Najświeższe wątki:
Zasady gry
Nex Necis - zakończony!
Komentowana aktualność: Nex Necis - zakończony!
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Gratulacje dla zwyciezcy, i czekamy na klotnie - kto to co nie mogl, kto jaki potencjal mial :D
poparli ze zmęczenia grą? dajcie info jakieś :D
Sytuacja wydaje mi się bardzo ciekawa - zwycięstwo przez poparcie, czyli Irlandia nie miała 50% populacji, a wraz z dwoma kolejnymi księstwami przekroczyła 75% - czyli że nie licząc opozycji księstwa popierające miały 25%-30% populacji świata. Choć sądząc po kronikach to oprócz Briana nikt już nie miał armii, która mogłaby stawiać dalszy opór.
eh te wasze przypuszczenia:p
Brian Boru się kłania władca Irlandii
Armie były i przy oporze władców wojna by się jeszcze długo ciągnęła.
Świat był ogromny i wszystkiego bym nie zabezpieczył bo moje ziemi rozciągały się niemal na połowę mapy.
Ale postawiłem z rok temu na sojusz z Gotami księstwo mniejsze od mojego co czyniło go bardzo dobrym sojusznikiem.
Razem wiele na sojuszu zyskaliśmy dobiliśmy wszystko co można było dobić na zachodniej półkuli:P
i proporcjonalnie do wielkości księstwa ja rozrosłem się dużo więcej niż Got co dalej było idealne dla mnie.
Ale nim Irlandia stała sie potęgo był czas że miałem tylko 1 miasto i to nie stolice bo w stolicy stało wojsko Szoguna z Niponu to był początek świat i penie nie pomylę się jak wtedy miałem najmniejsze księstwo w świecie:)
Ale jakoś się dogadaliśmy i powoli się odbudowywałem po tej katastrofie:)
generalnie przyznam racie jadikowi bo wiem że młodym to wpaja by się na rude za szybko nie pchać bo to kosztowna i wyniszczająca wojna może być ja myślałem że idę walczyć z góralem a walczyłem z rolnikiem co miał2x większe księstwo bo mi się u maniło by wyhodować 50 koni nim rozbiorę stajnie tylko ze te 50 koni mnie spowolniło w rozwoju:)
Brian Boru się kłania władca Irlandii
Armie były i przy oporze władców wojna by się jeszcze długo ciągnęła.
Świat był ogromny i wszystkiego bym nie zabezpieczył bo moje ziemi rozciągały się niemal na połowę mapy.
Ale postawiłem z rok temu na sojusz z Gotami księstwo mniejsze od mojego co czyniło go bardzo dobrym sojusznikiem.
Razem wiele na sojuszu zyskaliśmy dobiliśmy wszystko co można było dobić na zachodniej półkuli:P
i proporcjonalnie do wielkości księstwa ja rozrosłem się dużo więcej niż Got co dalej było idealne dla mnie.
Ale nim Irlandia stała sie potęgo był czas że miałem tylko 1 miasto i to nie stolice bo w stolicy stało wojsko Szoguna z Niponu to był początek świat i penie nie pomylę się jak wtedy miałem najmniejsze księstwo w świecie:)
Ale jakoś się dogadaliśmy i powoli się odbudowywałem po tej katastrofie:)
generalnie przyznam racie jadikowi bo wiem że młodym to wpaja by się na rude za szybko nie pchać bo to kosztowna i wyniszczająca wojna może być ja myślałem że idę walczyć z góralem a walczyłem z rolnikiem co miał2x większe księstwo bo mi się u maniło by wyhodować 50 koni nim rozbiorę stajnie tylko ze te 50 koni mnie spowolniło w rozwoju:)
W księstwie służy 3759 żołnierzy (w tym: piechota - 2279, konnica - 1471, wóz transportowy - 9).
W 81 osadach mieszka 9977 osadników, w tym:
W 81 osadach mieszka 9977 osadników, w tym:
Post #6, autor:
Lomion
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 09:45
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 09:47
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 09:45
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 09:47
Ech, wszystkiego się spodziewałem, ale nie sojuszu Irlandii z Gutonesem. To mi wiele wyjaśnia - kłania się Aleksander z Macedonii. Wiele miesięcy zmarnowałem próbując zakończyć wojnę na jednym froncie i skoncentrować się na drugim, teraz rozumiem czemu się nie udało.
Supremacja:
1. Irlandia 89%
2. Ruś Czerwona11%
3. Ariigonia 0%
4. Gutones 0%
Siła:
1. Irlandia 42% (13736) popiera: siebie
2. Ariigonia 30% (9642) popiera: Irlandia
3. Gutones 18% (5771) popiera: Irlandia
4. Ruś Czerwona 11% (3431) popiera: siebie
1. Irlandia 89%
2. Ruś Czerwona11%
3. Ariigonia 0%
4. Gutones 0%
Siła:
1. Irlandia 42% (13736) popiera: siebie
2. Ariigonia 30% (9642) popiera: Irlandia
3. Gutones 18% (5771) popiera: Irlandia
4. Ruś Czerwona 11% (3431) popiera: siebie
t6o jeszcze kupa roboty by była:)
Chciał bym wyjaśnić pewno sprawę co była poruszana przez Batiego (Jadwiga lub jej zastępca)
była komentowana bitwa w której Rusini stracili 400 pancernych i zarzucane było że kisiłem ogóry w akademii.
Owszem kisiłem ale weteranami i sławnymi a nie zielonymi jak Rusini.
Swego czasu bati gdzieś napisał nie będę szukał bo nie wiem nawet gdzie że rok trzymał zielonych w akademii i posłał ich na front bo lepiej wyszkoleni niż weterani.
Ok może to i dobre.
teraz sprawa mego wojska myślę że dłużej się nie szkolili niż Ci zieloni batiego tylko że na 9 setek po mojej stronie walczyło niecałe 100 doświadczonych a reszta weterani i wyżej a po stronie Rusi było chyba ze 4 setki zielonych w tym ze 2 z kopiami i płytami i mieczami dla mnie to było marnotrawstwo.
do tego rozkazy w tej bitwie były dla Rusi nie ciekawe spora cześć armii strzelał przy uzbrojeniu jakie miałem około80% kolczugi i płyty wszyscy tarcze i podszkolone T Kusze nic mi niemal nie zrobiły a najlepsze wojsko rusi starło się z 2 x wiekszo ilością Irlandczyków wynik bitwy nie mógł być inny choć przed bitwo tego nie wiedziałem i powiem szczerze że płyty kopie i miecze mają bardzo duże działanie psychologiczne nie mogłem zasnąć tego wieczoru:P
Spraw tulipanów jestem tulipanem ale ziemie pod oprawę zdobywam orężem wybieram najłatwiejsze cele bo to logiczne nie prowadzę rok wojny tak jak Aragonia z Rusią bo to bez sensu:P
A swoją drogą dziękuje tym władcom że w ciągu pół roku mogłem zasiedlić spokojnie kilka może nawet kilkanaście miast bo miałem spokój i podszkolić armie która zdobyła doświadczenie w zajmowaniu tych że miast:)
Chciał bym wyjaśnić pewno sprawę co była poruszana przez Batiego (Jadwiga lub jej zastępca)
była komentowana bitwa w której Rusini stracili 400 pancernych i zarzucane było że kisiłem ogóry w akademii.
Owszem kisiłem ale weteranami i sławnymi a nie zielonymi jak Rusini.
Swego czasu bati gdzieś napisał nie będę szukał bo nie wiem nawet gdzie że rok trzymał zielonych w akademii i posłał ich na front bo lepiej wyszkoleni niż weterani.
Ok może to i dobre.
teraz sprawa mego wojska myślę że dłużej się nie szkolili niż Ci zieloni batiego tylko że na 9 setek po mojej stronie walczyło niecałe 100 doświadczonych a reszta weterani i wyżej a po stronie Rusi było chyba ze 4 setki zielonych w tym ze 2 z kopiami i płytami i mieczami dla mnie to było marnotrawstwo.
do tego rozkazy w tej bitwie były dla Rusi nie ciekawe spora cześć armii strzelał przy uzbrojeniu jakie miałem około80% kolczugi i płyty wszyscy tarcze i podszkolone T Kusze nic mi niemal nie zrobiły a najlepsze wojsko rusi starło się z 2 x wiekszo ilością Irlandczyków wynik bitwy nie mógł być inny choć przed bitwo tego nie wiedziałem i powiem szczerze że płyty kopie i miecze mają bardzo duże działanie psychologiczne nie mogłem zasnąć tego wieczoru:P
Spraw tulipanów jestem tulipanem ale ziemie pod oprawę zdobywam orężem wybieram najłatwiejsze cele bo to logiczne nie prowadzę rok wojny tak jak Aragonia z Rusią bo to bez sensu:P
A swoją drogą dziękuje tym władcom że w ciągu pół roku mogłem zasiedlić spokojnie kilka może nawet kilkanaście miast bo miałem spokój i podszkolić armie która zdobyła doświadczenie w zajmowaniu tych że miast:)
Post #9, autor:
pawlo77
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 10:10
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 10:17
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 10:10
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 10:17
lemionie po tobie spodziewał bym się czegoś więcej z Macedonią poszło bardzo łatwo i myślałem że to jakiś świeżak się szkoli
Rouge spisał byś historie ze swego punktu widzenia swoje typy na początku itp.
Rouge spisał byś historie ze swego punktu widzenia swoje typy na początku itp.
Post #10, autor:
Lomion
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 13:09
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 13:10
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 13:09
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 13:10
Akurat twoja część wojny ze mną była łatwa, bo jej główny ciężar wziął na siebie Gutones. Ty byłeś dla mnie odległym, i przez większość czasu przyjaźnie nastawionym sąsiadem, który po prostu wykorzystał sytuację - czyli wykonał ruch, który i ja bym wykonał na twoim miejscu. Beriga zaś odbierałem jako zacietrzewionego władcę, z którym żadne rozsądne dyskusje nie mają szans na korzystne zakończenie, toteż to na walce z nim skoncentrowałem się przede wszystkim.
Efekt był taki że solidny podjazd na północ wykonałem jedynie raz, we współpracy z Wołoszczyzną, po wykoszeniu Berigowej elity (swoją drogą do tej pory się zastanawiam jako można posłać na rzeż trzy setki weteranów wyszkolonych do WS5 bez żadnego wsparcia?). Potem odpuściłem i ponownie skoncentrowałem się na zachodzie.
Uważam że w wojnie ze mną zabiegi dyplomatyczne dały ci więcej niż osiągnięcia militarne - choć ani jednych, ani drugich odmówić ci nie można. Szanse by otrzymać od ciebie pomoc w wojnie z Gutonesem od początku były iluzoryczne, Jadwigi ani Wacława z Czech również nie udało mi się do tego namówić - choć wtedy mógłbym zebrać siły i wciąż naciskać cię na południu. Po długiej wojnie z kilkoma porażkami dzieła dokończył Radziwiłł, który wbił mi nóż w plecy w najgorszym dla mnie momencie.
Efekt był taki że solidny podjazd na północ wykonałem jedynie raz, we współpracy z Wołoszczyzną, po wykoszeniu Berigowej elity (swoją drogą do tej pory się zastanawiam jako można posłać na rzeż trzy setki weteranów wyszkolonych do WS5 bez żadnego wsparcia?). Potem odpuściłem i ponownie skoncentrowałem się na zachodzie.
Uważam że w wojnie ze mną zabiegi dyplomatyczne dały ci więcej niż osiągnięcia militarne - choć ani jednych, ani drugich odmówić ci nie można. Szanse by otrzymać od ciebie pomoc w wojnie z Gutonesem od początku były iluzoryczne, Jadwigi ani Wacława z Czech również nie udało mi się do tego namówić - choć wtedy mógłbym zebrać siły i wciąż naciskać cię na południu. Po długiej wojnie z kilkoma porażkami dzieła dokończył Radziwiłł, który wbił mi nóż w plecy w najgorszym dla mnie momencie.
gratulacje dla Hegemona!! Pawlo - chyba bardzo długa broda Ci urosła na tym tronie :) - twoja oferta dla młodych graczy jest bardzo miła , to jak by prezent dla wnusia od starego dziadka :)
Post #12, autor:
kozak
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 13:41
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 13:41
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 13:41
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 13:41
nono, wreszcie żeście skończyli :)
gratulacje dla hegemona!
ja w tym świecie pojawiłem się na kilka tygodni (w charakterze zastępcy), ale to było tak dawno, że już nie wiele z tego pamiętam, acz zdaje mi się, że było to jakieś księstwo podbijane przez Ruś Czerwoną - robiłem wszystko, by zminimalizować zyski z podboju
a i chciałbym przy okazji pozdrowić Wacława z Bohemii :)
(jako zastępca pisałem zdaje się jako Klemens albo podobnie)
gratulacje dla hegemona!
ja w tym świecie pojawiłem się na kilka tygodni (w charakterze zastępcy), ale to było tak dawno, że już nie wiele z tego pamiętam, acz zdaje mi się, że było to jakieś księstwo podbijane przez Ruś Czerwoną - robiłem wszystko, by zminimalizować zyski z podboju
a i chciałbym przy okazji pozdrowić Wacława z Bohemii :)
(jako zastępca pisałem zdaje się jako Klemens albo podobnie)
Post #13, autor:
pawlo77
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 13:58
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 14:00
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 13:58
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 14:00
Wacław t obył dziwny gośc:) sprzedawał swoją broń żelazno każdemu kto chciał ciekaw jestem ile kasy uzbierał.
Lemionie łatwe wojny to to co lubie najbardziej:P
Wołowszczyzna mnie troche nadszarpneła powiem szczeże jak bym nie obronił pozycji był bym mozno przetrzebiony bo głowne siły były u Ciebie jak dobrze pamietam
Lemionie łatwe wojny to to co lubie najbardziej:P
Wołowszczyzna mnie troche nadszarpneła powiem szczeże jak bym nie obronił pozycji był bym mozno przetrzebiony bo głowne siły były u Ciebie jak dobrze pamietam
Tak właśnie planowałem z Wołoszczyzną - ja zaatakuję pierwszy, zmuszę cię do wysłania w moją stronę swoich doborowych oddziałów przez pół mapy, a potem on zaatakuje na swoim kawałku, gdy ty będziesz zajęty na południu. :) Wyszło średnio, głównie dlatego że nie doceniliśmy szybkości i poziomu wyszkolenia twojej konnicy. Ja traktowałem to przede wszystkim jako szansę na zawarcie z tobą rozejmu na przyzwoitych warunkach, ale przelicytowałem, a potem i tak musiałem wracać by walczyć z Gutonesem.
Byłem w tym świecie (wbrew nazwie) małym żuczkiem, który trafił w mroki chyba jako jeden z pierwszych. Zdaje się że właśnie Lomionowa Macedonia do spółki z jeszcze jednym Księstwem pozbawili mnie armi, a w jakiś czas potem zajęli mi stolicę - ale bez ludzi. Osadników wysłałem na północ gdzie w samobójczym ataku szturmowałem osadę jakiegoś Księstwa, ale już nie pamiętam jakiego. Grałem Chinami.
Duzo później, bo latem tego roku zastępowałem drugiego władcę Bohemi i dziwię się, że takie jednak dość spore księstwo zostało tak szybko wysłane w mroki. Ale to opowie sam byc może właśnie władca Bohemi.
Duzo później, bo latem tego roku zastępowałem drugiego władcę Bohemi i dziwię się, że takie jednak dość spore księstwo zostało tak szybko wysłane w mroki. Ale to opowie sam byc może właśnie władca Bohemi.
Zaatakowałeś właśnie Briana, pamiętam jak nie wróżyłem mu wtedy zbyt wielkiej kariery z takim startem:)
Byłem na zastępstwie u Pavlo przez chyba cały czas, mogę powiedzieć że wykonał tytaniczną pracę, ja już dawno się pogubiłem gdzie kto co i ile
Byłem na zastępstwie u Pavlo przez chyba cały czas, mogę powiedzieć że wykonał tytaniczną pracę, ja już dawno się pogubiłem gdzie kto co i ile
Post #17, autor:
wiliam
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 16:40
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 16:46
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 16:40
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 16:46
Kłania się Berig z Gutones. Powiem szczerze, że to jeden fajniejszych światów w którym grałem. Wprawdzie błyskawicznie straciłem szanse na zwycięstwo ale zabawa była prima sort. Najpierw atrakcji dostarczył mi Mieszko I z Ziemie Piasta. Odparcie jego ataku i przejęcie jego księstwa było wyjątkowo krwawe. Dalej atrakcje na długi czas zapewnił mi Aleksander z Macedonii. Szczerze powiem, że w czasie wojny z nim co najmniej dwukrotnie żegnałem się ze światem. Wojna choć zaczęła się zwyczajnie szybko przerosła moje wszelakie wyobrażenia - powiem tylko, że w pierwszym jej etapie wybiłem więcej wojska Macedonii niż miałem ludzi w swym księstwie. Gdy wreszcie szala zaczęła przechylać się wyraźniej na moją korzyść jak z pod ziemi wyrosła armia Rodu Radziwiłów i Wołoska. Ta pierwsza wyrżnęła moje wojska a w zasadzie te resztki które przetrwały wojny z Macedonią. Wtedy wizja smętnego końca była najbliższa spełnienia się. Uratowały mnie trzy cudy (tak ja je odbieram):
1.Wołosi dali się wyrżnąć niemal nie stawiając oporu (nie wiem czy władca w ogóle się logował)
2.Ród uderzył tylko konnica i bał się atakować dość zwartych moich osad po czym cofnął się i zaproponował mi sojusz przeciw Macedonii.
3.Macedonia zdecydowała się na szturm Poznańskiego zamku co skończyło się krwawą masakrą.
Tu kłaniam się nisko Bohemczykom, którzy wiernie dochowywali traktatów strzegąc mej flanki oraz Jadwidze, która w krytycznym momencie wsparła mnie ponad trzema wozami broni. Wstyd przyznać ale obojgu w podzięce wbiłem później nóż w plecy ...
Dalej było już z górki na horyzoncie pojawiła się jak burza Irlandia, która sprzątała w iście ekspresowym tempie wszystkie księstwa w tym potężne armie Rodu i Anaktoriona a ja zacząłem niemal od zera budować swoją armię i stopniowo powiększałem swe ziemie o włości opuszczonego przez władcę Rodu.
Szczerze powiem, że do końca chodziła za mną myśl o wbiciu także Irlandii noża w plecy. Niestety przeceniłem znacznie możliwości Rusi a po informacjach które dotarły do mnie po bitwie stało się jasne, że Irlandii to ja nawet połaskotać nie mogę. Swoją droga chciałbym wreszcie się dowiedzieć jak to było z tym irlandzkim WS 11. Jak dla mnie to apokaliptyczny współczynnik. Moi najlepsi sławni wojownicy mieli WS 6...
W księstwie służy 1466 żołnierzy (w tym: piechota - 656, konnica - 793, wóz transportowy - 17).Stado: 1072 konie.
W 42 osadach mieszka 4305 osadników, w tym:
1.Wołosi dali się wyrżnąć niemal nie stawiając oporu (nie wiem czy władca w ogóle się logował)
2.Ród uderzył tylko konnica i bał się atakować dość zwartych moich osad po czym cofnął się i zaproponował mi sojusz przeciw Macedonii.
3.Macedonia zdecydowała się na szturm Poznańskiego zamku co skończyło się krwawą masakrą.
Tu kłaniam się nisko Bohemczykom, którzy wiernie dochowywali traktatów strzegąc mej flanki oraz Jadwidze, która w krytycznym momencie wsparła mnie ponad trzema wozami broni. Wstyd przyznać ale obojgu w podzięce wbiłem później nóż w plecy ...
Dalej było już z górki na horyzoncie pojawiła się jak burza Irlandia, która sprzątała w iście ekspresowym tempie wszystkie księstwa w tym potężne armie Rodu i Anaktoriona a ja zacząłem niemal od zera budować swoją armię i stopniowo powiększałem swe ziemie o włości opuszczonego przez władcę Rodu.
Szczerze powiem, że do końca chodziła za mną myśl o wbiciu także Irlandii noża w plecy. Niestety przeceniłem znacznie możliwości Rusi a po informacjach które dotarły do mnie po bitwie stało się jasne, że Irlandii to ja nawet połaskotać nie mogę. Swoją droga chciałbym wreszcie się dowiedzieć jak to było z tym irlandzkim WS 11. Jak dla mnie to apokaliptyczny współczynnik. Moi najlepsi sławni wojownicy mieli WS 6...
W księstwie służy 1466 żołnierzy (w tym: piechota - 656, konnica - 793, wóz transportowy - 17).Stado: 1072 konie.
W 42 osadach mieszka 4305 osadników, w tym:
Post #18, autor:
jedidia
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 17:13
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 17:17
napisany: 21. grudnia 2009, poniedziałek, 17:13
zmieniany przez autora, 21. grudnia 2009, 17:17
hehe
Przyznam się bez bicia że ja wystartowałem Macedonią.jako Aleksander. Wykasowałem Chiny a potem dostałem armia łomot idąc jak głupi na nieswoją wojne z hmm z Mali-miała klimatycznego władce Lobengulę.. Miałem ciekawie dosw. juz armie ale nie przeszkolona a przeciwnik mial 100 kusz i trzykrotna przewagę. tak czy siak bitwa była krwawa i dopiero za drugim podejsciem zostałem pokonany.
tak czy siak państwo było w dobrej kondycji. Lomion juz wtedy mnie zastępował. Zrobilem kilka ewakuacji, odbudowywałem armie .... No i zrezygnowałem- wyzbyłem sie wszystkich swoich kont- nie miałem netu przez miesiac a miesiac wczesniej non stop biegałem do kafeji-ponad siły to było...
Lomion rześko zarzadził- pokonał zdradzieckiego sojusznika-Emporium i na nowo rozkrecił ekspansję Macedonii. Tyle wiem.
Przyznam się bez bicia że ja wystartowałem Macedonią.jako Aleksander. Wykasowałem Chiny a potem dostałem armia łomot idąc jak głupi na nieswoją wojne z hmm z Mali-miała klimatycznego władce Lobengulę.. Miałem ciekawie dosw. juz armie ale nie przeszkolona a przeciwnik mial 100 kusz i trzykrotna przewagę. tak czy siak bitwa była krwawa i dopiero za drugim podejsciem zostałem pokonany.
tak czy siak państwo było w dobrej kondycji. Lomion juz wtedy mnie zastępował. Zrobilem kilka ewakuacji, odbudowywałem armie .... No i zrezygnowałem- wyzbyłem sie wszystkich swoich kont- nie miałem netu przez miesiac a miesiac wczesniej non stop biegałem do kafeji-ponad siły to było...
Lomion rześko zarzadził- pokonał zdradzieckiego sojusznika-Emporium i na nowo rozkrecił ekspansję Macedonii. Tyle wiem.
Kłania się Yoshi Toranaga, Pan Kanto, głowa rodu Yoshi.
Zacząłem górnikiem z jedną osadą bez widoków na jakiekolwiek źródła w okolicy.
Mimo kłopotów zdrowotnych udało mi się rozbudować przemysł żelazny pujść na nie swoją wojnę, stracić armię, zbudować nową, uzbroić w żelazo, nie stety w krytycznym momęcie, gdy moje państwo było atakowane przez Sułtanat Turecki, wyczerpały się moje środki na kącie, a za nim je uzupełniłem, wylądowałem najpierw w szpitalu, a po tem zapewne w mrokach :D
o to cała historja mojego 6 miesięcznego panowania.
Zacząłem górnikiem z jedną osadą bez widoków na jakiekolwiek źródła w okolicy.
Mimo kłopotów zdrowotnych udało mi się rozbudować przemysł żelazny pujść na nie swoją wojnę, stracić armię, zbudować nową, uzbroić w żelazo, nie stety w krytycznym momęcie, gdy moje państwo było atakowane przez Sułtanat Turecki, wyczerpały się moje środki na kącie, a za nim je uzupełniłem, wylądowałem najpierw w szpitalu, a po tem zapewne w mrokach :D
o to cała historja mojego 6 miesięcznego panowania.
Cytat:
(swoją drogą do tej pory się zastanawiam jako można posłać na rzeż trzy setki weteranów wyszkolonych do WS5 bez żadnego wsparcia?)
Trzeba by to wsparcie mieć :P to po pierwsze a po drugie byłem niemal na 100% pewny, że idę po puste wyludnione osady. Nie chciało mi się nawet wierzyć by taki potencjał demograficzny jaki miała Macedonia był możliwy.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
