Regiment Osadnicy

Wątek w temacie: Zasady gry

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Post #1, autor: Ithul
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 10:33
zmieniany przez autora, 15. lutego 2011, 10:33
awatar
Witam
Proponuje by dodać regiment osadnicy, który:
- nie bierze udziału w bitwach (jak niewolnicy),
- nie można zmienić typu regimentu,
- są one tworzone w dodatkowej opcji w osadach "Utwórz nowych osadników"
- brak żołdu.
- mają stałe morale 3
Dzięki temu zmniejszymy obciążenie księstw na początku świata związane z przemieszczaniem osadników miedzy osadami.

Post #2, autor: Wienzu
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 14:10
zmieniany przez autora, 15. lutego 2011, 14:14
awatar
Ciekawe, do tego:
-Nie mogą wydawać bitw/ oblegać
-Nie mogą się maskować
-Są jasno oznaczeni dla każdego jako Osadnicy
-Nie generują bohaterów
-Nie zwiększają morale miast jako garnizon

Post #3, autor: Rhamer
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 14:47
awatar
Bez sensu. Byliby to idealni zwiadowcy i służby transportowe.

Post #4, autor: Andrazar
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 14:50
zmieniany przez autora, 15. lutego 2011, 15:01
awatar
I są atakowani i przejmowani jak niewolnicy, bo inaczej to byłby cudowny zwiad i niepotrzebne nam reguły "prawego rycerza" dla tych "prawych" co się wściekają, że nie mogą obczaić słabego gracza, którego bez problemów sami pokonają, lub też, że nie mogą przejść ziem "słabeusza" lub i "silniaka" po to aby z sąsiadami rozbiory obgadać. Niby "prawy", a proszę tylko patrzy jak tu Ci nóż w plecy wbić. Czyżby ta prawość łotrzyka skrywała? Jak "prawy" to rozumiem, ze i w granice na chama pakował się nie będzie, bo chyba słowo "nie" rozumie? Więc nie mylcie "prawości" z "interesownością".
Złodziej, też lament podnosi, że "Ten człowiek jest zły, bo mnie do domu nie wpuszcza i nie wiem, czy warto się do niego włamywać. Trzeba więc tego "niedobrego" właściciela domu, jako "złego" napiętnować.
Przecież to szelmostwo, złodzieja do domu nie wpuścić, potem biedaczek się po próżnicy włamywał będzie, a nie daj boże na alarm się nadzieje, lub inne zabezpieczenia" ;P

Mam radę, udowodnijcie swoją prawość w postępowaniu, pokażcie żeście godni zaufania, a nie lament podnosicie bo wam trudno kogoś wyrolować i ułatwień oczekujecie.

Post #5, autor: Wienzu
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 14:59
awatar
Nie do końca bez sensu. Tak na prawdę fajny gadżet. Ale chyba najłatwiejszym rozwiązaniem w tej sprawie byłaby możliwość zniewolenia swoich obywateli. Te same obostrzenia oczywiście zachowując. Wtedy osadnicy szli by w eskorcie (4:1).
Tak na prawdę nie za bardzo wyobrażam sobie przekręty ze zwiadem za pomocą jasno oznaczonego, nie zamaskowanego oddziału. Mimo to po co tworzyć zupełnie nowy typ oddziału.

Post #6, autor: Andrazar
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 15:02
zmieniany przez autora, 15. lutego 2011, 15:11
awatar
Jak nie możesz atakować oddziału, to znaczy że wszędzie przejdzie i wszystko zobaczy.
Zapewne autor posta nawet o tym nie pomyślał.

Reszta posta, to moje przytyki do pseudo zasad "prawego rycerza".

Zasada jest prosta - jesteś "prawy" to mnie o tym przekonaj, a nie płaczesz, ze mówię, iż w moje granice wchodzić nie możesz i nie odgrażaj się, że mnie obejdziesz, nie mów, że wojny chcę bo wycinam Twoje oddziały co w moje granice wchodzą, bez uprzedniej zgody. Gdybyś naprawdę wrogich zamiarów wobec mnie nie miał, to byś zwiadowców w moje granice nie pchał.
żądasz zaufania ode mnie, a sam mi nie ufasz?
Ile razy swoje ziemie pokazałem, i czekałem aż mi się tym samym sąsiad odwzajemni i nic z tego.... Nawet jak napomknąłem, że rewanż byłby mile widziany to ignorowano me słowa. Zawsze łatwo wpakować się w cudze ziemie, ale swoje pokazać to już nie łaska he, he , he.....
No ba, każdy chce być hegemonem....

A już najbardziej nie mogę z graczy. Co na prośbę o zawrócenie oddziałów skwapliwie potakują, a i tak dalej lezą nie zważając na swoje wcześniejsze deklaracje - rozumiem, ze Ci to "prawi" są.

Post #7, autor: Larkana
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 16:11
awatar
Panowie,

Wybaczcie ale BROŃ BOŻE.

To było by gorsze od wiosek - wojnę opóźniać by mogło o lata. Tylko sobie wyobraźcie - całe księstwo obsiane 50 osobowymi oddziałami "osadników". Których aby użyć jako wojska wystarczy osadzić...

Post #8, autor: Wienzu
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 17:31
awatar
To chyba argument ostateczny za przeciw. :D

Post #9, autor: Ithul
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 20:01
zmieniany przez autora, 15. lutego 2011, 20:05
awatar
Osadników można by atakować, tylko nie uczestniczyliby w bitwie. Od razu zostali by przejęci przez zwycięzcę bitwy.
Co do wiosek, to kto ma na każde 50 osadników 10 kamienia i 10 drewna. Pod koniec świata i tak taki regiment nie ma znaczenia, każdy ma mnóstwo złota, więc wystawia normalnie rekrutów.

Post #10, autor: Adam
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 20:03
awatar
W wiosce można osadzić dowolną ilość ludzi po czym ich powołać od razu jako wojsko.

Post #11, autor: Wienzu
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 22:10
awatar
Chyba najgorsze jest to, że Boro walczy z wioskami podnosząc ich koszt a tutaj mamy taką "niby" wioskę (oczywiście bez produkcji) ale też bez kosztu.
W późny etapie gry mogłoby to być dosyć mocno wykorzystywane. Dałoby się upchać bardzo dużo ludzi na bardzo małym obszarze za darmo. Czyli utrata terenu nie powodowałaby utraty liczby ludności bo zawsze można by ich cofnąć. Wojna stałaby się przez to w końcowym etapie gry bezcelowa. Takie albo wszystko albo nic.
Z drugiej strony populacja mogłaby bardzo szybko przechodzić z rąk do rąk.

Post #12, autor: Chudy Loco
napisany: 15. lutego 2011, wtorek, 23:50
awatar
Tylko czy właśnie wojna nie jest w tej grze najlepsza ? Cóż po wygraniu jeśli uda się to bez choćby jednej porządnej kampanii wojennej.

Post #13, autor: Andrazar
napisany: 16. lutego 2011, środa, 18:04
zmieniany przez autora, 16. lutego 2011, 18:18
awatar
Tak, wojna jest najważniejsza, ale rycerz prawy, to taki który trzyma się ustanowionych przez siebie zasad i nie gra "głupio" tzn.
- dotrzymuje danego słowa lub też kieruje się określonym przez siebie kodeksem (zawartym w opisie księstwa), bo łatwo jest stworzyć opis, po czym, gdy sąsiad wykorzystuje w dyplomacji "twój" opis przeciw tobie, udawać, że się nie dostrzega tych faktów i bojkotować je milczeniem
- a już nie mogę z graczy, którzy pakują Ci się armią na twoje terytorium po czym, jak wpadają w pułapkę to "krzyczą" że poprzedni gracz odszedł i proszą o zawieszenie broni do czasu, aż zorientują się co zacz w księstwie
- ponadto, wcale nie trzeba "knuć" przeciwko komuś wystarczy wykazywać się dobrą wolą i wycinać tych co złamali dane Ci słowo
- a już totalnie nie mogę jak w opisie obcego księstwa stoi jak byk walka z innowiercami (czyli tobą), a taki przychodzi, zajmuje Ci źródło, pali osadę choć wcześniej informujesz go, że to twój teren po czym proponuje pakt o nieagresji oraz wymianie handlowej, jak by nic wcześniej nie zaszło, a jak stwierdzasz, że w świetle powyższych faktów jest między wami wojna to udaje zdziwionego ;P i twierdzą, zes niedobry i chcesz wojny i że nie omieszkają pomścic tej Twojej "zdradzieckiej napaści" na ich niewinny oddział unoszący łupy z osady - więc może prawy rycerz to ten co "nie napada" pierwszy i respektuje terytoria sąsiadów, a jeżeli już napada, to nazywa żeczy po imieniu i "pertraktuje "zgłową", a nie na "głupio"? No.... może być "prawy krzyżowiec gardzący innowiercami" i nie liczący się z nimi;P
- proponowałbym też nagrodę dla "najlepszego odtwórcy roli", znaczy osoby wiernie trzymającej się faktów przytoczonych w opisie księstwa i postępujących zgodnie z nimi w grze, a jeżeli juz sie ich nie trzyma (bo przecież nie napisze w opisie wprost, że jest szelma wykorzystująca każdą okazję) to niech chociaż ładnie z tego w korespondencji wybrnie, a nie udaje, że niektórych zdań w listach nie było.
Może prawy to jest taki, który z podniesionym czołem przyjmuje konsekwencje własnych czynów i nie wypiera się ich?

Post #14, autor: Wienzu
napisany: 16. lutego 2011, środa, 18:19
awatar
Mimo wszystko Andrazarze wydaje mi się, że Twoje zdanie (jakkolwiek gruntownie przedstawione) nie jest tutaj na temat. :/

Post #15, autor: Adam
napisany: 16. lutego 2011, środa, 19:28
awatar
[13] Założę się że zdarzenia które opisujesz występują tylko w światach odkrywców.

W światach rycerzy nie występują takie zjawiska. Nie bałbym anomalii ze światów odkrywców pod uwagę. Tam rotacja graczy wypacza grę.

Post #16, autor: Nikow
napisany: 6. maja 2011, piątek, 11:12
brak awatara
Gdyby jeszcze można było wybrać świat w którym się osiądzie...

Wiem, że jestem nowym graczem i nie mam nic do gadania, ale zdradzę iż rządziłem trochę wcześniej (do upadku mojego królestwa, przez zdradzieckiego sojusznika) i jestem zdania, iż pomysł jest kompletnie nie trafiony.

Tacy osadnicy to kapitalna spraw jako zwiad, przecież łażąc odkrywali by pola na których stoją, więc wysyłamy ich w każdą stronę świata, za darmo. Stanowcze nie, nie, nie.

Druga sprawa, to brak ich kosztów. Darmowych tragarzy czy kawaraniarzy się zachciewa? Od czego są niewolnicy? Im się (chyba) żołdu nie płaci, tylko trzeba ich zdobyć. Jeden żołdak na 4 niewolników to chyba nie jest wysoka cena. A może oni się opierdzielają i nie noszą towarów? Ale wtedy co by byli z nich za niewolnicy, goście prędzej.

Podłapując jednak pomysł, proponuje zamiast tego, wprowadzić zwyczajnie rozkaz "poddaj się", który sprawia, że już w pierwszej rundzie bitwy regimenty z tym poleceniem są zaliczane jako niewolnicy.

Post #17, autor: Czarny
napisany: 6. maja 2011, piątek, 11:31
awatar
Nikow, odgrzebałeś jakiś stary temat, którego już specjalnie nie pamiętam, ale pragnę wyprostować jedną rzecz: niewolnicy kiepsko się sprawdzają jako tragarze, bo od czasu do czasu któremuś z nich się umiera, gdy są w trasie. Wtedy kumple muszą dźwigać jego toboły. Jedynie niewolnicy-bohaterowie sprawdzają się świetnie jako woźnice, do czego zresztą są często wykorzystywani, w ramach lekcji pokory, jak sądzę.

Post #18, autor: Nikow
napisany: 6. maja 2011, piątek, 16:49
brak awatara
Oj... nie spodziewałem się że temat tak wysoko będzie tak stary. Przepraszam. Zawsze można niewolnika załadować trzema, miast czterema tobołkami, co przy 20 niewolnikach już robi 5 zapasu. Z drugiej strony, 20 niewolników musi pilnować conajmniej 5 wolnych ludzi, dlategoteż w przypadku śmierci 5 niewolników, zapakowanych nawet jak na niewolników przystało, nie sądze by to sprawiało duży kłopot.

Co do woźnic, wozów i zniewolonych bohaterów to niestety jeszcze tak głęboko się nie zagłębiłem w grę, jednak dziękuje za radę.

Post #19, autor: Czarny
napisany: 6. maja 2011, piątek, 16:54
awatar
Śmierć każdego niewolnika to kłopot, bo potencjalny podatnik odchodzi w niebyt. Nie radzę używać ich jako tragarzy. Znacznie lepiej zapakować do miasta i niech płacą, a dźwiganiem niech zajmują się normalni ludzie :)

Post #20, autor: SebekS
napisany: 6. maja 2011, piątek, 17:06
awatar
A w innym wątku polecali mi ćwiczyć wojsko na nich, ale jakoś nie mogłem zrezygnować z 130 talarów do budżetu i oczywiście nowego miasta za 3 miesiące (a do tego żywność, surowce i roboczogodziny). Ostatecznie przesiedlę 70 niewolników na dwie raty,m a potem doślę 60 osadników na dwie raty i garnizon nie będzie potrzebny :)

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: