Najświeższe wątki:
Zasady gry
Propozycja Tabeli "pzreglądu" księstwa
Wątek w temacie: Problemy techniczne
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1
Jak wszyscy dobrze wiemy, 1,2,3 osady w administracji nie stwarzaja większego problemu... jednak kiedy liczba ich osiągnie 6 czy 10, pojawia sie juz problem czasochłonności.
O brakach surowców do produkcji i głodzie informuje nas, dopiero gdy taka sytuacja nastąpi, dlatego proponowałbym aby:
W pzreglądzie osad, jesli nie dokladna ilosc, pojawily sie rubryki:
jadlo, drewno, kamien etc. i informacje
+ - + /
Wskazywalyby one czy jest tendancja wzrotu czy spaku, i niebyloby sytuacji, ze zapomnielismy o osadzie i jest glod;)
O brakach surowców do produkcji i głodzie informuje nas, dopiero gdy taka sytuacja nastąpi, dlatego proponowałbym aby:
W pzreglądzie osad, jesli nie dokladna ilosc, pojawily sie rubryki:
jadlo, drewno, kamien etc. i informacje
+ - + /
Wskazywalyby one czy jest tendancja wzrotu czy spaku, i niebyloby sytuacji, ze zapomnielismy o osadzie i jest glod;)
Niestety ale konsekwencje "zapomnienia" o osadzie muszą być. Wszystkie te sprawy związane z produkcją, wyżywieniem itp są bardzo łatwe do kontrolowania i o ile się pamięta o tym to wszystko jest ok. Nie uważam żeby była wyraźna potrzeba poprawiania tego
Wyraźna potrzeba pojawia się jak masz 20 miast i 10k poddanych. Na tym etapie nawet przewiezienie drewna z osady do osady zaczyna być kłopotliwe bo idzie w duza ilość takich operacji.
Poza tym konsekwencje powinny mieć złe decyzje, a nie zapomnienie, które z natury rzeczy jest przypadkowe, a skutki mocno losowe.
Dlatego przydałyby się ostrzeżenia o braku surowców co najmniej na trochę zanim on wystąpi, ostrzeżenia jeśli wydamy rozkaz wyjścia z osady garnizonowi, który zabezpiecza ją przed buntem itp. Pewnie jeśli już by istniały, to by nie było też problemu ze zrobieniem możliwości wyłączenia ich, aby nie rozpraszały uwagi tych, którzy o wszystkim świetnie pamiętają sami :)
Dlatego przydałyby się ostrzeżenia o braku surowców co najmniej na trochę zanim on wystąpi, ostrzeżenia jeśli wydamy rozkaz wyjścia z osady garnizonowi, który zabezpiecza ją przed buntem itp. Pewnie jeśli już by istniały, to by nie było też problemu ze zrobieniem możliwości wyłączenia ich, aby nie rozpraszały uwagi tych, którzy o wszystkim świetnie pamiętają sami :)
nie , no nie mogę popierać mnożenia "komunikatów" , "zabezpieczeń", "ostrzeżeń" - to zbyt przypomina współczesny świat, z przymusowymi ubezpieczeniami dla "dobra" głupiutkich obywateli - gdzie państwo dla dobra obywateli śledzi każdy ich krok i oducza samodzielności i odpowiedzialności, za siebie, za dzieci, za rodzinę.
Przecie w mieście z niewolnikami zawsze pojawia się informacja ilu to ludzi powinno ich pilnować - trzeba CZYTAĆ i rozumieć, - z podziału pracy w osadzie jasno wynika czy z żarciem jesteś na + czy na - , wiadomo ile surowców wydobywasz, ile dowozisz i ile zużywasz - więc bardzo prosto jest obliczyć, że jesteś na + albo za 6 dni ci zabraknie
- wybacz bati, ale robienie problemu z transportów drewna kiedy do dyspozycji są automaty to gruba przesada, nawet przy 20 miastach...
Przecie w mieście z niewolnikami zawsze pojawia się informacja ilu to ludzi powinno ich pilnować - trzeba CZYTAĆ i rozumieć, - z podziału pracy w osadzie jasno wynika czy z żarciem jesteś na + czy na - , wiadomo ile surowców wydobywasz, ile dowozisz i ile zużywasz - więc bardzo prosto jest obliczyć, że jesteś na + albo za 6 dni ci zabraknie
- wybacz bati, ale robienie problemu z transportów drewna kiedy do dyspozycji są automaty to gruba przesada, nawet przy 20 miastach...
bati ma rację, ja powiem nawet więcej: administrowanie dużym księstwem to mordęga i moim zdaniem naprawde wypadałoby coś w tym poprawić
nawet się zastanawiam czy przeniesienie gospodarki z poziomu osad na poziom księstwa nie byłoby złym posunięciem? na poziomie osad pozostawiłbym tylko produkcję żywności, tak by była zabawa, ale tylko z jednym towarem.
nawet się zastanawiam czy przeniesienie gospodarki z poziomu osad na poziom księstwa nie byłoby złym posunięciem? na poziomie osad pozostawiłbym tylko produkcję żywności, tak by była zabawa, ale tylko z jednym towarem.
Post #7, autor:
Luty
napisany: 1. września 2009, wtorek, 12:00
zmieniany przez autora, 1. września 2009, 12:02
napisany: 1. września 2009, wtorek, 12:00
zmieniany przez autora, 1. września 2009, 12:02
mordęga to jest prowadzenie wielkiej wojny i jednoczesne administrowanie dużym księstwem === samo administrowanie - to przyjemność :)
wtedy warto mieć odpowiedzialnego zastępce = ustalamy plan i jeden dowodzi wojem a drugi orze rolę ku chwale ojczyzny - i robi się ZABAWA
wtedy warto mieć odpowiedzialnego zastępce = ustalamy plan i jeden dowodzi wojem a drugi orze rolę ku chwale ojczyzny - i robi się ZABAWA
Luty: głupoty opowiadasz, najlepiej to mieć sztab zastępców, który będzie to wszystko odwalał za ciebie, a ty będziesz mógł się w spokoju cieszyć i dumą przyrastać
kozak - jaki sztab? polityczny? , "Luty - głupoty opowiadasz" - to slogan = może jakieś argumenty :)
Luty: jaki slogan? wyborczy? "może jakieś argumenty" - to retoryka = może jakieś konkrety?
...wiesz, twierdzenie, że administracja księstwem wcale nie jest wyczerpująca, BO ZAWSZE MOŻESZ MIEĆ ZASTĘPCĘ, jest zabawna :P
...wiesz, twierdzenie, że administracja księstwem wcale nie jest wyczerpująca, BO ZAWSZE MOŻESZ MIEĆ ZASTĘPCĘ, jest zabawna :P
zabawna jest gra w lavantera oraz bicie piany na forum :) - wyczerpujące jest prawdziwe życie - tam nie można mieć zastępcy:)
Punkt widzenia zależy od tego, czy ktoś uważa, że grać się powinno przede wszystkim z przeciwnikiem, czy z systemem.
Dla mnie zdecydowanie ciekawsza jest ta pierwsza opcja, a o zwycięstwie powinno decydować lepsze podejmowanie nietrywialnych decyzji, a nie dokładniejsze pilnowanie banałów. Banały powinny pilnować się same tak bardzo, jak to tylko możliwe.
Dla mnie zdecydowanie ciekawsza jest ta pierwsza opcja, a o zwycięstwie powinno decydować lepsze podejmowanie nietrywialnych decyzji, a nie dokładniejsze pilnowanie banałów. Banały powinny pilnować się same tak bardzo, jak to tylko możliwe.
Brzetysławie - oczywistym jest , że gra się z przeciwnikiem, lecz wpierw trzeba oswoić "system" :) - on ułatwia grę - jest w miarę prosty i bardzo przewidywalny - powiedział bym do twoich usług - zaś przeciwnik to prawdziwy problem, jest czujny, zmienny i podstępny.
Więc niech ten system będzie jeszcze prostszy. Żeby jeszcze większą część czasu spędzaną na grze można było przeznaczyć na grę z przeciwnikiem. Na prawdziwe problemy, nie głupie klikanie i odhaczanie na liście kolejnych załatwionych spraw.
ehh- tyle razy już była dyskusja o "upierdliwości" gry - dochodziło nawet do skrajnych wniosków, aby zamontować taki przycisk na dworze książęcym z poleceniem "ustaw gospodarkę" oraz "atakuj- wygraj wojnę" :)) - ale zaraz podniosły się głosy, że to nie fer, bo jest wielu graczy którzy bardzo lubią dłubać przy gospodarce... no i pozostał " złoty środek" trza trochę samemu dłubać i osobiście wygrać wojnę...
Cały problem by znikał gdyby świat trwał 2 miesiące - miało by się trzy miasta , a armia liczyła by 100 żołnierzy - potem małe pyk-pyk i urrra! - możemy zaczynać od nowa - ale chyba bym olał taką grę... --- oczywiście , to tylko mój punkt widzenia i być może mylę się okrutnie.
Cały problem by znikał gdyby świat trwał 2 miesiące - miało by się trzy miasta , a armia liczyła by 100 żołnierzy - potem małe pyk-pyk i urrra! - możemy zaczynać od nowa - ale chyba bym olał taką grę... --- oczywiście , to tylko mój punkt widzenia i być może mylę się okrutnie.
Brzetysłąw ma racje, dla mnie niema zwiazku meidzy strategicznym mysleniem a 4 czy 40 klikami, coby skontrolwoac osady...ksiaze zwykle mial kogos kto by mu ladnie zestawil raporty, a nie sam wzywal kazdego soltysa;)
moje zaś strategiczne myślenie widzi kolosalną różnicę między 4 a 40 klikami strategicznymi, raporty zaś spływają same bez konieczności wzywania sołtysów, trzeba tylko je strategicznie przetworzyć na końcowy sukces :)
pax vobiscum... czy jakoś tak tam to było.
pax vobiscum... czy jakoś tak tam to było.
A mi sie caly czas wydawalo ze system zastepstw jest glownie po to, by mozna bylo komus oddac ksiestwo na czas nieobecnosci, a nie zeby grac jednym ksiestwem w kilka osob, bo samemu sie nie da ogarnac... no ale coz, co kto lubi :D
Nie sądzę aby dalsze ułatwianie administracji miało sens, jest pełno gier gdzie decyzje podejmuje się "na poziomie księstwa" lav jest inny i niech tak zostanie.
Valanthir - tylko nie wyciągaj zbyt pochopnych wniosków z mojej wcześniejszej wypowiedzi :) , generalnie z zastępstwami jest tak jak piszesz, ja zresztą przeważnie gram sam, choć miałem też okazję zagrać na "dwie ręce" (kilka osób - to zupełna przesada ), w dużym księstwie to się sprawdza pod warunkiem, że gracze uzupełniają się, a nie robią bałagan i wszystko jednocześnie.
Wyobraź sobie, że bierzesz wojo jakie masz dostępne i idziesz walczyć, nic Cię nie obchodzi co się dzieje w osadach, masz mieć kasę i żarcie w określonym punkcie , w określonym czasie - chyba nie takie złe ? :) - drugiego koleżkę zupełnie nie interesuje ruch wojsk wroga, ani myślenie - jak by go tam panie ten tego - no przynajmniej do chwili klęski... .
Wyobraź sobie, że bierzesz wojo jakie masz dostępne i idziesz walczyć, nic Cię nie obchodzi co się dzieje w osadach, masz mieć kasę i żarcie w określonym punkcie , w określonym czasie - chyba nie takie złe ? :) - drugiego koleżkę zupełnie nie interesuje ruch wojsk wroga, ani myślenie - jak by go tam panie ten tego - no przynajmniej do chwili klęski... .
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
