Najświeższe wątki:
Zasady gry
Roszada Zygfryda
Wątek w temacie: Zasady gry
Wyniki od 21 do 31. Przejdź do strony: 1 2
zasada działania przeliczania znajduje się na stronach ZASADY / ROZKAZY ODDZIAŁÓW
w akapicie: Kolejność przeliczania rozkazów
trudno więc uznać, że są one gdzieś specjalnie ukryte
system nie może wykonać ruchu jednocześnie, zawsze oblicza dla jakiegoś oddziału pierwszego,
poza morale wpływ ma liczebność oddziału, być może w ostateczności nr ID z systemu,
liczby, które są prezentowane graczom są widoczne z zaokrągleniem, a w systemie znajdują się z dokładnością do 4 miejsc po przecinku, a więc chyba zawsze się różnią
w akapicie: Kolejność przeliczania rozkazów
trudno więc uznać, że są one gdzieś specjalnie ukryte
system nie może wykonać ruchu jednocześnie, zawsze oblicza dla jakiegoś oddziału pierwszego,
poza morale wpływ ma liczebność oddziału, być może w ostateczności nr ID z systemu,
liczby, które są prezentowane graczom są widoczne z zaokrągleniem, a w systemie znajdują się z dokładnością do 4 miejsc po przecinku, a więc chyba zawsze się różnią
Post #22, autor:
Samuraj
napisany: 2. lipca 2010, piątek, 10:34
zmieniany przez autora, 2. lipca 2010, 10:40
napisany: 2. lipca 2010, piątek, 10:34
zmieniany przez autora, 2. lipca 2010, 10:40
po zakończeniu świata Semel Centum mogę się ujawnić, iż to ja wykonałem wojskiem Pruskim ruch tak poetycko nazwany :)
w efekcie mój skromny oddział dotarł na czas na pole bitwy, która jak już wiecie została przez Prusy przegrana, na szczęście Pruskie rycerstwo biło się do końca, ale więcej w innym miejscu forum...
z przedmówcami pozwolę się nie zgodzić
Post #15, autor: greghor
niekoniecznie, w tym przypadku goniącym był oddział żółtodziobów bez uzbrojenia, który był 4 razy mniej liczny niż oddział goniony (z bohaterami uzbrojony w miecze, tarcze żelazne, kopie, itp.), a jego zadaniem było zblokowanie posiłków zmierzających na pole bitwy
Post #3, autor: Lomion
Jakich znów przekrętów?
Oddział, który gonił mógł przecież stać w miejscu!
Kto kazał mu się ruszać?
6 okolicznych kratek ruchu wyglądało tak:
1 2 3
4 5 6
Pola 1,3, 4 i 6 to góry, a pola 2 i 5 to lasy
Pole bitwy, to kratka 3
Uciekający oddział A, znajdował się na kratce 4
Goniące oddziały były na polach 1 i 2.
Uciekający oddział wydzielił małą grupę, która zablokowała goniących na kratce 1.
Następnie mając wydany rozkaz marszu na oddział C z kratki 3 przemieścił się na kratkę 2,
Oddział goniący B z kratki 2 przemieścił się na kratkę 5.
Wszystko było zgodnie z zasadami, ponieważ oddział B
miał niższe morale i był kilkakrotnie mniejszy.
Nie wiem, gdzie tutaj ktoś widzi przekręt?
Wiecie ile potrzeba sprzyjających czynników, aby taka operacja udała się w górach i lasach?
Pozatym sam Adam może chyba przyznać, jak na rzęsach stawałem i kluczyłem oddziałem głównym aby wybrać takie pole bitwy, aby posiłki dotarły na czas.
w efekcie mój skromny oddział dotarł na czas na pole bitwy, która jak już wiecie została przez Prusy przegrana, na szczęście Pruskie rycerstwo biło się do końca, ale więcej w innym miejscu forum...
z przedmówcami pozwolę się nie zgodzić
Post #15, autor: greghor
Cytat:
przeważnie goniący ma wyższe morale niż uciekjący
niekoniecznie, w tym przypadku goniącym był oddział żółtodziobów bez uzbrojenia, który był 4 razy mniej liczny niż oddział goniony (z bohaterami uzbrojony w miecze, tarcze żelazne, kopie, itp.), a jego zadaniem było zblokowanie posiłków zmierzających na pole bitwy
Post #3, autor: Lomion
Cytat:
Szczerze mówiąc to mnie najbardziej martwi jak wielkie to otwiera pole do przekrętów.
Jakich znów przekrętów?
Oddział, który gonił mógł przecież stać w miejscu!
Kto kazał mu się ruszać?
6 okolicznych kratek ruchu wyglądało tak:
1 2 3
4 5 6
Pola 1,3, 4 i 6 to góry, a pola 2 i 5 to lasy
Pole bitwy, to kratka 3
Uciekający oddział A, znajdował się na kratce 4
Goniące oddziały były na polach 1 i 2.
Uciekający oddział wydzielił małą grupę, która zablokowała goniących na kratce 1.
Następnie mając wydany rozkaz marszu na oddział C z kratki 3 przemieścił się na kratkę 2,
Oddział goniący B z kratki 2 przemieścił się na kratkę 5.
Wszystko było zgodnie z zasadami, ponieważ oddział B
miał niższe morale i był kilkakrotnie mniejszy.
Nie wiem, gdzie tutaj ktoś widzi przekręt?
Wiecie ile potrzeba sprzyjających czynników, aby taka operacja udała się w górach i lasach?
Pozatym sam Adam może chyba przyznać, jak na rzęsach stawałem i kluczyłem oddziałem głównym aby wybrać takie pole bitwy, aby posiłki dotarły na czas.
jezeli oddzial poscigowy wykonuje ruch jako pierwszy to: sprawdz czy scigany nie zmieni pozycji w swoim przeliczeniu.
jezeli scigany nie zmieni pozycji wykonaj ruch oddzialu poscigowego.
w przeciwnym wypadku sprawdz czy jest w zasiegu ruchu oddzialu poscigowego i wykonaj ruch oddzialu poscigowego na pozycje oddzialu sciganego ktore osiagnie po przeliczeniu.
if else w najprostszym wydaniu zalatwiajace sprawe mijanych sie oddzialow. Moge sie gdzies machnac, nie siedzialem w algorytmach z 8 lat.
Jezeli Samurai po czyms takim twoj oddzial ucieknie to nie ma przekretu, ale to jest mozliwe tylko gdy uciekasz w innym kierunku niz scigajacy cie przeciwnik.
jezeli scigany nie zmieni pozycji wykonaj ruch oddzialu poscigowego.
w przeciwnym wypadku sprawdz czy jest w zasiegu ruchu oddzialu poscigowego i wykonaj ruch oddzialu poscigowego na pozycje oddzialu sciganego ktore osiagnie po przeliczeniu.
if else w najprostszym wydaniu zalatwiajace sprawe mijanych sie oddzialow. Moge sie gdzies machnac, nie siedzialem w algorytmach z 8 lat.
Jezeli Samurai po czyms takim twoj oddzial ucieknie to nie ma przekretu, ale to jest mozliwe tylko gdy uciekasz w innym kierunku niz scigajacy cie przeciwnik.
nie kombinujcie, mijanie oddziałów było i będzie,
przejście z kratki do kratki to nie jest wejście do baru, gdzie musisz uważać na gościa wychodzącego, aby nie dostać po zębach...
dorabiając ideologię do tego ruchu, można powiedzieć, że oddział ścigany był w lesie i w lesie został, a oddział goniony prześliznął się po górach stąpając na palcach...
według mnie, nic w tym zakresie nie należy zmieniać,
wszystko działa logicznie i jak należy
przejście z kratki do kratki to nie jest wejście do baru, gdzie musisz uważać na gościa wychodzącego, aby nie dostać po zębach...
dorabiając ideologię do tego ruchu, można powiedzieć, że oddział ścigany był w lesie i w lesie został, a oddział goniony prześliznął się po górach stąpając na palcach...
według mnie, nic w tym zakresie nie należy zmieniać,
wszystko działa logicznie i jak należy
Post #25, autor:
Adam
napisany: 2. lipca 2010, piątek, 10:57
zmieniany przez autora, 2. lipca 2010, 11:01
napisany: 2. lipca 2010, piątek, 10:57
zmieniany przez autora, 2. lipca 2010, 11:01
Musze Cie pozbawic ojcostwa Samuraju:).
Teoria Roszady Zygfryda powstala podczas wojny z Zanki. Sprawdzona zostala puźniej na moich wlasnych oddzialach. W prakyce zawazyla na poscigu za armia Prus. Prusacy mieli wyzsze morale od moich wojsk. Dlatego nie uzywalem rozkazu marszu na oddział i dzieliłem wojska aby zabezpieczyc wszstkie kiesunki ucieczki.
W prztoczonym przez Ciebie przpadku moj oddział przechwytujacy miał rozkaz marszu na pole. Wlasnie po to aby nie doszło do roszady. Pomylilem sie i zle ocenilem kratke przez ktora beziesz szedl. Pomylilem sie takze liczac ze nawet jesli wskoczysz do kratki na ktorej mnie nie bedzie to utkniesz w niej na 1 przeliczenie i zdaze Cie złapac. Nie bylo tam Roszady Zygfryda
Teoria Roszady Zygfryda powstala podczas wojny z Zanki. Sprawdzona zostala puźniej na moich wlasnych oddzialach. W prakyce zawazyla na poscigu za armia Prus. Prusacy mieli wyzsze morale od moich wojsk. Dlatego nie uzywalem rozkazu marszu na oddział i dzieliłem wojska aby zabezpieczyc wszstkie kiesunki ucieczki.
W prztoczonym przez Ciebie przpadku moj oddział przechwytujacy miał rozkaz marszu na pole. Wlasnie po to aby nie doszło do roszady. Pomylilem sie i zle ocenilem kratke przez ktora beziesz szedl. Pomylilem sie takze liczac ze nawet jesli wskoczysz do kratki na ktorej mnie nie bedzie to utkniesz w niej na 1 przeliczenie i zdaze Cie złapac. Nie bylo tam Roszady Zygfryda
jezeli odzial chce cie zlapac i moze cie zlapac (jestes w jego zasiegu) to cie musi zlapac i tyle. Jezeli odzial chce cie zlapac i moze cie zlapac, ale cie nie lapie to jest przekret.
Adamie, ale z tym ojcostwem, to zrobiłeś mi przykrość
mogłeś przynajmniej zachować się jak gentelmen i nic nie mówić...
pozatym, dlaczego ten temat pojawił się na forum w nocy po ruchu naszych oddziałów?
Zankiego nie było już od ładnych kilku miesięcy?
coś tutaj kręcisz ;)
poproszę Boro o sprawdzenie ojcostwa
mogłeś przynajmniej zachować się jak gentelmen i nic nie mówić...
pozatym, dlaczego ten temat pojawił się na forum w nocy po ruchu naszych oddziałów?
Zankiego nie było już od ładnych kilku miesięcy?
coś tutaj kręcisz ;)
poproszę Boro o sprawdzenie ojcostwa
Do sądu - Pozew o zaprzeczenie ojcostwa Adama względem Roszady Zygfryda - lat 1
Zanim Roszada zostala opisana na forum 25 czerwca kolo 12 poinformowalem patrona a za jego pośrednictwem Bora o takiem mozliwosci. Czyli przed Twoim ruchem
Nazwa jest na czejsc Zygfryda Smiałego i Zygfryda Starego:):P
Nazwa jest na czejsc Zygfryda Smiałego i Zygfryda Starego:):P
By uniknąć bycia ciąganym po sądach jako świadek w sprawie o ojcostwo Roszady potwierdzam, że Adam 25. czerwca, 11:45 meldował o swych wątpliwościach w tej sprawie.
Zaś jeśli chodzi o samą roszadę to jest to pułapka dla leniwych. Zdarzało mi się tracić już zaopatrzenie gdy miało rozkaz marsz na oddział a ów oddział wycofywał się właśnie z linii frontu ...
Zaś jeśli chodzi o samą roszadę to jest to pułapka dla leniwych. Zdarzało mi się tracić już zaopatrzenie gdy miało rozkaz marsz na oddział a ów oddział wycofywał się właśnie z linii frontu ...
:(
Wyniki od 21 do 31. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
