Projekt LAV X

Wątek w temacie: O Laventharze

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 ... 14
Post #1, autor: Adam
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 01:50
zmieniany przez autora, 15. listopada 2011, 01:52
awatar
Specjalnie zamieszczam ten wątek w tym dziale, chce go odseparować od propozycji zmian które uważamy, że gra wymaga. Dyskusje sam tą zbyt burzliwe.

Projekt LAV X to moje przemyślenia nad możliwościami silnika tej gry, ba... powiem nawet fantazje.... Nie nawołuje do zmian w obecnym silniku.... tylko sobie marze... Mam nadzieję ze taki wstęp uchroni ten wątek od głosów typu:

- zamiany są zbyt skomplikowane... uderzą w młodych graczy.. to już będzie inna gra... już nie będzie się opłacono grać pakietem... i wiele innych tego typu.

To nie jest wątek o zmianach to wątek o możliwościach tej gry.

Wiec do dzieła. Bazą są obecne zasady, dodacie do nich poniższe zmiany ukarze się wam całkiem nowa rozgrywka.

Na początek mała zmiana w widoczności, aby nie było tak czarno biało jak obecnie, mielibyśmy także szansę uzyskać widok jaki mają nasi poddani będący pod rządami innych władców.

Wykorzystywalibyśmy do tego prawdopodobieństwo. Jeżeli sąsiad ma w swojej osadzie lub oddziale naszych poddanych, szansa aby zobaczyć to co widza jest tak duża jak ich udział w danej grupie.

Np.: Osada 200 ludzi, 150 z księstwa X i 50 z księstwa Y. Czyli Książę Y ma 25% szans że w danym przeliczeniu będzie widział to co tych 50 ludzi, a widoczność będzie taka jaką daje 50 osadników. Gdyby w tej 200 osobowej osadzie było tylko 2 ludzi z Y to byłby tylko 1% szansy na uzyskanie widoku na jedno pole.

Kolejny aspekt znosimy niewolnictwo, wprowadzamy poddaństwo.
Po wyjaśnieniu zmian wyjdzie, że ma to na celu wprowadzenie bardzo głębokiej interakcji między graczami oraz wytworzenie struktur hierarchicznych jakie były w średniowieczu.

Najlepiej posłużę się przykładem:

Książę X zaatakował i zdobył osadę księcia Y. Do tej pory w opisie osady było, że zamieszkują według nowej nomenklatury poddani księcia Y, po zdobyciu jej przez księcia X, będzie widniało: poddani księcia Y, poddani księcia X.

Lojalność zyska na znaczeniu, nasi ludzie na początku zawsze maja lojalność 5, jeśli jesteśmy księciem X i zdobyliśmy nowa osadę Y, to jej mieszkańcy mają: lojalność względem Y 5, a względem X 0,1 i od tej pory będzie ona powoli rosła, aż do 5. Lecz osadnicy zawsze pozostaną w pewnym stopniu lojalni względem lokalnego władcy. Jako zdobywcy możemy uzyskać taki sam wpływ na podbitych ludzi jak lokalny władca, ale nie większy i nigdy go nie zniwelujemy.

Jako że nie ma niewolników, gdy książę X zdobył osadę, może ją zaraz opuścić a ona się nie zbuntuje sama, ma on nowych poddanych z lojalnością 0,1. Lecz z drugiej strony Ci ludzi są też poddanymi Y a on ma na nich większy wpływ. Po zdobyciu X ma pełna kontrole nad miastem, lecz Y w każdej chwili może spróbować wywołać bunt i przejąć władzę.

Jeżeli osadnicy mają dwóch panów, jako wyjściową przyjmujemy wartość 10, przy 3 – 15, i tak dalej… Obliczanie wpływu:

(Ilość panów*5 – lojalność względem innych władców)*10=procentowa szansa na posłuch, w naszym przypadku zaraz po zdobyciu grodu:
Książę Y ma szanse na posłuch = (2*5-0,1)*10=99%
Gdy lojalność wynosiła by względem władców po 5, szansa na posłuch dla Y = (2*5-5)*10=50%

Dodatkowo gdy władcy nie udało się przejąć władzy, ponownie będzie on mógł spróbować po (100%-szansa na przejęcie władzy) daniach ponownie to uczynić.

Nowi ludzie zawsze rodzą się z lojalnością rodziców, a jako że poddaństwa względem pierwszego (lokalnego) władcy nigdy się nie traci, X po podbiciu osady Y wie ze w tej osadzie będą też przychodzili na świat poddani Y.

Lojalność, a wojsko: do walki wojsko przystępuje z morale proporcjonalnym do lojalności np.: morale 10: dla lojalność 5, podczas bitwy morale = 10, dla lojalności 3 – podczas bitwy morale =6… itd.

Do wojska można powołać każdego poddanego, nawet tego nowego, lecz będzie on walczył marnie, wojsko zapobiega buntom na takich zasadach jak teraz jest z niewolnikami, dodatkowo, poddanymi podbitego księstwa Y możemy pilnować poddanych księstwa Z.

Wzrost lojalności: Gdy mamy tylko swoich poddanych nie ma to znaczenia, lecz gdy książę X podbił osadę Y, podwójni poddani z osady Y, będą się porównywać z właściwymi poddanymi X. Gdy podatki na nich nałożone będą wyższe niż 120% (na jednego mieszkańca) od tego co płaci właściwy poddany ich lojalność nie będzie rosła.

Spadek lojalności:
Nigdy nie można przestać być poddanym pierwszego władcy, lecz gdyby Y odbił utracona osadę, dodatkowe poddaństwo spadało by tak jak teraz się wynaradawiają osadnicy.

Lojalność nawet właściwych poddanych spadała by gdyby władca zabijał własnych poddanych, w tempie 0,1 za 1 poddanego, lecz nie mniej niż 0,1. Po zdobyciu osady pokonani od razu stają się poddanymi.



To rewolucja względem obecnej mechaniki, lecz w takim wydaniu, wszyscy gracze grają do końca, a przynajmniej większość, polityka zyskuje wymiar wewnątrz państwowy, pokonaniu gracze mają częściowy wgląd w nasze imperium, możemy z nimi współpracować albo uciskać ich ludy ryzykując bunty. Teoretycznie, możemy łatwiej podbijać, bo ludzie nie buntują się automatycznie, ale równie dobrze kolosowi tuz przed hegemonia może zbuntować się pół imperium.

Póki co bardzo oględny szkic, postaram się go dopracować i liczę na wytykanie luk.

Post #2, autor: Krzywy
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 02:15
awatar
Cytat:
Lojalność nawet właściwych poddanych spadała by gdyby władca zabijał własnych poddanych, w tempie 0,1 za 1 poddanego, lecz nie mniej niż 0,1. Po zdobyciu osady pokonani od razu stają się poddanymi.


czy dobrze rozumiem: ksiażę X podbił księstwo Y. Poddani księcia Y zyskują lojalność powiedzmy 0,2(względem X) . Książę Y wywołuje bunt. Wojska księcia X tłumia bunt zabijając WŁASNYCH poddanych (tych z lojalnością 0,2 do księstwa X) w efekcie w całym księstwie X wszystkim mieszkańcom spada lojalność?

Post #3, autor: Adam
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 07:24
awatar
Dzięki za znalezienie luki.

Nie takie miałem intencje, system musiałby zapamiętywać buntowników.

Post #4, autor: Swiet
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 08:54
awatar
buntować mogli by się zawsze czy wg jakichś wytycznych (np jak będą mieli przewagę) - bo ogólnie jeżeli X ma niewolników Y to Y PRAWIE zawsze będzie chciał się nimi zbuntować by zmniejszyć zyski X (no chyba, że chce ich odbić ale to się chyba rzadko zdarza)

w takim przypadku kiedy tylko będzie moment możliwości buntu to on następuje - tak jak z automatu

Post #5, autor: Adam
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 09:10
awatar
Swiet, po co robić automat, gdy można to zostawić w rękach graczy?

Poza tym myślę że bunty, gdy decyduje o nich gracz będę bardziej inteligentne przeprowadzane, niż gdyby to automat robił.

Post #6, autor: Swiet
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 09:31
awatar
tak daje więcej możliwości, ale nikt i tak nie będzie zostawiał miast z możliwością buntu...

Post #7, autor: Larkana
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 09:41
zmieniany przez autora, 15. listopada 2011, 09:42
awatar
Możliwość buntu wywołanego przez gracza daje większe możliwości.
Dla przykładu obecnie osadę 200 niewolników może pilnować oddział 50 żółtodziobów bez morale i broni. Po zmianie osada w której są sami niewolnicy mogła by się buntować codziennie ;) A taki garnizon został by przez tych ludzi zmieciony.

Co za tym idzie?

Ano to, że albo trzeba było by w osadzie mieć trochę swoich poddanych by wsparli garnizon (wtedy bunt nie kończył by się stratą osady lecz utraceniem masy ludzi - i tych buntujących i swoich własnych) albo osad musieli by pilnować weterani.

Nie mniej do buntów by dochodziło znacznie częściej - choćby dla tego, że "przegrany" nie chciał by dać profitów ze zdobytych niewolników najeźdźcy.

Co za tym idzie?

Ja gdybym podbił jakieś miasto z niewolnikami - nie patyczkował bym się i wyciął ich do nogi. Już teraz czasem to robię gdy mam dość swych poddanych by osadę obsadzić. Po zmianie robił bym to ZAWSZE. Na co mi ludzie którzy wcześniej czy później i tak wyrżną się na moich włóczniach? Przy okazji zabijając paru moich cennych weteranów albo sporo moich rdzennych poddanych?

<Z góry przepraszam Adamie, że w tym momencie jeno krytykuję...>

Post #8, autor: Swiet
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 09:57
awatar
tak ale co ogranicza możliwość buntu? bo jeżeli wioska może się zbuntować w każdym momencie jakim chce jej poprzedni właściciel to długo się nie będzie miało tych ludzi, gdyż stary właściciel po kilku atakach albo wyrżnie całą swoją ludność albo twoją...

Post #9, autor: Larkana
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 10:04
awatar
Wzrost lojalności związany z podatkami (te 120% było by do ustalenia czy więcej czy mniej) to moim zdaniem ciekawy pomysł.
Tak jak i szansa na ujrzenie tego co widzą niewolnicy. Zawsze przecież jest szansa, że jakiś ucieknie i informacje które przekazali mu krajanie władcy przekaże.

Post #10, autor: Luty
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 10:47
awatar
może to i ciekawy pomysł , dla mnie na razie nie grywalny - ale , skoro to ma być na silniku Adama , dla naszego dobra ... to dla czego to się nazywa Lav X ?
Adam to nie ładnie podpinać się pod cudzy produkt , trzeba swoje pomysły wylansować pod własnym szyldem - więc ja proponuję nazwę Adam X.

aby nie posądzano mnie o spam mam postulat - nie gdybajcie jakie niespodzianki możemy zrobić komuś w tej grze, tylko umówmy się , że wszystkie te ciekawostki dzieją się w naszym mieście i w naszym księstwie. Podglądają nas , buntują nam się osady, musimy zabijać swoich poddanych = to znaczy jak zdobywamy swoją zbuntowana osadę, to zabijamy jak leci chyba, czy tylko obcych buntowników , a naszych nie zabijamy?
Jaki to ma wpływa na populacje naszego księstwa i całego świata? Czy zdobywamy doświadczenie na własnych ludziach? Czy pokonane księstwa znikają, czy ciągle są - nawet bez osad i ludzi, bo przecież bunt można wywołać i odzyskać tron ....
Mam nadzieję Adam, że nie kradniesz pomysłów Boro, tylko sam coś wymyślisz.

Jakie są założenia główne twojej gry, Adam?

Post #11, autor: SebekS
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:01
awatar
O! Fajny wątek. Ja rewolucjonizowałbym mapę przez likwidację kratek. To znaczy każdą obecną kratkę podzieliłbym na pola 10x10 a może nawet 20x20 czy więcej. Skończyło by się to irytujące ściganie po kratkach. Osada leżałaby w kontentym miejscu i aby do niej wejść trzeba by było wydać rozkaz marszu od osady. Wymiana towarów z osadą też była by możliwa w osadzie a nie jak obecnie na kratce. Gracz nie znałby współrzędnych. Żadnych. Aby zaatakować oddział musiałby wydać rozkaz marszu na oddział i po zbliżeniu się do bliskiej odległości (decyduje obszar o promieniu R) mógłby wydać bitwę). Widoczność też była by kołem o promieniu zależnym od liczby ludności w oddziale. Każdy człowiek mógłby zwiększać promień np. o jedną minikratkę. Oddział 50 osobowy widziałby dalej niż 30 osobowy.

Ja wiem, że dla starych graczy hardcore. Ale taka mapa umożliwiałaby tworzeni lasów czy gór w rozmaitych kształtach, a nie tylko kwadratowych. Mapa o (jak ja ot nazywam) drobnym ziarnie umożliwiłaby tworzenie rzek! Każdy kto grał w planszowe strategiczne gry, wie że mają one wpływ na walki.

Obecna mapa ma wiele ograniczeń i jest brzydka.

Do pomysłu Adama odniosę się później. mam nadzieje, że w tym wątku będą padały dość rewolucyjne i ciekawe projekty i bez zrzędzenia typu nie, bo nie".

Post #12, autor: Hejtar
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:17
awatar
Cytat:
O! Fajny wątek. Ja rewolucjonizowałbym ...

No i po planecie...

buhahahahahaahahaha....

Post #13, autor: SebekS
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:20
awatar
Cytat:
No i po planecie...
buhahahahahaahahaha....


A Ty nie masz w głowie jakiś zmian, które zmieniłyby obecny kształt gry? Wspominasz czasem coś o książkach, które kupiłeś/czytałeś. może brakuje Ci jakiegoś elementu w grze?

Post #14, autor: Hejtar
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:27
awatar
Pewnie, że mam wiele pomysłów lub marzy mi się wiele zmian, ale Adam założył sobie wątek dla "siebie", by rozmawiać tu o Jego pomyśle :)

Post #15, autor: Luty
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:29
awatar
taaa - ale przyznasz Hejtar, że kwadratowy las to coś odrażającego, ja nawet boje się pomyśleć , że tam mogą rosnąć kwadratowe drzewa :)

do tego zlikwidowanie kratek, przez wprowadzenie mini kratek...

no nic - mam nadzieję, że widok jak rewolucja pożera własne dzieci, będzie mniej straszny, od widoku kwadratowego lasu.

Post #16, autor: Hejtar
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:30
awatar
buahahahahahaha...

Post #17, autor: Piwosz
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:32
awatar
Moja prywatna reakcja na takie zmiany:

szpiegowanie okolicy przez podbite ludy - wytne podbite ludy.

sterowanie buntami podbitych ludow - wytne podbite ludy. Nie chce sie martwic zapleczem kiedy jestem w polu.

podbite ludy sa marnym wojskiem - nie bede ich powolywal, beda osadnikami a wiec patrz wyzej.

Poniewaz po tych zmianach podbite ludy zostana wyciete cala reszta mechaniki nie ma dla mnie znaczenia.

Podsumowanie: wole miec 10 lojalnych poddanych niz 100 szpiegujacych i mogacych narobic syfu.

Post #18, autor: SebekS
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:44
zmieniany przez autora, 15. listopada 2011, 11:44
awatar
Cytat:
mam nadzieję, że widok jak rewolucja pożera własne dzieci, będzie mniej straszny, od widoku kwadratowego lasu


Nie będzie rewolucji. Wątek zaliczy maksymalnie kilkadziesiąt wiadomości i zdechnie przy takim podejściu. Skoro nic innego nie piszesz, to domniemam, że akceptujesz aktualną sytuację.

Cytat:
Pewnie, że mam wiele pomysłów lub marzy mi się wiele zmian, ale
ale lepiej kpić z innych :(

Post #19, autor: Hejtar
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 11:59
zmieniany przez autora, 15. listopada 2011, 13:11
awatar
Cytat:
ale lepiej kpić z innych :(

Zażartowałem tylko.
Jeżeli Cię uraziłem, to bardzo Cie przepraszam - nie to było moim celem.

Załóż może swój wątek i tam przedstaw nam swoje przemyślenia?
ps.
Mnie wystarcza wątek "Kawaleria i piechota" oraz "Pomysł na propozycję zmian"
-------------------
Cytat:
Kolejny aspekt znosimy niewolnictwo, wprowadzamy poddaństwo.

W realu, poddani mają swe rodziny, można więc wysłać do lasu [do Berlina Zachodniego] niechętnych władcy poddanych, a ci i tak wrócą do [PRL] osady z urobkiem.

W realu Średniowiecza mam do czynienia z możnowładztwem, rycerstwem, duchowieństwem, mieszczanami, kmieciami.
Można odpowiednio rozgrywać ich [różne przecież] aspiracje czy interesy. Można ich podkupywać, napuszczać itd.

W grze, poddani są niczym owady. Wykonają bez wahania każdy rozkaz księciunia - bez względu na ryzyko utraty dzieci, a nawet całkowitą eksterminację.

Zostawić sobie na tyłach taką V Kolumnę to tak bezdenna głupota, że nikt jej nie popełni.

Zatem... Podpisuje się pod poglądem Piwosza.
Wprowadzenie takich zmian, to nic innego jak wprowadzenie "obowiązkowej" eksterminacji podbitych ludów [osadników]. Zero "poddanych", zero "niewolników" - tylko trupy, wszędzie trupy i spadek dochodów z wojny.

Edit.
Jak hrabia Bertrand de Saint-Gilles miałby w Grandaevus Bellator wymusić za pomocą terroru państwowego posłuszeństwo nad ludami Spenii czy Majan?

Co?
Miałbym kazać im odczytać groźbę, że za każdy bunt, za każdego zabitego knechta Hrabstwa Tuluzy, natychmiast każę rozstrzelać pierwszych lepszych 10 osadników Andorii? Że natychmiast pozwolę, by garnizon Andorii zgwałcił wszystkie dziewczęta na oczach ich matek? Że wprowadzę Prawo Pierwszej Nocy?

Czym trzymałbym ich w ryzach, by na pierwszy gwizd ich byłego władcy nie podnieśli samobójczego buntu? Jakie kary groziłyby ewentualnym szpiegom i ich bliskim?
- Jak odebrałbym przysięgę lenną od możnowładztwa i rycerstwa?
- Czy mógłbym arystokracji i rycerstwu, które przystąpiłoby do buntu zagrozić odbieraniem majątków i zsyłką ich do kamieniołomów?
- Czy mógłbym zagrozić klerowi ekskomuniką za nawoływanie do obalenia Pomazańca Bożego?
- Czy mógłbym Kościołowi zagrozić odebraniem nadań?
- Czy i jak mógłbym zagrozić mieszczanom, że odbiorem im prawa miejskie?
- Jak mógłbym zagrozić mieszczanom, że jeżeli się zbuntują, to zlikwiduję ich przywileje handlowe?
- Jak straszyłbym kmieci wiecznym potępieniem?

Jak? Jak to są "owady", a nie ludzie?

@
Cytat:
Wyrzynajcie sobie niewolników. Ja tam wolę ich trzymać.

Dziś można wyrzynać lub trzymać :)
Jednak wprowadzenie zmian, które proponuje Adam, doprowadziłoby do "obowiązkowego" wyrzynania - o tym piszemy ;)

http://www.youtube.com/watch?v=xUKoim(...)=related
buahahahahahaha...

Post #20, autor: SebekS
napisany: 15. listopada 2011, wtorek, 12:27
awatar
Nie uraziłeś, tylko lekko zdenerwowałeś ;)

Tylko defilady denerwują mnie bardziej niż
Cytat:
buahahahahahaha...
;)

Ja powiem tak. Wyrzynajcie sobie niewolników. Ja tam wolę ich trzymać. Każdy z nich płaci podatki tak jak i rdzenna ludność. A po trzech miesiącach są już z nami. W moim grajdołku obecnie niewolnicy stanowią 17% poddanych. Uważam, że ich liczba nie zagraża stabilności państwa, a z takiej ilości talarów ciężko zrezygnować.

Co do pomysłu Adama w nocy nad nim skupię swoją uwagę.

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 ... 14
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: