Najświeższe wątki:
Zasady gry
Ksiestwo - republika czyli mały eksperyment
Wątek w temacie: O Laventharze
W nowym świecie postanowiłem przeprowadzić mały eksperyment, korzystając z wygranej ze świata Anima Solidus.
O ile Boro nie uzna to za sprzeczne z zasadami gry, chcę ufundować jedno księstwo-republikę na takich oto zasadach:
Korzystajac z mechanizmu zastępstw, w grze bedzie uczestniczyło kilku lub kilkunastu graczy, jako "obywatele" republiki. Widziałbym tu raczej ofertę dla nowicjuszy, choć 2-3 doświadczonych graczy też by się przydało. W trakcie gry skład mógłby się zmieniać. Należy jednak pamiętać, że prawdopodobnie później w tym świecie nie można by już uczestniczyć jako samodzielny książę.
W zarządzaniu i podejmowaniu decyzji na prawach równego głosu uczestniczą wszyscy gracze będący "obywatelami" republiki. By umożliwić wewnetrzne dyskusje i łatwiejszy sposób podejmowania decyzji założyłbym na jakimś serwisie oddzielne zamknięte forum.
Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu więc ja pełniłbym role jedynie tytularnego władcy: porządkującego sprawy uczestnictwa w księstwie (dodawanie graczy, cofanie zastępstw) i ewentualnie w sytuacjach ekstremalnych.
Czy byłby ktoś zainteresowany uczestniczeniem w takiej grze? Jeśli tak to zgłaszać się na do mnie listownie.
O ile Boro nie uzna to za sprzeczne z zasadami gry, chcę ufundować jedno księstwo-republikę na takich oto zasadach:
Korzystajac z mechanizmu zastępstw, w grze bedzie uczestniczyło kilku lub kilkunastu graczy, jako "obywatele" republiki. Widziałbym tu raczej ofertę dla nowicjuszy, choć 2-3 doświadczonych graczy też by się przydało. W trakcie gry skład mógłby się zmieniać. Należy jednak pamiętać, że prawdopodobnie później w tym świecie nie można by już uczestniczyć jako samodzielny książę.
W zarządzaniu i podejmowaniu decyzji na prawach równego głosu uczestniczą wszyscy gracze będący "obywatelami" republiki. By umożliwić wewnetrzne dyskusje i łatwiejszy sposób podejmowania decyzji założyłbym na jakimś serwisie oddzielne zamknięte forum.
Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu więc ja pełniłbym role jedynie tytularnego władcy: porządkującego sprawy uczestnictwa w księstwie (dodawanie graczy, cofanie zastępstw) i ewentualnie w sytuacjach ekstremalnych.
Czy byłby ktoś zainteresowany uczestniczeniem w takiej grze? Jeśli tak to zgłaszać się na do mnie listownie.
idea godna uwagi !
Antygon - wiesz zapewne, że wielbłąd , to koń zaprojektowany przez wieloosobową komisję :))) - ja jak najbardziej mogę być myszką doświadczalna w takim eksperymencie - czyli jak to miało by być? głosowanie nad WSZYSTKIM??? - w średniowieczu ta plaga jeszcze nie istniała...
Antygon - wiesz zapewne, że wielbłąd , to koń zaprojektowany przez wieloosobową komisję :))) - ja jak najbardziej mogę być myszką doświadczalna w takim eksperymencie - czyli jak to miało by być? głosowanie nad WSZYSTKIM??? - w średniowieczu ta plaga jeszcze nie istniała...
Nie można glosować nad wszystkim. Musi być senior który będzie grał. Reszta może patrzeć i głosować, ale zawodnik mający prawo do wydawania rozkazów musi być jeden inaczej rzecz nie ma sensu...
mularz !!! to głos zwątpienia w demokrację ! bardzo nie polityczne, wichrzycielskie, godne potępienia i... GUŁAGU!
w sumie całkiem niezły pomysł, tylko tak jak powiedział mularz kwestie ustalenia szczegółów.
może coś w rodzaju senatu rzymskiego + jeden wódz?
PS. ja tam mogę się podoświadczać i zobaczyć jak to będzie ;) hihi
może coś w rodzaju senatu rzymskiego + jeden wódz?
PS. ja tam mogę się podoświadczać i zobaczyć jak to będzie ;) hihi
Post #6, autor:
Antygon
napisany: 20. maja 2009, środa, 21:56
zmieniany przez autora, 20. maja 2009, 22:05
napisany: 20. maja 2009, środa, 21:56
zmieniany przez autora, 20. maja 2009, 22:05
Ależ Panowi czy bedzie jeden wódz czy kilku, czy będzie kanclerz czy będzie ktoś od spraw gospodarczych itp. to sobie ustalą gracze. Mularz masz rację realizacja decyzji będzie personalna.
Myślę, że proces decyzyjny będzie należal do wszystkich a wykonawstwo będzie powierzone konkretnym graczom. Jeśli np. wódz niezgodnie z decyzja odpowiednich organów :) poprowadzi wojnę zawsze będzie można go odwołać a nawet wygnać z księstwa.
Liczę, że w republice będzie dochodzić do tarć sporów.
Zobaczymy czy lepsza demokracja czy autorytaryzm :)
Dwóch już chętny jest więc na dobry początek może być, rekrutacja może iść i po otwarciu świata.
Myślę, że proces decyzyjny będzie należal do wszystkich a wykonawstwo będzie powierzone konkretnym graczom. Jeśli np. wódz niezgodnie z decyzja odpowiednich organów :) poprowadzi wojnę zawsze będzie można go odwołać a nawet wygnać z księstwa.
Liczę, że w republice będzie dochodzić do tarć sporów.
Zobaczymy czy lepsza demokracja czy autorytaryzm :)
Dwóch już chętny jest więc na dobry początek może być, rekrutacja może iść i po otwarciu świata.
Luty! Debilokracja jest ustrojem funkcjonującym może lepiej niż komunizm, czy socjalizm, ale w równym stopniu skazanym na upadek. Na powierzchni utrzymuje ją tylko ekonomiczna siła prywatnej inicjatywy, ale ze względu na konieczność pozyskania głosów debili demokracja wypacza kapitalizm w kierunku socjalizmu. A to jak wiadomo prowadzi do dołu... Jest to tylko kwestia czasu. Według mnie po krachu ekonomicznym systemu spowodowanym chociażby niewydolnością systemu emerytalnego czeka nas kolejna barbaria wieków ciemnych. Demokracja miałaby może jakis sens, ale prawo do głosu powinno dawać jakieś tam IQ i zdobyte wykształcenie. Decyzji nie może podejmować bezmyślna większość. To może smutne, ale prawdziwe...
Antygonowa republika ma może sens, ale na pewno nie na zasadzie równych głosów :) W wąskim gronie dyskusja pozwoli wypracować konsensus, ale tylko dlatego, że tu wszyscy zgłaszający akces są nią zainteresowani i przynajmniej starają się zrozumieć dyskutowane aspekty...
To taka nasza Utopia :)
Antygonowa republika ma może sens, ale na pewno nie na zasadzie równych głosów :) W wąskim gronie dyskusja pozwoli wypracować konsensus, ale tylko dlatego, że tu wszyscy zgłaszający akces są nią zainteresowani i przynajmniej starają się zrozumieć dyskutowane aspekty...
To taka nasza Utopia :)
heh - mularz - po krachu systemu emerytalnego czeka nas coś o wiele gorszego niż barbaria - normalny kanibalizm społeczny. po zniszczeniu starych norm, bedzie róbta co chceta.
No to może ilość głosów bedzie można kupować? np. 50 pkt. = 1 głos. 100 pkt = 2 głosy ( kasę liczy Boro) === hehe potem głosowanie, przekupstwa, werbowanie przez obce wywiady, zakładanie starych rodzin , nooo i protesty zielonych przy budowie kopalni! wchodzę w to. :)
No to może ilość głosów bedzie można kupować? np. 50 pkt. = 1 głos. 100 pkt = 2 głosy ( kasę liczy Boro) === hehe potem głosowanie, przekupstwa, werbowanie przez obce wywiady, zakładanie starych rodzin , nooo i protesty zielonych przy budowie kopalni! wchodzę w to. :)
eeeetammm... kopalnia
ooo... spróbuj zbudować smolarnię :)
ooo... spróbuj zbudować smolarnię :)
[6] hhahha, eksperyment politologiczny możnaby powiedzieć :P
a sama idea jest ciekawa :)
a sama idea jest ciekawa :)
ooototo - smolarnia ! już sama nazwa zachęca do przykucia się łańcuchem do byle czego !
Podoba mi się ten pomysł i chętnie wezmę w nim udział:).
Uhah, zaraz sie okaze ze ID nie wystartuje, bo wszyscy beda chciec grac w jednej republice. ;) :D hihi
Valanthir mam nadzieję, że do tego nie dojdzie :) i ID wystartuej a obiecuję, ze jeśli będzie bardzo duże zainteresowanie to z księstw opszczonych coś się wylicytuje na aukcji i zrobię tam przewrót republikański :)
Pomysł ciekawy- jest to w klimacie sredniowiecza, we Wloszech sporo tego bylo;)
Powodzenia dla Republiki Weneckiej czy Geunuenskiej - jesli powstanie!
Powodzenia dla Republiki Weneckiej czy Geunuenskiej - jesli powstanie!
Takiej republice łatwiej byłoby istnieć gdyby w Lavie poza funkcją zastępcy istniała jeszcze funkcja powiedzmy "obserwatora", który ma wgląd we wszystko co się dzieje w księstwie, ale nie może nic zmieniać.
Wtedy większość obywateli dostałaby funkcję obserwatorów, mogliby patrzeć, kontrolować, planować a samo wykonywanie powierzyłoby się wybranej osobie (osobom).
Wtedy większość obywateli dostałaby funkcję obserwatorów, mogliby patrzeć, kontrolować, planować a samo wykonywanie powierzyłoby się wybranej osobie (osobom).
to już tylko kwestia dżentelmeńskiej umowy ;)
Cytat: "No to może ilość głosów bedzie można kupować? np. 50 pkt. = 1 głos. 100 pkt = 2 głosy
( kasę liczy Boro) === hehe potem głosowanie, przekupstwa, werbowanie przez obce
wywiady, zakładanie starych rodzin , nooo i protesty zielonych przy budowie kopalni!"
Dodałbym jeszcze do tego strajki robotnicze, i parady równości. :p
( kasę liczy Boro) === hehe potem głosowanie, przekupstwa, werbowanie przez obce
wywiady, zakładanie starych rodzin , nooo i protesty zielonych przy budowie kopalni!"
Dodałbym jeszcze do tego strajki robotnicze, i parady równości. :p
Będzie "Liberum Veto" ?...
Post #20, autor:
Avathar
napisany: 21. maja 2009, czwartek, 15:17
zmieniany przez autora, 21. maja 2009, 15:18
napisany: 21. maja 2009, czwartek, 15:17
zmieniany przez autora, 21. maja 2009, 15:18
A "Perpetum Mobile"?
A związki zawodowe?
Może NSZZ Obywateli Republiki Jednego Księstwa z Mroków Średniowiecza ;)
A związki zawodowe?
Może NSZZ Obywateli Republiki Jednego Księstwa z Mroków Średniowiecza ;)
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
