Pierwsza wojna węglowa

Wątek w temacie: Anima Solidus

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 ... 8
Post #1, autor: Antygon
napisany: 22. lutego 2008, piątek, 20:48
awatar
Rouge zapodał dla początkujących praktyczny poradnik tyrana. Jak wiadomo nie ma to jak nauka na przykładach. Tak więc zaczynajmy ćwiczenia praktyczne korzystając z nowych możliwości świata Anima Solidus.
Od dłuższego już czasu krążyły w tym świecie wieści i plotki o przygotowaniach do wojen. Nareszcie po tygodniach i miesiacach ciszy można uchylic skrawek tajemnych knowań.
Jam jest Malchus, kronikarz i sługa wierny ksiecia i autokratora Bizancjum, Antygona II Gonatasa.
Było to u zarania świata gdy w dolinie śród gór spotkało się czterech władców: Mój Pan Antygon, książę Bizancjum, ksiażę Nebuchadrezzar XII, Pan Babilonu, książę Havelock Vetinari, władca Dyskertu oraz Piwożłop Gnuśny, zasiadający na stolcu Beerlandu. Tak więc trzech górnikow i rolnik zawarło owego dnia przymierze. Przyrzekano sobie obronę, wzajemną pomoc oraz zachowanie wszystkiego w tajemnicy. Rychło okazało się ze ziemie pobliskie obfite są w zasoby węgla, którego mogło starczyć dla wszystkich czterech władców. Zwłaszcza, że na styku trzech księstw znaleziono aż 2 złoża czarnego złota.
Wnet w kontaktach z sąsiadami pojawily się zarzewia konfliktów. Eyck van Oostenreede zaproponował księcu Havelock wspólny napad na mego Pana. Sojusznicy postanowili wykorzystać nadarzającą się okazję i zaczęto przygotowania do wciągnięcia księcia Eycka w pułapkę. Mój Pan miał być kowadłem na którym młot-armia Piwożłopa miała zmiażdżyć wojów Eycka. Po zajęciu ziem Oostenreede powstałby sojusz czterech księstw z większością złóż węgla zabezpieczonych przed atakami innych. Jednak książę Piwożłop zbyt często chyba zaglądał do swych piwnic, obfitych w chmielowe trunki, bo postanowił to inaczej rozegrać. Być może cały pomysł Eycka to wynik intryg Piwożłopa? Efekt tego taki iż wiarołomny Piwożłop zdradził sojuszników i zajął złoża węgla. Cóż nie na wiele mu się to zda, bo musi je jeszcze utrzymać. Pamiętajmy jeszcze o tym że jego armia 200 ludzi uzbrojonych w kusze pancerze i co tam jeszcze zebrał od sojuszników obu stron (zgodnie z zasadami podręcznika Rouge'a) znajduje się daleko od swych siedzib.
Pytanie teraz który sąsiad to wykorzysta i skusi się na spróbowanie piwnicznych skarbów Beerlandu? Który z ksiażąt sojuszników zaś czeka na wykrwawienie się Piwożłopa? A może będziemy mieli do czynienia ze zdradą w zdradzie - jak w ruskich matrioszkach?
Ciąg dalszy doniesień z frontu niewątpliwie nastąpi wkrótce.
Malchus, kronikarz Bizancjum

Post #2, autor: mularzx
napisany: 22. lutego 2008, piątek, 21:38
awatar
Wiwat Piwożłop Gnuśny! Z racji wspólnych zainteresowań będę mu kibicował. Niech beer będzie z Tobą Piwożłopie :D

Post #3, autor: Tommy
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 01:52
zmieniany przez autora, 23. lutego 2008, 01:59
awatar
Hmm, 3 górników i jeden rolnik. No ładnie Was tam usadziło, tak w kupie :P
I jeszcze do tego 2 złoża węgla.
Cytat:
Nawet jeśli to zmowa górników to raczej populacji nie mają zbyt dużej.

A jednak to był kartel górniczy :P

I 200 wojów? Hmm, jak na górnika to niezłe osiągnięcie :D

Post #4, autor: Antygon
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 10:01
awatar
Cytat:
Hmm, 3 górników i jeden rolnik. No ładnie Was tam usadziło, tak w kupie :P
I jeszcze do tego 2 złoża węgla.

Zdziwisz się jak dodam, że i Eyck ma złoże węgla i rudy żelaza choć górnikiem nie jest

Post #5, autor: Tommy
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 10:35
awatar
No co za niesprawiedliwość dziejowa.
Rolnik, węgiel i ruda.
I nie mów, ze jeszcze 2 łąkowe miasta nad morzem, bo spadnę z krzesła zaraz :P

Post #6, autor: aqwert
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 10:44
awatar
Tommy:
Ja znalazłem w drugim tygodniu osadę niezaleznych na łące ze źródłem w pełni rozbudowaną (świątynia, tawerna, 4 irygacje, chata mysliwego, 2 tartaki, garbarnia, warsztat, kusnierz i zbrojownia). W osadzie 17 niezaleznych. A żeby było śmieszniej niezalezni produkowali broń.

Post #7, autor: Tommy
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 10:51
awatar
hmm? o czym Ty gadasz?
Niezależni rozbudowani? W 2 tygodniu gry?
Na pewno to był 2 tydzień a nie 2 miesiąc i osada po jakimś zniszczonym księstwie?

Post #8, autor: aqwert
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 10:58
awatar
Mniej więcej tak samo prawdopodobne jak te dwie łąki nad morzem, ruda i węgiel u rolnika.

Post #9, autor: Tommy
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 11:03
awatar
tzn oczywiście, że te wieści mogą być sprytna polityka dezinformacyjna Antygona w prowadzonej przez niego jakiejś sprytnej grze :D
Ale coś w tym może być prawdy. Wystarczy, że ma złoże z węglem i rudą na jednym polu. A takie złoża już widziałem w innych światach.

Post #10, autor: Antygon
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 12:30
awatar
oczywiście Tommy forum w tym świecie jest dodatkowym polem walki. Być może to piętrowa intryga.
Piwożlop zdradził sojuszników, Eyck zdradził Piwożlopa a wszystkim steruje z ukrycia Jedidia :))) - brak komentarzy z jego strony jest wielce podejrzany :)

Post #11, autor: Tommy
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 12:57
awatar
No właśnie, Jedida pewnie w tym wszystkim także gmerał :)
Jak na tak wytrawnego dyplomatę, który tak ten świat oplótł powiązaniami dyplomatycznymi to w tej wojnie z pewnością miał swój współudział :P

Choć Jedida jest w innym sojuszu, ale z pewnością już nogami z radości przebiera widząc jak się inni wyżynają, a on będzie śmietankę spijał :)))

Post #12, autor: aqwert
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 13:11
awatar
Cytat:
a on będzie śmietankę spijał :)))

Tylko niech sie pospieszy, bo moze mu braknąć tej śmietanki. Chętnych dużo.

Post #13, autor: jedidia
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 14:48
zmieniany przez autora, 23. lutego 2008, 14:54
awatar
Buuuu!

Wolne zloza wegla, rudy- rozumiem. Rozbudowane miasto? Nie bardzo rozumiem takiej polityki. Odrobine za bardzo wpływa to na szanse poszczególnych ksiestw.

Robaczki. Widze ze omijacie skrzetnie meritum sprawy. A meritum to ARMIA SKŁADKOWA. 3 smarciaków wydumało ze po co sie meczyc. Zrzutka uzbrojenia do Piwozlopa i mamy armie która jest technologicznie o co najmniej dwa miesiace niz "normalna " armia.

Oczywiscie wszyscy powiedza ze tu nie ma precyzyjnych przepisów. Tia-a mówia ze prawnicy mataczą. Wg mnie laicy z zasady unikaja konkretnych definicji zeby zatuszowac łamanie reguł.

No bo jak armia Piwozlopa nie jest składkowa to kiedy jest?

Wg mnie Piwozlop zrobil to co powinien. Mam nadzieje iz po tym incydencie bedzie mniej chetnych do takiego ułatwiania sobie sprawy.

Oczekuje ze gracze i Wierchuszka zajma tu jasne stanowisko. jezeli okaze sie ze dozwolone jest zonglowanie uzbrojeniem za darmo miedzy ksiestwami- spoko luz- zbieram kilka ksiestw -robimy zrzutke do jednego i bez zelaza 500 ludzi z włoczniami wystarczy by wyzwolic co poniektórych od ciezaru złoz.

To zła tendencja. Chcemy aby powstawały sojusze w celu pompowania jednej armii? czyli 75% graczy ma byc docelowo bierna?

Dla mnie reguły sa jasne:


1. Ksiaze ma działac w interesie swego ksiestwa- co jest tym interesem? Głownie zdobycie hegemonii! O to gramy! A hegemon moze byc jeden. Robaczki samym faktem przekazania uzbrojenia juz ustanowiły pretendenta do hegemonii. Czyli szkodziły interesowi swego ksiestwa. Ze nie wspomne tego ze wystawiły swoje ksiestwa na smiertelne niebezpieczenstwo własnie z kierunku armii obdarowanego.

2. Zakaz armii składkowej.

3. W bitwie uczestniczą armie pojedynczych ksiestw. Wg mnie zeby reguły 2 i 3 miały sens nie moze byc dopuszczalne przekazywanie za darmo uzbrojenia.

Post #14, autor: Rouge
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 15:11
zmieniany przez autora, 23. lutego 2008, 15:12
awatar
Ja twierdziłem dawno że oduczę w końcu składanek.Ostrzegałem wszystkich już jakiś czas temu , że będę wchodził do sojuszu brał uzbrojenie i kończył "składkowiczów".Po kilku takich nauczkach składkowe armie odejdą do lamusa.
I wszystkich do tego namawiam.

Post #15, autor: aqwert
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 15:16
zmieniany przez autora, 23. lutego 2008, 15:17
awatar
Jedidia:
Jak zwykle sie spisałeś. Mam kilka wątpliwości co do Twoich słów.

1. A nie jest działaniem w interesie własnego księstwa przekazanie broni sojusznikowi, który obroni moje ziemie przed przeciwnikiem, z którym sam bym sobie nie poradził? Bardziej bym sie zastanowił czy książę, który sie godzi na bronienie własnymi ludźmi obcych księstw działa w interesie własnego.

2. Ja tak widzę, że armia składkowa jest zła wtedy gdy to nie Ty jesteś uczestnikiem tej składki. Bo jesli jesteś to jest wszystko w porzadku. (patrz zakończony Sine Ambages).

Armia składkowa to broń obosieczna. Z jednej strony moze pomóc sojusznikom pokonac sasiada. A z drugiej - tak jak aktualna sprawa Piwożłopa - może byc gwoździem do trumny tychże sojuszników.

3. Piszesz o zakazie przekazywania broni za darmo. Co to znaczy za darmo? Jesli zapłacę 1 talara za 50 kolczug to juz nie jest za darmo. Chcesz wprowadzic ceny urzedowe?

edit:
z tym rozbudowanym miastem niezaleznych to był żart - jakbyś nie zauważył.

Post #16, autor: Tommy
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 15:18
zmieniany przez autora, 23. lutego 2008, 15:20
awatar
A tu się zgadzam z Jedidą.
Jest to dosyć hamskie w stosunku do sojuszników, ale bardzo pozytywnie powinno wpłynąć na sama grę. Bo sie może w końcu ludzie oduczą tworzyć takie hybrydy i psuć świat.

A co do tego miasta to sobie Aqwert pewnie jaja robi.
Boro lubi dziwnie usadzać ludzi, ale aż takich przewałek z pewnością nie robił :P

Post #17, autor: aqwert
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 15:40
awatar
Tommy:
Byłeś patronem SA. To dlaczego nie walczyłes ze składkami, skoro mówisz, że psują świat.

Jedidia (sam o tym pisał na forum) bardzo chętnie oddawał broń i konie Czarnemu. Czyżby wtedy to nie psuło świata? A teraz nagle psuje? Ciekawe podejście.

Post #18, autor: Aguirre
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 15:57
awatar
Działania graczy podlegają bieżącej ocenie Patrona. Jeśli Lomion stwierdził, że przekazującym należy się nauczka na przyszłość, a samo przekazanie nie naruszy zbytnio równowagi w świecie to nie widzę problemu, a raczej korzyść: po prostu nie będzie więcej składek, gratulacje dla Piwożłopa, bo przyczynił się do rozwoju gry

Post #19, autor: jedidia
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 16:08
zmieniany przez autora, 23. lutego 2008, 16:37
awatar
Co do SA- raz pozyczyłem Czarnemu 30 koni na kilka dni. I uzbrojenie. W zamian dostałem 20 czy 30 włoczni. Jedyna taka typowa pozyczka to od sojusznika z pólnocy- 15 koni i 15 włoczni. Z tym ze sowicie wynagrodziłem za to przekazując stolicę rolnika:)

Zresztą-tu sie wykpie- tu były jeszcze stare zasady co do hegemonii. Nigdy mi sie to nie podobało i Czarny poswiadczy ze psioczyłem na "składaki". Ale nie jestem frajerem- jak wszyscy naookoło to robią czemu ja nie.


Dlatego uwazam ze powinna byc tu jasnosc. Wg mnie zakaz przekazywania za darmo uzbrojenia. Taka zasada. Jezeli ktos chciałby przekazac uzbrojenie musiał by udowodnic Patronowi iz nie jest to dązenie do armii składkowej i ze nie jest to "za darmo". Za darmo dla mnie to tez po sztucznie zanizonej cenie. Nie rozmywaj tu sprawy Aqwercie bo kazdy wie kiedy jest handel a kiedy darowizna.


Jasne definicje. Jasna wykładnia reguł. Poszanowanie aktualnego charakteru lav- czyli singleplayera. To wg mnie warunek niezbedny do tego zeby sie swiaty nie rozsypały.

Poza tym- AS to specyficzny swiat. Niby czesc sie ujawniła. Czesc nie. Ja nie mam mentalnosci zomowca i nie wnikam kto jest kto. Ale skad mam wiedziec ze ktos kto sie nie ujawnil na forum, na gg umówił sie ze znajomkiem ze sobie pozongluja uzbrojeniem? Równie trudno udowodnic ze tak jest, jak ze tak nie jest. Dlatego zakaz wg mnie to najlepsze rozwiazanie.


Cytat:
1. A nie jest działaniem w interesie własnego księstwa przekazanie broni sojusznikowi, który obroni moje ziemie przed przeciwnikiem, z którym sam bym sobie nie poradził? Bardziej bym sie zastanowił czy książę, który sie godzi na bronienie własnymi ludźmi obcych księstw działa w interesie własnego.


Mataczysz. Zadne z tych ksiestw nie było zagrozone najazdem. Przekazanie nastapiło w celach ofensywnych. A zresztą- jak bys był na miejscu ksiestwa, które gra bez takich machlojek a nagle pojawia sie na granicy armia Piwozlopa -co bys powiedział.


Ale co tam-jedzmy po bandzie. Był juz taki swiat- poczatek swiata- 4 ksiestwa zrzucaja wszystko co maja do jednego i huzia na jakiegos biedaka. Tydzien czasu i po sprawie. I co to nielegalne? A niby czemu wg Twoich argumentów?

Post #20, autor: aqwert
napisany: 23. lutego 2008, sobota, 16:32
awatar
Jedidia:
A jak chciałbyś ten zakaz egzekwować? Jest tyle metod na obejście go, że nawet nie chce mi się tego pisać.

Chyba, że faktycznie wprowadzimy ceny urzędowe za wszystkie towary i według tych cen będą wymieniane towary w tym broń. Z zastrzeżeniem, że dług jednego księstwa wobec drugiego nie moze przekroczyć np. 50 talarów przeliczeniowych.

Albo wprowadzi się handel bronią po cenach urzędowych tylko za gotówkę. wtedy będzie bardzo mały przepływ broni między ksiestwami - limit przelewów.

Cytat:
Mataczysz. Zadne z tych ksiestw nie było zagrozone najazdem. Przekazanie nastapiło w celach ofensywnych.

W poście Antygona jest wyraźnie napisane, że było zagrożenie najazdem Eycka na jedno z ksiestw sojuszu. Czyli tu sie mylisz.
Moze byś zaczął czytać ze zrozumieniem, a nie wyciągał z tekstu tylko to co pasuje do Twojej teorii. A resztę sobie dorabiasz.


Zresztą tak jak napisał Aguirre, Piwożłop zrobił coś, co zapewne na długi czas spowoduje, że armie składkowe będą "białym krukiem".

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 ... 8
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: