Najświeższe wątki:
Zasady gry
Majstrowanie przy moralke i podatkach
Wątek w temacie: Zasady gry
Wyniki od 1 do 19. Przejdź do strony: 1
Post #1, autor:
Andrazar
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 11:11
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 11:19
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 11:11
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 11:19
Od jakiegoś czasu są jakieś majstrowania, przy morale i podatkach - np. następuje nagłe i nieuzasadnione (nie wynikające z wcześniejszych ustawień) obniżenie morale z 3,0 na 2,9.
Na pewno pojawiło się to krótko po zmianie bazowego morale w osadach.
Wczoraj też - patrzę do osad - wprowadziłem nowe oddziały itd. ustawiam podatki i morale. Patrzę dzisiaj docelowe morale niższe niż wczoraj po zmianie podatków.
Np. w jednym z miast miałem po wprowadzeniu oddziału docelowe 3,3 (wcześniej 3,2 - specjalnie ciągnąłem tam wojów dla podniesienia) ustawiłem podatki i morale na 3 (chyba po gospodarczym). Dzisiaj patrzę, a tu docelowe 2,9.
W kolejnym mieście też mam 50 wojów i żadnych budynków do morale i wczoraj jakimś cudem pokazywało mi, że spokojnie mogę podnieść podatki o 0,1. Dzisiaj już zamiast morale 3 po podniesieniu mam docelowe 2,7.
Coś z zaokrągleniami (np. tego ostatniego woja?) i przeliczeniami?
W każdym razie w jednym mieście 50 wojów i podatek 1,8 w kolejnym 50 wojów i podatek 1,9.
Ps. dzisiaj do pierwszego z miast dorzuciłem osadników - ale skąd ta nagła wczorajsza możliwość podniesie podatków w drugim mieście z 1,9 na 2 (czyli "nieuzasadniony wzrost morale o 0,3) przy 50 wojach w garnizonie? (+ maks 2 tragarzy)
Dorzuceni osadnicy na pewno mieli morale wyższe niż 3, zresztą tu chodzi o docelowe morale, a nie bieżące.
Na pewno pojawiło się to krótko po zmianie bazowego morale w osadach.
Wczoraj też - patrzę do osad - wprowadziłem nowe oddziały itd. ustawiam podatki i morale. Patrzę dzisiaj docelowe morale niższe niż wczoraj po zmianie podatków.
Np. w jednym z miast miałem po wprowadzeniu oddziału docelowe 3,3 (wcześniej 3,2 - specjalnie ciągnąłem tam wojów dla podniesienia) ustawiłem podatki i morale na 3 (chyba po gospodarczym). Dzisiaj patrzę, a tu docelowe 2,9.
W kolejnym mieście też mam 50 wojów i żadnych budynków do morale i wczoraj jakimś cudem pokazywało mi, że spokojnie mogę podnieść podatki o 0,1. Dzisiaj już zamiast morale 3 po podniesieniu mam docelowe 2,7.
Coś z zaokrągleniami (np. tego ostatniego woja?) i przeliczeniami?
W każdym razie w jednym mieście 50 wojów i podatek 1,8 w kolejnym 50 wojów i podatek 1,9.
Ps. dzisiaj do pierwszego z miast dorzuciłem osadników - ale skąd ta nagła wczorajsza możliwość podniesie podatków w drugim mieście z 1,9 na 2 (czyli "nieuzasadniony wzrost morale o 0,3) przy 50 wojach w garnizonie? (+ maks 2 tragarzy)
Dorzuceni osadnicy na pewno mieli morale wyższe niż 3, zresztą tu chodzi o docelowe morale, a nie bieżące.
Ta zmiana weszła ze dwa lata temu, poziom morale może się losowo wahnąć w gorę lub w dół. Nie widać tego dopóki morale nie osiągnie poziomu docelowego, ale w przydepniętych na styk miastach trzeba się z tym liczyć, wiec najlepiej jak docelowe jest 3,1, a nie 3,0 :)
Andrazarze, trochę byś pogrzebał na forum i znalazłbyś odpowiedź: zarówno morale osad i morale do osad od garnizonu są przez system liczone do iluś miejsc po przecinku, ale nam system podaje wartości w zaokrągleniu.
http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)142.html
posty 49/50
co do morale o jakie podnosi obecność garnizonu to radzę przećwiczyć: np. morale 0,9 daje obecność 38 rekrutów, ale też 39, 40, 41, 42,43,44,45...Jasne więc że "prawdziwe" 0,9 daje liczba najbardziej pośrodku. Tak więc garnizon 38 osobowy będzie dawał ok. 8,5? W dłuższym upływie czasu morale w osadzie z takim garnizonem będzie więc "spadać".
Ogólnie to zmianami w okolicach 0,1 nie ma się co przejmować.
http://www.laventhar.org/forum/watek/(...)142.html
posty 49/50
co do morale o jakie podnosi obecność garnizonu to radzę przećwiczyć: np. morale 0,9 daje obecność 38 rekrutów, ale też 39, 40, 41, 42,43,44,45...Jasne więc że "prawdziwe" 0,9 daje liczba najbardziej pośrodku. Tak więc garnizon 38 osobowy będzie dawał ok. 8,5? W dłuższym upływie czasu morale w osadzie z takim garnizonem będzie więc "spadać".
Ogólnie to zmianami w okolicach 0,1 nie ma się co przejmować.
[2],[3]: Khem, polecam czytac uwaznie i do konca. Chodzi o morale docelowe a nie biezace... Skoki z 3 na 2,9 owszem widywalem, ale nie przypomina mi sie zeby samoistnie zmienialo sie przy tym docelowe... Docelowe caly czas bylo 3,0 z tego co pamietam...
Post #5, autor:
Andrazar
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 18:27
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 18:51
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 18:27
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 18:51
Już wiem w czym leży błąd - to moje pomyłka w tym drugim mieście, skok morale docelowego o 0,3/0,4 wiążę się z powoływaniem dodatkowego oddziału dla widoczności po przeliczeniu gospodarczym i jego rozwiązywaniu przed nim.
(musiałem zapomnieć o tym fakcie przeskakując między miastami i z rozpędu zmieniłem w jednym podatek.)
Ale i tak pozostaje do wyjaśnienia druga kwestia:
- oba miasta nie maja budynków odpowiedzialnych za wzrost morale
- w obu na stałe stacjonuje 50 wojska
- w jednym podatek 1,8 i morale docelowe 3,2
Dogodne położenie 4,2
Podatek -1,9
Stacjonujący żołnierze 1,0 (tak było przed uzupełnieniem garnizonu do pełnej 50 i jak widać jest nadal).
(jak dobrze pamiętam, wczoraj przy zmianie podatku pokazywało jak poniżej - ale skoro popełniłem powyższy błąd to w tej kwestii jestem niewiarygodny ;P )
- w drugim podatek 1,9 i morale docelowe 3,0(w tym powołuję dodatkowy oddział)
Dogodne położenie 4,2
Podatek -2,2
Stacjonujący żołnierze 1,0
Czyli jednak 50 wojów nie daje pełnego wzrostu morale o 1, albo zaokrąglenia pokazywane są różnie w zależności od ułamka ostatniego woja?
Można jeszcze do tego dodać fluktuacje o których wspominacie(chyba).
Lub coś z tym dogodnym położeniem, pierwsza osada to łąka, druga las;P ale nie sądzę, aby to miało wpływ.
(musiałem zapomnieć o tym fakcie przeskakując między miastami i z rozpędu zmieniłem w jednym podatek.)
Ale i tak pozostaje do wyjaśnienia druga kwestia:
- oba miasta nie maja budynków odpowiedzialnych za wzrost morale
- w obu na stałe stacjonuje 50 wojska
- w jednym podatek 1,8 i morale docelowe 3,2
Dogodne położenie 4,2
Podatek -1,9
Stacjonujący żołnierze 1,0 (tak było przed uzupełnieniem garnizonu do pełnej 50 i jak widać jest nadal).
(jak dobrze pamiętam, wczoraj przy zmianie podatku pokazywało jak poniżej - ale skoro popełniłem powyższy błąd to w tej kwestii jestem niewiarygodny ;P )
- w drugim podatek 1,9 i morale docelowe 3,0(w tym powołuję dodatkowy oddział)
Dogodne położenie 4,2
Podatek -2,2
Stacjonujący żołnierze 1,0
Czyli jednak 50 wojów nie daje pełnego wzrostu morale o 1, albo zaokrąglenia pokazywane są różnie w zależności od ułamka ostatniego woja?
Można jeszcze do tego dodać fluktuacje o których wspominacie(chyba).
Lub coś z tym dogodnym położeniem, pierwsza osada to łąka, druga las;P ale nie sądzę, aby to miało wpływ.
Andrazar, nie chciał bym ci psuć pasjonującej rozgrywki ---> ale jak powołujesz wojo i osadzasz m= 3.o więc trudno ci osiągnąć to wymarzone 3.1 , bo sam niweczysz swoje wysiłki, natomiast tam gdzie nie mieszasz w kotle to po pewnym czasie osiągasz to docelowe 3.2.
Post #7, autor:
Andrazar
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 19:13
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 19:20
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 19:13
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 19:20
Nie tędy droga.
Jeżeli powołują oddział z miasta o morale 3 lub wyższym - dostaję oddział o morale 3.
Jeżeli rozwiązuję oddział o morale 3 lub wyższym - dostaję osadnika o morale 3.
I to mnie satysfakcjonuje, moim celem nie jest uzyskanie morale wyższego niż trzy, a jedynie nie niższego. Ponadto taka zabawa oddziałami domyślnie raczej nie powinna mieć wpływu na morale docelowe w mieście, a jedynie na bieżące.
Rzecz polega na tym, że teoretycznie mam 2 takie same miasta, które powinny mi dostarczać tyle samo kasy.
Paradoksalnie właśnie w mieście, w którym nie bawię się w powoływanie i odwoływanie osadników muszę zbytecznie na skutek błędnych obliczeń czynionych przez system utrzymywać niepotrzebnie morale 3,2, a nie interesujące mnie morale 3,0 i jestem do tyłu 10 złotka od każdej 100 obywateli tygodniowo.
A że nie lubię uciskać moich poddanych i każdy jest dla mnie cenny to nie ustawiam morale docelowego (być może tylko w zaokrągleniu) na 2,9 jaki i nie bawię się w naprzemienną zmianę podatków.
System jest czuły, więc zapewne mam takie morale docelowe na skutek zaokrąglenia ostatniego ułamka woja, zaraz się pobawię w łączenie oddziałów i może dostanę to upragnione "papierowe" morale docelowe 3 i będę szczęśliwy - teraz po przeliczeniu ruchowym mam te upragnione docelowe 3,3 bo mi tragarze do miasta wleźli.
Jeżeli powołują oddział z miasta o morale 3 lub wyższym - dostaję oddział o morale 3.
Jeżeli rozwiązuję oddział o morale 3 lub wyższym - dostaję osadnika o morale 3.
I to mnie satysfakcjonuje, moim celem nie jest uzyskanie morale wyższego niż trzy, a jedynie nie niższego. Ponadto taka zabawa oddziałami domyślnie raczej nie powinna mieć wpływu na morale docelowe w mieście, a jedynie na bieżące.
Rzecz polega na tym, że teoretycznie mam 2 takie same miasta, które powinny mi dostarczać tyle samo kasy.
Paradoksalnie właśnie w mieście, w którym nie bawię się w powoływanie i odwoływanie osadników muszę zbytecznie na skutek błędnych obliczeń czynionych przez system utrzymywać niepotrzebnie morale 3,2, a nie interesujące mnie morale 3,0 i jestem do tyłu 10 złotka od każdej 100 obywateli tygodniowo.
A że nie lubię uciskać moich poddanych i każdy jest dla mnie cenny to nie ustawiam morale docelowego (być może tylko w zaokrągleniu) na 2,9 jaki i nie bawię się w naprzemienną zmianę podatków.
System jest czuły, więc zapewne mam takie morale docelowe na skutek zaokrąglenia ostatniego ułamka woja, zaraz się pobawię w łączenie oddziałów i może dostanę to upragnione "papierowe" morale docelowe 3 i będę szczęśliwy - teraz po przeliczeniu ruchowym mam te upragnione docelowe 3,3 bo mi tragarze do miasta wleźli.
Andrazar , zauważ, że ja nie odnosiłem się do twojej drogi tylko starałem się wytłumaczyć z czego bierze się różnica w morale dwu podobnych miast. Chciał bym też nieśmiało zauważyć, że system na 100% liczy poprawnie, no chyba że ty dysponujesz czymś dokładniejszym niż komputer. Nikt z graczy nie ma 100% wiedzy na temat ustawień gry i nikt się nie domaga przesadnie takiej wiedzy, bo to tak jak by Zeusa obedrzeć z jego boskości i zrobić zwykłym premierem. Po prostu zamiast uczyć maszynę liczyć może dostosuj się do reguł które akceptuje cała reszta :)
Post #9, autor:
Andrazar
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 19:42
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 20:03
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 19:42
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 20:03
Docelowym?
Komputer liczy dobrze, ale programista różnie program pisze. Wystarczy jedna niewłaściwa kolejność w rzutowaniu danych i już dziwne wyniki wychodzą - tylko dziwne, że przy niby tej samej operacji.
Czasami programista sam nie wie w jakiej kolejności baza danych weźmie dane do obliczeń i już mamy różne wyniki, albo coś się zagubi, nadpisze w komórce pamięci - systemy różnie współpracują.
Zresztą wiesz - procesor ma kilka milionów tranzystorków- spalą się dwa i już mogą ciekawe wyniki wychodzić. Ponadto trzeba dane z dysku sczytać.... informacja o jednym mieście może być zapisana na zupełnie innym dysku w macierzy, niż o drugim, wiesz jak ten dysk działa? Czy poprawnie? Więc ja uważam, ze komputer może się mylić.
Poza tym jest taki system jakości mówiący o jednym braku na milion elementów i jeszcze nie udało się go osiągnąć (według moich informacji) więc nie jestem pewien czy w procesorze serwera kilka tranzystorków na te kilka milionów tam umieszczonych nie jest wadliwych, są procedury obejścia tego - ale i one mogą zawodzić. Wiec "tak", świadomie obdzieram Zeusa z jego boskości.
Poza tym dlaczego mam być spolegliwy? Muszę, bo oczekuje tego od4mnie cała reszta? Ktoś tu kiedyś narzekał na "muszę".
Brak właściwego rzutowania w odpowiednich momentach? program był dawno pisany i ciężko wszystko teraz przerobić.
Komputer liczy dobrze, ale programista różnie program pisze. Wystarczy jedna niewłaściwa kolejność w rzutowaniu danych i już dziwne wyniki wychodzą - tylko dziwne, że przy niby tej samej operacji.
Czasami programista sam nie wie w jakiej kolejności baza danych weźmie dane do obliczeń i już mamy różne wyniki, albo coś się zagubi, nadpisze w komórce pamięci - systemy różnie współpracują.
Zresztą wiesz - procesor ma kilka milionów tranzystorków- spalą się dwa i już mogą ciekawe wyniki wychodzić. Ponadto trzeba dane z dysku sczytać.... informacja o jednym mieście może być zapisana na zupełnie innym dysku w macierzy, niż o drugim, wiesz jak ten dysk działa? Czy poprawnie? Więc ja uważam, ze komputer może się mylić.
Poza tym jest taki system jakości mówiący o jednym braku na milion elementów i jeszcze nie udało się go osiągnąć (według moich informacji) więc nie jestem pewien czy w procesorze serwera kilka tranzystorków na te kilka milionów tam umieszczonych nie jest wadliwych, są procedury obejścia tego - ale i one mogą zawodzić. Wiec "tak", świadomie obdzieram Zeusa z jego boskości.
Poza tym dlaczego mam być spolegliwy? Muszę, bo oczekuje tego od4mnie cała reszta? Ktoś tu kiedyś narzekał na "muszę".
Brak właściwego rzutowania w odpowiednich momentach? program był dawno pisany i ciężko wszystko teraz przerobić.
Andrazar - zasiałeś we mnie wielkie ziarno niepokoju - od jutra zacznę obliczenia kompa sprawdzać na liczydłach, bo chyba nie spotkałeś w życiu liczydeł które dawały by fałszywy wynik?
a tak na marginesie, to w pracy robisz chyba jakieś zestawienia, obliczenia, porównania - ciekawe czy twoi przełożeni w nie wierzą, nie to aby coś mieli do ciebie, ale jeśli liczysz na kompie.....
a tak na marginesie, to w pracy robisz chyba jakieś zestawienia, obliczenia, porównania - ciekawe czy twoi przełożeni w nie wierzą, nie to aby coś mieli do ciebie, ale jeśli liczysz na kompie.....
Post #11, autor:
Andrazar
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 19:56
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 20:28
napisany: 12. grudnia 2010, niedziela, 19:56
zmieniany przez autora, 12. grudnia 2010, 20:28
Tak, spotkałem jak operator liczydła jest pijany :P
Statystyki zależą od punktu widzenia i od tego co kto chce w nich zobaczyć lub innemu zasugerować.
Ponadto wypełniałeś kiedyś ankietę - w większości wypadków przeprowadzający aby nie tracić własnego czasu sugeruje Ci odpowiedzi i wypełnia ja za Ciebie - cóż kasa i kapitalizm. Więc takie wyniki są niewiele warte.
tak w ogóle to daje to ciekawą "niby losowość" więc jest fajne - te zaokrąglenie w Lavie
Taka nieścisłość w obliczeniach (jak w przypadku wspomnianych prze zemnie miast) mogłaby decydować o katastrofie, lub bezpiecznym lądowaniu samolotu. Tutaj (w lavie) nie ma znaczenia - ale gdzie indziej, choćby w statystykach mogłaby mieć kolosalne znaczenie np. kilku milionów w kieszeni jakiegoś bankiera, więc masz odpowiedź dotycząca statystyk - nie na darmo wprowadzono typ danych księgowych w programowaniu.
No właśnie - niewiedza dla niektórych jest błogosławieństwem ;P
Statystyki zależą od punktu widzenia i od tego co kto chce w nich zobaczyć lub innemu zasugerować.
Ponadto wypełniałeś kiedyś ankietę - w większości wypadków przeprowadzający aby nie tracić własnego czasu sugeruje Ci odpowiedzi i wypełnia ja za Ciebie - cóż kasa i kapitalizm. Więc takie wyniki są niewiele warte.
tak w ogóle to daje to ciekawą "niby losowość" więc jest fajne - te zaokrąglenie w Lavie
Taka nieścisłość w obliczeniach (jak w przypadku wspomnianych prze zemnie miast) mogłaby decydować o katastrofie, lub bezpiecznym lądowaniu samolotu. Tutaj (w lavie) nie ma znaczenia - ale gdzie indziej, choćby w statystykach mogłaby mieć kolosalne znaczenie np. kilku milionów w kieszeni jakiegoś bankiera, więc masz odpowiedź dotycząca statystyk - nie na darmo wprowadzono typ danych księgowych w programowaniu.
No właśnie - niewiedza dla niektórych jest błogosławieństwem ;P
a nie - jasne , gdzie indziej to jak najbardziej - ale pocieszę cię Andrazar , że z tym liczeniem przez komputery nie jest tak źle bo samoloty nie rozbijają się masowo i nawet słynny Tu 154 zaliczył glebę nie przez błąd kompa ale ponoć pilota. Natomiast to mieszanie statystyki z matematyką ... to wybacz Andrazar ale jednak krzesło od krzesła elektrycznego czymś się różni.
Co nie zmienia faktu, że morale docelowe nie zmienia się samo z siebie z dnia na dzień. Poddałeś się kiedyś Luty, nawet jak już Cię uświadomiono, że nie masz racji ? ;) Coś czuję, że lubisz mieć 'zawsze' rację ;)
z całym szacunkiem Loco, ale Andrazar stwierdził, że popełnił błąd i morale docelowe słusznie się zmieniło, więc czemu na mnie napadasz??? Przecież ja nigdzie nie domagam się przyznawania mi racji - a że se trochę pogadałem z Andrazarem to chyba nic gorszącego.
:D nie napadam!
po prostu zauważyłem, że w paru wątkach gonisz za nim jak byś czegoś oczekiwał ;] tutaj też z resztą Ty o swoim on o swoim ;p a sedna sprawy nie ruszyliście choć to ciekawa kwestia, czemu z dnia na dzień morale docelowe spada?
Andrazar może powinieneś skontaktować się z Patronem świata i wyjaśnić sprawę ? Na pewno ma jakieś logi i wyjaśni co przekombinowałeś, tylko się później pochwal ;]
po prostu zauważyłem, że w paru wątkach gonisz za nim jak byś czegoś oczekiwał ;] tutaj też z resztą Ty o swoim on o swoim ;p a sedna sprawy nie ruszyliście choć to ciekawa kwestia, czemu z dnia na dzień morale docelowe spada?
Andrazar może powinieneś skontaktować się z Patronem świata i wyjaśnić sprawę ? Na pewno ma jakieś logi i wyjaśni co przekombinowałeś, tylko się później pochwal ;]
Post #16, autor:
Andrazar
napisany: 13. grudnia 2010, poniedziałek, 09:01
zmieniany przez autora, 13. grudnia 2010, 10:05
napisany: 13. grudnia 2010, poniedziałek, 09:01
zmieniany przez autora, 13. grudnia 2010, 10:05
Statystyka to nie matematyka? Ciekawe, bo ja myślałem, że to określone wzory matematyczne.
A samoloty nie rozbijają się przez błędy w oprogramowaniu, tak jak nie ma włamań do systemów informatycznych banków.
Słusznie zmieniło się w jednym z przypadków - w drugim różnica w morale docelowym dwu podobnych miast wynika najprawdopodobniej z zaokrąglenia ostatniego 50 żołnierza w garnizonie, co daje w konsekwencji dość znaczę różnice w dochodach z podatków obu miast - jako, ze zmianę dostrzegłem po fakcie nie ma pewności, czy akurat w trakcie ustalania prze zemnie zmiany podatków (w pierwszym z poniższych miast) garnizon nie liczył 50+1 tragarz. rano tragarz wybył i morale z 3,3, spadło do 3,2.
Uważam, ze do patrona nie ma co pisać, zwracam tylko uwagę na fakt niby nieistotnego wpływu zaokrąglenia ostatniego woja na morale docelowe w miastach i uzyskiwanych z nich podatków. Powtórzę:
- w obu na stałe stacjonuje 50 wojska
- w jednym podatek 1,8 i morale docelowe 3,2
Dogodne położenie 4,2
Podatek -1,9
Stacjonujący żołnierze 1,0
- w drugim podatek 1,9 i morale docelowe 3,0
Dogodne położenie 4,2
Podatek -2,2
Stacjonujący żołnierze 1,0
Jeżeli w drugim mieście zmienię podatek na 1,8 to ładnie pokazuje mi morale docelowe 3,3.
Natomiast opisany przez Lutego mechanizm powoływania i rozwiązywania oddziałów jest prawdziwy, jednak nie ma tutaj nic do rzeczy (nie ma żadnego wpływu (a przynajmniej nie powinien mieć) na morale docelowe w osadzie.
Owszem, gdy oddział jest powołany - morale docelowe jest stosownie wyższe, jednak ja podaję dane gdy ten oddział już jest rozwiązany, wiec nie ma wpływu na morale docelowe w mieście.
a co do tych niby odbijających tematem dysput na temat sprzętu i nieomylności komputerów - to że sprzęt zawiedzie jest mniej prawdopodobne, niż że zawiedzie program napisany przez programistę (w laventharze oceniam, że błędem są niezbyt poprawnie dobrane typy danych, ale jak na lawenthara to się sprawdza, nawet nadaje smaczku grze, poprze stworzenie "niby losowości") jednak w innym oprogramowaniu takie różne zaokrąglanie mogłoby być zgubne w skutkach i prowadzić do np. "znacznego wyciekania gotówki, lub innych przykrych zdarzeń losowych.
Co do tego TU, czu jak mu tam - jak wynikało z tego co powiedział Niedwiedjew (czy jak mu tam) walnęli w górę, bo nie spodziewali się, że lotnisko jest na górce - gdyby projektant samolotu przewidział, ze lotnisko może być na górce, a jakiś narwaniec będzie chciał lądować w pełnej mgle to by dodał też jakiś dalekościomierz mierzący odległość we mgle np. pod kątem 45%, jak by patrzono na jakość szkolenia, a nie na to aby zaoszczędzić kasę to by lepiej wyszkolono pilota wiedziałby, ze lotnisko może być na górce i przestudiowałby mapy pod tym kątem i wiedział,co i jak i trzeba skorektować wskazania wysokościomierza o wysokość górki przed nim - jak by myślał (bo do tego szkolenia nie trzeba) i nawet nie miał map, to założyłby że nie każde lotnisko musi być na równym i nie lądowałby na ślepo, jak by programista przewidział iż objawy głupoty są niezmierzone i ze można lądować we mgle to by wyposażył statek powietrzny w taki system, co by "pierdzielił" o tym że jest mgła i przy próbie lądowania "wył", ale nawet gdyby to ludziom dbającym o zysk takie wycie jest nie na rękę i się je wyłącza itd. potem mamy katastrofy i szuka się jeleni za to odpowiedzialnych, a tak naprawdę należy pogonić tego co z góry naciska na pracownika, aby ten olewał bhp, bo inaczej wyleci z roboty - tylko nieliczni narwańcy z własnej inicjatywy odłączają takie systemy, aby firma więcej zarobiła, no... czasem wyłącza je z własnej inicjatywy bo im co 15 minut wyje, ale przecież elektrowni czy kopalni nie można zamknąć, bo mi wyje i przeszkadza, jak by takie coś zrobił zaraz na dywanik by poszedł, a wycie ludzi stresuje - kierownictwo nalega, aby pracować, ale zainwestować w lepszą wentylację nie chce itd. ludziom się wyższych podatków na nową flotę bulić nie chce - wariantów awaryjnych lądowania i wcześniejszych wylotów się nie przewiduje bo to kosztuje, a public relations PR króluje, bo potem społeczeństwo powie, ze kasy nie oszczędzam i ktoś mi rozrzutność zarzuci (tak serio to w tym przypadku nikt by się nie odważył) lub nie będę się mógł oszczędnością pochwalić :P
A samoloty nie rozbijają się przez błędy w oprogramowaniu, tak jak nie ma włamań do systemów informatycznych banków.
Słusznie zmieniło się w jednym z przypadków - w drugim różnica w morale docelowym dwu podobnych miast wynika najprawdopodobniej z zaokrąglenia ostatniego 50 żołnierza w garnizonie, co daje w konsekwencji dość znaczę różnice w dochodach z podatków obu miast - jako, ze zmianę dostrzegłem po fakcie nie ma pewności, czy akurat w trakcie ustalania prze zemnie zmiany podatków (w pierwszym z poniższych miast) garnizon nie liczył 50+1 tragarz. rano tragarz wybył i morale z 3,3, spadło do 3,2.
Uważam, ze do patrona nie ma co pisać, zwracam tylko uwagę na fakt niby nieistotnego wpływu zaokrąglenia ostatniego woja na morale docelowe w miastach i uzyskiwanych z nich podatków. Powtórzę:
- w obu na stałe stacjonuje 50 wojska
- w jednym podatek 1,8 i morale docelowe 3,2
Dogodne położenie 4,2
Podatek -1,9
Stacjonujący żołnierze 1,0
- w drugim podatek 1,9 i morale docelowe 3,0
Dogodne położenie 4,2
Podatek -2,2
Stacjonujący żołnierze 1,0
Jeżeli w drugim mieście zmienię podatek na 1,8 to ładnie pokazuje mi morale docelowe 3,3.
Natomiast opisany przez Lutego mechanizm powoływania i rozwiązywania oddziałów jest prawdziwy, jednak nie ma tutaj nic do rzeczy (nie ma żadnego wpływu (a przynajmniej nie powinien mieć) na morale docelowe w osadzie.
Owszem, gdy oddział jest powołany - morale docelowe jest stosownie wyższe, jednak ja podaję dane gdy ten oddział już jest rozwiązany, wiec nie ma wpływu na morale docelowe w mieście.
a co do tych niby odbijających tematem dysput na temat sprzętu i nieomylności komputerów - to że sprzęt zawiedzie jest mniej prawdopodobne, niż że zawiedzie program napisany przez programistę (w laventharze oceniam, że błędem są niezbyt poprawnie dobrane typy danych, ale jak na lawenthara to się sprawdza, nawet nadaje smaczku grze, poprze stworzenie "niby losowości") jednak w innym oprogramowaniu takie różne zaokrąglanie mogłoby być zgubne w skutkach i prowadzić do np. "znacznego wyciekania gotówki, lub innych przykrych zdarzeń losowych.
Co do tego TU, czu jak mu tam - jak wynikało z tego co powiedział Niedwiedjew (czy jak mu tam) walnęli w górę, bo nie spodziewali się, że lotnisko jest na górce - gdyby projektant samolotu przewidział, ze lotnisko może być na górce, a jakiś narwaniec będzie chciał lądować w pełnej mgle to by dodał też jakiś dalekościomierz mierzący odległość we mgle np. pod kątem 45%, jak by patrzono na jakość szkolenia, a nie na to aby zaoszczędzić kasę to by lepiej wyszkolono pilota wiedziałby, ze lotnisko może być na górce i przestudiowałby mapy pod tym kątem i wiedział,co i jak i trzeba skorektować wskazania wysokościomierza o wysokość górki przed nim - jak by myślał (bo do tego szkolenia nie trzeba) i nawet nie miał map, to założyłby że nie każde lotnisko musi być na równym i nie lądowałby na ślepo, jak by programista przewidział iż objawy głupoty są niezmierzone i ze można lądować we mgle to by wyposażył statek powietrzny w taki system, co by "pierdzielił" o tym że jest mgła i przy próbie lądowania "wył", ale nawet gdyby to ludziom dbającym o zysk takie wycie jest nie na rękę i się je wyłącza itd. potem mamy katastrofy i szuka się jeleni za to odpowiedzialnych, a tak naprawdę należy pogonić tego co z góry naciska na pracownika, aby ten olewał bhp, bo inaczej wyleci z roboty - tylko nieliczni narwańcy z własnej inicjatywy odłączają takie systemy, aby firma więcej zarobiła, no... czasem wyłącza je z własnej inicjatywy bo im co 15 minut wyje, ale przecież elektrowni czy kopalni nie można zamknąć, bo mi wyje i przeszkadza, jak by takie coś zrobił zaraz na dywanik by poszedł, a wycie ludzi stresuje - kierownictwo nalega, aby pracować, ale zainwestować w lepszą wentylację nie chce itd. ludziom się wyższych podatków na nową flotę bulić nie chce - wariantów awaryjnych lądowania i wcześniejszych wylotów się nie przewiduje bo to kosztuje, a public relations PR króluje, bo potem społeczeństwo powie, ze kasy nie oszczędzam i ktoś mi rozrzutność zarzuci (tak serio to w tym przypadku nikt by się nie odważył) lub nie będę się mógł oszczędnością pochwalić :P
hahaha - Loco, za tym gościem powinna ganiać cała wieś a nie tylko ja :) - ale ja dementuję zdecydowanie, że to dla tego że coś chcę :)))
co do sedna sprawy - to przecież przyznał się, że pomyłkowo coś tam zmienił , czy zapomniał zmienić i dla tego zmieniło się morale docelowe = to zaokrąglanie ostatniego żołnierza... ja po prostu nie wierzę, że system traktuje miasteczko Andrazara indywidualnie i wyjątkowo, a jakoś nie słyszałem aby ktoś podobne żale na forum wylewał.
co do sedna sprawy - to przecież przyznał się, że pomyłkowo coś tam zmienił , czy zapomniał zmienić i dla tego zmieniło się morale docelowe = to zaokrąglanie ostatniego żołnierza... ja po prostu nie wierzę, że system traktuje miasteczko Andrazara indywidualnie i wyjątkowo, a jakoś nie słyszałem aby ktoś podobne żale na forum wylewał.
Cytat:
w obu na stałe stacjonuje 50 wojska
Andrazar, a nie masz tam przypadkiem jakiegoś niewolnika w tej 50-tce garnizonu?
:P Bingo - heros tam w okowach siedział ;P
Wyniki od 1 do 19. Przejdź do strony: 1
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
