Najświeższe wątki:
Zasady gry
Limity ilości ludzi na kratkę.
Wątek w temacie: Zasady gry
Post #1, autor:
Adam
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 09:19
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 09:26
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 09:19
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 09:26
Większość map wygląda jak pojezierze fińskie. Można to zmienić wprowadzając na niektórych polach limity ilości ludzi powyżej których spada prędkość. Gdy mamy w lesie limit 20 to dwudziestu wojów będzie maszerowało tylko z minusem za las, ale czterdziestu dwa razu wolniej.
Zamiast jeziora będzie można zrobić puszczę z limitem 20 czy 10 co zablokuje każdą większa armię, mimo że mniejsze oddziały przejdą
W jakiś górach może być przełęcz z limitem 100, gdy reszta będzie miała 20.
Zmiana niewielka, większość terenów nie musi mieć żadnych limitów. Lecz zamiast kilku jezior można zrobić puszczę czy wysokie góry, może też da nam to jakiegoś Hannibala który zaskoczy jednak przeciwnika przerzucając wojska po 20 ludzi
Zamiast jeziora będzie można zrobić puszczę z limitem 20 czy 10 co zablokuje każdą większa armię, mimo że mniejsze oddziały przejdą
W jakiś górach może być przełęcz z limitem 100, gdy reszta będzie miała 20.
Zmiana niewielka, większość terenów nie musi mieć żadnych limitów. Lecz zamiast kilku jezior można zrobić puszczę czy wysokie góry, może też da nam to jakiegoś Hannibala który zaskoczy jednak przeciwnika przerzucając wojska po 20 ludzi
He he, fajny pomysł. Sam myślałem o nowych polach typu: wysokie góry czy gęsty las, ale nie wpadłem na te limity...
Pojezierze? Raczej "pomorzenie", jeziora wzdłuż których idzie się pieszo 10 dni to raczej rzadkość. ;)
Faktycznie wydaje mi się, że brakuje trochę jezior. Jedno-, dwu- i trzy-kratkowych jeziorek nadające pozycje strategiczne. Teraz praktycznie każde pole nadaje się do marszu dla każdego przez co mamy mniejszą możliwość złapać przeciwnika w pułapkę.
Samej koncepcji Adam nie oceniam. Może i jedno, dwa nowe pola można wprowadzić ale raczej zasady powinny być klarowne do granic możliwość (np. "na tym polu możne znajdować się max. 20 ludzi" zamiast jakichś matematycznie określonych ograniczeń).
Faktycznie wydaje mi się, że brakuje trochę jezior. Jedno-, dwu- i trzy-kratkowych jeziorek nadające pozycje strategiczne. Teraz praktycznie każde pole nadaje się do marszu dla każdego przez co mamy mniejszą możliwość złapać przeciwnika w pułapkę.
Samej koncepcji Adam nie oceniam. Może i jedno, dwa nowe pola można wprowadzić ale raczej zasady powinny być klarowne do granic możliwość (np. "na tym polu możne znajdować się max. 20 ludzi" zamiast jakichś matematycznie określonych ograniczeń).
Post #4, autor:
Krzywy
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 12:26
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 12:27
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 12:26
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 12:27
świetny pomysł!
zwykłe chodzenie tylko stepy, las na skraju stepu spowolnienie, góry na skraju stepu spowolnienie, a głębiej limity. jak dla mnie bomba.
[3] co do jeziorek to faktycznie brak korelacji z bagnami, a to by było naturalne żeby przy jednym polu wodnym musiało wystąpić pasmo bagien. tak samo pole wodne w stepie jest nienaturalne-jak nie bagno to las powinien zawsze być przy wodzie i to z dwóch stron.
[1] przeczytałem jeszcze raz: rozumiem że istotą twojego pomysłu jest nie urozmaicenie rzeźby ale zmniejszenie ilości wody na mapie?
zwykłe chodzenie tylko stepy, las na skraju stepu spowolnienie, góry na skraju stepu spowolnienie, a głębiej limity. jak dla mnie bomba.
[3] co do jeziorek to faktycznie brak korelacji z bagnami, a to by było naturalne żeby przy jednym polu wodnym musiało wystąpić pasmo bagien. tak samo pole wodne w stepie jest nienaturalne-jak nie bagno to las powinien zawsze być przy wodzie i to z dwóch stron.
[1] przeczytałem jeszcze raz: rozumiem że istotą twojego pomysłu jest nie urozmaicenie rzeźby ale zmniejszenie ilości wody na mapie?
pomysł oczywiście beznadziejny !! Jaka jest podstawowa różnica między lądem a woda w Lav??? A no taka, że po lądzie można chodzić a po wodzie NIE. Czyli co , wyobrażacie sobie, że na kratkach będą stały znaki drogowe z ograniczeniem prędkości do 40 ? Czyli ten co zna lokalny teren ustawi sobie wojo w takiej pułapce a nadchodzący frajer bardzo się zdziwi. Czemu miała by służyć taka zmiana? To może od razu wykopmy wilcze doły zamaskowane igliwiem i liśćmi - kto wpadnie ten przegrywa.
Post #6, autor:
Krzywy
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 15:15
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 15:16
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 15:15
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 15:16
nieeeee, Luty no przecież niezależni chodzą po wodzie...)))
owszem, niezależni to dziwacy , ale MY nie możemy :)
Kto mówi o chodzeniu po wodzie. Zamiast jeziora byłby las a w informacjach o terenie było by napisane że teren jest niedostępny i grupy większe niż X będą poruszały się wolniej.
To jak z giewontem jak idzie jeden człowiek nic go nie spowalnia, a jak jest sezon to stoisz w kolejce.
Jakie wilcze doły jak zrodziła Ci się myśl że ta informacja była by ukryta?
To jak z giewontem jak idzie jeden człowiek nic go nie spowalnia, a jak jest sezon to stoisz w kolejce.
Jakie wilcze doły jak zrodziła Ci się myśl że ta informacja była by ukryta?
Adam - wilcze doły to był sarkazm. Natomiast twoja propozycja /no dobra, nie chcę być okrzyknięty Kaczystą Lav - cofam słowo "beznadziejny" i mówię "nie dobry"/ to szkodliwa komplikacja w miarę prostych i zrozumiałych zasad ruchu w Lav. Poruszanie się dużą armią w Lav JUŻ jest problemem, więc w imię czego jeszcze bardziej to komplikować? Czemu niby las miał by być lepszy od wody? Woda ma tę zaletę, że na 100% wiemy, że NIKT tam nie przejdzie, a las nawet z szybkością 10% MOŻna pokonać a przynajmniej postawić tam nogę, co stawia na głowie obecne zasady ruchu, oraz radykalnie zmienia sytuację księstwa. Nie wspominając o tym, że z wody nie można pozyskać drewna, ani żywności, a w takim "powolnym" lesie można budować co się chce , łącznie z tymi znienawidzonymi przez jaszczembi wioskami.
Post #10, autor:
Hejtar
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 16:31
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 16:39
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 16:31
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 16:39
Orzesz w mordę!
Aleby to dawało możliwości!
Alebym Was "skopał" buahahahahaha...
Wyobraźcie sobie te możliwości taktyczne!
Np. taki masyw górski, a pośrodku niego moja wioska z wieżą, w wiosce doborowy oddział 50 sławnych i teraz ...
Jeżeli w góry wejdzie potężny oddział niewyszkolonych wojów, to zeżre zapasy nim pokona góry, a jeżeli się podzieli na mniejsze oddziały, by iść z prędkością 20% [zamiast np. 10%] to sławni obskakują ich i wyżynają walcząc w stosunku 1:3
Jeżeli przeciwnik się skupia, by dać odpór, to doborowy oddział dzieli się na ,mniejsze i odskakuje z prędkością 50%, by wykonać obejście i uderzyć na linie zaopatrzeniowe armii.
Jezu! To daje tyle możliwości taktycznych, że musiałby wkleić tu cały podręcznik taktyki pododdziałów piechoty górskiej ;)
Albo las i "zielone berety" czy inni "krakusi" kontra "kozacy" i znów niebywałe możliwości taktyczne :)
Ojjj... działoby się, działo :)
Musiałyby powstać lekkie oddziały zwiadu [górskiego czy leśnego], musiałby powstać mało liczebne oddziały "strzelców alpejskich" czy "rangersów" ale byłaby zabawa!
ps.
Czas nauki skutecznej gry w Lav. = 4 lata WSO + 2 lata AON buahahahahahahaa...
Aleby to dawało możliwości!
Alebym Was "skopał" buahahahahaha...
Wyobraźcie sobie te możliwości taktyczne!
Np. taki masyw górski, a pośrodku niego moja wioska z wieżą, w wiosce doborowy oddział 50 sławnych i teraz ...
Jeżeli w góry wejdzie potężny oddział niewyszkolonych wojów, to zeżre zapasy nim pokona góry, a jeżeli się podzieli na mniejsze oddziały, by iść z prędkością 20% [zamiast np. 10%] to sławni obskakują ich i wyżynają walcząc w stosunku 1:3
Jeżeli przeciwnik się skupia, by dać odpór, to doborowy oddział dzieli się na ,mniejsze i odskakuje z prędkością 50%, by wykonać obejście i uderzyć na linie zaopatrzeniowe armii.
Jezu! To daje tyle możliwości taktycznych, że musiałby wkleić tu cały podręcznik taktyki pododdziałów piechoty górskiej ;)
Albo las i "zielone berety" czy inni "krakusi" kontra "kozacy" i znów niebywałe możliwości taktyczne :)
Ojjj... działoby się, działo :)
Musiałyby powstać lekkie oddziały zwiadu [górskiego czy leśnego], musiałby powstać mało liczebne oddziały "strzelców alpejskich" czy "rangersów" ale byłaby zabawa!
ps.
Czas nauki skutecznej gry w Lav. = 4 lata WSO + 2 lata AON buahahahahahahaa...
A więc woda to woda a głęboki las to głęboki las. Nie ma co ich porównywać ani podkreślać wyższość którejkolwiek. Ponadto ruch w Laventharze nie jest klarowny (położenie oddziału na polu to nie jest oczywista sprawa).
Jeśli chodzi o zakładanie wiosek, miast czy czego tam na takich polach to wnoszę zapytanie czy ktoś kiedyś widział wioskę na wodzie postawioną tam przypadkiem przez kreator świata? Domyślam się, że przy kratce wody jest zapis, że:
1. Nie można się po niej poruszać (ani na nią wejść)
2. Nie można na niej budować
3. Wydobycie pierwszego pracownika w każdej dziedzinie to 0.
To się da zrobić wszędzie. Nie wymyślajmy problemów na siłę tylko rozmawiajmy na temat.
Jeśli chodzi o zakładanie wiosek, miast czy czego tam na takich polach to wnoszę zapytanie czy ktoś kiedyś widział wioskę na wodzie postawioną tam przypadkiem przez kreator świata? Domyślam się, że przy kratce wody jest zapis, że:
1. Nie można się po niej poruszać (ani na nią wejść)
2. Nie można na niej budować
3. Wydobycie pierwszego pracownika w każdej dziedzinie to 0.
To się da zrobić wszędzie. Nie wymyślajmy problemów na siłę tylko rozmawiajmy na temat.
Post #12, autor:
Luty
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 16:39
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 16:45
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 16:39
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 16:45
hehe - "złoto dla zuchwałych " - doskoczyć, przywalić , odskoczyć = z uwagi na specyficzny teren = ruchem konia szachowego.... :)
Wienzu - to może też nie gdybajmy = bo ja nie widzę przy kratce wody żadnych opisów, to zbyteczne z prostej przyczyny - nikt tam nie wejdzie i niczego nie pobuduje oraz niczego nie wydobędzie. Opisy pojawiły by się na kratkach Adama. Jeden problem to przeczytać, a drugi zrozumieć co z tego wynika i biorąc pod uwagę wpisy na forum nowych graczy oraz Hejtara na pewno nie było by to wyrównywanie szans ...
Wienzu - to może też nie gdybajmy = bo ja nie widzę przy kratce wody żadnych opisów, to zbyteczne z prostej przyczyny - nikt tam nie wejdzie i niczego nie pobuduje oraz niczego nie wydobędzie. Opisy pojawiły by się na kratkach Adama. Jeden problem to przeczytać, a drugi zrozumieć co z tego wynika i biorąc pod uwagę wpisy na forum nowych graczy oraz Hejtara na pewno nie było by to wyrównywanie szans ...
A mi się koncepcja podoba, bo dzięki tej zmianie mała grupa weteranów byłaby bardziej mobilna od większej grupy żółtodziobów, więc bardziej opłacałoby się więc szkolić ludzi, by tą samą "wartość bojową" doprowadzić do przeciwnika szybciej. Wszyscy "wojownicy" w lav mogliby przestać narzekać że wszystkie zmiany w zasadach promują wyłącznie tulipaniarstwo.
Lomion - to pobożne życzenia niestety :). Powiem ci co by było. nikt by nie ruszył na wojnę bez choćby 50 konnicy - która by miała za zadanie rozpoznać teren. masakra, bo nawet góral kombinował by by mieć konie, aby ruszyć się gdzieś sensownie. tak myślę, to znaczy ja bym tak zrobił :). Z tego wynika, że nie jest to promowanie tulipanów czy jaszczembi, ale pakietu konnego :)
Post #15, autor:
Wienzu
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 18:28
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 18:28
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 18:28
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 18:28
Ależ Luty, zgadzam się co do tego, że jak ktoś nie umie czytać (dosłownie, a nawet jeśli umie ale jest przysłowiowym głupkiem) to nie zagra w Laventhara z dobrym skutkiem. Jednak nie oni są targetem tej gry. Takie przynajmniej mam odczucie.
Ogólnie przydałaby się jakaś różnorodność terenu. Nie narzekając na tulipaniarsto czy agresywność. Zaproponowałem więcej jezior gdyż są to oczywiste tereny niedostępne. Zrobienie terenów o innej właściwości raczej doda grze a jej zabierze.
Ogólnie przydałaby się jakaś różnorodność terenu. Nie narzekając na tulipaniarsto czy agresywność. Zaproponowałem więcej jezior gdyż są to oczywiste tereny niedostępne. Zrobienie terenów o innej właściwości raczej doda grze a jej zabierze.
Wienzu - proponuję aby nie roztrząsać kto jest głupkiem a kto nie , więc odnieś się może do mojego poprzedniego wpisu i rozwiej moje obawy :)
E tam, a niby teraz ktoś rusza? Chyba tylko po to, by te konie zdobyć - zachęta byłaby więc jeszcze większa.
Osobiście myślę, że to zbytnia komplikacja dla nowych graczy i promowanie weteranów gry, bo to oni łakną nowości. Z drugiej jednak strony już widzę ten lament kiedy taka grupa cwaniaków zostałaby sklejona w takim lesie, a potem trzymana w miejscu przez kolejne grupy żółtodziobów tygodniami (no przecież to bzdura! :D) dopóki nie zbierze się komitet likwidacyjny. Każdy kij ma dwa końce i mogłoby się okazać, że to nie nowe ogromne możliwości taktyczne, a pasy umocnień przedłużające obronę i atak, będące de facto pułapkami na naiwnych...
#9 - zawsze można na takim polu "puszczy" wprowadzić zakaz pozyskiwania drewna - już widzę ten opis z serii cytatów-rozmów: "starzec snuł opowieści o mrocznych bestiach zamieszkujących tę Puszczę, żaden mieszkaniec od wielu lat nie odważył się wkroczyć do niej bez broni" bla bla bla. - Cywile nie wchodzą czyli nie zakładają osad itp. Można też w przeciwnym kierunku 'na tej ziemi pozyskiwanie drewna jest niesłychanie szybsze ponieważ drzewa niemal zagradzają przejście znacznie spowalniając marsz' - w końcu skoro ktoś może napaść na osadę to władca na własne rydzyko ją postawi.
#12, 14 każesz nie gdybać by samemu zaraz opowiadać o swych snach. Niestety ale nie podzielam Twej opinii na temat marszu na wojnę. Uważam nawet, że mało kto wysłał by w początkowej fazie świata wojsko przez takie tereny bo może i efekt zaskoczenia był by ale ryzyko i czas były by niewspółmierne do zysków. Natomiast wprowadziły by te Puszcze wiele możliwości w kolejnych etapach gry i podejrzewam, że to mogło by się raczej spodobać graczom. Choć i tak pewnie marsz przez obszar obecnych wielkich jezior był by marginalnie niski ;)
Co do tematu, to nie wiem czy mi się podoba czy nie, jest sporo plusów i pewnie pare minusów.von Bati'emu może by się spodobał bo to coś jak łodzie tylko, że wolne strasznie :D
#12, 14 każesz nie gdybać by samemu zaraz opowiadać o swych snach. Niestety ale nie podzielam Twej opinii na temat marszu na wojnę. Uważam nawet, że mało kto wysłał by w początkowej fazie świata wojsko przez takie tereny bo może i efekt zaskoczenia był by ale ryzyko i czas były by niewspółmierne do zysków. Natomiast wprowadziły by te Puszcze wiele możliwości w kolejnych etapach gry i podejrzewam, że to mogło by się raczej spodobać graczom. Choć i tak pewnie marsz przez obszar obecnych wielkich jezior był by marginalnie niski ;)
Co do tematu, to nie wiem czy mi się podoba czy nie, jest sporo plusów i pewnie pare minusów.von Bati'emu może by się spodobał bo to coś jak łodzie tylko, że wolne strasznie :D
Loco - obawiam się, że czytasz ale bez zrozumienia - więc działam w twoim interesie - ja piszę o tym co bym zrobił jak by to było - owszem gdybam, ale konstruktywnie i to nie są moje sny. Gdzie kolego ja napisałem o wysyłaniu wojska na nierozpoznane tereny??? napisałem natomiast , że takie tereny najlepiej rozpoznać konnicą. Aby mieć konie trzeba je wyhodować, kupić albo zdobyć na jakimś ciamajdzie - więc niech mi ktoś wytłumaczy, po co się użerać z ciamajdą jak można wybrać pakiet KONNY ??? a to już nie jest sen ale realne możliwości.
hehe - prawie łodzie tylko, że bez WODY - tak, bati był by bardzo zadowolony z łodzi na Giewoncie :)
hehe - prawie łodzie tylko, że bez WODY - tak, bati był by bardzo zadowolony z łodzi na Giewoncie :)
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
