Szerokość frontu - reaktywacja?

Wątek w temacie: Zasady gry

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Post #1, autor: Adam
napisany: 13. października 2007, sobota, 18:33
zmieniany przez autora, 14. października 2007, 13:12
awatar
Ostatnio pojawiło się sporo głosów z rzewną nutą wspominających "szerokość frontu", ja też dobrze wspominam tą zasadę.. choć wiem ze na starych regułach wypaczała bitwy, ale myślę ze znalazłem sposób aby pogodzić wilka i owcę... i urozmaicić dodatkowo rozgrywkę. Ciekawe co na to Boro:)?

Obliczanie szerokości frontu:

Do obliczenia szerokości frontu były by brane wszystkie oddziały będące w danej kratce ( oczywiście tylko tych 2 księstw które biorą udział w walce), nie wliczamy do tej ilości niewolników.

Czemu wszystkie te które są w danej kratce, a nie które wypowiedziały bitwę? Dlatego że chce uniknąć sztucznego regulowanie szerokością frontu.. np: wydawania bitwy małym częścią wojska a potem przyłączania sie resztą.

Suma wojsk była by dzielona przez 3.. i to była by maksymalna szerokość frontu... wcale nie mała jako że chce uniknąć tego co było w starych zasadach ze liczyły sie w sumie tylko 2 pierwsze regimenty.

Np: Księstwo X 2 działy po 150, Księstwo Y odział 200 ludzi... czyli bierze sie sumę oddziałów księstwa X bo jest większa dzieli przez 3 i linia frontu wychodzi 100

Zaraz po wypowiedzeniu bitwy szerokość frontu jest znana obu graczom, teraz następuje moment ich inwencji twórczej:

Każdy gracz ma do dyspozycji zawsze 3 linie w których może rozstawiać swoje regimenty jak chce.. ale nie może dać więcej ludzi do linii niż wynosi długość frontu.. oraz aby zapobiec stacji że w linii znajduje sie tylko jeden człowiek... w linii nie można by wystawić mnie niż 20% stanu własnych oddziałów.. (teraz jest podobnie z rozkazami), oczywiście jak ma mało wojska może nie zapełnić wszystkich linii.

Ważnie zmiany:
Dana linia wykonuje jeden rozkaz.. a nie poszczególne regimenty!! Jeśli jest to rozkaz typu "strzelaj" a nie mają wszystkie regimenty takiej broni, to te bez automatycznie wykonują rozkaz czekaj na wroga.

Morale w poszczególnych liniach jest rozpatrywane osobno!! Uważam że bez tego wprowadzenie szerokości frontu nie ma sensu... pojawi sie stary problem.. każdy będzie najlepsze odziały posyłał do przodu bo stojąc z tyłu będą traciły morale stojąc bezużytecznie. Poza już rzymianie stawiali w pierwszym szeregu żółtodziobów a w ostatnim weteranów.. wiec ta zmiana nie będzie "nie klimatyczna".

Żeby związać walką następną linie trzeba będzie najpierw pokonać pierwszą lub zmusić do ucieczki.. dlatego przewaga liczebna nie będzie obliczana w ramach całej bitwy, ale w ramach poszczególnych linii. Te z tyłu nie biorą udziału w walce więc sie nie liczą.

Strzelanie:
Tutaj dałbym jedną ważną zasadę.. nie można strzelać do bitwy ani nad bitwą... to rozwiązuje wszystkie kwestie.

Dołączanie do bitwy:
Jak napisałem wcześniej front oblicza sie dla wszystkich oddziałów w danej kratce 2 księstw które ze sobą walczą, w momencie wypowiedzenia bitwy, co z oddziałami które dopiero później w następnych przeliczeniach dotrą na pole walki?

Uważam ze należy je potraktować jak spóźnialskich.. którzy oczywiście mogę odwrócić przebieg bitwy ale nie powinni być promowani... raczej na gorszych warunkach brać w niej udział bo w końcu nie mieli czasu na przygotowanie do niej. Dlatego automatycznie przez system regimenty dzielone były by i dokładne jako kolejne linie.. a inny minus to ze dla takiej spóźnionej Armii wydawało by sie jeden rozkaz tylko dla całości.

Nie chciałbym aby takie spóźnianie sie było promowane.. dlatego taki, a nie inne zasady.

Post #2, autor: Riki
napisany: 13. października 2007, sobota, 19:18
awatar
Pomysł przedni - bitwy z pewnością byłyby ciekawsze i raczej nie tak schematyczne.

Post #3, autor: Draconis
napisany: 13. października 2007, sobota, 20:10
awatar
to bylo cos takiego wczesniej? czy w innej grze? jak to sie sprawdzalo?

Post #4, autor: wiliam
napisany: 13. października 2007, sobota, 20:17
awatar
na starych zasadach linia frontu sprowadzała się do tego, że jak miałeś 20 dobrze wyszkolonych i wyekwipowanych weteranów mogłeś zatrzymać w boju 200 gorszych wojów.

Post #5, autor: jedidia
napisany: 13. października 2007, sobota, 20:18
zmieniany przez autora, 13. października 2007, 20:23
awatar
mi sie idea frontu podoba głownie dlatego, ze obecnie mamy absolutnie zignorowany jeden z podstawowych elementów bitwy- ograniczenie lini frontu wynikajace z topografii.

Ja wiem ze nasze armie sa malutkie-ale ja sobie wyobrazam ze to miniaturki-ze nie mamy armi po 200 000 ludzi bo po prostu serwer by padł.
Skoro to miniatury to powinno sie takze wyskalowac warunki bitewne. AdamN słusznie prawi- nie wyobrazam sobie zadnej bitwy w której na raz mogło by walczyc 100% kazdej armii!!! To fizycznie niemozliwe.

Nawet armie nie regularne, bez formacji i szyku nie byly w stanie utworzyc lini frontu równej ilosci zolniezy-po prostu tak sie nie da-wezcie sobie 100 kiboli rzuccie na 100 innych- zobaczycie ze 50% zx nich nie bedzie walczyc:) bo sie bedzie po prostu dopychac do kogos, zeby mu morde obic.

Nie mówie juz o szturmowaniu gdzie tak naprawde walczylo 10% szturmujacych max-reszta sie upychala.

Oczywiscie w takim rozwiazaniu system spadania morale musialbyc inaczej rozwiazany bo juz w starym lav sprawial problemy.

To ze teraz moze szarzowac i wlaczyc 100% armii prowadzi do tego ze bitwa roztrzygana jest w 1-2 tury(nie liczac biegu). A wg mnie bitwy winne trwac dluzej-no ale wtedy oczywiscie wzrost zmeczenia musiałby jakos byc racjonalnie obnizony.

Post #6, autor: Taiho
napisany: 13. października 2007, sobota, 21:58
awatar
Mam pytanie, bo jakoś nie rozumiem. Jakiś czas temu padła propozycja aby napisać "Poradnik bitewny". Chętnych nie było bo każdy się zasłaniał tym, że nie do końca zna wszystkie mechanizmy rządzące bitwami, a teraz pada propozycja (choć ciekawa) aby skomplikować coś, czego nawet weterani gry w pełni nie pojmują. To co ma powiedzieć nowy gracz?

Post #7, autor: Riki
napisany: 13. października 2007, sobota, 23:37
awatar
Nowy gracz będzie w podobnej sytuacji do weteranów, którzy też będą się tego uczyć. A z pewnością możliwość większego wpływu na przebieg bitwy cieszy każdego stratega.

Post #8, autor: Lomion
napisany: 14. października 2007, niedziela, 10:06
awatar
Jedno pytanie: rozumiem że szerokość frontu to liczebność oddziału/3 żeby utworzyć 3 linie. Ale jeśli po wypowiedzeniu bitwy do walki dołączy się kolejny oddział, to szerokość frontu się nie zmieni, a żołnierzy przybędzie, więc linii będzie więcej niż 3?

@Jedi: Jak to było z tymi weteranami? Jeśli masz 20 elitarnych wojów a przeciwnik 200 chłopów, to teraz walczysz 20 : 200 i zapewne sromotnie przegrywasz. Przy linii frontu rozegrałbyś trzy pojedynki 6 : 66 i wynik zapewne byłby ten sam....

Post #9, autor: Gilder
napisany: 14. października 2007, niedziela, 10:52
awatar
Cytat:
Strzelanie:
Tutaj dałbym jedną ważną zasadę.. nie można strzelać do bitwy ani nad bitwą... to rozwiązuje wszystkie kwestie.

Nie do końca cię rozumiem, czyli 2 linia nie mogłaby atakować 2 lini przeciwnika gdy 1 walczy wręcz z 1? To chyba trochę nie tak

Post #10, autor: wiliam
napisany: 14. października 2007, niedziela, 11:56
awatar
[8] nie prawda jeśli w tej chwili wystawisz 20 weteranów przeciw 200 chłopom w walce wręcz walczy 20 weteranów przeciwko 40 chłopom (więcej chłopów nie może się dopchać do starcia). W przypadku ustawienia tych chłopów w 3 linie walczyłbyś 3 x z 66 chłopami z których oddać naraz mogłoby Ci maksymalnie 40. Na pewno ułatwiłoby to tym 20 weteranom zadanie.

Post #11, autor: Adam
napisany: 14. października 2007, niedziela, 12:46
zmieniany przez autora, 14. października 2007, 12:47
awatar
Cytat:
Cytat:
Strzelanie:
Tutaj dałbym jedną ważną zasadę.. nie można strzelać do bitwy ani nad bitwą... to rozwiązuje wszystkie kwestie.

Nie do końca cię rozumiem, czyli 2 linia nie mogłaby atakować 2 lini przeciwnika gdy 1 walczy wręcz z 1? To chyba trochę nie tak


Nie mogła by, nie słyszałem alby stosowano przy jakiejkolwiek bitwie taką taktykę.. nie strzelano nad walczącymi bo nie widziano wroga... a strzały kosztują... dla kuszników to w ogóle było niewykonalne bo z kuszy strzela sie na wprost.

Post #12, autor: Gilder
napisany: 14. października 2007, niedziela, 13:40
awatar
[11] Ależ oczywiście, że łucznicy strzelali w tylne szeregi wojsk wroga. Strzały były bardzo tanie i powszechnie produkowane, a zapasy ich olbrzymie (w spisach inwentaryzacyjnych zamków potrafiło figórować nawet kilka milionów sztuk). Tak jak i strzelano nad murami (np płonące strzały0 tak też i strzelano nad jednym oddziałem by raźić drugi.

Post #13, autor: Adam
napisany: 14. października 2007, niedziela, 15:41
awatar
c.d. Rozkazy:

Aktualnie dysponujemy 6 rozkazami: po wprowadzeniu frontu nie potrzeba zmian.. oprócz rozkazu ponawiaj szarże... jako że strzelanie nad bitwą zakładam że jest niewykonalne.. ten rozkaz byłby idealny i bez wad.. poza tym nie chciałbym żeby bitwy zmieniły sie w szereg szarż.. zamiast tego proponuje wprowadzić zasadę ze szarża następuje zawsze jeśli miedzy oddziałami jest linia przerwy (na rozbieg).
Nowe rozkazy:
Jako że są stałe 3 linie dla każdej ze stron i pole bitwy przybiera pewną formę graficzną daje to możliwość zastosowania nowych rozkazów.

Aby od razu były widoczne możliwości jakie dają rozkazy podam na początek zasadę którą proponuję wprowadzić:
Odział który nie uczestniczy w walce tylko czeka odzyskuje zmęcznie w tempie 50% tego co traci przy zwykłym ruchu.

Teraz podam 2 wersje, ruchu na polu bitwy.. które można by także połączy w całość.. poszerzając ogromnie możliwości taktyczne. Obie wynikają ze zmian. Jako że walczy sie liniami to dochodziło by momentu kiedy nasze zwycięska 1 linia roznosi 1 linie wroga ale ze stratami powiedzmy 50% stanu.. i teraz atakuje świeża 2 linie.. co jest samobójstwem.

Jak to rozwiązać:
Rzymianie walczyli w 3 szeregach i jak jeden był zmęczony zastępował go drugi, itd.
Stąd moja propozycja: można by ustawiać że szeregi wymieniają sie co 1, 2, 3 itd tury.. pierwszy wycofuje sie na koniec a drugi wchodzi na jego miejsce, potem 2 zstępuje 3, i taka zmiana odbywa sie co ilość tur jaką wyznaczymy. Zmiana to ruch, ruch to zmęczenie jeśli ustawimy żeby zmiany były co turę to oczywiście mamy na początku bonus bo wprowadzamy świeże odziały, ale szybko sie meczą bo cały czas maszerują... gdy ustawimy co 2 tury to połowa czasu schodzi naszym na odpoczywanie i odzyskują siły.

Dalej: można by by stworzyć możliwość.. ze przez pierwsze X tur stoją standardowo a zmieniają sie dopiero po ich upływie.

Dalej: można wyłączyć ostatni odział z tych zmian pozycji.. byłby on zawsze na końcu.. tylko 2 pierwsze linie by sie wymieniały, przewidując straty można by wprowadzić ze ostatni odział.. dopiero po X rundach zaczyna sie zmieniać z pierwszymi.

Możliwości rodzi sie wiele i więcej zależało by od gracza.

Inną opcją jest automatycznie uzupełnianie pierwszej linii... w starej wersji.. zawsze uzupełniano do 1... teraz wprowadziłabym że jeśli w pierwszej linii padnie wystarczająco dużo ludzi regimenty z 2 przechodzą do przodu... aby nie tworzono 1 osobowych regimentów wprowadzono by odgraniczenie ze naraz może przejść do linii nie mniej niż 10 ludzi.

Te 2 możliwości wymiany wojska uważam ze można by połączyć... nie dość ze linie sie zmieniają to... także pierwsza jest uzupełniana.

Oprócz tego wcale nie trzeba było by ustalać zmian linii tylko z góry ustalonych od stepach rund... linie mogła by sie zmieniać po spadku morale określanym procentowo, spada mi morale w linii o X%, następuję zmiana... czy też od strat poniesionych... tracę w linii X% ludzi - zmiana.
Także zmęczenie sie nadaje do określenia tego.. zmęczenie przekroczyło X% zmiana.

A najlepiej gdyby można było to łączyć przez funkcje "lub" i "i":

Np: zmieniaj linie co 4 tury chyba że morale spadnie o 25% lub liczebność spadnie o 25%.

mam nadzieje ze rozumiecie o co mi chodzi.. i widzicie ze takie zmiany dają możliwość dowodzenia "w czasie" bitwy... oczywiście trzeba "tylko" umieć przewiedzieć ruchy przeciwnika i jego taktykę.. ale zacznie od nas na pewno więcej zależeć.


Post #14, autor: Taiho
napisany: 14. października 2007, niedziela, 21:22
awatar
Nie wiem jak ty ale nie każdy gracz dysponuje godzinami aby ustawiać tak skomplikowane bitwy :)

Post #15, autor: Czarny
napisany: 15. października 2007, poniedziałek, 18:20
awatar
Adam napisał mniej więcej to, co chciałem napisać ja, dopóki Hadrian nie przedstawił swojej propozycji. Propozycja Adama jest jeszcze bardziej złożona niż moja i bardzo wątpię, by doczekała się realizacji. Jest jednak ciekawa i chętnie bym sprawdził, jak by to wyglądało w praktyce.
Myślę, że Boro powinien uruchomić drugi serwer i otworzyć Laventhar II, gdzie entuzjaści taktyki mogliby się wykazać. Bo pamiętać trzeba, że są jeszcze graczy tacy jak np. Aguirre, którzy cenią sobie inne aspekty tej gry.
Tak więc, mówiąc poważniej, sądzę, iż powinniśmy się skupić jednak na propozycji Hadriana, bo ona jest, jak mniemam, do wdrożenia.

Post #16, autor: Pablo Larmo
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 09:07
awatar
Nie wiedziałem gdzie to wsadzić, ani gdzie znaleźć odpowiedź, ale mam pytanie dla konstruktorów i użytkowników gry:

Dlaczego front układa się tak, że w pierwszej turze rundy walki wręcz leją się wszyscy, a potem ograniczają się do mniejszej ilości. Potem w drugiej, nagle się kurczą we froncie, by znów obejść kolesi w kolejnej rundzie w pierwszej turze.

Nie wiem jak by to wpłynęło na straty, grywalność i nobilitację weteranów, ale chyba powinno być na odwrót, że dopiero od kolejnych tur, albo nawet rund powinni liczniejsi okrążać mniej licznych. Doświadczenie zaś miałoby znów większe znaczenie, bo np. 40 kawalerzystów w pierwszej turze rundy krzyżowałoby kopie z pierwszymi 40 cieciami, a dopiero później zatrzymywali by się zalani (szarża jednak byłaby dla nich) mniej jednak już licznymi pachołkami.

Post #17, autor: wiliam
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 09:12
awatar
Zdaje się nie ma frontu jako takiego jest po prostu zasada, która mówi, że jednego żołnierza nie może atakować więcej niż trzech wojaków ze strony przeciwnej.

Post #18, autor: Czarny
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 09:17
awatar
Jeśli oddział A liczy 50 żołnierzy, a B- 160, to w pierwszej turze każdej rundy walki wręcz po obydwu stronach walczy 50 żołnierzy, natomiast w drugiej (załóżmy, że w pierwszej nie było strat): po jednej stronie walczy 50, a po drugiej-150.

Post #19, autor: Pablo Larmo
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 09:18
awatar
a nie na odwrót czasem?

Post #20, autor: Czarny
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 09:21
awatar
Owszem. Na odwrót :) Głowę bym dał, że kiedyś było na odwrót :)

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: