Ingens Dedecus - rozstrzygnięty!

Komentowana aktualność: Ingens Dedecus - rozstrzygnięty!

Wątek w temacie: Komentarze do aktualności

Wyniki od 41 do 60. Przejdź do strony: 1 2 3 4 5 ... 16
Post #41, autor: wiliam
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 14:46
awatar
Cytat:
Volheria, Tiste i Auir miały taki sam sojusz od samego poczatku aż do końca

Nie żartuj .... Wojna z Volherią położyła mnie na gospodarcze łopatki. Rozejm gdy się pojawił był i tak tylko rozejmem - choć tam coś razem kombinowaliśmy zawsze starałem się mieć wojska na granicy no i na podwójnym żołdzie ... . Z pierwszym władcą Auir nie miałem żadnych układów (pomijając zajęcie jego osad :P), nowy władca rozpoczął swoje władanie od nieudanego najazdu na mnie - dopiero potem w obliczu Waszego najazdu zaczął współpracować.

Post #42, autor: jedidia
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 14:46
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 14:48
awatar
Do Klanu.
Jasne że teraz żałuję. Tyle że ni jak nie widziałem ze rzeczywiście chcecie atakować Wałgałów. Od samego początku świata chciałem cos z Wami zmontowac ale nie wychodziło nic.

Każdy popełnia błędy-moim błędem było że na poważnie nie wziąłem opcje że Wałgałowie chcą wygrać tulipanami. Liczyłem że Klan ma ok 2k. Nie wiem- dla mnie to odrobine dziwne. Przecież nie ma żadnego rankingu. Gramy dla przyjemności. A na koniec świata zaczynają się jakieś cuda nad urna aby tylko wygrać.

Mi nikt nie zabierze przyjemności i sławy wodza który pokonał tylu dzielnych i silnych przeciwników. A że z tego nie ma punkcików..Cóz. Lav nie szanuje czasu graczy i dla mnie takie zakończenie to policzek dla 386 moich dni.

Jest po prostu różnica z jakim przeciwnikiem walczysz. Poważny przeciwnik zostawi spalona ziemie i puste miasta. A Nowicjusz odda Ci pełne miasta z zapasami.

Post #43, autor: Aguirre
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 14:46
awatar
Cytat:
gdyby Aldriht skoordynował ataki z Arturusem
Za pierwszym razem jeszcze go nie znałem, drugi był skoordynowany, właściwie poszedłem wtedy bez żarcia na jego życzenie wiedząc że nic nie dam rady zdobyć, ale dał się wam pobić, trzeciego i czwartego nie było już z kim koordynować, chyba już miał dość

Post #44, autor: greghor
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 14:52
awatar
Tzn - teraz Klan ma kilkuset ludzi. Zanim Wałgałowie wderzyli od północy, to było chyba ponad 2 tys, tyle że kwiat rycerstwa zginął na terenach Florencjii...
"moim błędem było że na poważnie nie wziąłem opcje że Wałgałowie chcą wygrać tulipanami." - wiedziałeś, że to gra Czarny i nie wziołeś pod uwagę, że to tulipaniarz,;? Tym bardziej jeszcze ta nazwa - Wał i Gał. Przecież jesli miałeś pewność że Wał to Czarny to Gałem mógł być tylko mularzx, czyli megatulipaniarz,;))

Pisząc poważnie, to ja nie analizowałem kto jest kto w tym świecie i teraz się dopiero dowiedziałem.

Post #45, autor: Krzywy
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:01
awatar
[39]
Cytat:
Było też trochę ludzi z małego handelku z Heimdalem.

Aaaaa!....Zdrada w łonie republiki!...

Post #46, autor: jedidia
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:02
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 15:14
awatar
Cytat:
Jeżdżenie zaś w tę i z powrotem spowodowało, że nie dochowaliśmy się takich rezunów jak Florencja bo nasi najlepsi mieli WS 6,7


Myslę że wojska Florencji śmiagały wiecej. Bo na początku na piechotę. Co do dosw. kluczowa była bitwa pod Włodzimierzem. Gdyby nasi walczyli konno dzisiaj mielibyśmy ok 200 weteranów i sławnych więcej. A jako ze mamy wszędzie akademie byliby już wytrenowani.

Nie chce mi sie gdybać ale patrząc po budynkach mamy większość budynków w grze i potężny przemysł zbrojeniowy. Wiekszośc uzbrojenia żelaznego jest u nas.Wałgałowie maja pewnie większość broni zdobycznej. My większość swojej wyprodukowaliśmy-chociaż wiele zdobyliśmy.

Nic to-fajnie sie grało-ja sie nie nudziłem. Szkoda jedynie że tak długo trwało . Szkoda że w lav jest tak że kiedy na koniec mogło by być ciekawe starcie świat jest kończony ,aby tylko dowieść punkciki. Czy odciążyć serwer.....

Post #47, autor: Czarny
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:21
awatar
Cytat:
Szkoda mego czasu. Wiem jedno -armia Florencji stoi niepokonana i gotowa do walki o Hegemonię. Wałgałowie wygrali na papierze i tylko taka satysfakcja im zostanie. Ja liczyłem iż wreszcie będę mógł sprawdzić Czarnego i Mularzax w polu. No nic-chłopaki nawiali...

Czemu tak nieładnie o nas piszesz? Nie masz nawet pojęcia o sytuacji i za wszelką cenę chcesz udowodnić (komu? sobie?) że znowu wszyscy byli be.
Parę miesięcy temu rozmawiałem z Boro o tych 50% i wypowiedział się jasno: jeśli wiesz, że Twój sojusznik jest silniejszy od Ciebie MUSISZ go zaatakować w odpowiednim momencie, bo przegrasz. Tyle.
Z postu Gregora dowiedziałem się, że nie tylko ja zgłaszałem Borowi swoje wątpliwości, więc jest on tu rzeczywiście zdecydowany, by było jak jest.
Ja nie jestem pewny, czy te 50% jest dobre, ale Gregor mnie trochę przekonał. Może rzeczywiście to najlepsze wyjście..?

Natomiast naprawdę przykro się czyta takie pomyje, które Jedik wylewa. Który to raz? Który to już raz, Jedi?

Post #48, autor: Samuraj
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:24
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 15:28
awatar
Wywołany jako Heimdall pzowol sobie skomentować dwie wypowiedzi:

Cytat:

Post #40, autor: pawlo77

Szkoda że senatorowie nie zrealizowali mojego pomysłu by wyciąć Hannibala podczas przeprowadzki było by łatwe doświadczenie i 2 oczka do zasiedlenia na spokojnie:)
Jak się okazało Hannibal nic sensownego nie wniósł w wiktorie Republiki.


O ile pamiętam to ja zaprosiłem Republikę na swoje ziemie.
Spanikowałem po mega bitwie w październiku ubiegłego roku (!) w której Księstwu Auir wyciąłem kilka setek ludzi, sam tracą w "dogrywce" armię.
Według mnie był to kamyczek w rozwój Republiki (zwłaszcza na tamtym etapie rozgrywki).
W późniejszej rozgrywce dwa razy Scabandari rozbił się o moje zamki. Za pierwszy razem konie i uzbrojenie, które przekazałem były (jak mi się wydawało) poważnym zasileniem dla Republiki.

Cytat:

Post #45, autor: Krzywy
Aaaaa!....Zdrada w łonie republiki!...


Bez przesady.
Podjąłem decyzję o handlu, ale to raczej była kropelka - czy przelała szalę zwycięstwa? Ja nie wiem i nie potrafię tego ocenić.


Chociaż przyznaję, że nie wykazywałem się aktywnością,
ale senatorowie taka dali mi rolę.
Według mnie do końca pozostałem wierny Republice! ;)


...co ciekawsze w ostatnich dniach pisałem o wyjątkowo silnym przyroście ludności Dziadoszyc...

Post #49, autor: Czarny
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:37
awatar
Cytat:
..co ciekawsze w ostatnich dniach pisałem o wyjątkowo silnym przyroście ludności Dziadoszyc...

Cholera, wiedziałem, że w końcu ktoś zauważy ;P
Był pewien moment przesilenia, parę miesięcy temu, kiedy niewolnicy Werahor pozwolili nam na przyrost ludzi. W końcu. No i zaczęło się. Mularz, jako tulipan nr1 świetnie tym zarządzał.
Przyznajcie się Florencja, że niedoceniliście nas populacyjnie, nasz nieustający lament o biedzie zrobił swoje :) I mała poprawka: kroniki to pisałem ja, zresztą, parę jeszcze jest napisanych, nie wiem, czy jest sens je zamieszczać..?
Następna jest o tym, jak to podejmujemy z Mularzem decyzje o ataku na Klan. Jedi na pewno uzna, że napisałem ją już po zwycięstwie, by siebie wybielić.

Post #50, autor: Krzywy
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:39
awatar
hehe, Samuraju, Republika miała swoje forum, taką namiastkę "jawnego świata". Jeśli chodzi o wątek dotyczący Heimdalla wypowiedzi były, najoględniej mówiąc -skrajne ;P

Cytat:
Za pierwszy razem konie i uzbrojenie, które przekazałem były (jak mi się wydawało) poważnym zasileniem dla Republiki.

nie chciałbym cię rozczarowywać...ale koni republika miała wtedy jakieś 250.

Post #51, autor: Samuraj
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:39
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 15:43
awatar
Cytat:

Post #49, autor: Czarny

parę jeszcze jest napisanych, nie wiem, czy jest sens je zamieszczać..?


...publikuj ...publikuj

spokojni, żadne rozczarowanie
staram się dowartościować, i tyle,
możecie przedstawiać swoje stanowisko i świetnie, chętnie je poznam

co do 250 koni, dostaliście wówczas dodatkowych 45, to jednak dość duży zastrzyk...

Post #52, autor: Luty
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:55
awatar
heh- może to i lepiej, że jacyś "dziennikarze śledczy" nie robili relacji z obrad senatu, bo Heimdall mógł by zwątpić w prawo i sprawiedliwość :). Chyba tylko dzięki nieugiętej postawie Gonfaloniera przeżył, bo frakcja jaszczembi wydała na Heimdalla wyrok co najmniej trzy razy :). Heimdall odwdzięczył się blokadą Tiste pod Słonecznymi Wzgórzami (szaleńczy marsz wojsk Republiki) - to była ważna bitwa, może mało efektowna , ale otwierała szeroko drzwi do kasacji południa.
Wogóle kampanie wojenne na południu to prawie całkowicie autorskie dzieło jediego - może dla tego tak mu trudno pogodzić się z faktem, że finał nastąpił na sali porodowej a nie na udeptanej ziemi :).

Post #53, autor: pawlo77
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:57
awatar
Nie bierz sobie tego do siebie ja po prostu staram się nie zostawiać śmieci:)
A moment przesiedlenia był idealnym by skasować twoje wojska i cały ten mały śmietnik:D
Scamander wiele by i tak nie zdziałał nie ryzykował by utraty swych wojsk a rozbił by się na zamku Florenckim przysparzając Florencji weteranów.
Czarny zwracam honor odnośnie kronik piszesz równie świetne kroniki jak mularz:)

Post #54, autor: jedidia
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 15:58
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 16:19
awatar
jakie pomyje Czarny? Dobrze wiesz jaki był układ i dobrze wiesz że zawarłem go z Toba bo Ty dowodziłeś a nie Mularzx. Gdybym tylko zauważył iz Mularzx dowodzi w miesiąc później byłbym u Was.

Pakt był honorowy-sojusz a potem walka. Wygrałeś jako tulipan. Gratuluję.
Niestety nikomu nie pochwalisz sie ze pokonałeś kiedykolwiek armie dowodzoną przez Jedidię.

ba -nawet nie skruszyłes kopii.

Mam w nosie bzdurne zasady Bora. Każdy gracz który poświeci kilkaset dni dla jednego świata chyba powinien rozumieć co to szacunek dla wysiłku innego gracza. I honor gracza.

Nie podważam Waszych zasług. Były oczywiscie mniejsze niz Florencji-policz pokonane ksiestwa, bitwy, liczby zabitych wrogów , połozenie-a zrozumiesz.

Podważam adekwatnośc wyniku. Dla mnie wynik jest papierowy dopóki, dopóty istnieje rywal zdolny odebrac Hegemonie. Tyle.

Post #55, autor: Chudy Loco
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 16:12
awatar
jestem w szoku, że to już:P uwierzyłem w bajki o pustkach na południu, jednak jestem przekonany, że gdyby Klan w ostatnim miesiącu napisał, że około 1k żołnierzy weszło na jego ziemie to Florencja musiała by zareagować. pytania do klanu były, jednak odpowiedzi brak. podejrzewam, że mniej-więcej tyle ludzi musieliście tam wprowadzić aby tak szybko zajść na południe- poza tym napisaliście, że ponad 1,7k wojska mieliście więc wprowadzać mniej też było by ryzykowne...

Dużo tego wojska tam zaciągnęliście Braciszkowie ? To mnie bardzo ciekawi;)

Post #56, autor: Boro
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 16:30
awatar
Cytat:
jakie pomyje Czarny? Dobrze wiesz jaki był układ i dobrze wiesz że zawarłem go z Toba bo Ty dowodziłeś a nie Mularzx. Gdybym tylko zauważył iz Mularzx dowodzi w miesiąc później byłbym u Was.


A dlaczego na Mularzxa byś najechał?

Post #57, autor: Krzywy
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 16:32
awatar
Porca Mizeria! To my we Florencji nasze cochones grzaliśmy w kolczugach, a Wałgały z klanowymi dziewkami po lasach się uganiali!?

A na poważnie -ludność świata mieliśmy pod kontrolą (tak się wydawało):
ludności 10000: Florencja 3700, Heimdall 600, TisteEdur 250, klan+Dziadoszyce 5400!
ps.


[16]
Cytat:
Uderzenie w plecy wydawało się najrozsądniejszym wyjściem i byliśmy właściwe gotowi, ale Czarny czuł niesmak i nie chciał zdradzać, dlatego poszliśmy na Klan licząc, że sprawy same się rozwiążą i rozwiązały się...

okazaliście słabość...i dlatego wygraliście. Przewrotne to bardzo.

Uważam że Dziadoszyce wygrali z finezją. Różne pomysły we Florencji krążyły ale takiego podstępu nikt nie przewidział.

Post #58, autor: Czarny
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 16:34
awatar
Cytat:
Dobrze wiesz jaki był układ i dobrze wiesz że zawarłem go z Toba bo Ty dowodziłeś a nie Mularzx

He he- błąd.
Ja pisałem kroniki i większość listów, Mularz parał się administracją i logistyką. Wszystkie zaś decyzje strategiczne podejmowaliśmy wspólnie, łącznie z ostatnią czyli atakiem na Klan a nie na Florencję (choć faktycznie był to mój pomysł).
I jeszcze jedna dość ważna rzecz. Ja jestem dość mało bystry (Mularz zresztą też) i myśmy naprawdę nie wiedzieli, kto kim gra.
Jedynie Aguirra typowałem na Volhera, ale to tylko po kronikach, natomiast tak poza tym, to miał nim być Rogue, he he.
Teraz okazuje się, że wszyscy wszystko wiedzieli... prócz nas :)
I uwierz Jedi, nie miałem pojęcia o Twoim istnieniu w tym świecie. Wiedzieliśmy tylko, że Florecji świetnie idzie.

Loco- niech Mularz napisze dokładnie jeśli chodzi o wielkość armii, bo całą kampanię na klan prowadził w zasadzie zupełnie samodzielnie. Ponad tysiąc żołnierzy.

Post #59, autor: jedidia
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 16:38
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 16:43
awatar
Cytat:
A dlaczego na Mularzxa byś najechał?


hehe- zabrzmiało jak zielony stolik.

Wyjaśniam- Wałgałów nie sposób nie poznac. To juz chyba ja dłuzej pozostawałem w ukryciu. Wiedziałem że to Czarny i Mularzx i zauwazyłem że rządzi ten bardziej "honorowy" czyli nie Blaszak:)

I na tym oparłem dyplomację co było zresztą strzałem w dziesiątkę.

Florencja przegrała głównie przez wałek pod Włodzimierzem i przez to że Klan w sumie głosował na Wałgałów atakując Florencję. Bo niby jak chciał pokonać i Wałgałów i Florencję?

Cytat:
Ponad tysiąc żołnierzy.


No widzisz- Klan napisał o 480. A gdybym wiedział o tysiacu to odrobine zmieniało postac rzeczy. Klan poparł Wałgałów i tyle.

Nic to -poczytajcie dzieje wg Avathara. Florencja wygrywa, wygrywa- Włodzimierz. Wałgałowie wygrali.

Apropo- prawisz mi czarny o tym ze trza atakowac liczniejszego. Były momenty że Florencja mogła by smignac do 50 tak jak wy a jakos nie wykazaliście chceci ataku? To jak z ta filozofią?

No chyba buga pod Włodzimierzem nie przewidzieliście?

Post #60, autor: Czarny
napisany: 11. czerwca 2010, piątek, 16:41
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2010, 16:43
awatar
Avathar, super sprawa takie sprawozdanie. Tylko parę sprostowań: Dziadoszyce byli konnymi a nie rolnikami. No i Czarne Pola nie był naszym lennikiem- złożył taką propozycję, ale myśmy ją odrzucili. Swoją drogą, ciekaw jestem, kto był Alojzym Węzłem, tym, który rządził Polami na samym końcu. Facet robił co mógł, to trzeba przyznać.
No i przepraszam tych, których obrażałem w kronikach, przede wszystkim Arturusa. Zaznaczam, że wyśmiewałem się z księcia a nie z gracza i było to stosowane w konkretnych celach.

Wyniki od 41 do 60. Przejdź do strony: 1 2 3 4 5 ... 16
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: