Najświeższe wątki:
Zasady gry
Konnica podczas bitwy
Wątek w temacie: Dla początkujących
podczas walki oddział pieszy potrzebuje 2 tur by dotrzeć do przeciwnika jeśli ten czeka na wroga, w tym czasie dostanie 2 salwami od strzelających, a jak wygląda sytuacja gdy atakuje oddział konny ?? szybciej dotrze do czekającego wroga ? w jednej turze ??
nie. tak samo, w 2 turach.
Post #3, autor:
Lachfaer
napisany: 5. października 2010, wtorek, 12:23
zmieniany przez autora, 5. października 2010, 12:24
napisany: 5. października 2010, wtorek, 12:23
zmieniany przez autora, 5. października 2010, 12:24
Margor zwrócił uwagę na ciekawą sprawę. Nigdy się wcześniej nad tym nie zastanawiałem, ale w sumie logika troche zawodzi, jeśli podczas tej samej bitwy dwa regimenty (konny i piechota) potrzebują takiego samego czasu by dotrzeć do tego samego przeciwnika ;)
Ot takie moje rozmyślania głośno - zmian nie proponuję, bo krytyka z pewnością głośna by była ;)
Ot takie moje rozmyślania głośno - zmian nie proponuję, bo krytyka z pewnością głośna by była ;)
bylo to już wąłkowane jakiś czas temu ale warunk isię zmieniły od tamtej pory i w sumie ja był bym za tym by konnica atakowal szybciej po 1 turze
ale niby z czego ten szybszy atak konnicy ma wynikać? niby tylko z tego, że koń ma większy łeb i szybciej biega niż człowiek?
Luty - może aż z tego ?:P
chociażby z tego powodu i logiki jak widzisz młodzi gracze logicznie myśląc dopytują sie się jak jest z końmi
pawlo - logika Lav jest żelazna, koń do bitwy idzie razem z człowiekiem, wtedy jak generał wyda rozkaz :) , trzyma szyk i nie tratuje swoich :) = tak na poważniej , to taka zmiana przewróciła by do góry nogami przebieg bitwy. Bo co by było jak by konni i piesi zaatakowali tylko pieszych , konie walczą już w pierwszej turze, ale z kim?, bo piesi przeciwnika idą 2 tury... , no szaleństwo czyste... pomijając kwestię strzelania...bo jak by konni dopadli w 1 turze łuczników to nie padł by ani jeden strzał...
poczekaj troche z tymi wywodami pieszy idzie 2 tury konny szedł by 1 ture czyli1 salwa by padła, wszystko można dopasować jak się chce
dobra, mogę poczekać... ale do kogo by doszedł ten konny po 1 turze, jak pieszy idzie 2 , a łucznicy dalej stoją , -- jedna salwa z łuków powiadasz, przeciw pancernej konnicy , czyli 300 odstrzeli 20 albo 2 = ja rozumiem, że wszystko jak najbardziej można poustawiać wedle nowej lepszej logiki, ale obecna logika jest dobra, więc po co nam lepsza?
Pomijając kwestię logiki, z końmi jest tak, że to cenna rzecz. Cena konia jest niewspółmierna do korzyści, które koń niesie na karku. Jedna tura szarży to kolejny plus dla koni, a minus dla pieszych. Zwiększając wartość konia można, co prawda, zwiększyć jego cenę, która, jak już wspomniałem, i tak jest niewielka.
Jest tylko jedno "ale". W młodych światach koń (obecnie) jest tak drogi, że właściwie nie opłaca się jego utrzymanie (bo tylko hamuje wszystko), nie mówiąc już o rozrodzie. Widać to po fakcie, że Boro zlikwidował stajnie dla konnego. Dlatego zwiększenie ceny konia (np. do 3 talarów) może spowodować sytuację, w której rzeczywisty rozród koni na poważną skalę w światach jeszcze bardziej się opóźni. A przez to początki gry będą jeszcze bardziej monotonne. Czyli konie będą bardziej logiczne, ale gra nudniejsza (przynajmniej na początku, a jako, że wielu graczy na początku kończy :) - to...)
Rozwiązaniem byłaby zmiana ceny koni w trakcie trwania świata. Ale jest to rozwiązanie sztuczne i uważam, że kiepskie.
Jest tylko jedno "ale". W młodych światach koń (obecnie) jest tak drogi, że właściwie nie opłaca się jego utrzymanie (bo tylko hamuje wszystko), nie mówiąc już o rozrodzie. Widać to po fakcie, że Boro zlikwidował stajnie dla konnego. Dlatego zwiększenie ceny konia (np. do 3 talarów) może spowodować sytuację, w której rzeczywisty rozród koni na poważną skalę w światach jeszcze bardziej się opóźni. A przez to początki gry będą jeszcze bardziej monotonne. Czyli konie będą bardziej logiczne, ale gra nudniejsza (przynajmniej na początku, a jako, że wielu graczy na początku kończy :) - to...)
Rozwiązaniem byłaby zmiana ceny koni w trakcie trwania świata. Ale jest to rozwiązanie sztuczne i uważam, że kiepskie.
tu bym się z wywodem Czarnego zgodził, po za jednym drobnym wyjątkiem - otóż zabranie stajni konnemu to cios straszliwy w pakiet i w człowieka, zwiększenie de facto ceny konia niestety. Ja bym pozostawił sprawę stajni w gestii gracza, bo wbrew pozorom nie zawsze opłaca się rozbierać stajnię i czasem warto spowolnić hodowlę kurczaków w celu pozyskania konia.
Natomiast zmianę ceny konia w czasie też uważam za pomysł kiepski.
Natomiast zmianę ceny konia w czasie też uważam za pomysł kiepski.
Dokładnie tak jak pisze Czarny, konie są zbyt potężne na późnym etapie gry a z kolei na początku nieprzydatne i zbyt drogie.
Może powinny jeść żywność zamiast pobierać wynagrodzenie, to by można było myśleć o zwiększeniu ich znaczenia w bitwach:)
Może powinny jeść żywność zamiast pobierać wynagrodzenie, to by można było myśleć o zwiększeniu ich znaczenia w bitwach:)
Post #14, autor:
DonRico
napisany: 5. października 2010, wtorek, 17:44
zmieniany przez autora, 5. października 2010, 17:45
napisany: 5. października 2010, wtorek, 17:44
zmieniany przez autora, 5. października 2010, 17:45
Też byłem zaskoczony przy pierwszej walce w jakiej brała udział moja konnica. Specjalnie zrobiłem regiment konnicy, która dostała rozkaz szarży na łuczników... i co się okazało? Panowie sobie jechali stępa przez dwie tury, nie robiąc sobie nic z obstrzału!
I niech mi teraz nikt nie mówi, że to są realia średniowiecza...
Tak samo uważam, że sztucznym problemem jest marudzenie na temat jak rozwiązać mechanikę bitwy. Wystarczy jedynie określić nowe zasady biorąc pod uwagę tych kilka sytuacji jakie mogą mieć miejsce na polu bitwy i po sprawie.
W końcu przyświeca nam idea trzymania się realiów średniowiecza i realności zachodzących w nim zdarzeń :P
I niech mi teraz nikt nie mówi, że to są realia średniowiecza...
Tak samo uważam, że sztucznym problemem jest marudzenie na temat jak rozwiązać mechanikę bitwy. Wystarczy jedynie określić nowe zasady biorąc pod uwagę tych kilka sytuacji jakie mogą mieć miejsce na polu bitwy i po sprawie.
W końcu przyświeca nam idea trzymania się realiów średniowiecza i realności zachodzących w nim zdarzeń :P
heh - Rico nie przesadzaj z tymi realiami - chyba nie chciał byś oblegać miasta przez 3 lata...
Konnica jest obecnie w porządku, nie jest masakrycznie mocna ale też niezbyt słaba w stosunku do ceny. Pamiętajcie ile trzeba czasu i kasy aby wyhodować 1000 koni i wyszkolić 1000 odpowiednich jeźdźców, w tym czasie można zrobić 2000 kusz i dać je w garść byle łajzie.
Gdyby konie żarły z juków zamiast ze skarbca powstawał by problem wyżywienia armii, no chyba, że był by dla nich spichlerz centralny - tak jak skarbiec , talarów na żołd przecie nie trzeba nosić ze sobą - ale to jeszcze większy odjazd niż obecnie... pamiętajcie, że lepsze jest wrogiem dobrego.
Konnica jest obecnie w porządku, nie jest masakrycznie mocna ale też niezbyt słaba w stosunku do ceny. Pamiętajcie ile trzeba czasu i kasy aby wyhodować 1000 koni i wyszkolić 1000 odpowiednich jeźdźców, w tym czasie można zrobić 2000 kusz i dać je w garść byle łajzie.
Gdyby konie żarły z juków zamiast ze skarbca powstawał by problem wyżywienia armii, no chyba, że był by dla nich spichlerz centralny - tak jak skarbiec , talarów na żołd przecie nie trzeba nosić ze sobą - ale to jeszcze większy odjazd niż obecnie... pamiętajcie, że lepsze jest wrogiem dobrego.
Post #16, autor:
Krzywy
napisany: 5. października 2010, wtorek, 18:06
zmieniany przez autora, 5. października 2010, 18:06
napisany: 5. października 2010, wtorek, 18:06
zmieniany przez autora, 5. października 2010, 18:06
Cytat:
W końcu przyświeca nam idea trzymania się realiów średniowiecza
ano właśnie, czy X wiek to konie bojowe szkolone do szarży? nie jestem znawcą w tej dziedzinie. Ale dobrze wyszkoleni piechota plus łucznicy potrafili w tym czasie jazdę zatrzymać. Proponowana zmiana by to uniemożliwiła więc mówienie że ta zmiana byłaby dążeniem do realnośic jest nonsensem.
np. bitwa pod Hastings-szarża konnicy załamała się-o ile większe muszą być potencjalne straty konnicy (nieopancerzone konie) od strat powolnego pochodu szyku wojow osłoniętych tarczami?
Post #17, autor:
DonRico
napisany: 5. października 2010, wtorek, 18:32
zmieniany przez autora, 5. października 2010, 18:34
napisany: 5. października 2010, wtorek, 18:32
zmieniany przez autora, 5. października 2010, 18:34
No cóż, skoro tak już odwołujesz się do bitew historycznych to ja odwołam się do bitwy pod Grunwaldem, a co będę daleko szukał - to też jeszcze średniowiecze. O ile mi wiadomo, to tam właśnie szale przeważyła konnica...
Obecnie konnica daje nam co prawda możliwość szybkiego przemieszczania oddziałów po mapie, ale sami wiecie, za jaką cenę. Czy to jest mało czy dużo... ja osobiście sądzę, że wcale mało nie jest. Co prawda nie gram zbyt długo, ale pamiętam ile mi pochłaniało w budżecie utrzymanie ok. 150 koni... a podczas bitwy żadnego z nich pożytku... :(
Obecnie konnica daje nam co prawda możliwość szybkiego przemieszczania oddziałów po mapie, ale sami wiecie, za jaką cenę. Czy to jest mało czy dużo... ja osobiście sądzę, że wcale mało nie jest. Co prawda nie gram zbyt długo, ale pamiętam ile mi pochłaniało w budżecie utrzymanie ok. 150 koni... a podczas bitwy żadnego z nich pożytku... :(
Cytat:
O ile mi wiadomo, to tam właśnie szale przeważyła konnica...
O ile mi wiadomo, tam była w zasadzie tylko konnica. Jest więc możliwe, że przechyliła szalę. Ale czego to dowodzi?
Cytat:
a podczas bitwy żadnego z nich pożytku... :(
He he. Znajdź tego, który Ci to powiedział i go mocno zbij. Szuja Ci nieźle nakłamał. Popatrz na parametry konnicy- jest różnica w szarży w stosunku do piechoty.
Osobiście nie radziłbym tego lekceważyć.
Cytat:
Popatrz na parametry konnicy- jest różnica w szarży w stosunku do piechoty.
Tym istotniejsza, jeśli będziemy pamiętali o ograniczeniach w treningu.
tylko nikt nie zauważył że teraz będzie znów dominować łucznik bo szybciej go wyszkolisz i stojąc sobie spokojnie będzie szył do twej konnicy i niech nikt nie gada że wyszkolony łucznik nic nie zrobi konnicy w skórzanym kubraku i tarczy ten 1 zniweluje zmęczenie no ja uważam że konnica jest za słaba:)
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
