Najświeższe wątki:
Zasady gry
Kontratakowi osadników towarzyszy ostrokół
Wątek w temacie: Problemy techniczne
Wyniki od 1 do 13. Przejdź do strony: 1
Jeżeli dochodzi do sytuacji gdzie z jednej strony stają łucznicy z rozkazem "strzelaj z dystansu", a z drugiej strony stają chłopi z rozkazem "dąż do walki w zwarciu", to łucznicy, mimo że chłopi nie mają bonusów wynikających z posiadania ostrokołu, to nie da się do nich strzelać - tak jakby biegnąc brali ze sobą ów ostrokół...
Lav w dość dobry sposób oddaje rzeczywistość, ale wątpię, by gdziekolwiek biegano z ostrokołem ;]
Lav w dość dobry sposób oddaje rzeczywistość, ale wątpię, by gdziekolwiek biegano z ostrokołem ;]
Ha! Biegnący ostrokół to nic wielkiego.
Poczytaj sobie dla przypomnienia Makbeta - pamiętasz? Tam cały las szedł z wojskami ;)
Poczytaj sobie dla przypomnienia Makbeta - pamiętasz? Tam cały las szedł z wojskami ;)
Swiet sprawa kontratakującego ostrokołu znana jest od lat. Byłą już o tym dyskusja, dlatego odzew na Twoją interpelację jest słaby. Boro sprawę zna, ale z takich czy innych względów nie chce tego ruszać. Sytuacja jest zresztą brzegowa. Może się oczywiście zdarzyć sytuacja kiedy da się to niedociągnięcie wykorzystać, ale byłby to raczej przypadek niż spisek :) Przy zdrowo myślących zawodnikach szanse na takie coś są znikome.
Cytat:
Przy zdrowo myślących zawodnikach szanse na takie coś są znikome.
Jeśli oblegającego ręka swędzi za nadto, będąc pewnym swej przewagi strzeleckiej może przez to się przykro przejechać. Powinna być więc o tym wzmianka w zasadach.
Może i racja bo o sprawie wiedzą jedynie ci co czytają forum.
#3
Nie wiem dlaczego, ale dobrych kilka minut śmiałem się po przeczytaniu sformułowania "sprawa kontratakującego ostrokołu". :D
Brzmi jak tytuł świetnego kryminału :)
Nie wiem dlaczego, ale dobrych kilka minut śmiałem się po przeczytaniu sformułowania "sprawa kontratakującego ostrokołu". :D
Brzmi jak tytuł świetnego kryminału :)
Rzeczy trza nazywać po imieniu :P
ja tam jestem zdania ze trzeba to sobie inaczej wyobrazić:) I BĘDZIE OK NP TAK JAK cI TO PRÓBOWAŁEM WYTŁUMACZYĆ Z TYM ZBIEGANIEM Z OSTROKOŁU DO BRAMY:)
sorki za znaki ale nie chce mi się przepisywać
sorki za znaki ale nie chce mi się przepisywać
W pierwszej rundzie garnizon obronny zbiega po drabinach z ostrokołu (po stronie dziedzińca!), w drugiej biegnie do bramy, w trzeciej brama się otwiera ale tylko trochę ;) i w czwartej dochodzi do zwarcia. W pierwszej nie da się strzelać, bo zasłania ostrokół, tak samo w drugiej, gdzie dodatkowo cel zasłania brama tak samo jak w trzeciej. W czwartej w ruch idą pięści i inna broń. Strzelać się nie da :)
Mam lepsze wytłumaczenie.
Obrońcy wyrywają sztachety spod swych domów i robią ruchoma palisadę, która ich osłania gdy biegną na przeciwnika.
Potem są tak zmęczeni, ze padają jak muchy.
Cieszę się bardzo, że sprawa jest znana od lat i smuci mnie, że nowi (także ja) nic o tym nie wiedzą. Przekopywanie się przez forum jest bez sensu by wyławiać takie perełki.
Są spisane zasady i są opisy. Jeżeli nie da się zmienić mechaniki gry w tym zakresie to przecież można zmienić opis przy umocnieniach w mieście i tam zawrzeć stosowną uwagę tak by opis nie mylił zawodników.
Obrońcy wyrywają sztachety spod swych domów i robią ruchoma palisadę, która ich osłania gdy biegną na przeciwnika.
Potem są tak zmęczeni, ze padają jak muchy.
Cieszę się bardzo, że sprawa jest znana od lat i smuci mnie, że nowi (także ja) nic o tym nie wiedzą. Przekopywanie się przez forum jest bez sensu by wyławiać takie perełki.
Są spisane zasady i są opisy. Jeżeli nie da się zmienić mechaniki gry w tym zakresie to przecież można zmienić opis przy umocnieniach w mieście i tam zawrzeć stosowną uwagę tak by opis nie mylił zawodników.
Cytat:
Przekopywanie się przez forum jest bez sensu by wyławiać takie perełki.
Ja tam przekopałem całe forum. Może temat ruchomego ostrokołu mnie nie zainteresował, bo mój pierwszy mistrz gardził bronią strzelecką. To pamiętam jak śmiałem się z tego jak przeliczano z ilu włóczni można zrobić ostrokół (chodziło o ilość drewna do produkcji).
Kedar musisz przyjąć bardzo ważne założenie. Mianowicie to jest gra. Wymaga sporych uproszczeń, by była łatwa i matematycznie policzalna. Jeśli jest jakiś problem to każdy dodatkowy wyjątek od niego komplikuje grę. Pewne uproszczenia muszą być.
Ja nie zastanawiam się czy ostrokół chodzi czy stoi. Ja zastanawiam się ilu ludzi muszę mieć, jak wyszkolonych i jak uzbrojonych i z jakim morale, by ostrokół nie decydował o wyniku bitwy. To raz. Po drugie była propozycja stołpu (czyli zamku w zamku). Nawet komplet umocnień nic nie da jeśli wróg zechce zagłodzić miasto i będzie miał taką możliwość. Z forum wyczytałem, że są tacy, którzy "spłynęli po murach" a i tacy co wybili miasto bez strat (z pomijalnie małymi stratami).
Zasady nie są perfekcyjne i trzeba napierać na Boro, by je poprawiał uściślał czy wręcz sugerować mu ich brzmienie. Myślę, że skuteczniej będzie krótką treściwą wiadomością niż na forum dyskutować z niektórymi szydercami.
W przeciwwieństwie do przedmówców pierwsze słyszę o tym ruchomym ostrokole:) ale nie bardzo też rozumiem na czym polega jego szkodliwość.
Jeśli atakuję i wiem z zasad że dając strzelanie ubiję tylko strzelających do mnie lub też bitwa będzie nie rozstrzygnięta - a obrońca decyduje się biec kilka rund i się zmęczyć to dziękuję mu za to.
Z tego samego powodu jako obrońca nigdy nie dam rozkazu biegnięcia kiedy mogę zaczekać na zmęczonego atakujacego. To musi być jakaś mocno szczególna sytuacja o której pisze Wiliam, chyba rzadko kiedy się włazi pod osadę wojskiem strzeleckim którym zdobyć jej się nie da
Jeśli atakuję i wiem z zasad że dając strzelanie ubiję tylko strzelających do mnie lub też bitwa będzie nie rozstrzygnięta - a obrońca decyduje się biec kilka rund i się zmęczyć to dziękuję mu za to.
Z tego samego powodu jako obrońca nigdy nie dam rozkazu biegnięcia kiedy mogę zaczekać na zmęczonego atakujacego. To musi być jakaś mocno szczególna sytuacja o której pisze Wiliam, chyba rzadko kiedy się włazi pod osadę wojskiem strzeleckim którym zdobyć jej się nie da
Ja widziałem już sporo takich bitew, jedynie pierwsza była dla mnie niemiłym zaskoczeniem - było to w czasach gdy modnym było atakowanie osad od razu po założeniu oblężenia by obrońca ujawnił co trzyma w magazynach. Wydaje mi się, że większość władców już się w tym połapała, bo obecnie naprawdę ciężko spotkać kogoś kto łuczniczą armią zaatakuje liczną osadę z ostrokołem i dobrym morale.
Wyniki od 1 do 13. Przejdź do strony: 1
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
