Najświeższe wątki:
Zasady gry
Pożegnanie
Komentowana aktualność: Pożegnanie
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Jest to bardzo smutne dla nas wszystkich.Łączymy się w smutku z rodziną.W takich chwilach żadne słowa nie są odpowiednie.Żegnaj Hadrianie.Pozostaniesz w naszej pamięci... [*]
[*]
Post #3, autor:
Archie
napisany: 10. grudnia 2007, poniedziałek, 20:03
zmieniany przez autora, 10. grudnia 2007, 20:14
napisany: 10. grudnia 2007, poniedziałek, 20:03
zmieniany przez autora, 10. grudnia 2007, 20:14
nazawsze w pamieci ... [*]
http://www.laventhar.org/forum.html?w(...)64#post3
http://img185.imageshack.us/img185/50(...)aox6.jpg
http://www.laventhar.org/forum.html?w(...)64#post3
http://img185.imageshack.us/img185/50(...)aox6.jpg
nie chce mi sie wierzyc, ta informacja jest autentyczna?
Cześć jego pamięci
Ta informacja dotarła do mnie dzisiaj o 14:00.... Świat się stał
uboższy i smutniejszy.
Odszedł człowiek, który był symbolem, nietuzinkowy.
Chyba każdy się zgodzi, że Hadrian był urodzonym przywódcą.
I ta jego siła woli, chęć walki...
Zawsze uważałem, że najlepiej oddać houd człowiekowi, wspominając jego
życie, czyny. Tak najlepiej utrwali się on w naszej pamięci i będzie
wiecznie żywy.
A więc wspominajmy Piotrka.
Ja go poznałem na macerlialiusie. Pierwszy mój kontakt na gg z osobą
spotkaną na Laventharze. Do dzisiaj wspominam te narady i planowanie
jak opanować świat. Wtedy pierwszy raz choroba pokrzyżowała Piotrkowi
plany. Później zostałem przez niego wciągnięty do Orsusa. Jaki tam
stworzył sojusz do dzisiaj krążą legendy.
W Palusterze graliśmy razem, a potem go zastępowałem do końca. Paluster
to jego wielki sukces, to on na prawdę kierował sojuszem. Na DQ byłem
jego zastępcą do końca i uważam, że powtórzył by sukces z Palustera.
Nosiłem się od kilkunastu dni z myślą założenia wątku "karczma" w
'innych' gdzie każdy mógł by sobie trochę pogadać. W pierwszej notce
miałem napisać między innymi:
(...) Jest to miejsce gdzie dowiesz się jak wielki topór ma Hadrian i
gdzie go trzyma (...)
Już tego nie napiszę.
uboższy i smutniejszy.
Odszedł człowiek, który był symbolem, nietuzinkowy.
Chyba każdy się zgodzi, że Hadrian był urodzonym przywódcą.
I ta jego siła woli, chęć walki...
Zawsze uważałem, że najlepiej oddać houd człowiekowi, wspominając jego
życie, czyny. Tak najlepiej utrwali się on w naszej pamięci i będzie
wiecznie żywy.
A więc wspominajmy Piotrka.
Ja go poznałem na macerlialiusie. Pierwszy mój kontakt na gg z osobą
spotkaną na Laventharze. Do dzisiaj wspominam te narady i planowanie
jak opanować świat. Wtedy pierwszy raz choroba pokrzyżowała Piotrkowi
plany. Później zostałem przez niego wciągnięty do Orsusa. Jaki tam
stworzył sojusz do dzisiaj krążą legendy.
W Palusterze graliśmy razem, a potem go zastępowałem do końca. Paluster
to jego wielki sukces, to on na prawdę kierował sojuszem. Na DQ byłem
jego zastępcą do końca i uważam, że powtórzył by sukces z Palustera.
Nosiłem się od kilkunastu dni z myślą założenia wątku "karczma" w
'innych' gdzie każdy mógł by sobie trochę pogadać. W pierwszej notce
miałem napisać między innymi:
(...) Jest to miejsce gdzie dowiesz się jak wielki topór ma Hadrian i
gdzie go trzyma (...)
Już tego nie napiszę.
Napiszę tylko tyle:
Gdyby nie Hadrian w Laventhara nie grałbym dłużej niż 2 dni. On mi wszystko wytłumaczył i zachęcał do gry. Potem razem gralismy na pierwszej testówce Adaugeo. Na Orsusie należałem do SBM.
Nie mogę sie z tym pogodzić...
Ostatnio płakałem gdy zmarła moja matka. I dzisiaj znowu...
Gdyby nie Hadrian w Laventhara nie grałbym dłużej niż 2 dni. On mi wszystko wytłumaczył i zachęcał do gry. Potem razem gralismy na pierwszej testówce Adaugeo. Na Orsusie należałem do SBM.
Nie mogę sie z tym pogodzić...
Ostatnio płakałem gdy zmarła moja matka. I dzisiaj znowu...
Byłem Pierwszym, który nawiązał współpracę z Hadrianem na Macelariusie, a po tem wciągnąłem do niej Fresca.
To był mój pierwszy świat, pierwszym był też dla Hadriana.
To były niezapomniane chwile, niestety już więcej ich nie będzie.
Odszedł jeden z filarów Laventhara, ale odszedł niepokonany.
Do końca żył tak jak lubił, i mimo iż śmierć go nam zabrała, to moim zdaniem Hadrian jest zwycięscą w walce z chorobą.
Ponieważ nie pozwolił, aby ona kierowała jego życiem.
Cześć jego pamięci.
Spoczywaj w pokoju Piotrze.
To był mój pierwszy świat, pierwszym był też dla Hadriana.
To były niezapomniane chwile, niestety już więcej ich nie będzie.
Odszedł jeden z filarów Laventhara, ale odszedł niepokonany.
Do końca żył tak jak lubił, i mimo iż śmierć go nam zabrała, to moim zdaniem Hadrian jest zwycięscą w walce z chorobą.
Ponieważ nie pozwolił, aby ona kierowała jego życiem.
Cześć jego pamięci.
Spoczywaj w pokoju Piotrze.
Niewiele można powiedziec.
Na pewno nie zapomnimy.
Na pewno nie zapomnimy.
[*]
[*]
Nie spotkałem w lav groźniejszego i godniejszego przeciwnika. Jako że ze wszystkich nas Piotr prowadził najcięższą walkę - bo także z chorobą- bez cienia wątpliwości uważam iż odszedł Najlepszy Władca Laventhar.
Jestem zdruzgotany....Nie wiedziałem że choroba była aż tak poważna....
Jestem zdruzgotany....Nie wiedziałem że choroba była aż tak poważna....
jestem naprawdę wstrząśnięty mimo, że nie znałem Hadriana dobrze.
i nic mądrzejszego nie dam rady napisać.
i nic mądrzejszego nie dam rady napisać.
Hadriana oprócz wielce pouczających kłótni na forum spotkałem tylko raz podczas jednego z zastępstw. Miał niesamowitą zdolność planowania i obracania w głowie całej sytuacji strategicznej. Pamiętał o wszystkim.
Wśród nas...
"...Pogrzeb mieć będziesz żołnierski chociaż nie byłeś żołnierzem
jest to jedyny rytuał na jakim trochę się znam
Nie będzie gromnic i śpiewu będą lonty i huk
kir wleczony po bruku hełmy podkute buty konie artyleryjskie
werbel werbel wiem nic pięknego..."
Żegnaj Hadrianie...
Wśród nas...
"...Pogrzeb mieć będziesz żołnierski chociaż nie byłeś żołnierzem
jest to jedyny rytuał na jakim trochę się znam
Nie będzie gromnic i śpiewu będą lonty i huk
kir wleczony po bruku hełmy podkute buty konie artyleryjskie
werbel werbel wiem nic pięknego..."
Żegnaj Hadrianie...
[*]
Post #16, autor:
ZawiszaCzarny
napisany: 10. grudnia 2007, poniedziałek, 21:08
zmieniany przez autora, 10. grudnia 2007, 21:10
napisany: 10. grudnia 2007, poniedziałek, 21:08
zmieniany przez autora, 10. grudnia 2007, 21:10
Jestem początkujący w lava, ale czytając posty Hadriana można wywnioskować, że był człowiekiem nietuzinkowym, ciekawym i wiele wnoszącym. Smutna ta informacja.
Smutna to wieść!... Szacunek i honor!
kilka dni temu dowiedziałem sie że Piotrek znów jest w szpitalu i coś mnie tknęło ale szybko wypędziłem ta smutną myśl z głowy. Jednak tym razem me przeczucie okazało się prawdziwe.
Poznałem Piotrka na początku Plustara i mogę powiedzieć jak kilku moich przedmówców był moim nauczycielem i dzięki niemu wiele tajników tej gry nie jest mi już obce.
Nigdy się go nie spytałem na co choruje ale z tych szczątkowych informacji co są na forum i tych wizyt w szpitalu wiedziałem że to ciężka choroba, ale miałem nadzieje że wyjdzie z tego.
On chyba też w to wierzył bo nigdy nie czułem w naszych rozmowach by mu to ciążyło, zawsze raczej było wesoło i z żartem.
Nie wiedziałem że można kogoś darzyć taką sympatią nawet nigdy się z nim nie widząc. W śród całego naszego grona był mi najbliższą osobą i będzie mi go brakować.
Poznałem Piotrka na początku Plustara i mogę powiedzieć jak kilku moich przedmówców był moim nauczycielem i dzięki niemu wiele tajników tej gry nie jest mi już obce.
Nigdy się go nie spytałem na co choruje ale z tych szczątkowych informacji co są na forum i tych wizyt w szpitalu wiedziałem że to ciężka choroba, ale miałem nadzieje że wyjdzie z tego.
On chyba też w to wierzył bo nigdy nie czułem w naszych rozmowach by mu to ciążyło, zawsze raczej było wesoło i z żartem.
Nie wiedziałem że można kogoś darzyć taką sympatią nawet nigdy się z nim nie widząc. W śród całego naszego grona był mi najbliższą osobą i będzie mi go brakować.
[*]
Smutna wiadomość.
Może w dzien pogrzebu ogłosić zawieszenie broni w lav.
Może w dzien pogrzebu ogłosić zawieszenie broni w lav.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
