Najświeższe wątki:
Zasady gry
Ingens Dedecus - rozstrzygnięty!
Komentowana aktualność: Ingens Dedecus - rozstrzygnięty!
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Post #1, autor:
Avathar
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 11:12
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 11:13
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 11:12
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 11:13
Gratuluję zwycięzcom Korony Imperatora.
Oraz przegranym wspaniałej gry i walki do ostatniego człowieka.
Przyznam, że bardzo miło było patronować temu światu.
Gratuluję również świetnych Kronik.
Świetnych to za mało powiedziane. REWELACYJNYCH
Oraz przegranym wspaniałej gry i walki do ostatniego człowieka.
Przyznam, że bardzo miło było patronować temu światu.
Gratuluję również świetnych Kronik.
Świetnych to za mało powiedziane. REWELACYJNYCH
Nich zwycięzcy pochwalą się jak to zrobili.
Świetny świat :)
Nie mam się czym co prawda chwalić, ale zabawę miałem przednią :P
Od pierwszych do ostatnich swoich dni cały czas się tłukłem :P
Czyli to co najsmaczniejsze w lavie :P
Nie mam się czym co prawda chwalić, ale zabawę miałem przednią :P
Od pierwszych do ostatnich swoich dni cały czas się tłukłem :P
Czyli to co najsmaczniejsze w lavie :P
O!
To się przedstawię, póki Mularz nie zauważył.
Gał, brat Wała, do usług.
To się przedstawię, póki Mularz nie zauważył.
Gał, brat Wała, do usług.
Wał, brat Gała :)
to już?
chyba coś przespałem z tego lęku...
Heimdall II Lękliwy, władca księstwa Czarna Skała
to mój pierwszy świat od początku do końca, wytrwałem mimo początkowych pomyłek, ale warto było
chyba coś przespałem z tego lęku...
Heimdall II Lękliwy, władca księstwa Czarna Skała
to mój pierwszy świat od początku do końca, wytrwałem mimo początkowych pomyłek, ale warto było
O ja Cię kręcę - dożyłem końca (dzisiaj skończyłoby mi się żarcie w ostatniej mojej twierdzy) - to jakiś cud. Co się stało? Florencja skapitulowała czy przespała swoje szanse? Przecież miała strasznych tych swoich siepaczy.
Tak w ogóle kłania się Scabandari z Tiste Edur.
Tak w ogóle kłania się Scabandari z Tiste Edur.
ALE lipa !!!! miała być taka sroga ustawka - a tu ... zwycięstwo hodowców TULIPANÓW - co za podstęp , normalnie już nie zielony stolik, ale zielona sala porodowa - Florencja życzy wszystkim babom Dziadoszyckim duużo pociechy z licznego potomstwa.
Post #9, autor:
mularzx
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 12:08
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 12:09
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 12:08
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 12:09
Nasza armia jest co prawda niezmierzona, ale co do ustawki mieliśmy pewne wątpliwości natury etycznej oczywiście :). Dlatego postawiliśmy na baby i przejęcie ludności Klanu :) Poza tym spójrz na mapę, jesteście niemalże okrążeni :P
Post #10, autor:
jedidia
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 12:10
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 12:23
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 12:10
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 12:23
Cytat:
Świat zostaje zakończony w momencie, gdy któryś władca spełnia jeden z warunków:
1. Wraz ze swymi lennikami sprawuje rządy nad co najmniej 75% populacji księstw,
2. Populacja jego księstwa stanowi co najmniej 50% populacji księstw.
1. Wraz ze swymi lennikami sprawuje rządy nad co najmniej 75% populacji księstw,
2. Populacja jego księstwa stanowi co najmniej 50% populacji księstw.
Donatelllo Podest i Gonfalonier Republiki się kłania.
Gratulacje Wałgałom. Wg zasad gry wygrali. Juz wczesniej pisałem iz zasada 50 % jest wysoce szkodliwa ponieważ prowadzi do sytuacji gdzie mamy dwu równoważnych rywali a system typuje sobie zwycięzce.
Nie znam dokładnie stanu armii Wałgałów ale armia Florencji to potęga- pod wzgledem wytrenowanych umiejetnosci, ilosci koni i uzbrojenia. Dziwne wg mnie ze Patron nie potrafił byc elastyczny i poczekac do decydujacego starcia. Wg mnie taka zagrywaka popsuła grę.
Grałem jako zastepca więc nie moja rzecz się wykłócać.
Wałgałów doceniam aczkolwiek Florencja nie została przez NIKOGO pokonana i ma szanse na wygraną. Takie kończenie światów nie przysporzy zwolenników lav.
Pozdrawiam. Dłuzszy czas myślałem jak sie z lav wykrecic i ta okolicznosc spada mi z Nieba.
A tak szczerze- po co tak szybko to kończyc? Dla punkcików? 386 dni i znowu jakieś nijakie zakończenie?
Cytat:
Dziwne wg mnie ze Patron nie potrafił byc elastyczny i poczekac do decydujacego starcia
Było jeszcze poczekać z pół roku z tym starciemWidzę że bezbłędnie namierzyłem who is who:)
Kłania się Aldriht de Volpe
Post #12, autor:
Avathar
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 12:17
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 12:30
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 12:17
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 12:30
Jedidia, to nie patron zdecydował o zakończeniu świata.
A propos Ustawki. Z chęcią popatrzyłbym sobie jak Florencja dostaje łupnia (pierwszy i ostatni raz w tym sezonie) ale zanim by do niej doszło pewnie minęłyby ze 2 miesiące.
A propos Ustawki. Z chęcią popatrzyłbym sobie jak Florencja dostaje łupnia (pierwszy i ostatni raz w tym sezonie) ale zanim by do niej doszło pewnie minęłyby ze 2 miesiące.
Nie - no nie ma co wybrzydzać na zakończenie - odbyło się zgodnie z regułami. Dziadoszyce prowadziły dobrą politykę i ciagłe działania wojenne, a we Florencji nastąpiło uśpienie i samozadowolenie z potęgi militarnej. W senacie padały głosy o konieczności ataku na Wałgałów ale jak to w demokracji - na gadaniu się kończyło.
Czekamy aż przemówi Pater Patris.
Czekamy aż przemówi Pater Patris.
Jakiś czas temu była gdzieś mowa o tym że skończyć świat iloscią ludzi to trudne- pytanko do Wałgałów- planowaliście tak czy samo wyszło?
Kłania się jedna z hmm czteech części Amelii II. Korzystając z okazji, chciałbym podziękować Frescowi, jako hmm tytularnej Amelii, Malcolmowi II za wsparcie moich militarnych umiejętności w pierwszej fazie walk z wołyniem, a także lechicie, za wytrwanie w księstwie do końca pozdrawiam wszystkich graczy i gratuluję braciom, których rozszyfrowałem od samego początku. Jediego też niesposób z kim innym pomylić.
No proszę bardzo, a więc to Ty Aguirre byłeś naszym cierniem uprzykrzonym :)
Jedi mamy 1750 żołnierzy i 850 koni, kolczug co prawda nie za dużo, ale za to masę kusz.
Być może świat trzeba było rozstrzygnąć po ostatniej bitwie Florencji z Klanem, co rozważaliśmy. Uderzenie w plecy wydawało się najrozsądniejszym wyjściem i byliśmy właściwe gotowi, ale Czarny czuł niesmak i nie chciał zdradzać, dlatego poszliśmy na Klan licząc, że sprawy same się rozwiążą i rozwiązały się...
Jedi mamy 1750 żołnierzy i 850 koni, kolczug co prawda nie za dużo, ale za to masę kusz.
Być może świat trzeba było rozstrzygnąć po ostatniej bitwie Florencji z Klanem, co rozważaliśmy. Uderzenie w plecy wydawało się najrozsądniejszym wyjściem i byliśmy właściwe gotowi, ale Czarny czuł niesmak i nie chciał zdradzać, dlatego poszliśmy na Klan licząc, że sprawy same się rozwiążą i rozwiązały się...
Krzywy według naszych wyliczeń Florencja była w pewnym momencie największa. Nie wiem co zahamowało jej rozwój, w każdym razie Czarny obawiał się wtedy że to my przegramy ilościowo.
Post #18, autor:
jedidia
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 12:52
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 12:58
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 12:52
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 12:58
Florencja miała co najmniej 3 takie sytuacje o jakiej mówisz-gdzie moglismy dac wam cios w plecy ale nie daliśmy. Taki był układ i wiedziałem że gra Czarny i ze na taki układ pójdzie.
Kusz mamy co najmniej tyle co wy-po 200 szt w 3 czołowych twierdzach plus w wojsku. 400 mieczy i 400 kolczug lekko licząc. 730 koni. Najważniejsi z tego byli kolesie z wytrenowanym do 7,7-7,4 ws plus inni odrobinę gorsi .
Inna sprawa że bitwa pod Włodzimierzem gdzie system posłał do bitwy wojów na pieszo choć byli konno. Roznieśliśmy armie Klanu na piechotę. Gdyby walczyli konno nasza armia była by juz poza zasiegiem pod wzgledem doświadczenia.
Kusz mamy co najmniej tyle co wy-po 200 szt w 3 czołowych twierdzach plus w wojsku. 400 mieczy i 400 kolczug lekko licząc. 730 koni. Najważniejsi z tego byli kolesie z wytrenowanym do 7,7-7,4 ws plus inni odrobinę gorsi .
Inna sprawa że bitwa pod Włodzimierzem gdzie system posłał do bitwy wojów na pieszo choć byli konno. Roznieśliśmy armie Klanu na piechotę. Gdyby walczyli konno nasza armia była by juz poza zasiegiem pod wzgledem doświadczenia.
Cytat:
a więc to Ty Aguirre byłeś naszym cierniem uprzykrzonym :)
co było robić, dość szybko zorientowałem się że nie popełniacie błędów a i teren pofarcił wam, szliście na hegemona, nie mogłem pojąc dlaczego Florencja weszła z wami w układ
Bo była większa od nas... a my walczyliśmy na dwóch odległych od siebie frontach. Gdyby nas sieknęli wcześniej jak mówi Jedik to nie wiem czy Klan zdołałby ten fakt wykorzystać... miaqł za mało koni.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
