Polemika z cennymi wywodami Adama z wątku o wywoda

Wątek w temacie: Dla początkujących

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3
Post #1, autor: Pablo Larmo
napisany: 23. września 2010, czwartek, 07:24
awatar
# 54

A nie sądzisz właśnie, że to spowoduje więcej zabawy w rozkazach, w rodzaju uzbrojenia, oraz manewrach taktycznych?

Post #2, autor: Adam
napisany: 23. września 2010, czwartek, 09:42
awatar
Gdy limity byly wysokie byly 3 rodzaje armi zwarciowa strzelecka i mieszana. Jesli okaze ze ze doswiadczenie na tyle wolno przyrasta ze przecietnie wojujace ksiestwo jest w stanie rownoczesnie trenowac BS i WS do maksimum to bedzie juz tylko jedna armia uniwersalnych wojow. A kazda bitwa bedzie wygladala tak samo: armia z lepsza sila strzelecka bedzie zdobywala taktyczna przewage ta druga bedzie ryzykowala walke w zwarciu ale ze srednina wiara w sukses bo przeciwnik tez wytrenowany w WS. Ogolnie taktyka jedna bo nikt swiadomie nie bedzie sie pchal w zwarciowa armie. Dawniej gdy moj doswiadczony trenowal tylko ws wiedzialem ze w tym mnie nikt nie przescignie w tej sztuce wiec tworzylem armie inna nastawiona na zwarcie. Teraz gdy dobije z ws na max zaczne trenowac bs i zaczna powstawac armie klonow podobnie trenowane i z podobna taktyka z musu niestety. Gdzie tu roznorodnosc?

Post #3, autor: Aguirre
napisany: 23. września 2010, czwartek, 09:55
awatar
Cytat:
Gdzie tu roznorodnosc?
A gdzie ona była gdy najpierw dominowały armie strzeleckie, a potem zwarciowe. Podobały mi się armie zwarciowe - takie zakapiory roznoszące w pył wielokrotnie liczniejszego wroga - ale obecnie optymalne są mieszane i to też mi się podoba:) Wydaje mi się że zbudowanie dobrej w danych warunkach armii mieszanej wymaga większego skupienia w planowaniu długofalowym, co budować, co trenować etc - odchodzimy od schematu -włócznie-znajdź-zabij-akademia-znajdź-zabij-akademia itd

Post #4, autor: Adam
napisany: 23. września 2010, czwartek, 10:59
awatar
ustalmy terminologie. Armia mieszana to taka w ktorej czesc wojsk to zakapiory w zwarciu o strzelaniu pojecia nie majacy a czesc to zawodowi strzelcy cieniutcy w zwarciu. Taka armia ma klimat i podoba mi sie.

Nie wzbudzaja natomiast mojej sympatii armie uniwersalne: znakomitych w zwarciu angielskich lucznikow. Czyli armi trenowanych rownoczesnie w ws i bs. Gdy do tej pory ktos to robil z wyboru, to jest ok. Lecz jesl limit przblokuje mnie w treningu ws to poprostu zaczne trenowac bs i z musu powstanie armia uniwersalna. Co zmusi mnie do taktyki standartowej dla tej armi. Bo skoro dawniej weteran mial ws na poziomie 8 u zabojcow Aquirre to znaczy ze teraz przez limit bedzie mial max 3 ws a co z reszta? Tempo treningu takie same to mozna z niego zrobic WS i BS na 3 a to armia uniwersalna. I gdzie tu roznorodnosc? Taka armia funkcjonuje glownie z jenym rozkazem strzelaj z dystansu. I bedzie sie potykac ze swoimi klonami. W SC byly 3 armie i kazda odnosila sukcesy armia strzelecka Pawla armia Prus mieszana i zwarciowcy Sultana. Liczyla sie taktyka zadna z tych armi nie krolowala kazda mozna bylo rozniesc przy malych stratach w dogodnych warunkach. Prusy wolaly by walczy z pawlem w lesie ale ze mna w gorach. To jest roznordnosc ktora zniknie wraz z klonami. O tym ze taki uniwersalny wojak do sredniowiecza nie pasuje nie wspomne nawet.

Moze moje obawy sa bezpodstawne nadal buduje w jednym ze swiatow armie zwarciowa, jak mnie limity zablokuja bede zdegustowany.

i uwaga na koniec skoro armia uniwersalna jest lepsza to po co limyty tak niskie ze blokuja mi gorsza armie zwarciowa.

Post #5, autor: Pablo Larmo
napisany: 23. września 2010, czwartek, 11:08
awatar
Założenie chyba ma być takie, że tłuczesz zwarciowca i fiu na wojnę, tłuczesz zwarciowca i fiu na wojnę, po dobrze zaplanowanym ataku i zdobyciu doświadczenia podrasowywujesz jeszcze szybciutko, a następnie kolejne uzupełnienia i fiu na wojnę.

Post #6, autor: Wortigern
napisany: 23. września 2010, czwartek, 11:21
brak awatara
Moim zdaniem w wypadku takiego samego WS i BS będzie decydowała siła s i Wytrzymałość. T. nie zapominajmy o tych umiejętnościach, które mam wrażenie traktuje się ostatnio pomacoszemu. Teraz limity w BS i WS osiągnie się szybko i siłą rzeczy trza będzie trenować pozostałe.

Post #7, autor: Adam
napisany: 23. września 2010, czwartek, 12:02
awatar
Wortigern, Twoje mnioski sa sluszne. Niestet potwierdzaja zuborzenie rodzajow armi i taktyki

Post #8, autor: Aguirre
napisany: 23. września 2010, czwartek, 12:07
awatar
[4]Nie bardzo mam argumenty żeby się z Tobą spierać, bo choć wiadomo że obecnie odchodzimy od jedynie słusznego schematu to jednak wydaje mi się, że optymalna armia mieszana będzie oznaczać całkiem coś innego w zależności od konkretnego księstwa, terenu i sytuacji, co więcej gdybym w następnym świecie dostał typowo leśny teren to nie wiem czy bym się bawił w to mieszanie i nie postawił jednak na zwarcie, albo typowo górski - na kusze i strzelanie

Post #9, autor: Adam
napisany: 23. września 2010, czwartek, 13:08
awatar
(8) Nie mam nic do armi mieszanej o ktorej caly czas piszesz. Moze inaczej rozumiemy ten termin. Czym dla Ciebie jest taka armia?
Natomias obawiam sie armi uniwersalnych o ktorych pisalew w poscie 4

Post #10, autor: Aguirre
napisany: 23. września 2010, czwartek, 13:58
awatar
Cytat:
Czym dla Ciebie jest taka armia?
No właśnie nie jestem pewien:) myślę że trochę zwarciowców, trochę łuczników i na dolewkę golasów, myślę że powinny się w niej pojawić uniwersalne jak piszesz regimenty, będą to najbardziej doświadczone jednostki czyli mniejszość. Wydaje mi się że zazwyczaj opłaci się uniwersalnie uzbroić i wyszkolić najlepszych i specjalizować początkujących

Post #11, autor: Lomion
napisany: 23. września 2010, czwartek, 14:09
awatar
Podejrzewam że zmiany mają na celu sprawienie, by na wojnę ruszać po prostu szybciej. Skoro wcześniej miałeś czas dobić z WS do poziomu 8, to teraz masz wybór: albo dobić do 4 i ruszyć na wojnę, albo dobić do 4 i szkolić się w strzelaniu.

Post #12, autor: Wienzu
napisany: 24. września 2010, piątek, 12:21
awatar
W pełni zgadam się z Lomionem. Spowoduje to też iż trzeba będzie się bić aby mieć dobre wojsko. Nie wystarczy siedzieć przez 3 miesiące w akademii i nagle wyskoczyć z super łucznikami czy super zakapiorami. Masz wojsko to masz je wykorzystać a nie siedzieć i czekać.

Promuje to szybszą i agresywniejszą grę. I tyle.

Post #13, autor: pawlo77
napisany: 24. września 2010, piątek, 12:30
awatar
zobaczymy jak wasza promocja sie skończy :D

Post #14, autor: Czarny
napisany: 24. września 2010, piątek, 12:32
awatar
Wortigern dobrze mówi i Lomion dobrze mówi wg mnie.
Po pierwsze: obserwuję ostatnio lekceważenie siły i wytrzymałości, co jest wg mnie błędem- ale mnie, jako graczowi, bardzo odpowiada, bo ja nie lekceważę tych parametrów. Teraz przypomnę to, o czym już kiedyś wspominałem. Poza ostatnim światem moja armia nigdy nie była wyszkolona w umiejętnościach ponad limit doświadczenia regimentów. Gdy miałem, powiedzmy, dośw. 1 - umiejętności (jedna lub obie) były szkolone do 1, a potem S i T. Oddziały rekrutów, dopóki nie nabrały dośw. miały szkolone tylko S i T.
Może się to wydawać herezją, ale to był mój standard - dodam nieskromnie - skuteczny.
Dwa: szybkość ataku. Można powtórzyć to, co napisał Lomion. Zamiast szkolić regiment w drugim parametrze - po prostu szybciej zaatakuj.
Jestem przekonany, że zmiana nie będzie miała żadnego wpływu na różnorodność armii. A czy będzie miała wpływ na zwiększenie dynamiki gry - zobaczymy.

Post #15, autor: Wortigern
napisany: 24. września 2010, piątek, 14:49
brak awatara
tak z ciekawości, do jakich wielkości udało Ci się wyćwiczyć S i T?
Z tego co widziałem w różnych światach, to taki standard to około 1.2 średnio

Post #16, autor: Luty
napisany: 24. września 2010, piątek, 15:10
awatar
Czarny - ty tu normalnie zdradzasz najtajniejsze tajniki kuchni rycerskiej :) - ja rozumiem jakiemuś pupilowi na zastępstwie , ale tak publicznie dla wszystkich... a FE!

co do wysokości szkolenia T i S, to 1.0 to podstawa, mówimy o szerokich rzeszach rycerstwa, bo u bohaterów zdarza się i 4.0...

Post #17, autor: Czarny
napisany: 24. września 2010, piątek, 15:31
awatar
Luty, spokojna czaszka- i tak mnie nikt nie słucha :)
U mnie było tak: powołani rekruci, jaki garnizon danego miasta, w założeniu, mieli ćwiczyć się do 0,5 na S i na T. Potem dobijałem gdzieś do jedynki... później to już naprawdę ciężko idzie.
To jest zresztą stara śpiewka... Jednostkom wyszkolonym w ten sposób nie jest wcale potrzebne żelastwo na podbój świata. Co niejednokrotnie miało miejsce.

Post #18, autor: Hejtar
napisany: 13. października 2010, środa, 17:01
awatar
Adam w swoim ciekawym i cennym wątku napisał:
Cytat:
Obecnie po obnizeniu limitow treningu obawiam sie zolnierzy uniwersalnych trenowanych w WS i BS. Dlatego ze przyrost doswiadczenia bedzie na tyle wolny ze da sie trenowac oba wspolczynniki. To zabije klimat i roznorodnosc

Zastanawiam się zatem, czy Nasze Orły z Ekstra Klasy, nie byłyby w stanie tak "pokombinować" w parametrach obecnie używanej broni, by doprowadzić do sytuacji zbliżonej w Średniowieczu, kiedy:

- ciężkozbrojna piechota zwykle dominowała gdy broniła się przeciwko ciężkozbrojnej kawalerii

- ciężkozbrojna kawaleria zwykle dominowała gdy atakowała lekkozbrojną piechotę

- lekkozbrojna piechota zwykle dominowała, gdy broniła się przeciwko lekkozbrojnej kawalerii lub gdy atakowała ciężkozbrojna piechotę

- lekkozbrojna kawaleria zwykle dominowała, gdy atakowała ciężkozbrojną piechotę lub ciężkozbrojną kawalerię

Reasumując, chodzi mi po głowie, takie wyważenie koni i broni [strzeleckiej, "ręcznej" i defensywnej], by doprowadzić do sytuacji że samo założenie odpowiedniej broni lub posadzenie żołnierzy na konie [przy założeniu, że wszyscy są tak samo wyszkoleni i przeciwnicy mają porównywalną ilość żołnierzy] powodowałoby takie zależności jak opisałem powyżej i dopiero fortyfikacje, teren i szkolenie, mogłyby je pogłębić lub osłabić.

Pytanie do Ekstra Klasy - Czy to jest do zrobienia? Czy da się tak wyważyć to wszystko w parametrach broni?

Bo jeżeli tak, to pozbylibyśmy się "koszmaru klonów", gdzie wszyscy byliby tacy sami i liczyłaby się tylko masa.

Post #19, autor: wiliam
napisany: 13. października 2010, środa, 18:21
awatar
Cytat:
nie byłyby w stanie tak "pokombinować" w parametrach obecnie używanej broni, by doprowadzić do sytuacji zbliżonej w Średniowieczu, kiedy
Stąpam po kruchym lodzie polemizując z zawodowcem ale do odważnych świat należy.

Specyfika średniowiecznych ogólnych zasad zdobywania przewagi w starciach między różnymi rodzajami wojsk opierała się na roli konia w ówczesnym społeczeństwie. Tutaj w grze niestety konie są zbyt trudne do zdobycia i zbyt drogie w utrzymaniu by próbować odtworzyć średniowieczną zasady prowadzenia wojny.

Post #20, autor: Hejtar
napisany: 13. października 2010, środa, 18:26
zmieniany przez autora, 13. października 2010, 18:31
awatar
Abstrahując od tego, czy koń był drogi w Średniowieczu, czy jest drogi w Lav. [koń koniowi nie równy, a z tego co wiem, to "rasowy" koń bojowy w Średniowieczu, był niebiańsko drogi w porównaniu do konia z Lav., gdyż w Lav. 1 żołnierz na podwójnym żołdzie = 1 koń - a tzn., że koń bojowy w Lav. jest tani jak barszcz. Jeden koń bojowy w Średniowieczu był o wiele droższy niż jeden łucznik z długim łukiem] Tooo... pomyślcie o tym, by zmienić tak te relacje, by to o czym piszesz, przestało mieć znaczenie i pozwoliło wyważyć pozostałe relacje.

ps.
Ja sam nie czuję jeszcze na tyle zależności pomiędzy rodzajami broni w Lav., by choćby tylko zaproponować jakieś rozwiązania

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: