Najświeższe wątki:
Zasady gry
Jak zacząć grę
Wątek w temacie: Dla początkujących
Cytat:
Co ty... to była duża aglomeracja... walczyłeś cały czas w tym samym mieście;)
:D
Witam, mam dwie osady obok siebie. Wczoraj wieczorem wysłałem 2 oddziały stacjonujące w pierwszej osadzie do drugiej. Pierwszy oddział dotarł do drugiej już po porannym przeliczeniu, a drugi wyszedł ale nie doszedł.
Myślałem że skoro są obydwa w osadzie=w tym samym miejscu, to przejdą równie szybko. Jest to błąd gry, czy to taka loteria zawsze się zdarza?
Myślałem że skoro są obydwa w osadzie=w tym samym miejscu, to przejdą równie szybko. Jest to błąd gry, czy to taka loteria zawsze się zdarza?
twoje dwa oddziały wcale nie musiały być w tym samym miejscu:
http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)747.html
http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)747.html
1. czy oba oddziały to piechota - czy może konnica i piechota ?
2. czy niosą jakiś ładunek? czy szybkość obu wynosi 100%
3. czy oba oddziały są utworzone po raz pierwszy w tym mieście A - czy może już gdzieś chodziły?
dwa różne oddziały startowały z jednego miasta, ale widocznie miały różną drogę do pokonania. I oddział przebył 0,5 kratki i przemieścił się na sąsiednią, czyli wszedł do miasta B , zaś oddział II wyszedł z miasta A przebył 0,5 kratki ale nie dotarł do jej granicy. Radzę poszperać trochę w archiwach forum bo te kwestie były już omawiane wielokrotnie.
2. czy niosą jakiś ładunek? czy szybkość obu wynosi 100%
3. czy oba oddziały są utworzone po raz pierwszy w tym mieście A - czy może już gdzieś chodziły?
dwa różne oddziały startowały z jednego miasta, ale widocznie miały różną drogę do pokonania. I oddział przebył 0,5 kratki i przemieścił się na sąsiednią, czyli wszedł do miasta B , zaś oddział II wyszedł z miasta A przebył 0,5 kratki ale nie dotarł do jej granicy. Radzę poszperać trochę w archiwach forum bo te kwestie były już omawiane wielokrotnie.
Post #65, autor:
Brunosoldier
napisany: 15. czerwca 2010, wtorek, 11:03
zmieniany przez autora, 15. czerwca 2010, 11:04
napisany: 15. czerwca 2010, wtorek, 11:03
zmieniany przez autora, 15. czerwca 2010, 11:04
Cytat:
twoje dwa oddziały wcale nie musiały być w tym samym miejscu:
to że oddziały mogą być na różnych miejscach w polu rozumiem. Ale skoro obydwa były w tej samej osadzie, a nie poza osadą, to uważam, że ich droga winna być taka sama.
Luty - odział który niósł towar doszedł szybciej.
co do chodzenia to oba oddziały już trochę chodziły, chociaż jeden jest już bardzo doświadczony (jak zacząłem grać w maju już był) a drugi sam utworzyłem.
W każdym razie z tego wynika, że jak chcę posłać kilka oddziałów na wojnę to lepiej stworzyć jeden oddział, bo mogą dotrzeć w różnym czasie i zamiast mieć przewagę przeciwnik ich wytnie po kolei.
Brunosoldier, poczytaj wątek dotyczący osady, co to takiego w ogóle jest. Niestety nie pamiętam, gdzie to było.
W skrócie chodzi o to, że obecność oddziału "w osadzie" jest uzależniona od rozkazu "idź do osady" a nie od położenia oddziału w danym punkcie pola. Czyli, dwa oddziały będące w osadzie mogą być, i najczęściej są, w zupełnie innych punktach pola. Wyjątek jest wtedy, gdy oddział powołujesz w osadzie. Wtedy jest dokładnie w środku pola.
W skrócie chodzi o to, że obecność oddziału "w osadzie" jest uzależniona od rozkazu "idź do osady" a nie od położenia oddziału w danym punkcie pola. Czyli, dwa oddziały będące w osadzie mogą być, i najczęściej są, w zupełnie innych punktach pola. Wyjątek jest wtedy, gdy oddział powołujesz w osadzie. Wtedy jest dokładnie w środku pola.
1. kwestia "ruchu" w Lav jest dość zawiła i nie taka łatwa nawet dla doświadczonych graczy, więc nie przejmuj się początkowym brakiem zrozumienia.
2. aby zrozumieć ten przypadek różnicy w marszu - trzeba wpierw zrozumieć "jak jest położone miasto" w przypadku kiedy wchodzą do niego oddziały z różnych stron świata, a potem dostają rozkaz dalszego marszu - one nie startują ze wspólnego dla wszystkich środka miasta , ale z tego miejsca gdzie ostatnio dotarły. Tu dochodzi jeszcze zmiana jeśli oddziały są łączone itd.
- miasto jest położone "gdzieś" w obrębie danej kratki a nie w jakimś ściśle określonym miejscu. Kiedy tworzysz nowy oddział w tym mieście to powstaje on jak by na środku kratki - jeśli jednak wchodzą do niego jakieś oddziały z zewnątrz - to już nie jest to środek kratki.
3. ilość transportowanego towaru jest bez znaczenia jeśli nie przekracza 100% "pojemności" oddziału , ale powyżej 100% ma istotny wpływ na szybkość marszu.
4. tak. właściwe określenie drogi do przebycia na wojnie to jeden z najważniejszych problemów. Wtedy nie warto ryzykować, bo można się bardzo pomylić i w bezpośredniej bliskości wroga łączy się wojsko w jedną armię.
2. aby zrozumieć ten przypadek różnicy w marszu - trzeba wpierw zrozumieć "jak jest położone miasto" w przypadku kiedy wchodzą do niego oddziały z różnych stron świata, a potem dostają rozkaz dalszego marszu - one nie startują ze wspólnego dla wszystkich środka miasta , ale z tego miejsca gdzie ostatnio dotarły. Tu dochodzi jeszcze zmiana jeśli oddziały są łączone itd.
- miasto jest położone "gdzieś" w obrębie danej kratki a nie w jakimś ściśle określonym miejscu. Kiedy tworzysz nowy oddział w tym mieście to powstaje on jak by na środku kratki - jeśli jednak wchodzą do niego jakieś oddziały z zewnątrz - to już nie jest to środek kratki.
3. ilość transportowanego towaru jest bez znaczenia jeśli nie przekracza 100% "pojemności" oddziału , ale powyżej 100% ma istotny wpływ na szybkość marszu.
4. tak. właściwe określenie drogi do przebycia na wojnie to jeden z najważniejszych problemów. Wtedy nie warto ryzykować, bo można się bardzo pomylić i w bezpośredniej bliskości wroga łączy się wojsko w jedną armię.
Dzięki za wyjaśnienie, trochę szkoda, bo gra ogólnie mi się podoba, a możliwość precyzyjnego zaplanowania ruchów oddziałów pozwoliłaby lepiej planować taktykę.
Z czasem samo Ci to przyjdzie;) Co nie zmienia postaci rzczy, że mi np się niedawno zdażyło nie przejść z pola na pole "w poziomie" - konnicą, prędkość 100% (bez przeciążenia). Po prostu miałem pecha - szed łem z samego końca pola i chyba po skosie. Zwróciłem uwagę, bo nie mogłem dołączyć oddziału do bitwy...
No i właśnie chodzi o to, że możliwość precyzyjnego zaplanowania ruchów oddziałów jest możliwa.
Tyle, że jest trudna. I bardzo łatwo można popełnić błąd, lub coś źle doliczyć.
Tyle, że jest trudna. I bardzo łatwo można popełnić błąd, lub coś źle doliczyć.
eee - nic nie szkoda, to jest cały smaczek , ten brak pewności. Trzeba ćwiczyć i zrozumieć zasady ruchu, wielu wodzów na wojnie tworzy specjalne notatki i mapy ruchu aby wiedzieć na 99% jak maszeruje ich wojsko :)
[67] pkt 2- nie zgadzam się: moim zdaniem jest tak:
przykładowo: miasto ma 30 mieszkańców. do miasta, z innego pola wchodzi 30 rekrutów. osadnicy i rekruci są w innym miejscu. Osadzając rekrutów -łączę ich z osadnikami (podobnie jak łączę dwa oddziały) i położenie -teraz już 60 osadników wypośrodkuje się gdzieś. Jeśli będę powoływał nowy oddział to powstanie w tym wypośrodkowanym położeniu właśnie.
przynajmniej taką mam teorię -P
przykładowo: miasto ma 30 mieszkańców. do miasta, z innego pola wchodzi 30 rekrutów. osadnicy i rekruci są w innym miejscu. Osadzając rekrutów -łączę ich z osadnikami (podobnie jak łączę dwa oddziały) i położenie -teraz już 60 osadników wypośrodkuje się gdzieś. Jeśli będę powoływał nowy oddział to powstanie w tym wypośrodkowanym położeniu właśnie.
przynajmniej taką mam teorię -P
hmm - ale z czym się nie zgadzasz ? - bo w [67/2] jest potwierdzenie twojej teorii :)
nie mam pewności, czy osadzanie ludzi działa podobnie jak łączenie oddziałów, na pewno wyznacza "początkowe" położenie osady ale potem jest tyle zmian, że ... szkoda gadać :)
nie mam pewności, czy osadzanie ludzi działa podobnie jak łączenie oddziałów, na pewno wyznacza "początkowe" położenie osady ale potem jest tyle zmian, że ... szkoda gadać :)
Osadzając ludzi wsadza się ich na środek pola. Nie ma znaczenia, czy jacyś osadnicy tam już są, czy nie. Lub inaczej: każdy powołany oddział ma, jako miejsce startowe, środek pola.
tu bym polemizował Czarny - bo , osadzasz ludzi w wiosce robisz żarcie a wieczorem ich wysyłasz w drogę powrotną i przechodzą z kratki na kratkę - więc jakiś niuans jest, gdyby szli ze środka kratki mogli by nie przejść.
Przechodzą, ale nie zawsze (mówimy oczywiście o stepie).
w tym przypadku jaki podałem - czyli, wchodzisz, robisz wiochę , osadzasz, powołujesz, wychodzisz w tym kierunku z jakiego przyszedłeś = wychodzą na 100% zawsze. Oczywiście mówimy o jednorodnym terenie.
wg mnie, to że są różne prędkości, rózne położenia oddziałów w osadzie itd urozmaica grę. Ale wystarczyła by informacja podawana po ustaleniu rozkazu typu "oddział dotrze do punktu docelowego 3 stycznia 1009"
to byłoby zbyt łatwe. nawet ty wychodząc z domu nie masz pewności o której dotrzesz do celu. korki światła itd. mogą wydłużyć twoją podróż.
kolega tu zupełnie nie wyczuwa czym taki "zegar" by groził!
To nie jest gra z gatunku " twoja gwiezdna flota jest w drodze za 6dni3gpdziny42minuty 15sek. wykona atak i za 12dni... itd powróci do domu.
dajesz rozkaz marszu do bitwy = i wiesz na 100% dojdziesz w jednym przeliczenie czy nie, zdążysz połączyć wojska , czy nie, zdążysz uciec po przekątnej czy nie = zegar ci to POWIE.
Bo tak naprawdę droga w handlu i gospodarce nie liczy się tak bardzo - a na wojnie to kwestia życia lub śmierci.
To nie jest gra z gatunku " twoja gwiezdna flota jest w drodze za 6dni3gpdziny42minuty 15sek. wykona atak i za 12dni... itd powróci do domu.
dajesz rozkaz marszu do bitwy = i wiesz na 100% dojdziesz w jednym przeliczenie czy nie, zdążysz połączyć wojska , czy nie, zdążysz uciec po przekątnej czy nie = zegar ci to POWIE.
Bo tak naprawdę droga w handlu i gospodarce nie liczy się tak bardzo - a na wojnie to kwestia życia lub śmierci.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
