Najświeższe wątki:
Zasady gry
Skarbiec
Wątek w temacie: Zasady gry
A nie możesz po prostu podatków podnieść?
Rezultat z Twojego punktu widzenia taki sam:
Chwilowo większe wpływy do budżetu
Spadek morale
Gdy podatki się obniży:
spadek wpływów i powolny powrót morale do stanu przed
Rezultat z Twojego punktu widzenia taki sam:
Chwilowo większe wpływy do budżetu
Spadek morale
Gdy podatki się obniży:
spadek wpływów i powolny powrót morale do stanu przed
Post #42, autor:
Andrazar
napisany: 27. kwietnia 2010, wtorek, 08:48
zmieniany przez autora, 27. kwietnia 2010, 09:12
napisany: 27. kwietnia 2010, wtorek, 08:48
zmieniany przez autora, 27. kwietnia 2010, 09:12
Też chętnie bicie talarów odbiłbym na cenach, ale przypuszczam, że to byłoby mnóstwo roboty dla Boro.
Założyłem, że bicie (dzienne) denarów ponad przyrost ludności = nadmiar denarów i inflacja.
To wpływa na zmianę morale docelowego według wyżej opisanego wzoru. Morale docelowe zmienia się tylko w przeliczenie, po ich nadmiernym wybiciu.
W przypadku przelewu morale docelowe spada również tylko w przeliczenie po przelewie (najmniej restrykcyjna wersja).
Spada u odbiorcy przelewu, bo obrywa inflacją i u dawcy denarków, bo .... ludzie nie lubią, gdy ich władca ma pusty skarb? Boja się podwyżki podatków? No i pomstują, że to do ich kieszeni nie wróci to co księciu w podatkach przekazali i na mniej będzie ich stać.
Co do waluty, jeżeli ludziom zależy to można wprowadzić okienko, w którym będziemy nazywali naszą walutę, ale to tylko da nam zbędny balast i utrudnienie w handlu.
Np. ty masz denary, a osoba z którą handlujesz muszelki. Sprzedasz jej drewno i masz w swoim skarbcu jego muszelki - swoim ludziom ich nie dasz, bo oni nie kupują z zagranicy - czyli jedyna opcja to odkupić jakiś surowiec za muszelki od emitenta muszelek, lub innego gracza, który chce coś kupiec od tegoż emitenta - chyba mija się z celem.
No chyba, że denary/muszelki i podobne można by z powrotem na metal przetapiać ;)
Larkanie:
założyłem, że przelewy z zasady mają mniej obniżać morale, niż adekwatna w kwocie zmiana podatków. Ponadto jest to system mający ukrócić współprace pomiędzy graczami znającymi się z reala.
No i mennica zawsze produkuje Ci dodatkowe denary nie obniżając morale, to od Ciebie zależy, czy decydujesz się na podatek 2,5 + produkcja mennicy + jeszcze większa produkcja mennicy i dodatkowe obniżenie morale.
Oczywiście wielkie księstwa z założenia bardziej skorzystają niż małe - nie wiem, może to jest złe?
No i w sytuacji kryzysowej przelew nie ograniczy Ci gwałtownie morale do 3, tak jak podwyżka podatku. Odbije się w stopniu mniejszym zarówno na Twoim królestwie, jak i Twojego sojusznika.
Założyłem, że bicie (dzienne) denarów ponad przyrost ludności = nadmiar denarów i inflacja.
To wpływa na zmianę morale docelowego według wyżej opisanego wzoru. Morale docelowe zmienia się tylko w przeliczenie, po ich nadmiernym wybiciu.
W przypadku przelewu morale docelowe spada również tylko w przeliczenie po przelewie (najmniej restrykcyjna wersja).
Spada u odbiorcy przelewu, bo obrywa inflacją i u dawcy denarków, bo .... ludzie nie lubią, gdy ich władca ma pusty skarb? Boja się podwyżki podatków? No i pomstują, że to do ich kieszeni nie wróci to co księciu w podatkach przekazali i na mniej będzie ich stać.
Co do waluty, jeżeli ludziom zależy to można wprowadzić okienko, w którym będziemy nazywali naszą walutę, ale to tylko da nam zbędny balast i utrudnienie w handlu.
Np. ty masz denary, a osoba z którą handlujesz muszelki. Sprzedasz jej drewno i masz w swoim skarbcu jego muszelki - swoim ludziom ich nie dasz, bo oni nie kupują z zagranicy - czyli jedyna opcja to odkupić jakiś surowiec za muszelki od emitenta muszelek, lub innego gracza, który chce coś kupiec od tegoż emitenta - chyba mija się z celem.
No chyba, że denary/muszelki i podobne można by z powrotem na metal przetapiać ;)
Larkanie:
założyłem, że przelewy z zasady mają mniej obniżać morale, niż adekwatna w kwocie zmiana podatków. Ponadto jest to system mający ukrócić współprace pomiędzy graczami znającymi się z reala.
No i mennica zawsze produkuje Ci dodatkowe denary nie obniżając morale, to od Ciebie zależy, czy decydujesz się na podatek 2,5 + produkcja mennicy + jeszcze większa produkcja mennicy i dodatkowe obniżenie morale.
Oczywiście wielkie księstwa z założenia bardziej skorzystają niż małe - nie wiem, może to jest złe?
No i w sytuacji kryzysowej przelew nie ograniczy Ci gwałtownie morale do 3, tak jak podwyżka podatku. Odbije się w stopniu mniejszym zarówno na Twoim królestwie, jak i Twojego sojusznika.
Andrazarze,
Twój pomysł dotyczący bicia monet jak rozumiem łączy się z jakimś wedle którego MY płacimy poddanym?
Jeśli nie to jest to bez sensu - teraz zachowana jest świetna równowaga (może troszeczkę jest to nie realne, jak by istniał w każdym świecie bank światowy i jego mennica w przypadku bicia pieniądza rozprowadzała je równomiernie po poddanych) jeśli do obecnego stanu "dowalisz" mennice to prawie, że żadnych podatków już ściągać nie będziesz musiał - a czy o to Ci chodzi?
Twój pomysł dotyczący bicia monet jak rozumiem łączy się z jakimś wedle którego MY płacimy poddanym?
Jeśli nie to jest to bez sensu - teraz zachowana jest świetna równowaga (może troszeczkę jest to nie realne, jak by istniał w każdym świecie bank światowy i jego mennica w przypadku bicia pieniądza rozprowadzała je równomiernie po poddanych) jeśli do obecnego stanu "dowalisz" mennice to prawie, że żadnych podatków już ściągać nie będziesz musiał - a czy o to Ci chodzi?
Post #44, autor:
Andrazar
napisany: 27. kwietnia 2010, wtorek, 09:42
zmieniany przez autora, 27. kwietnia 2010, 09:47
napisany: 27. kwietnia 2010, wtorek, 09:42
zmieniany przez autora, 27. kwietnia 2010, 09:47
Moim celem nie jest zlikwidowanie opodatkowania. Czyżbym zaproponował zbyt wysoki limit dziennej produkcji denarów? Musiałbym się zastanowić, czy system do tego doprowadzi.
Podaj przykładowe przyrosty ludności w królestwie na różnych etapach gry i odpowiadające im koszty utrzymania królestwa.
Ponadto w jednej mennicy tez zatrudniłbyś max 6 ludzi, co dawałoby np. na tydzień 18 denarów - koszt utrzymania budynku i surowce potrzebne do wytworzenia denarów. Tych realiów nie znam, więc trzeba to przeanalizować.
Podaj przykładowe przyrosty ludności w królestwie na różnych etapach gry i odpowiadające im koszty utrzymania królestwa.
Ponadto w jednej mennicy tez zatrudniłbyś max 6 ludzi, co dawałoby np. na tydzień 18 denarów - koszt utrzymania budynku i surowce potrzebne do wytworzenia denarów. Tych realiów nie znam, więc trzeba to przeanalizować.
Okey, czyli połączone.
Ale z czego bijesz te denary? ze srebra ? z żelaza? czy z niczego?
Przecie każdy musi mieć dostęp do mennic a nie każdy ma żelazo. I skąd ewentualne srebro brać?
Ale z czego bijesz te denary? ze srebra ? z żelaza? czy z niczego?
Przecie każdy musi mieć dostęp do mennic a nie każdy ma żelazo. I skąd ewentualne srebro brać?
Post #46, autor:
Andrazar
napisany: 27. kwietnia 2010, wtorek, 17:28
zmieniany przez autora, 27. kwietnia 2010, 17:30
napisany: 27. kwietnia 2010, wtorek, 17:28
zmieniany przez autora, 27. kwietnia 2010, 17:30
Z żelaza i drewna,
raczej na początku denarów bić nie będzie można(raczej będzie to mało opłacalne lub wręcz nieopłacalne przy przyroście 5 ludzi w księstwie na dzień), a brak żelaza u co niektórych będzie tylko kolejnym przyczynkiem do wcześniejszych wojen.
raczej na początku denarów bić nie będzie można(raczej będzie to mało opłacalne lub wręcz nieopłacalne przy przyroście 5 ludzi w księstwie na dzień), a brak żelaza u co niektórych będzie tylko kolejnym przyczynkiem do wcześniejszych wojen.
Jasne-"wcześniejsze wojny" bo to nie ma jak armiami po 50 maczugowców naparzać sie przy płocie...Dajcie spokój-większość odpada przed 6 -9 miesiącem i nie ma szans zobaczyć armii z prawdziwego zdarzenia. Raczej bym myslał nad usprawnieniem produkcji uzbrojenia i upowszechnieniem rudy .
Post #48, autor:
greghor
napisany: 28. kwietnia 2010, środa, 09:29
zmieniany przez autora, 28. kwietnia 2010, 09:29
napisany: 28. kwietnia 2010, środa, 09:29
zmieniany przez autora, 28. kwietnia 2010, 09:29
Cytat:
Raczej bym myslał nad usprawnieniem produkcji uzbrojenia i upowszechnieniem rudy .
Ale po co? Przecież akurat system uzbrojenia jest tą rzeczą która doskonale działa i na każdym etapie rozgrywki wymaga strategicznych decyzji. Niezaleznie od tego czy ktoś ma dostęp do rudy, czy też nie. Jak usprawnisz produkcję uzbrojenia to wszyscy będą produkowali wszystko i będzie bez sensu. Jak upowszechni się ruda, to tym bardziej się tak stanie. Jak chcesz mieć rudę mo sobie weź górnika, lub znajdź ją na mapie i wywalcz,;) Może w związku z upowszechn ieniem rudy upowszechnijmy też konie? Na tej samej zasadzie.
Na początku każdy się zastanawia kiedy i jakie uzbrojenie zacząć produkować. Gracze nie mający dostepu do rudy mają łatwiej, bo bronie "dostępne" dla nich są tańsze. Gracze z dostępem do rudy (przewaznie choć nie zawsze górnicy) mają dylemat czy produkować co innego i ile, kiedy zacząć wykorzystywać żelazo.
Po kilku miesiącach, pobudowaniu kilku rozwiniętych osad, ewentualnych pierwszych podbojach - pojawia się dylemat co produkować i w jakich ilościach. Na forum co jakiś czas pojawiają się prawdy objawione, że to czy coś innego jest jedynie słuszne. Kiedyś były to łuki, czy kusze, potem włócznie itd. Tak naprawdę to g. prawda, jak trafi się wróg z góry przygotowany do przeciwedziałania jakieś strategi zawsze znajdzie kontrstrategię.
Po podbiciu większej ilości Księstw, znów dylemat - czy wogóle dalej produkować i co.
a ja bym poprostu zrobil podwojne przeliczenie ekonomiczne w ciagu pierwszych 2 tygodni zeby rozhulac gre i podwoil dystans jednostek. Taki prolog do gry wlasciwej. Po tym czasie wszystko wrociloby do normy. Teraz w zasadzie po 2 miesiacach gry dopiero cos zaczyna sie dziac.
Post #50, autor:
Andrazar
napisany: 28. kwietnia 2010, środa, 10:40
zmieniany przez autora, 28. kwietnia 2010, 10:45
napisany: 28. kwietnia 2010, środa, 10:40
zmieniany przez autora, 28. kwietnia 2010, 10:45
Więcej rudy, ok, ale wówczas profesja górnika już totalnie stanie się bezzasadna.
Robienie denarów ze skór, tez raczej mija się z celem, bo tylko wspomoże najbardziej tych, którzy już i tak szybko się rozwijają.
A trzepanie denarów być może zachęci większą liczbę ludzi, do wystartowania z pakietu górnika - zawsze jeszcze możesz walczyć o kontrolę o górę bez wody, a ze złożem.
Nad podwójnym przeliczeniem tez myślałem - to by na początku rozruszało grę.
Ale skoro, twierdzicie, że koniarz tez jest trudny, to po "wspomożeniu" denarami górnika, będzie można podywagować, czy też koniarzowi coś się należy?
Robienie denarów ze skór, tez raczej mija się z celem, bo tylko wspomoże najbardziej tych, którzy już i tak szybko się rozwijają.
A trzepanie denarów być może zachęci większą liczbę ludzi, do wystartowania z pakietu górnika - zawsze jeszcze możesz walczyć o kontrolę o górę bez wody, a ze złożem.
Nad podwójnym przeliczeniem tez myślałem - to by na początku rozruszało grę.
Ale skoro, twierdzicie, że koniarz tez jest trudny, to po "wspomożeniu" denarami górnika, będzie można podywagować, czy też koniarzowi coś się należy?
Nie mam doświadczenia ale... cały czas dyskusja dotyczy faktu jak dodać pakietom pozostałym, żeby były popularne tak jak rolnik.
a może trza zabrać rolnikowi? skoro to przyrost jest problemem bo ludzie za dobrze biją się na bazie i można zarzucić przeciwnika czapkami, to może niech będą klasy? Koleś bez uzbrojenia - 2 ws (chłop), z uzbrojeniem 3 (drużynnik), a żelazem 4 (pancerny). Miały to w sumie bronie oddawać, więc chyba jest ok... czemu jednak nadal wszyscy narzekają na to że rolnik ma najfajniej?
Mam wrażenie że ta gra widziała już wszystkie scenariusze - silni lali słabych i na odwrót. Liczni lali paru i na odwrót. Ci na dystans zlali tych na zwarcie i na odwrót. Zawsze będzie strona która przegra i będzie narzekać na forum;-). Rolnikowi jest łatwiej, o ile podbije Górnika, jak go nie podbije, to pokona go ten kto podbił. Gdyby zaś każdy górnik był doskonałym graczem (inaczej niż np. ja) to koszty zdobywania górnika, mogłyby przerosnąć ewentualne zyski z posiadania rudy. To jest magia tej gry - szkolmy graczy, a nie wymyślajmy jak zrobić by gra była prosta jak np "zielone imperium"
a może trza zabrać rolnikowi? skoro to przyrost jest problemem bo ludzie za dobrze biją się na bazie i można zarzucić przeciwnika czapkami, to może niech będą klasy? Koleś bez uzbrojenia - 2 ws (chłop), z uzbrojeniem 3 (drużynnik), a żelazem 4 (pancerny). Miały to w sumie bronie oddawać, więc chyba jest ok... czemu jednak nadal wszyscy narzekają na to że rolnik ma najfajniej?
Mam wrażenie że ta gra widziała już wszystkie scenariusze - silni lali słabych i na odwrót. Liczni lali paru i na odwrót. Ci na dystans zlali tych na zwarcie i na odwrót. Zawsze będzie strona która przegra i będzie narzekać na forum;-). Rolnikowi jest łatwiej, o ile podbije Górnika, jak go nie podbije, to pokona go ten kto podbił. Gdyby zaś każdy górnik był doskonałym graczem (inaczej niż np. ja) to koszty zdobywania górnika, mogłyby przerosnąć ewentualne zyski z posiadania rudy. To jest magia tej gry - szkolmy graczy, a nie wymyślajmy jak zrobić by gra była prosta jak np "zielone imperium"
W końcu nie każdy gra, aby wygrać, niektórzy grają dla przyjemności grania i ci wybierają np. górnika.
Ale mennica mogłaby być, jako gadżet dla urozmaicenia gry - mało z niej kasy by było, ale zawsze coś.
Ale mennica mogłaby być, jako gadżet dla urozmaicenia gry - mało z niej kasy by było, ale zawsze coś.
Niepotrzebnie wracacie do pakietów, pakiet od dawna oznacza tylko osadę startową, a z tym co jest dookoła to jest bardzo różnie
Aquirre - racja. Gdyby zniesc modyf terenu dla lesnika w lesie i gornika w gorach to juz to bardziej by zroznicowalo pakiety. Reszty bym nie ruszal, latwo cos zepsuc.
Jak koniarz ma mozg to nie rozmnaza koni na poczatku gry tylko wali wozy i mnozy ludzi by szyblo zasiedlic oczka - czyli stara sie nadgonic rolnika i zapomina ze jest koniarzem.
Chciecie zabrac rolnikowi? Po co, i tak cierpi na chroniczny brak kamienia. Pobuduje sie w stolicy a potem kaplica i ciulanie kamienia po 7-10 na tydzien. Do budowy kamieniolomu potrzebuje kamienia, do postawienia kamieniolomu w na jakiejs gorce kolejnych 10 kamieni z racji postawienia nowej osady. To juz wystarczajace utrudnienia dla pakietu ktory z zasady ma byc najlatwiejszy.
Jak koniarz ma mozg to nie rozmnaza koni na poczatku gry tylko wali wozy i mnozy ludzi by szyblo zasiedlic oczka - czyli stara sie nadgonic rolnika i zapomina ze jest koniarzem.
Chciecie zabrac rolnikowi? Po co, i tak cierpi na chroniczny brak kamienia. Pobuduje sie w stolicy a potem kaplica i ciulanie kamienia po 7-10 na tydzien. Do budowy kamieniolomu potrzebuje kamienia, do postawienia kamieniolomu w na jakiejs gorce kolejnych 10 kamieni z racji postawienia nowej osady. To juz wystarczajace utrudnienia dla pakietu ktory z zasady ma byc najlatwiejszy.
[54] To też nie do końca, bo np. w AS miałem rolnika w środku gór, z górskimi źródłami i nawet jakaś ruda tam się zaplątała. Jakbym miał wykluczyć jakąś kombinację to chyba nie powinien się trafić leśnik z dostępem do rudy choć jakby się zastanowić to też dałoby mu się trochę nakiepścić żeby za dobrze nie miał:)
Sorki że tak spamuję ostatnio, ale mam tak nudną robotę do zrobienia że nawet wolę już na forum bzdurzyć, buuuuuuuuu
Sorki że tak spamuję ostatnio, ale mam tak nudną robotę do zrobienia że nawet wolę już na forum bzdurzyć, buuuuuuuuu
Cytat:
Sorki że tak spamuję ostatnio, ale mam tak nudną robotę do zrobienia że nawet wolę już na forum bzdurzyć, buuuuuuuuu
ehe - ale samo się nie zrobi mimo iż nudne. mam podobny problem i kurde, nie wiem jak się zabrać do tego makaronu
makaron to najlepiej z rosołem...
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
