Najświeższe wątki:
Zasady gry
Ruch jednostek
Wątek w temacie: Problemy techniczne
Dziś wyjątkowo dziwnie się moi wojacy poruszają... Jakby wczoraj ostro coś świętowali :)
Rano, oddział nie chciał iść na drugi... tak mi się wydaje przynajmniej, bo może szedł, tylko jakoś koślawo:) ...to samo było wczoraj.
Wieczorem natomiast stało się coś wielkiego:) Jeden z moich zwiadowców prawdopodobnie odkrył Kraniec Świata :) ...metodą empiryczną :) he he chyba spadł z planszy :) Normalnie go wcięło. Nadal figuruje na liście oddziałów, ale nigdzie indziej go nie ma... a teren, z którego "zniknął" nie jest dla mnie widoczny...
Rano, oddział nie chciał iść na drugi... tak mi się wydaje przynajmniej, bo może szedł, tylko jakoś koślawo:) ...to samo było wczoraj.
Wieczorem natomiast stało się coś wielkiego:) Jeden z moich zwiadowców prawdopodobnie odkrył Kraniec Świata :) ...metodą empiryczną :) he he chyba spadł z planszy :) Normalnie go wcięło. Nadal figuruje na liście oddziałów, ale nigdzie indziej go nie ma... a teren, z którego "zniknął" nie jest dla mnie widoczny...
Już powinno być wszystko dobrze, miałem problemy techniczne z przeliczeniem.
Boro, jestem pełen uznania dla Twojej błyskawicznej reakcji, ale chyba jednak nie wszystko jest ok... nadal nie widzę mojego "odkrywcy":)
... on nie umie pływać...
Bitwa juz ok, ale zolniezy zwiadowcow dalaj nie widac :/
i u mnie coś się dzieje - zwiadowca wszedł na nieodkryty do tej pory obszar - i w opisie stoi że tam stoi:) - tyle że na mapie obszar w dalszym ciągu jest nieodkryty i oddziału nie widać. za to sąsiednie pole z którego zszedł "świeci się" - tzn, tak jakbym je widział. oprócz zwiadowcy jest tam inny oddział, sąsiada
u mnie tez oddzial nie odkryl terenu na ktorym stoi..
ale wierze w boro ze zaraz sie z tym upora :]
ale wierze w boro ze zaraz sie z tym upora :]
Poniewaz nie komentuje sytuacji wlasnie pewnie mierzy sie z problemem :] Trzymam kciuki :)
Plaga znikajacych zwiadowców.
A może dzisiaj jest dzień zwiadowcy i wszyscy poszli się zabawić do tawerny?
Sami rozumiecie. Ciężkie jest życie zwiadowcy. Ciągle w rozjazdach. Życia rodzinnego nie mają, a przecież nie są kastratami, potrzeby swoje mają.
Tak więc drodzy Państwo dajcie im tę jedną noc na zabawę. jutro wrócą do pracy.
A może dzisiaj jest dzień zwiadowcy i wszyscy poszli się zabawić do tawerny?
Sami rozumiecie. Ciężkie jest życie zwiadowcy. Ciągle w rozjazdach. Życia rodzinnego nie mają, a przecież nie są kastratami, potrzeby swoje mają.
Tak więc drodzy Państwo dajcie im tę jedną noc na zabawę. jutro wrócą do pracy.
Mi też zwiadowca zniknął;P Pole na które wszedł dziś o 19 świeci sie na jasno tak jak by ktoś widział ten teren (a nikt inny nie widzi) ale pole jest puste;P
Dziś na moje pole weszło sześciu obcych zwiadowców. Udało mi sie ich przekupić by byli po mojej stronie.
:P
:P
Post #12, autor:
jedidia
napisany: 5. października 2006, czwartek, 20:25
zmieniany przez autora, 5. października 2006, 20:29
napisany: 5. października 2006, czwartek, 20:25
zmieniany przez autora, 5. października 2006, 20:29
hehe
historia rodem z archiwum iks czy trójkata bermudzkiego-mi zaginelo 3 zwiadowcow a 4 na dokladke spotkal rozbojnikow-czarny czwartek
chyba problem w tym ze przestalo funkcjonowac odkrywanie terenu-wszystkie jednostki,ktore weszly na nieodkryty teren znikly...a jeden zwiadowca zostal zaatkowany przez niewidocznych rabusiow-to moze jakies predatory?
historia rodem z archiwum iks czy trójkata bermudzkiego-mi zaginelo 3 zwiadowcow a 4 na dokladke spotkal rozbojnikow-czarny czwartek
chyba problem w tym ze przestalo funkcjonowac odkrywanie terenu-wszystkie jednostki,ktore weszly na nieodkryty teren znikly...a jeden zwiadowca zostal zaatkowany przez niewidocznych rabusiow-to moze jakies predatory?
Już wiem! Oni po prostu odkryli nowy sposób przemiaszczania się... teleportacja! :) ... Tylko jeszcze nie dopracowali zaklęcia :)
Już jasna sprawa, znalazł się. Poprostu stoi na polu które nie zostało odkryte a świecie się na jasno pole na którym był przed przeliczeniem;P widać przeskoczył tak szybko że nawet system tego nie zauważył.
... a już zaczynałem podejrzewać ich o zdradę :)
Post #16, autor:
Walkiria
napisany: 5. października 2006, czwartek, 20:46
zmieniany przez autora, 5. października 2006, 20:47
napisany: 5. października 2006, czwartek, 20:46
zmieniany przez autora, 5. października 2006, 20:47
tak widzę, że oddziały się przemieściły, ale widoczność pól została sprzed wieczornego ruchu. Widoczne są pola które były widoczne po porannym przeliczeniu, a nowe nie. Chyba dlatego poginęli zwiadowcy. I tak jest z wszystkimi oddziałami.
Ja mam już odkryte:) Dzięki Boro
Boski boro :)
naprawiłem po raz drugi :)
Właściwie to odszedłem od kompa z (niezasłużonym) poczuciem dobrze spełnionego obowiązku :)
Cytat:
Poniewaz nie komentuje sytuacji wlasnie pewnie mierzy sie z problemem :]
Właściwie to odszedłem od kompa z (niezasłużonym) poczuciem dobrze spełnionego obowiązku :)
Hehe, ja tam poniewaz kieruje w pracy grupa ludzi zawsze wierze w ludzi :D Teraz musze zapamietac, jak siedza cicho, oznacza to ze sie obijaja :D
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
