Najświeższe wątki:
Zasady gry
Rewolucja w położeniu księstw
Komentowana aktualność: rewolucja w położeniu księstw
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Post #1, autor:
Antygon
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 12:01
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 12:02
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 12:01
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 12:02
:) od razu uprzedzam to nie nowa zmiana Bora ale wykopalisko z prehistorii lav.
Ciekawi mnie dokładnie to:
Ten efekt uboczny nie zawsze chyba działa pojawiają się nazwy miejsc geograficznych, ale raczej funkcjonują w jednym księstwie. a gdyby wprowadzić mechanizm dodawania nazw miejsc widocznych na mapie przez wszystkich (którzy maja widok na dane pole). Mechanizm wyglądałby następująco. Książę może nadać polu lub polom (?) nazwę i zaakceptować, jeżeli co najmniej drugi książę ją zatwierdzi nazwy nie można zmienić, lub zmiana jest możliwa jeśli zgodzi się większa, niż na poprzednią nazwę, liczba książąt. Książę nadajacy nazwę może występować z prośbą do innych władców o zatwierdzenie jego propozycji nawet gdy oni nie widzą tego pola.
Ciekawi mnie dokładnie to:
Cytat:
W nowym Laventharze każde księstwo będzie rozpoczynać na polu 50,50.
Efektem ubocznym będzie rozwój klimatu gry, gdyż władcy nie będą mogli napisać w liście "idź do 34,5", ale będą musieli nazywać napotkane tereny, a nazwami wymieniać się z innymi. Dzięki temu będą mogli pisać "spotkajmy się 2 dni drogi na wschód od góry Everest".
Efektem ubocznym będzie rozwój klimatu gry, gdyż władcy nie będą mogli napisać w liście "idź do 34,5", ale będą musieli nazywać napotkane tereny, a nazwami wymieniać się z innymi. Dzięki temu będą mogli pisać "spotkajmy się 2 dni drogi na wschód od góry Everest".
Ten efekt uboczny nie zawsze chyba działa pojawiają się nazwy miejsc geograficznych, ale raczej funkcjonują w jednym księstwie. a gdyby wprowadzić mechanizm dodawania nazw miejsc widocznych na mapie przez wszystkich (którzy maja widok na dane pole). Mechanizm wyglądałby następująco. Książę może nadać polu lub polom (?) nazwę i zaakceptować, jeżeli co najmniej drugi książę ją zatwierdzi nazwy nie można zmienić, lub zmiana jest możliwa jeśli zgodzi się większa, niż na poprzednią nazwę, liczba książąt. Książę nadajacy nazwę może występować z prośbą do innych władców o zatwierdzenie jego propozycji nawet gdy oni nie widzą tego pola.
tworzenie krain geograficznych - pomysł jest ciekawy urozmaiciło by to lekko grę i łatwiej było by określać położenie, dodatkowo można było by dodać do rozkazów "idź do krainy" i wybieramy miejsce - ale warunek - musieliśmy je kiedyś zobaczyć i tylko książęta, zwiedzili dane miejsce mogą mieć wpływ na nazwę.
Post #3, autor:
Luty
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 12:44
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 12:52
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 12:44
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 12:52
Swiet dla treningu proponuje marsz do Krainy Mroków :) = Antygon , po co to komu ---> obecnie jest tak, że sąsiedzi mogą sobie nazwać łąkę , górę czy jeziorko wspólnie , albo każdy z osobna i nie ma to znaczenia i nikt tego na mapie nie widzi.
Jak by twoja propozycja weszła w życie to mapa była by upstrzona jakimiś dziwactwami, których nie można by zmienić i Eskimos musiał by w sercu swej lodowej krainy mieć gorące piaski Mongolii ( wszak mMongolia nazwała step Pustynia Gobi - a potem trafiła w mroki ) ----> to zbędne dziwactwo , moim zdaniem, zakładanie sztywnego gorsetu czemuś co już jest możliwe i stosowane.
Zresztą - ja już widzę patologię którą bym na 100% zastosował = po prostu wszystkie graniczne kratki swych ziem nazwał bym Stepy Lutego, Łąki LUtego, Góry Lutego, Wody Lutego i za Chiny ludowe bym nie pozwolił tego, zmienić, a zwłaszcza po swojej śmierci!!
Jak by twoja propozycja weszła w życie to mapa była by upstrzona jakimiś dziwactwami, których nie można by zmienić i Eskimos musiał by w sercu swej lodowej krainy mieć gorące piaski Mongolii ( wszak mMongolia nazwała step Pustynia Gobi - a potem trafiła w mroki ) ----> to zbędne dziwactwo , moim zdaniem, zakładanie sztywnego gorsetu czemuś co już jest możliwe i stosowane.
Zresztą - ja już widzę patologię którą bym na 100% zastosował = po prostu wszystkie graniczne kratki swych ziem nazwał bym Stepy Lutego, Łąki LUtego, Góry Lutego, Wody Lutego i za Chiny ludowe bym nie pozwolił tego, zmienić, a zwłaszcza po swojej śmierci!!
Może to i wodotrysk, ale wpływał by na klimat jak miało to być w założeniu. Zmiany nazw byłyby możliwe, poza Tym Patron świata by dbał o klimat, jak do tej pory. Jeśli by Eskimosi podbili Mongolię to czemu by nie moli mieć Pustyni Gobi? Przykład chybiony.
Herby też wodotrysk, a wpływa na klimat i wszystkich ten drobiazg cieszy.
Herby też wodotrysk, a wpływa na klimat i wszystkich ten drobiazg cieszy.
Post #5, autor:
Antygon
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 12:55
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 12:55
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 12:55
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 12:55
Cytat:
Zresztą - ja już widzę patologię którą bym na 100% zastosował = po prostu wszystkie graniczne kratki swych ziem nazwał bym Stepy Lutego, Łąki LUtego, Góry Lutego, Wody Lutego i za Chiny ludowe bym nie pozwolił tego, zmienić, a zwłaszcza po swojej śmierci!!
Trup ma na szczęście niewiele do gadania, tyle co na forum po skończeniu świata :P
Poza tym można by wprowadzić ograniczenia, by nie każda kratka mogła być nazwana.
Ooo, no właśnie OGRANICZENIA = Antygon po co powoływać do życia coś , co natychmiast trzeba ograniczać i kontrolować?
Czy obecnie jest zbyt mało klimatu jeśli trzy księstwa nazwą sobie graniczne jezioro Zimna Woda i takie nazwy stosują w listach i kronikach?
Czy obecnie jest zbyt mało klimatu jeśli trzy księstwa nazwą sobie graniczne jezioro Zimna Woda i takie nazwy stosują w listach i kronikach?
Warunki brzegowe zawsze trzeba ustalić, jak ktoś da herb nie klimatyczny to rozumiem, że Patron ingeruje w to?
Nigdy nie byłem Patronem i nie wiem jak dużo z tym roboty, ale czy kontrola nazw to taki duży problem?
Nigdy nie byłem Patronem i nie wiem jak dużo z tym roboty, ale czy kontrola nazw to taki duży problem?
Antygon, jestem przeciwny jakimś ingerencjom w nazwy przez patrona. Owszem, zdarzają się w przypadku rażących przegięć (ja miałem taki przypadek w Prima Luce, kiedy Patron mi zwrócił uwagę, że łamię własny klimat , a po moich wyjaśnieniach i udowodnieniu słuszności po mojej stronie, przeprosił mnie za pochopne uwagi = władca decyduje o nazwach swoich miast i krain). Z kolei jako patron jeden jedyny raz ingerowałem w nazwę miasta - ale było to szczególne zagranie młodego wilka, wybiłem mu z głowy pewien głupi pomysł, dla jego dobra, a nie z uwagi na moje widzi mi się.
Jeszcze raz zapytam = po co narzucać sztywne ramy i potem zwalczać odgórnie patologie , skoro jest dobrze i bezpiecznie ?
Jeszcze raz zapytam = po co narzucać sztywne ramy i potem zwalczać odgórnie patologie , skoro jest dobrze i bezpiecznie ?
Pomysł przedni Antygon.
Szczerze mówiąc brakuje mi czegoś takiego. Aby np. po wielkiej bitwie móc nazwać lub opisać jakiś skrawek terenu i by ktoś kto później by tam przechodził - pewnie jakiś 'sojusznik';) - mógł poczuć nieco klimatu. Coś na zasadzie opisu miast, najeżdżamy myszką na pole i pojawia się dymek.
Luty - w podobny sposób można by każdy Twój post na forum zakasować ale jakoś nikt tego nie robi poza Tobą... Argumenty...
Poza tym tak już na marginesie - z propozycji Antygona wynika, że poparcie kilku znajomych wystarczyło by do zmiany nazwy. Miał byś wnet powód do wojny, źle ?;)
Szczerze mówiąc brakuje mi czegoś takiego. Aby np. po wielkiej bitwie móc nazwać lub opisać jakiś skrawek terenu i by ktoś kto później by tam przechodził - pewnie jakiś 'sojusznik';) - mógł poczuć nieco klimatu. Coś na zasadzie opisu miast, najeżdżamy myszką na pole i pojawia się dymek.
Cytat:
Zresztą - ja już widzę patologię którą bym na 100% zastosował = po prostu wszystkie graniczne kratki swych ziem nazwał bym Stepy Lutego, Łąki LUtego, Góry Lutego, Wody Lutego i za Chiny ludowe bym nie pozwolił tego, zmienić, a zwłaszcza po swojej śmierci!!
Luty - w podobny sposób można by każdy Twój post na forum zakasować ale jakoś nikt tego nie robi poza Tobą... Argumenty...
Poza tym tak już na marginesie - z propozycji Antygona wynika, że poparcie kilku znajomych wystarczyło by do zmiany nazwy. Miał byś wnet powód do wojny, źle ?;)
Nooo... nie wiem czy taki zakaz zmiany nazwy byłby klimatyczny.
W Calamitas Tragicus były trzy księstwa "rosyjskie" i one nie mogły sobie zmieniać dowolnie nazw miast, czy to zdobytych czy swoich. A przecież u Rosjan zmiana nazw miast to norma :)
Jak tu trzymać klimat grając Rosjanami i nie móc zmieniać nazw miast co chwila? ;)
W Calamitas Tragicus były trzy księstwa "rosyjskie" i one nie mogły sobie zmieniać dowolnie nazw miast, czy to zdobytych czy swoich. A przecież u Rosjan zmiana nazw miast to norma :)
Jak tu trzymać klimat grając Rosjanami i nie móc zmieniać nazw miast co chwila? ;)
Co źle Loco? źle, że sam sobie nie mogę nazwać mojej ziemi jak chcę bez zgody sąsiadów? czy, że do zmiany mojej nazwy trzeba zgody kilku innych sąsiadów?
magiczne "dymki" na mapie księstwa o którym świat zapomniał rok temu... czemu miasta mało kto opisuje? łatwiej będzie bazgrać po mapie?
czemu uważasz, że nazywanie dowolnie ziem przez LUTEGO nie jest dobrym argumentem w dyskusji nad pomysłem Antygona ???
magiczne "dymki" na mapie księstwa o którym świat zapomniał rok temu... czemu miasta mało kto opisuje? łatwiej będzie bazgrać po mapie?
czemu uważasz, że nazywanie dowolnie ziem przez LUTEGO nie jest dobrym argumentem w dyskusji nad pomysłem Antygona ???
Post #12, autor:
Antygon
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 15:13
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 15:14
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 15:13
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 15:14
Cytat:
czemu uważasz, że nazywanie dowolnie ziem przez LUTEGO nie jest dobrym argumentem w dyskusji nad pomysłem Antygona ???
Jest kwestią do rozwiązania jak przy wprowadzaniu każdych zmian i znalezienia pewnych rozwiązań technicznych np. takich, jeżeli nazwa wpisana przez księcia nie zostanie zaakceptowana min. przez drugiego księcia znika automatycznie po 3 (iluś?) dniach. I teraz Luty co trzy dni sobie nazywaj swoje pola jeśli chcesz, za drugim razem Ci się odechce :P
Antygon - ale ty chcesz zaproponować coś fajnego dla wszystkich, czy tylko sponiewierać Lutego?
Bo ja dla przykładu nie poparł bym TWOJEJ nazwy terenu który mam zamiar wkrótce zdobyć i nazwać go po swojemu :)
Bo ja dla przykładu nie poparł bym TWOJEJ nazwy terenu który mam zamiar wkrótce zdobyć i nazwać go po swojemu :)
Post #14, autor:
Antygon
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 15:31
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 15:38
napisany: 27. sierpnia 2011, sobota, 15:31
zmieniany przez autora, 27. sierpnia 2011, 15:38
Oj podałeś siebie jako przykłąd możliwej działalności gracza więc odpowiadając używam tego samego przykładu, nie bierz tego do siebie :)
Może bym Cię przekonał w zamian za talary :), albo zmusił dając to jako jeden z warunków rozejmu po wygranej bitwie :P
Tak więc dodatkowy temat w dyplomacji.
Cytat:
Bo ja dla przykładu nie poparł bym TWOJEJ nazwy terenu który mam zamiar wkrótce zdobyć i nazwać go po swojemu :)
Może bym Cię przekonał w zamian za talary :), albo zmusił dając to jako jeden z warunków rozejmu po wygranej bitwie :P
Tak więc dodatkowy temat w dyplomacji.
no dobra - nie chodzi o ziemie Lutego , ale innego starego zgreda :) = Antygon, co to za wyszukana dyplomacja, pytać o zdanie w sprawie nazwy góry kamienia kogoś pokonanego w bitwie ? Normalnie taki zwycięzca natychmiast nazywa kopiec własnym imieniem albo imieniem swojego konia.
wszelakoż, ja powiem tak = jestem przeciwny pytaniu kogoś o zdanie w sprawie nazwy terenu na mapie = jak już ma być ta nazwa widoczna dla wszystkich , to nadaje ją ten kto ma teren pod panowaniem i może ją zmienić każdy w każdej chwili - tak jak jest z opisem miast = jedni to szanują i nie zmieniają , inni zdobywają miasta tylko po to aby wymazać takie coś z mapy świata :).
wszelakoż, ja powiem tak = jestem przeciwny pytaniu kogoś o zdanie w sprawie nazwy terenu na mapie = jak już ma być ta nazwa widoczna dla wszystkich , to nadaje ją ten kto ma teren pod panowaniem i może ją zmienić każdy w każdej chwili - tak jak jest z opisem miast = jedni to szanują i nie zmieniają , inni zdobywają miasta tylko po to aby wymazać takie coś z mapy świata :).
Zgoda innego władcy na nazwę symulowała by sytuację taką, która byłą w rzeczywistości tzn. nie wystarczy zadekretować nazwy, trzeba przekonać innych by używali tej nazwy a nie poprzedniej.
fuj , jakie to nie klimatyczne słowo "stymulowała by " = a co w tej chwili przeszkadza ci Antygon w stymulowaniu takiej sytuacji by inni władcy nazywali ...itd? Z tego co wiem, już obecnie niektórzy władcy nadają wspólne nazwy szczególnym punktom orientacyjnym i zgodnie posługują się tą nazwą w listach.
Oj widzę, ze się już strasznie czepiasz :)
Jak dodano możliwość umieszczania herbów, wydaje mi się, że byłęś zachwycony. A przecież wcześniej też miałeś taką możliwość, mogłeś przecież w opisie księstwa dodać adres strony z herbem :)
Mi by się podobała mapa z widocznymi nazwami :), takie moje dziwactwo.
Jak dodano możliwość umieszczania herbów, wydaje mi się, że byłęś zachwycony. A przecież wcześniej też miałeś taką możliwość, mogłeś przecież w opisie księstwa dodać adres strony z herbem :)
Mi by się podobała mapa z widocznymi nazwami :), takie moje dziwactwo.
Cytat:
stymulowała by
ja tak napisałem, będę złośliwy, Luty ubierz okulary lub odstaw napoje ;)
Antygon , ale to ty się mnie czepiasz - czy ja piszę w jakimś obcym jezyku?
czy umieszczając herb księstwa pytasz sąsiadów o zgodę???
ja nie wiem jak mam bardziej zrozumiale napisać tą oczywistą oczywistość, że nie mam nic przeciw bazgraniu po mapie tych klimatycznych nazw = mam jedynie opory aby pytać o zgodę sąsiadów na nazywanie MOICH ziem - tylko tyle Antygon = czyli jeśli mam kontrolę nad jakimś rejonem to sobie go nazywam jak chcę, mogę się porozumieć z sąsiadami ale NIE muszę = więc daruj sobie te podjazdy pod moje napoje i okulary bo ja nigdzie nie czepiam się twoich napojów i okularów.
czy umieszczając herb księstwa pytasz sąsiadów o zgodę???
ja nie wiem jak mam bardziej zrozumiale napisać tą oczywistą oczywistość, że nie mam nic przeciw bazgraniu po mapie tych klimatycznych nazw = mam jedynie opory aby pytać o zgodę sąsiadów na nazywanie MOICH ziem - tylko tyle Antygon = czyli jeśli mam kontrolę nad jakimś rejonem to sobie go nazywam jak chcę, mogę się porozumieć z sąsiadami ale NIE muszę = więc daruj sobie te podjazdy pod moje napoje i okulary bo ja nigdzie nie czepiam się twoich napojów i okularów.
Po zastanowieniu przyjmuję Twoje argumenty. Tak naprawdę należało by tylko dać możliwość by nazwa pola lub kilku pól wyświetlała się na mapie dla wszystkich i by mógł to zmieniać ten kto ma kontrole nad polem. Minusem jest możliwość częstych zmian, za każdym razem gdy ktoś wejdzie na pole lub ma widoczność na to pole, ale mniejsza z tym.
Teraz owszem, jest tak, że można się umawiać w listach ale to chyba rzadkość, bo później ciężko czasem pamiętać jak to miesiąc temu umawialiśmy się. No i raczej funkcjonują nazwy punktów a nie pewnych obszarów.
Teraz owszem, jest tak, że można się umawiać w listach ale to chyba rzadkość, bo później ciężko czasem pamiętać jak to miesiąc temu umawialiśmy się. No i raczej funkcjonują nazwy punktów a nie pewnych obszarów.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
