Najświeższe wątki:
Zasady gry
Nowe bronie
Wątek w temacie: Zasady gry
Ponieważ na forum sezon ogórkowy w pełni, więc trzeba zapodać jakiś chwytliwy temat. Od razu dodam, iż nie jest moją intencją sugerować jakieś zmiany a jedynie sobie teoretycznie porozważać.
Obecnie arsenał broni mamy dosyć skromny. Przynajmniej tej którą można wyprodukować jeśli nie masz żelaza. Nie będę już wchodził w meandry tego czy rudy jest odpowiednio dużo aby opłacało się robić inne bronie niż kusza i kolczuga.
Niestety obecnie stały wypracowany model armii to włócznia, pancerz i czasem tarcza. No i oczywiście łuk. Czyli lekka broń. Osobiście brakuje mi strasznie czegoś pomiędzy. To znacz coś co było więcej niż włócznia ale mniej niż topór czy miecz. Teraz (w uproszczeniu) niby tak jest. Jest pancerz kolczuga i płyta. Teoretycznie trzy poziomy. Jednak w praktyce kolczuga to już pełen wypas.
Nie wiem czy jakieś bronie kombinowane z kamieniem, czy symboliczną ilością rudy ale czegoś mi brakuje.
Wiem, można powiedzieć że zawsze można kombinować z morale, wyszkoleniem aby armie nie były identyczne. Ale te sprawy trudniej zaplanować niż produkcję broni.
A wy co byście chcieli?? :D
PS. Łódź to nie broń!!!
Obecnie arsenał broni mamy dosyć skromny. Przynajmniej tej którą można wyprodukować jeśli nie masz żelaza. Nie będę już wchodził w meandry tego czy rudy jest odpowiednio dużo aby opłacało się robić inne bronie niż kusza i kolczuga.
Niestety obecnie stały wypracowany model armii to włócznia, pancerz i czasem tarcza. No i oczywiście łuk. Czyli lekka broń. Osobiście brakuje mi strasznie czegoś pomiędzy. To znacz coś co było więcej niż włócznia ale mniej niż topór czy miecz. Teraz (w uproszczeniu) niby tak jest. Jest pancerz kolczuga i płyta. Teoretycznie trzy poziomy. Jednak w praktyce kolczuga to już pełen wypas.
Nie wiem czy jakieś bronie kombinowane z kamieniem, czy symboliczną ilością rudy ale czegoś mi brakuje.
Wiem, można powiedzieć że zawsze można kombinować z morale, wyszkoleniem aby armie nie były identyczne. Ale te sprawy trudniej zaplanować niż produkcję broni.
A wy co byście chcieli?? :D
PS. Łódź to nie broń!!!
Pomysł nie jest całkiem świeży bo chyba ktoś już o tym kiedyś pisał, ale odświeżę :) - proca. Broń lekka o parametrach zbiżonych lub nieco słabszych niż łuk. Produkcja z kamienia i skór - brak zapotrzebowania na drewno oznacza, że byłaby popularna wśród rolników i górników, przynajmniej z początku...
A druga sprawa, skoro mamy łuk zwykły to może powinien istnieć też niezwykły? np długi lub kompozytowy - pośredni między łukiem zwykłym a kuszą... (ale to też chyba było już przerabiane...)
A druga sprawa, skoro mamy łuk zwykły to może powinien istnieć też niezwykły? np długi lub kompozytowy - pośredni między łukiem zwykłym a kuszą... (ale to też chyba było już przerabiane...)
My najbardziej to byśmy chcieli taki magiczny napój jak pili Gallowie przed walką z Rzymianami. Bez żelaza i konserwantów , tylko trochę wody i zielska.... . jedyny efekt uboczny to by był taki, że potem przez trzy dni bolała by głowa. :))) ( Taiho - tylko nie nakrzycz na mnie , że spłycam temat ;)
Katapulty, balisty, trebusze, onagery i wreszcie bombardy :)
Proca fajna, tyle że chyba nie była by używana. Bo skoro łuk teraz nie jest już taki mocny jak kiedyś to proca chyba aby rzucić nią w kogoś by się nadawała.
A ta balista to pomiędzy łukiem czy kusza? No ale chyba mocniejsza o procy moim zdaniem!! A tak w ogóle to jesteś onager!! :DD
A ta balista to pomiędzy łukiem czy kusza? No ale chyba mocniejsza o procy moim zdaniem!! A tak w ogóle to jesteś onager!! :DD
Jak by się uprzeć to w Chinach były już wtedy granaty i rakiety niekierowane.... :)
Heh wystarczyło rzucik kamyk a lawina sama ruszyła :)
Post #8, autor:
von bati
napisany: 28. października 2008, wtorek, 13:09
zmieniany przez autora, 28. października 2008, 13:13
napisany: 28. października 2008, wtorek, 13:09
zmieniany przez autora, 28. października 2008, 13:13
Szukacie innej broni ale zapominacie o tym do czego ona służy, a służy do toczenia bitew;P. W naszym systemie bitewnym proca to tańszy łuk który i tak już jest tani. Natomiast balista to drogi łuk i tyle. Więc oszczędnośc rzędu 0.1 dewna żeby zbudować jeszcze bardziej badziewiarską broń nikogo nie skusi. Jeśłi chceci3e iść w tym kierunku to proponuje rozwinięcie broni w taki sposób że:
lekka broń : 50 % kosztów wytworzenia => 50% skuteczności
broń :100% kosztów -> 100% skuteczności
ciężka broń 200% kosztów wytworzenia .> 200% skuteczności
Czyli lekkie i ciężkie kusze, topory, tarcze, etc...
Roboty dla bora NULL a ile frajdy jak nas najdedzie gościu w ciężkich płytach;P
Gdyby powstała broń wiążąca się z dodatkowym rozkazem, lub inaczej reagująca na dany rozkaz to miało by to sens. Ale wymyślanie nowej broni będącej tylko modyfikacją statystyk już istniejące sprawi że gracze wybiora warian ekonomiczniejszy i tyle. I choćby było 100 wypów broni to i tak każdy będzie miał tylko jeden.
lekka broń : 50 % kosztów wytworzenia => 50% skuteczności
broń :100% kosztów -> 100% skuteczności
ciężka broń 200% kosztów wytworzenia .> 200% skuteczności
Czyli lekkie i ciężkie kusze, topory, tarcze, etc...
Roboty dla bora NULL a ile frajdy jak nas najdedzie gościu w ciężkich płytach;P
Gdyby powstała broń wiążąca się z dodatkowym rozkazem, lub inaczej reagująca na dany rozkaz to miało by to sens. Ale wymyślanie nowej broni będącej tylko modyfikacją statystyk już istniejące sprawi że gracze wybiora warian ekonomiczniejszy i tyle. I choćby było 100 wypów broni to i tak każdy będzie miał tylko jeden.
Wszystkie wymienione przeze mnie urządzenia służą, jak same nazwy świadczą do bombardowania znienawidzonego przeciwnika ciężkim słowem, nietuzinkowym dowcipem tudzież innego rodzaju ważkimi argumentami mającymi przechylić szalę w obustronnej wymianie opinii na temat kto jest fajniejszy. Na osi współczynnika dużodawania wszystkie rzeczone znajdują się w skali pojedynczej powyżej kuszy, ale ze względu na swój wagomiar mają marne szanse na praktyczne zastosowanie na polach bitew Laventharu, nad czym niezmiernie ubolewam i czemu niniejszym daje wyraz :)
Jak dla mnie fajne było by to lekkie. ciężkie tylko wtedy nie zmienia to sytuacji że bez podziału i tak nie używamy wielu broni. Chodzi o to, gdyby inne materiały były potrzebne to może było by inaczej. Dlatego wtedy nie najtańsza by wygrywała. A co do rozkazów, to fajnie by było gdyby teraz można było (opłacało) się wykorzystać wszystkie dostępne, patrz ponawiaj szarżę ;0
Post #11, autor:
von bati
napisany: 28. października 2008, wtorek, 13:23
zmieniany przez autora, 28. października 2008, 13:25
napisany: 28. października 2008, wtorek, 13:23
zmieniany przez autora, 28. października 2008, 13:25
Ponawianie szarży ma swój sens. Jeszcze poporstu nie odkryłem tej właściwej konfiguracji ubrojenia.... ale pracuje nad tym;P
[9] ;P
[9] ;P
Przydałaby się jakaś słabsza broń drzewcowa, nie wiem, dzida, i coś mocniejszego od maczugi, ale z drewna / kamienia, np. było takie coś jak koścień
No dokładnie, brakuje takich półśrodków :)
Może i zcas na mój pierwszy post;) jako , że temat lekko z uśmiechem mozna traktowac;)
maczuga w 2 wersjach byc może, zwykła jak ta obecnie i mocniejsza-nabijana kamieniami;)
względnie nóz bojowy mógłby byc, bo i takiej broni uzywano dośc powszechnie wśród niższych stanów... zwykły nozyk do krojenia, oprawiania mieska tyle, ze długi dość i dobrze naostrzony;]
Oszczepy? tez gdzieś był fajny pomysł, ciekawe by mogłybyc pawęże dla piechoty "niwelujące ostrzał" przy utrzymywaniu pozycji;)
a dla tytanów ekonomi, albo chcących stworzyc swój własny zastęp "300 Niesmiertelnych" elitarnych płytowych wojowników ... pancerz dla konia! ano "w europie" w 1000 roku tego niezaczęsto uzywano, ale....
trzeba pamietac, że Bizantyjczycy bądź co bądź władali i w tym okresie częścia Europy także, a ich jazda katafrakci była tak opancerzona/jedna z najlepszych;)
maczuga w 2 wersjach byc może, zwykła jak ta obecnie i mocniejsza-nabijana kamieniami;)
względnie nóz bojowy mógłby byc, bo i takiej broni uzywano dośc powszechnie wśród niższych stanów... zwykły nozyk do krojenia, oprawiania mieska tyle, ze długi dość i dobrze naostrzony;]
Oszczepy? tez gdzieś był fajny pomysł, ciekawe by mogłybyc pawęże dla piechoty "niwelujące ostrzał" przy utrzymywaniu pozycji;)
a dla tytanów ekonomi, albo chcących stworzyc swój własny zastęp "300 Niesmiertelnych" elitarnych płytowych wojowników ... pancerz dla konia! ano "w europie" w 1000 roku tego niezaczęsto uzywano, ale....
trzeba pamietac, że Bizantyjczycy bądź co bądź władali i w tym okresie częścia Europy także, a ich jazda katafrakci była tak opancerzona/jedna z najlepszych;)
Ja zgłaszam zapotrzebowanie na coś z czego można by walić do malkontentów ukrytych na zamku albo za ostrokołem!
Wypraszam sobie, ja to zgłosiłem i chce utrzymać monopol :P
Ja chciałbym aby zgromadzony kamień można było zrzucić na oblegających.
Cytat:
Ja zgłaszam zapotrzebowanie na coś z czego można by walić do malkontentów ukrytych na zamku albo za ostrokołem!
No chyba nie masz bana i możesz pisać posty??? :P
Nie złapałem?
Ten pomysł ze zrzucaniem zgromadzonego kamienia mi się podoba. tylko teraz pytanie, czy na oblegających, czy tylko na szturmujących.
Co do dwuch rodzajów maczug, to też fajne, sam o tym myślałem, ale heh zostałem uprzedzony.
Co do dwuch rodzajów maczug, to też fajne, sam o tym myślałem, ale heh zostałem uprzedzony.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
