale wtedy i tak bym musiał wyjść do lekarza i poudawać :-)

Post #15, autor: Tyberion
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 15:24
awatar
Beskid Sądecki -26, śniegu mało mróz najbardziej odczuwalny gdy wiatr od strony rzeki wieje. Auta odpalają bez większych problemów.
Piec Defro sztuka nówka grzeje jak oszalały spala wszystko. Należny jednak pamiętać aby około 22-23 do niego dołożyć ostatni raz aby temp. utrzymał.
Dwie kondygnacje spokojnie wygrzeje trzecia górna która w połowie zamieszkana jest do najcieplejszych nie należy ale da się wytrzymać. Ogólnie to lepiej mi się zasypia gdy chłodniej jest ;)

Post #16, autor: Lomion
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 18:55
awatar
Cytat:
ravka 03 z nowym akumulatorem siadla
(...)
drzwi poprzymarzaly mimo wazelinki
(...)
maska przymarzla do grila, ale wazelinka pomogla
(...)
Landryna jeszcze chodzi
(...)
zamki w drzwiach maja problemy.
(...)
lazienka zamarzla mimo napchania tam takiej ilosci waty ze hej
(...)
Zona nie daje rady, za duze opory na rolkach mimo smaru.
(...)
Jak na razie kominek daje rade


W takich chwilach cieszę się że mieszkam w bloku i moim jedynym zmartwieniem jest czy wziąłem rękawiczki :)

Post #17, autor: SebekS
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 19:02
awatar
No blok wygodna rzecz :) Ale dzisiejszy brak wody zaskakuje takich mieszczuchów jak my. Ani spuścić wodę w toalecie, ani umyć ręce nie mówiąc już o herbacie czy zupce chińskiej ;)

W takim bloku to ani wiadra, ani studni :)

Na szczęście dziś nie musiałem iść do pracy :)

Post #18, autor: mularzx
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 20:15
zmieniany przez autora, 3. lutego 2012, 20:24
awatar
No i jednak okazało się, że studnie są potrzebne :P

Aha na Pomorzu Środkowym dziś rano o 6 było -24C, morda trochę sztywniała. Piwosz, dopóki będziesz wrzucał pieńki do kominka to olejowego nie będzie w ogóle potrzeby odpalać. Ja palę jak wrócę do domu i jeszcze nie śpię czyli jakieś 6-8 godzin na dobę i czasami przez pozostały czas gazówka się nawet nie włączy. A jak jest wolny dzień i rozpalę wcześniej to wieczorem mam na górze mam saunę.

Post #19, autor: Amras DelMonte
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 22:11
brak awatara
Na Pomorzu Zachodnim niby mam , w porównaniu z Wami, biegun ciepła, ale i tak rano czy wieczorem tragedia;) Dla kierowców jedyny plus taki, że przenośne fotoradary podobno działają tylko do - 10.....

Post #20, autor: fresco
napisany: 3. lutego 2012, piątek, 22:38
awatar
A u mnie w Oświęcimiu -26. Czyli wszystko w normie.
Tylko miału kurde dużo mi idzie i nie jest tak naprawdę gorąco w domu. Dochodzę do wniosku, że jednak mój dom ma wady konstrukcyjne, bo wieje mi strasznie od okien tj. dokładniej od złączeń framugi ze ścianą.
No i mam śmieszną sprawę, piwnica ciepła, parter zimny, że strach i poddasze ciepłe.

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 4 5
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: