Najświeższe wątki:
Zasady gry
Rozbrojenie przestaje skutkować utratą doświadczen
Komentowana aktualność: Rozbrojenie przestaje skutkować utratą doświadczenia
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Armie składkowe może nie, ale nabijanie doświadczenia za darmo i owszem.
Franz Josef:
Zapewne taki cel przyświecał Boro. Idziesz na wojnę, zdobywasz niewolników z uzbrojeniem i doświadczeniem i do teraz narażałeś się na jakieś straty ich docinając - teraz tych strat nie będziesz miał. Nie wielka marchewka ale zawsze jakaś aby profity z wojny podnieść.
Zapewne taki cel przyświecał Boro. Idziesz na wojnę, zdobywasz niewolników z uzbrojeniem i doświadczeniem i do teraz narażałeś się na jakieś straty ich docinając - teraz tych strat nie będziesz miał. Nie wielka marchewka ale zawsze jakaś aby profity z wojny podnieść.
Jeśli taki był zamysł to fajnie...
Tylko szkoda, że nie kilka dni wcześniej :):):)
Tylko szkoda, że nie kilka dni wcześniej :):):)
Jakoś głównego zamysłu nie łapie tej zmiany:) Bo niewiele to zmienia i tak do tego co teraz.
Ale widocznie za mało jestem oświecony :)
Ale widocznie za mało jestem oświecony :)
Bo wiele nie zmienia. Ot taka mała zmianka w [moim zdaniem] dobrym kierunku :)
Zmiana niewielka, ale takie właśnie powinny być zmiany. Małymi kroczkami, bo inaczej można przewalić sie na r** :P
Do tej pory, jak złapałeś doświadczone wojsko, to miałeś dwie możliwości. Albo rozbrajasz odzyskując cała broń a wojsko osadzasz albo rozwalasz ten oddział w kolejnej bitwie, ale tracisz dużo broni zyskując doświadczenie.
A teraz możesz rozbroić i dać ich na pożarcie świeżym rekrutom, którzy nabiorą szybko doświadczenia. A broń i tak masz całą.
A teraz możesz rozbroić i dać ich na pożarcie świeżym rekrutom, którzy nabiorą szybko doświadczenia. A broń i tak masz całą.
Tak, panie Franz. Do tej pory można też było, i miało to miejsce niejednokrotnie: rozbroić swój schwytany w pułapkę oddział po to, by przeciwnik, który i tak wygra, doświadczenia nałapał jak najmniej.
heh a jak miało się drewno, to nawet można było za nim przeciwnik zaatakował wybudować osadę, walnąć tam cały towar i puścić z dymem.
tak, tak - ale to można nadal :0, i po ognisku ucieczka ruchem konia szachowego, koniecznie :)
Post #11, autor:
Lomion
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 12:46
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 12:47
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 12:46
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 12:47
Zmiana niby niewielka, ale dostrzegam dwa istotne szczegóły, na które wpływa bardzo mocno.
O pierwszym napisał Czarny: nie będzie już sytuacji że rozbrajając oddział tuż przed bitwą odbieramy przeciwnikowi szansę zdobycia doświadczenia.
Druga jest tego odwrotnością: rozbrajając jeńców i posyłając ich na egzekucję, możemy w łatwy sposób nabić doświadczenia żółtodziobom.
O pierwszym napisał Czarny: nie będzie już sytuacji że rozbrajając oddział tuż przed bitwą odbieramy przeciwnikowi szansę zdobycia doświadczenia.
Druga jest tego odwrotnością: rozbrajając jeńców i posyłając ich na egzekucję, możemy w łatwy sposób nabić doświadczenia żółtodziobom.
Przepraszam, że moje pytania mogą doświadczonym laventharowcom wydać się śmieszne, ale jako nienawykły gracz ciągle nie mogę zrozumieć, dlaczego zamiana maczugi na włócznię skutkuje utratą umiejętności, zaś mord na bezbronnych ma dawać doświadczenie wojenne?
no tak , i o to chodzi aby bułka była posmarowana masłem - bo jak już się ma tych niewolników do egzekucji - to znaczy, że coś udało nam się wcześniej ugrać - bez rewolucji, ale w dobrym kierunku, jak najbardziej.
[12] Marconius - pytanie nie jest głupie. Ja mam podobne wątpliwości, dlatego kiedyś zaproponowałem, aby nie było utraty doświadczenia i umiejętności jeśli oddział jest nadal uzbrojony w 3 szt jakiegokolwiek uzbrojenia (albo nawet dwie)
Post #15, autor:
Chudy Loco
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 14:52
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 14:53
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 14:52
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 14:53
No i dobra zmiana, brawo.
Nigdy nie przeszło mi nawet przez myśl aby rozbroić oddział złapany przez przeciwnika by ten wytłukł gołodupców i zyskał wielkie nic - poza bronią oczywiście ;) Choć zdawałem sobie sprawę z takiej możliwości i przyznam szczerze, że poza światem - tzn. nawet na forum taki cwaniaczek był by moim wrogiem ;p Niby to była opcja wedle zasad istniejąca, nie jakiś przekręt ale z punktu widzenia gracza jeśli ktoś dopadł oddział wroga to ma pełne prawo zebrać profity w postaci doświadczenia, pal licho te broń ;)
UP - greghor - miejmy nadzieję, że i ta zmiana kiedyś zostanie wprowadzona, choć jak przeczytałem tytuł newsa miałem nadzieję, że o to właśnie chodzi ;p
Nigdy nie przeszło mi nawet przez myśl aby rozbroić oddział złapany przez przeciwnika by ten wytłukł gołodupców i zyskał wielkie nic - poza bronią oczywiście ;) Choć zdawałem sobie sprawę z takiej możliwości i przyznam szczerze, że poza światem - tzn. nawet na forum taki cwaniaczek był by moim wrogiem ;p Niby to była opcja wedle zasad istniejąca, nie jakiś przekręt ale z punktu widzenia gracza jeśli ktoś dopadł oddział wroga to ma pełne prawo zebrać profity w postaci doświadczenia, pal licho te broń ;)
UP - greghor - miejmy nadzieję, że i ta zmiana kiedyś zostanie wprowadzona, choć jak przeczytałem tytuł newsa miałem nadzieję, że o to właśnie chodzi ;p
Post #16, autor:
Czarny
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 15:52
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 16:30
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 15:52
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 16:30
Marconis, ma się to nijak do rzeczywistości, a dotyczy historii Lav. Po prostu onegdaj przekazywanie sobie uzbrojenia przez książąt (zwłaszcza na początku świata) było plagą. I źle to się odbijało na tych, którzy padali jej ofiarami. Choć dziś chętnie się o tym zapomina. Zasada ma uniemożliwiać ten proceder. I uniemożliwia - dodajmy. Nowa zmiana czyni ową zasadę bardziej "ludzką", zaś pomysł Greghora wydaje mi się jej sensownym rozwinięciem.
Boro - ta zmiana idzie w dobrym kierunku. Czy nie byłoby możliwe przy zdejmowaniu broni wprowadzić opcji "zniszcz ją" i wtedy można by się pozbyć np. niechcianego łuku czy maczugi bez strat umiejętności? Nie było by problemu armii składkowych, a każdy mógłby w większym stopniu decydować o uzbrojeniu swych regimentów.
Post #18, autor:
Loti
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 18:37
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 18:38
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 18:37
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 18:38
A ja poparłem postulat greghora i doczekaliśmy się :)
Post #19, autor:
Kolank0
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 20:04
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 20:06
napisany: 6. marca 2011, niedziela, 20:04
zmieniany przez autora, 6. marca 2011, 20:06
to nie zmiana tylko przywrócenie tego co bylo dawniej :D. pamiętam dyskusję gdy wprowadzono utratę doświadczenia przy rozbrojeniu.
wysuwałem wówczas pewne postulaty, ale kto by to pamiętał.
wysuwałem wówczas pewne postulaty, ale kto by to pamiętał.
Czarny, dzięki za wyjaśnienie praźródeł [#16]. Choć się z nimi zupełnie nie zgadzam :)
Dlaczegóż: otóż argument, że na przekazaniu sobie uzbrojenia traci strona trzecia zupełnie do mnie nie przemawia w świecie, w którym można we dwu zmówić się i ruszyć na trzeciego. Efekt ten sam - trzeci traci.
Skąd więc nagle ta troska o niehandlowanie bronią? I w dodatku po mojemu szkodliwa, bo dla mnie wprowadzanie sztucznych i nielogicznych ograniczeń (typu tracę umiejętności strzeleckie oddając maczugę! :) po prostu psuje grę.
Podsumowując zatem: oczywiście zachowanie doświadczenia uważam za dobry ruch, choć niekompletny - postulat greghora brzmi bardzo sensownie i wydaje mi się być logicznym minimum.
Ale za to wnioskowałbym o wprowadzenie mechanizmów eliminujących premiowanie mordów na bezbronnych (nazywajmy rzeczy po imieniu).
Dlaczegóż: otóż argument, że na przekazaniu sobie uzbrojenia traci strona trzecia zupełnie do mnie nie przemawia w świecie, w którym można we dwu zmówić się i ruszyć na trzeciego. Efekt ten sam - trzeci traci.
Skąd więc nagle ta troska o niehandlowanie bronią? I w dodatku po mojemu szkodliwa, bo dla mnie wprowadzanie sztucznych i nielogicznych ograniczeń (typu tracę umiejętności strzeleckie oddając maczugę! :) po prostu psuje grę.
Podsumowując zatem: oczywiście zachowanie doświadczenia uważam za dobry ruch, choć niekompletny - postulat greghora brzmi bardzo sensownie i wydaje mi się być logicznym minimum.
Ale za to wnioskowałbym o wprowadzenie mechanizmów eliminujących premiowanie mordów na bezbronnych (nazywajmy rzeczy po imieniu).
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
