Najświeższe wątki:
Zasady gry
Świat Orsus Novus zawieszony
Komentowana aktualność: Świat Orsus Novus zawieszony
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Post #1, autor:
Boro
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 21:54
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 22:25
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 21:54
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 22:25
Kilka faktów:
W świecie rozgorzała wojna miedzy Sojuszem Błękitnego Miecza, a sojuszem państw lężacych na wschód od niego (nie wszystkich, wybranych).
SBM zdobył kilka dużych miast sojuszu, który z kolei oblegał stolicę Związku Samnickiego - Malventum.
Zdobycie miast nie było szczególnie trudne, ponieważ osadników armia atakująca mogła wystrzelać zza murów. Atakujący Malventum spodziewali się tego samego.
Niestety w czasie przygotowań do szturmu, dowiedziałem się o tym, że można zdobyć miasto z zamkiem czy ostrokołem bez wchodzenia do niego, co było bzdurą, którą - jako bug - naprawiłem.
Niestety spowodowało to dramatyczną zmianę sytuacji strategicznej. Armia stojąca pod Malventum straciła pewność, a nawet możliwość wygranej przy szturmie. Pod tym względem niestety na pewno moja zmiana wpłynęła niekorzystnie na sytuację.
Najgorsze było jednak to, że sojusznicy zdecydowali się pozostać przy pomyśle szturmu. Szturm się nie powiódł.
Wobec tego większość, jeśli nie wszyscy władcy, którzy odnieśli porażkę pod Malventum, stracili ochotę do gry. Nie wiem, czy SBM jest już niepokonany, ale przy braku dalszej chęci do gry świat ma mały sens.
W świecie rozgorzała wojna miedzy Sojuszem Błękitnego Miecza, a sojuszem państw lężacych na wschód od niego (nie wszystkich, wybranych).
SBM zdobył kilka dużych miast sojuszu, który z kolei oblegał stolicę Związku Samnickiego - Malventum.
Zdobycie miast nie było szczególnie trudne, ponieważ osadników armia atakująca mogła wystrzelać zza murów. Atakujący Malventum spodziewali się tego samego.
Niestety w czasie przygotowań do szturmu, dowiedziałem się o tym, że można zdobyć miasto z zamkiem czy ostrokołem bez wchodzenia do niego, co było bzdurą, którą - jako bug - naprawiłem.
Niestety spowodowało to dramatyczną zmianę sytuacji strategicznej. Armia stojąca pod Malventum straciła pewność, a nawet możliwość wygranej przy szturmie. Pod tym względem niestety na pewno moja zmiana wpłynęła niekorzystnie na sytuację.
Najgorsze było jednak to, że sojusznicy zdecydowali się pozostać przy pomyśle szturmu. Szturm się nie powiódł.
Wobec tego większość, jeśli nie wszyscy władcy, którzy odnieśli porażkę pod Malventum, stracili ochotę do gry. Nie wiem, czy SBM jest już niepokonany, ale przy braku dalszej chęci do gry świat ma mały sens.
co sie stalo??
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum.html?watek=201
Post #4, autor:
Tommy
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 22:14
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 22:19
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 22:14
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 22:19
Mam nadzieję,że to tylko "przejsciowy" problem i choć rozumiem graczy, których on dotyczy (bo sam kiedys miałem podbna sytuacje w Orsusie właśnie) to jednak namawiam wszystkich do znalezienia wyjścia z tego.
Bo gra jest ciekawa i fajna :)
Bo gra jest ciekawa i fajna :)
Post #5, autor:
jedidia
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 22:17
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 23:08
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 22:17
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 23:08
czekamy Boro. Mi szkoda mojego czasu najbardziej i dlatego chce jakos ratowac ten swiat.
dla mnie sprawa jest prosta-brak vacatio legis zaburzyl sytuacje strategiczna i z racji wydanej bitwy doprowadzilo do kleski naszych wojsk.niezawinionej-wg tej wiedzy i mozliwosci testowania jakie sie ma na malym ksiestewku mialem prawo przypuszczac ze 230 wloczni da sobie rade z 30! nie dało -to temat na inne forum.
kluczowe to to ze nie mozemy placic za bład w sztuce-popelniony przez Bora.
pozatym i wlodek i bolek utracili miasta dlatego ze istnial bug-skorzystalo SBM-gdy doszlo do sytuacji ze my mielismy skorzystac-zmienily sie zasady-moim zdaniem podwojna niesprawiedliwosc.
rozwiazanie moze byc tylko jedne-przywrocenie sytuacji sprzed szturmu lub symulowanie szturmu i stworzenie prawdopodobnej sytuacji
jak by na to nie spojrzal-malvetum powinno przypasc nam i armia pomniejszona o maks 25 procent strat.
oro-musze sprostowac-nie mielismy wyboru-tydzien drogi od nas stala ponad 200 os. armia SBM i polaczona z armia sambura zmiotlaby resztki sojuszu Witolda-
logicznie myslac nie moglismy przegrac-samburt mial jeno 30 wojow i 30 wloczmni-pozatym lekko podszkoleni mieszczanie i totalnie zieloni rekruci
my mielismy juz armie z doswiadczeniem -200 lukow i 35 kusz, prawie 220 wloczni.podwojny zold-l
dalismy rozkaz strzelaj i walcz-Bolek nie zmienil bo po wydaniu rozkazów sie juz nie logowal co poglebilo kleske-nie mial obowiazku-ustawil rozkazy wlasiwie wg starych zasad
dla mnie sprawa jest prosta-brak vacatio legis zaburzyl sytuacje strategiczna i z racji wydanej bitwy doprowadzilo do kleski naszych wojsk.niezawinionej-wg tej wiedzy i mozliwosci testowania jakie sie ma na malym ksiestewku mialem prawo przypuszczac ze 230 wloczni da sobie rade z 30! nie dało -to temat na inne forum.
kluczowe to to ze nie mozemy placic za bład w sztuce-popelniony przez Bora.
pozatym i wlodek i bolek utracili miasta dlatego ze istnial bug-skorzystalo SBM-gdy doszlo do sytuacji ze my mielismy skorzystac-zmienily sie zasady-moim zdaniem podwojna niesprawiedliwosc.
rozwiazanie moze byc tylko jedne-przywrocenie sytuacji sprzed szturmu lub symulowanie szturmu i stworzenie prawdopodobnej sytuacji
jak by na to nie spojrzal-malvetum powinno przypasc nam i armia pomniejszona o maks 25 procent strat.
Cytat:
Najgorsze było jednak to, że sojusznicy zdecydowali się pozostać przy pomyśle szturmu. Szturm się nie powiódł.
oro-musze sprostowac-nie mielismy wyboru-tydzien drogi od nas stala ponad 200 os. armia SBM i polaczona z armia sambura zmiotlaby resztki sojuszu Witolda-
logicznie myslac nie moglismy przegrac-samburt mial jeno 30 wojow i 30 wloczmni-pozatym lekko podszkoleni mieszczanie i totalnie zieloni rekruci
my mielismy juz armie z doswiadczeniem -200 lukow i 35 kusz, prawie 220 wloczni.podwojny zold-l
dalismy rozkaz strzelaj i walcz-Bolek nie zmienil bo po wydaniu rozkazów sie juz nie logowal co poglebilo kleske-nie mial obowiazku-ustawil rozkazy wlasiwie wg starych zasad
Mam tylko jedna prosbę, wypowiadajmy się rzeczowo umysłem i nie kierujmy się emocjami. Jak widzicie Boro podjął bardzo trudną decyzję i oczekuje od tego watku wypracowania rozwiazania. Wiec jesli ktos ma ochote na przyslowiowe pyskowki niech odpowiada drugiemu uzytkownikowi na priv.
Dziekuje
Dziekuje
Heh, a przy zmianie o koniach już o tym wspomniałem, że takie sytuacje będą... według mnie boro takie zmiany powinieneś wprowadzać w życie powiedzmy minimum tydzień do dwóch po ich ogłoszeniu.
Chcialbym dodac male uzupelnienie do faktow jakie podal Boro.
Zostal wydany szturm. Zostaly ustawione rozkazy wedlug "starych" zasad. I dopiero w tym momencie, jakies 20 godzin przed bitwa zostal usuniety bug.
Dlatego sytuacja jest taka skomplikowana.
Zostal wydany szturm. Zostaly ustawione rozkazy wedlug "starych" zasad. I dopiero w tym momencie, jakies 20 godzin przed bitwa zostal usuniety bug.
Dlatego sytuacja jest taka skomplikowana.
Cytat:
kluczowe to to ze nie mozemy placic za bład w sztuce-popelniony przez Bora.
Biorę na siebie tylko część winy - za zmianę sytuacji strategicznej - przestaliście mieć możliwość zdobycia Malventum.
Jednak decyzję o szturmie podjęliście sami - nawet bez mego udziału mogliście ustawić wszystkim 'strzelaj z dystansu' i armię byście zachowali.
jedi pod bestsajdem czy jak to sie zwalo tez wygrales dzieki bugowi z tego co na forum zrozumialem, bo jakes wojsko batiego sie do bitwy niemoglo doczlapac bo stalo iles dni w miejscu:)
Post #11, autor:
jedidia
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 22:46
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 22:56
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 22:46
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 22:56
byla niedziela-tzn--ja nie mialem czasu na 10 ha testow
bylo 5 ksiestw i zmiana rozkazów nie dotarla do Bolka
wszystko bylo w pospiechu i nieprzemyslane ,ale tak naprawde nie mielismy wyboru-marsz na Malvetum i oblezenie bylo naszym olbrzymim sukcesem i jedyny sposób na pokonanie błekitnej hydrokomuny to było wlasnie uciecie głowy-ich bosa
to była taka w sumie nasza altruistyczna misja w celu ratowania frajdy wszystkich.kleska sojuszu Witolda oznaczala by zdominowanie całego świata przez SBM
bylo 5 ksiestw i zmiana rozkazów nie dotarla do Bolka
wszystko bylo w pospiechu i nieprzemyslane ,ale tak naprawde nie mielismy wyboru-marsz na Malvetum i oblezenie bylo naszym olbrzymim sukcesem i jedyny sposób na pokonanie błekitnej hydrokomuny to było wlasnie uciecie głowy-ich bosa
to była taka w sumie nasza altruistyczna misja w celu ratowania frajdy wszystkich.kleska sojuszu Witolda oznaczala by zdominowanie całego świata przez SBM
Post #12, autor:
Tommy
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 22:46
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 22:52
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 22:46
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 22:52
Wg mnie:
Popieram pomysł Jedi.
Ale nie mam w tym żadnych korzyści bo nie biore udziału w tej wojnie i żadnej ze stron nie popieram !
Chodzi mi o samą sprawiedliwość.
Jesli jedna strona wykorzystuje ten błąd (bo byl z pewnością to bląd) to nagle odbieranie tej mozliwosci drugiej stronie i to na 24 godziny przed szturmem jest dosyć niesprawiedliwe.
Błedy trzeba naprawiac, ale tak by nie cierpiała na tym jedna strona.
Zmiana, która byla wg mnie rewolucyjna, powinna po 1. zostać wprowadzona z pewnym Vacatio legis. Bo jesli sie wyrusza na wojne , przez tydzien lub dwa wedruje z ustalonym planem, strategią bitwy, wypowiada sie bitwe majac ta obmyslana od 2 tygodni strategie, ktorą przeciwnik skutecznie stosuje!!! i tu nagle zmiana, ehh, troche to nieuczciwe.
A po 2. ogloszona bardziej przejrzyście ta zmiana powinna być. Tam w aktualnościach. Bo przyznam się,ze ja o tej zmianie nie uslyszalem. Gdzieś ja przegapiłem. I podejrzewam,że nie tylko ja.
A co mozna zrobić? hmm
Najsprawiedliwiej wg mnie było by powtórzyc bitwe na starych zasadach.
Ok, byl to bląd w grze, ale jesli przeciwnik go wykorzystal w tak skuteczny sposób,ze zmienił sytuacje strategiczna mozna powiedzieć w całej grze, to trzeba dac mozliwość zastosowania tej samej zasady przez druga stronę.
Wydaje mi się,ze SBM powinienł to zrozumieć i zaakceptowac to rozwiązanie.
Popieram pomysł Jedi.
Ale nie mam w tym żadnych korzyści bo nie biore udziału w tej wojnie i żadnej ze stron nie popieram !
Chodzi mi o samą sprawiedliwość.
Jesli jedna strona wykorzystuje ten błąd (bo byl z pewnością to bląd) to nagle odbieranie tej mozliwosci drugiej stronie i to na 24 godziny przed szturmem jest dosyć niesprawiedliwe.
Błedy trzeba naprawiac, ale tak by nie cierpiała na tym jedna strona.
Zmiana, która byla wg mnie rewolucyjna, powinna po 1. zostać wprowadzona z pewnym Vacatio legis. Bo jesli sie wyrusza na wojne , przez tydzien lub dwa wedruje z ustalonym planem, strategią bitwy, wypowiada sie bitwe majac ta obmyslana od 2 tygodni strategie, ktorą przeciwnik skutecznie stosuje!!! i tu nagle zmiana, ehh, troche to nieuczciwe.
A po 2. ogloszona bardziej przejrzyście ta zmiana powinna być. Tam w aktualnościach. Bo przyznam się,ze ja o tej zmianie nie uslyszalem. Gdzieś ja przegapiłem. I podejrzewam,że nie tylko ja.
A co mozna zrobić? hmm
Najsprawiedliwiej wg mnie było by powtórzyc bitwe na starych zasadach.
Ok, byl to bląd w grze, ale jesli przeciwnik go wykorzystal w tak skuteczny sposób,ze zmienił sytuacje strategiczna mozna powiedzieć w całej grze, to trzeba dac mozliwość zastosowania tej samej zasady przez druga stronę.
Wydaje mi się,ze SBM powinienł to zrozumieć i zaakceptowac to rozwiązanie.
Cytat:
Jednak decyzję o szturmie podjęliście sami - nawet bez mego udziału mogliście ustawić wszystkim 'strzelaj z dystansu' i armię byście zachowali.
Tylko czy naprawde by cos to zmienilo? Sytuacja strategiczna zostala by i tak nieodwracalnie zmieniona, to znaczy ze jeden sojusz zobyl dwa miasta korzystajac z bugu i w praktyce eliminujac dwoch graczy. Natomiast miasto Malventum pozostalo by nietkniete a drugi sojusz pozostal by jedynie na pozycjach nic nie osiagajac a w przeciagu 1,5 miesiaca ganiania kroliczka samych talarow zaplacil lekko liczac 10 tysiecy podwojnego zoldu dla armii. Skutek wlasciwie ten sam.
I ponawiam prosbe, skoncentrujcie sie na rozwiazaniu problemu a nie personalnych wycieczkach i kometarzach nie dotyczacych tego swiata!!
Jedi daruj sobie epitety i wyedytuj posta bo to nie tedy droga!
Cytat:
edi pod bestsajdem czy jak to sie zwalo tez wygrales dzieki bugowi z tego co na forum zrozumialem, bo jakes wojsko batiego sie do bitwy niemoglo doczlapac bo stalo iles dni w miejscu:)
oswiadczam ze jesli jescze raz ktos mi powie ze wygralismy pod Betsaida przez bug zwymyslam go adekwatnie-najpierw zastanow sie pawlo nad definicja bugu a potem nad powiazaniem bugu z kleska
pod betsaida o klesce zadecydowala nasze 200 kusz i 100 weteranow. kleske spotegowal glupi blad Batiego co do 1 lucznika
betsaida to majstersztyk Ligi i nie zycze sobie zeby ktos tak podwazal nasze zaslugi-nie maszerujace oddzialy byly u wszystkich i bati mial o wiele wiecej opcji niz pchac sie pod Betsaide-wybrał najgorsza
a wiec-zadnych analogi-koniec watku o Betsaidzie.
Widzę dwa wyjścia:
1. Świat zostaje zakończony na tym etapie, każdy z graczy otrzymuje 30 dni abonamentu tytułem rekompensaty za nadszarpnięte nerwy
2. Drugie wyjście jest... ale to na priva do pewnej osoby.
1. Świat zostaje zakończony na tym etapie, każdy z graczy otrzymuje 30 dni abonamentu tytułem rekompensaty za nadszarpnięte nerwy
2. Drugie wyjście jest... ale to na priva do pewnej osoby.
Post #17, autor:
wiliam
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 23:01
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 23:02
napisany: 22. stycznia 2007, poniedziałek, 23:01
zmieniany przez autora, 22. stycznia 2007, 23:02
wyjątkowo szczodra propozycja - ja jestem za - nie ma co sobie nerwów psuć
Hmm, mi się tu podobało. Wiele się nauczyłem. Odbyłem pierwsze bitwy. Nawiązałem wiele kontaktów. Poznalem wartosciowego sojusznika.
Hmm troche smutno konczyć ten świat :)
Hmm troche smutno konczyć ten świat :)
choć tu masz rację Tommy - serca w ten świat trochę wpakowałem
Cytat:
Jednak decyzję o szturmie podjęliście sami - nawet bez mego udziału mogliście ustawić wszystkim 'strzelaj z dystansu' i armię byście zachowali.
nie moglismy no bo wiesz jak trudno zmienic rozkazy po uzgodnienu z 4 ksiazetami?
powiem tak-nigdzie nie podales jakie modyfikacje daje zmeczenie-okazalo sie ze ogromne
nie ma czegos takiego jak symulator publicczny
opierajac sie na dostepnych danych mialem prawo sadzic ze wygramy nawet walke wrecz-
przegralismy tylko i wylacznie przez zmeczenie ktorego rola jest zbyt duza.
pozatym to bład ze dobiegnieciem do walki bardziej mecza sie niz walka
jak by sie pojawil ktos pelnomocny z SBM i przedstawil ich propozycje chetnie poslucham
wg mnie nieistotne jest dla sprawy co my zrobilismy po zmianie-istotbne jest to ze ta zmiana nie miała byc prawa w ten sposób wprowadzona-bo tak czy siak pieczetowała nasza kleske
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
