Najświeższe wątki:
Zasady gry
Problem z łączeniem oddziałów.
Wątek w temacie: Problemy techniczne
Wyniki od 21 do 26. Przejdź do strony: 1 2
Post #21, autor:
Valerian
napisany: 15. lipca 2010, czwartek, 11:32
zmieniany przez autora, 15. lipca 2010, 11:33
napisany: 15. lipca 2010, czwartek, 11:32
zmieniany przez autora, 15. lipca 2010, 11:33
Drugi rozkaz dałem pokręcony taki, bo już chciałem mieć pewność że te oddziały na pewno się spotkają...
Adam czy chodzi Ci o to, że oddział będący w osadzie mając rozkaz ruchu na odział który właśnie znalazł się w osadzie wychodzi z niej? No to niestety magia istnienia dwóch rzeczy w tym samym miejscu. Skoro do osady można wejść w jeden sposób, to każde inne działanie ruchowe oznacza opuszczenie osady. Co stanowi problem w tej sytuacji, jeśli oczywiście założymy, że wszyscy o tym wiedzą?
Cytat:
Żeby uratować sytuację wydałem oddziałowi A rozkaz marszu na oddział B, zaś oddziałowi B rozkaz marszu do osady. I po przeliczeniu mam sytuację taką, że oddział A wyszedł z osady, zaś oddział B do niej wszedł i nadal nie mogę ich połączyć. To już jest absurd.
Rozkaz marszu na oddział jest wykonywany na współrzędne (czy dokladne oddziału docelowego na polu czy samego pola to już inna sprawa).
Natomiast rozkaz marszu na osadę różni sie tym że nie tylko idziesz na współrzędne ale i wchodzisz za bramę i jak wskazano jest to jedyny sposób wejścia do osady (no może drugim jest szturm). Czyli oddziałem A zrobiłeś to samo jakbyś dał rozkaz marszu na pole chcąc wyjść za bramę
Zasady trzeba czytać bardzo dosłownie i nie brać niczego na logikę bo tu jest logika mechaniki gry a nie realnego świata, co prawda zwykle obie logiki są zbieżne, ale jak widać nie zawsze:)
# 19 MULARZX
Czyli jak bym po przeciwprostokątnej szedł na osadę i wszedł na kratę, a drugi szedł po przyprostokątnej tez wszedł na kratę i miał podobny rozkaz, to istnieje możliwość, że jeden nie wejdzie stricte do osady, a ten po przyprostokątnej tak?
Czyli jak bym po przeciwprostokątnej szedł na osadę i wszedł na kratę, a drugi szedł po przyprostokątnej tez wszedł na kratę i miał podobny rozkaz, to istnieje możliwość, że jeden nie wejdzie stricte do osady, a ten po przyprostokątnej tak?
Post #25, autor:
Czarny
napisany: 15. lipca 2010, czwartek, 12:54
zmieniany przez autora, 15. lipca 2010, 12:56
napisany: 15. lipca 2010, czwartek, 12:54
zmieniany przez autora, 15. lipca 2010, 12:56
Pablo-nie. Pole składa się z wielu małych pól. Oddział zaś stoi zawsze na którymś z nich. Dodatkowo- może stać w osadzie lub nie- i nie ma tu znaczenia na którym z tych małych pól stoi.
Ale, jeśli oddział ma rozkaz marszu na osadę, to idzie do (w kierunku) Środka pola! Jeśli zaś idzie na oddział to idzie w kierunku tego małego pola, na którym stoi ów oddział-cel. A oddział-cel nie musi stać wcale na środku dużego pola, tylko na przykład, w jego rogu.
I jeśli tak się złoży, że twój oddział stoi dokładnie pod tym oddziałem-celem, to będzie miał do pokonania mniejszy odcinek drogi (przyprostokątna) niż w rozkazie: marsz na osadę, w którym zmierza do środka pola (przeciwprostokątna).
Czyli może się zdarzyć, że oddział w przypadku pierwszym wejdzie na pole, a w drugim nie- i przez to nie wejdzie do osady.
He he. Może się też zdarzyć odwrotnie, czyli w pierwszym przypadku nie wejdzie, a w drugim wejdzie, ale dlaczego, to już odpowiedz sobie sam :)
Ale, jeśli oddział ma rozkaz marszu na osadę, to idzie do (w kierunku) Środka pola! Jeśli zaś idzie na oddział to idzie w kierunku tego małego pola, na którym stoi ów oddział-cel. A oddział-cel nie musi stać wcale na środku dużego pola, tylko na przykład, w jego rogu.
I jeśli tak się złoży, że twój oddział stoi dokładnie pod tym oddziałem-celem, to będzie miał do pokonania mniejszy odcinek drogi (przyprostokątna) niż w rozkazie: marsz na osadę, w którym zmierza do środka pola (przeciwprostokątna).
Czyli może się zdarzyć, że oddział w przypadku pierwszym wejdzie na pole, a w drugim nie- i przez to nie wejdzie do osady.
He he. Może się też zdarzyć odwrotnie, czyli w pierwszym przypadku nie wejdzie, a w drugim wejdzie, ale dlaczego, to już odpowiedz sobie sam :)
Post #26, autor:
mularzx
napisany: 15. lipca 2010, czwartek, 13:09
zmieniany przez autora, 15. lipca 2010, 13:19
napisany: 15. lipca 2010, czwartek, 13:09
zmieniany przez autora, 15. lipca 2010, 13:19
Mam wrażenie, że pytasz mnie o istnienie wałka, a nie o geometrię. Ja mówię o sytuacji, która przedstawia schemat:
oooo /]
ooo /o]
oo /oo]
o /___]
Nie wiem jak to wyjdzie, ale spróbujmy. Góra trójkąta miejsce z którego posiłki ruszają, ukośniki ruch oddziału na osadę czyli w kierunku centrum pola z osadą, nawiasy ruch oddziału na hipotetyczny wydzielony oddział garnizonu, linia pozioma krawędź pola z osadą. Garnizon więc poruszając się w obrębie pola z osadą mógłby zbliżyć kąt kierunku poruszania się posiłków do kąta prostego, a tym samym skrócić drogę jaką muszą przebyć posiłki, bo ukośniki (przeciwprostokątna) to powiedzmy 0,55 a nawiasy(przyprostokątna) powiedzmy 0,49. Oddział wydzielony garnizonu czyli 1 powołany osadnik turę wcześniej dostaje taki rozkaz marszu i obciążenie że dochodzi do interesującej nas krawędzi/rogu pola z osadą wychodząc z niej, co prawda ale nie opuszczając pola, po czym w interesującym nas ruchu dostaje na garba 100 kg kamieni i idzie do osady i wchodzi do niej choćby niósł 1000 ton, ale swojej dyslokacji w rogu czy przy krawędzi nie zmienia. Po czym idące na niego posiłki wchodzą do osady idąc po trasie bardziej zbliżonej do prostopadłej do krawędzi pola osady czyli krótszej. Mogłoby to wyjść mogłoby nie wyjść, niuans jednak powstałby i byłby możliwy do wykorzystania.
oooo /]
ooo /o]
oo /oo]
o /___]
Nie wiem jak to wyjdzie, ale spróbujmy. Góra trójkąta miejsce z którego posiłki ruszają, ukośniki ruch oddziału na osadę czyli w kierunku centrum pola z osadą, nawiasy ruch oddziału na hipotetyczny wydzielony oddział garnizonu, linia pozioma krawędź pola z osadą. Garnizon więc poruszając się w obrębie pola z osadą mógłby zbliżyć kąt kierunku poruszania się posiłków do kąta prostego, a tym samym skrócić drogę jaką muszą przebyć posiłki, bo ukośniki (przeciwprostokątna) to powiedzmy 0,55 a nawiasy(przyprostokątna) powiedzmy 0,49. Oddział wydzielony garnizonu czyli 1 powołany osadnik turę wcześniej dostaje taki rozkaz marszu i obciążenie że dochodzi do interesującej nas krawędzi/rogu pola z osadą wychodząc z niej, co prawda ale nie opuszczając pola, po czym w interesującym nas ruchu dostaje na garba 100 kg kamieni i idzie do osady i wchodzi do niej choćby niósł 1000 ton, ale swojej dyslokacji w rogu czy przy krawędzi nie zmienia. Po czym idące na niego posiłki wchodzą do osady idąc po trasie bardziej zbliżonej do prostopadłej do krawędzi pola osady czyli krótszej. Mogłoby to wyjść mogłoby nie wyjść, niuans jednak powstałby i byłby możliwy do wykorzystania.
Wyniki od 21 do 26. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
