Najświeższe wątki:
Zasady gry
Szerokość frontu - reaktywacja?
Wątek w temacie: Zasady gry
Wyniki od 21 do 31. Przejdź do strony: 1 2
No właśnie... też mi się coś tak zdawało mimo że nie jestem weteranem. No i kurka było to bardziej logiczne. Więcej - tak na pewno było bo o tym były teksty na forum:-)
Jeśli to się zmieniło, to warto wiedzieć, bo teraz przewaga liczebna nabiera większego znaczenia.
A tego to już wogóle nie rozumiem. To było w pierwszej turze pierwszej rundy walki w ręcz:
11 żołnierzy regimentu Bandyci miało (podczas szarży) 1 trafienie na 15 prób. Nikt nie zginął.
10 żołnierzy regimentu Brutale miało (podczas szarży) 0 trafień na 6 prób. Nikt nie zginął.
Wynika z tego, że jak będziesz miał szczęście, to wojownicy o lepszych parametrach uderzą po półtora raza na chłopa, a ci gorsi jedynie pół raza. Gorzej, bo może być dokładnie na odwrót.
11 żołnierzy regimentu Bandyci miało (podczas szarży) 1 trafienie na 15 prób. Nikt nie zginął.
10 żołnierzy regimentu Brutale miało (podczas szarży) 0 trafień na 6 prób. Nikt nie zginął.
Wynika z tego, że jak będziesz miał szczęście, to wojownicy o lepszych parametrach uderzą po półtora raza na chłopa, a ci gorsi jedynie pół raza. Gorzej, bo może być dokładnie na odwrót.
I tak najlepsze jest, jak np. masz regiment 5 osobowy a walczysz z przeciwnikiem liczącym np 20 ludzi. i goście walą w Ciebie, jak w bęben i na koniec z 5 osobowego regimentu jest 11 zabitych np.
Post #25, autor:
Pablo Larmo
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 09:56
zmieniany przez autora, 25. czerwca 2010, 09:57
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 09:56
zmieniany przez autora, 25. czerwca 2010, 09:57
Ale to ma mały wpływ realny na walke ile razy zabiją tych 5 - a to że 10 weteranów uderzyło 6, a 11 cieci 15 - to jest problem
Dla Bora jakby się zainteresował to powiem, ze miało to miejsce w bitwie Florencji w ID nr Bitwa (47898)
Dla Bora jakby się zainteresował to powiem, ze miało to miejsce w bitwie Florencji w ID nr Bitwa (47898)
Post #26, autor:
Avathar
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 10:01
zmieniany przez autora, 25. czerwca 2010, 10:02
napisany: 25. czerwca 2010, piątek, 10:01
zmieniany przez autora, 25. czerwca 2010, 10:02
To pewnie dlatego, że weterani stali jak kołki bez cienia lęku, a cieniasy po przeciwnej stronie ze strachu robili w portki i trzęśli się jak osika i dlatego trudniej ich było trafić,
;)
A tak swoją drogą to pewnie jakiś element losowości tutaj odegrał rolę.
;)
A tak swoją drogą to pewnie jakiś element losowości tutaj odegrał rolę.
Cytat:
Jeśli oddział A liczy 50 żołnierzy, a B- 160, to w pierwszej turze każdej rundy walki wręcz po obydwu stronach walczy 50 żołnierzy, natomiast w drugiej (załóżmy, że w pierwszej nie było strat): po jednej stronie walczy 50, a po drugiej-150.
Nie do końca tak.
To zależy od tego kto wydał bitwę.
Jeśli bitwę wydał A to w pierwszej części rundy oba oddziały mają po 50 prób, a w drugiej oddział B wykorzystuje przewag liczebną.
A jeśli bitwę wydał oddział B, to on jest atakującym jako pierwszy i w pierwszym starciu wykorzystuje przewagę liczebną, czyli ma 150 prób. W drugiej części ma tyle prób ilu zostało przeciwników.
Poważnie?! Dziękuję... to zmienia postać rzeczy... ale również wprowadza pewna przewagę częstych bywalców w okresie przeliczeń
Mnia zastanawia konieczność : pokonania 1l. żeby przebić się do dalszych i , że nie można strzelać do bitwy ani nad bitwą... to rozwiązuje wszystkie kwestie.
To 2 conajmniej dziwne.... dlaczego strzelac nad bitwa nie można? To chyba najbardziej oczywista, oczywistosc w czasie bitwy ->jesli nie strzelamy w bijacych sie wrecz to staramy sie trafic kolejne oddziały wroga. Od czasow starozytnosci az po dzis dzien tak jest.
Podobnie z tym przebijaniem, po co? Możesz wystawić w 1 l. pancernych a z tylu miotaczy, ale wrog moze zwiazac pancernych walka wrecz...a potem od skrzydla uderzyc na miotaczy jazda, jak nie zostawiles im np. wlocznikow to masz przekichane, bo po wybiciu miotaczy uderza z galopu w plecy twojej ciezkiej piechoty.
Wiec chyba warto by sie zastanowic nietylko nad liniami ale i skrzydłami (wszak nie walczymy na boisku pilkarskim gdzie masz teren i ani mm wiecej).
To 2 conajmniej dziwne.... dlaczego strzelac nad bitwa nie można? To chyba najbardziej oczywista, oczywistosc w czasie bitwy ->jesli nie strzelamy w bijacych sie wrecz to staramy sie trafic kolejne oddziały wroga. Od czasow starozytnosci az po dzis dzien tak jest.
Podobnie z tym przebijaniem, po co? Możesz wystawić w 1 l. pancernych a z tylu miotaczy, ale wrog moze zwiazac pancernych walka wrecz...a potem od skrzydla uderzyc na miotaczy jazda, jak nie zostawiles im np. wlocznikow to masz przekichane, bo po wybiciu miotaczy uderza z galopu w plecy twojej ciezkiej piechoty.
Wiec chyba warto by sie zastanowic nietylko nad liniami ale i skrzydłami (wszak nie walczymy na boisku pilkarskim gdzie masz teren i ani mm wiecej).
Cytat:
dlaczego strzelac nad bitwa nie można?
Nie słyszałem o żadnych zmianach ale strzelać do oddziałów nie walczących wręcz jeszcze niedawno można było.
To Adam zaproponował w 1szym poscie;) i to mnie zdziwiło
Wyniki od 21 do 31. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
