Najświeższe wątki:
Zasady gry
Taktyka
Wątek w temacie: Zasady gry
Post #181, autor:
von bati
napisany: 9. lipca 2010, piątek, 12:02
zmieniany przez autora, 9. lipca 2010, 12:05
napisany: 9. lipca 2010, piątek, 12:02
zmieniany przez autora, 9. lipca 2010, 12:05
O czym wy panowie fantazjujecie?
Po frytkach to już jest 'nędzne gdybanie' że tak sam skrytykuje milion własnych postów z innych światów...
Po frytkach to już jest 'nędzne gdybanie' że tak sam skrytykuje milion własnych postów z innych światów...
Panowie, nie ma szans na wznowienie. Zresztą, to zastanawianie się, "co by było gdyby", nigdy by się nie skończyło, a przecież dodaje też uroku :)
Post #178, autor: Wortigern
Dziękuję :)
-----------------
Pawlo77
Atak kawalerii na Galileę, był podyktowany "scenariuszem gry" - Rajmund poczuł się urażonym listem Hugona.
Realia geopolityczne i militarne po nieudanym ataku na Galileę, podczas którego wojska Trypolisu walczyły z armią Galilei i potęgą gospodarczo - finansową reszty świata ;)
Wyglądały tak:
- Galilea, siedzi sobie na półwyspie, ma weteranów i sławnych bohaterów oraz konie po Hrabstwie oraz zagłębie żelazne. Ktokolwiek z dwóch potęg świata ruszy na Galileę, przegra świat.
- Trypolis jest położony pomiędzy dwoma potęgami militarnymi i nie ma nawet doświadczonych żołnierzy, nie ma też koni [tylko w stajniach jakieś 20 szt.] ani rudy
- Prusy mają 560 doskonałych kawalerzystów, wystarczy że 260 wyślą na Hrabstwo, a 300 ulokują pomiędzy swoimi osadami.
Wybacz Pawlo77, ale nie będę zarywał czasu podczas urlopu, by patrzeć jak Prusak mnie dorzyna, lub jak Hugon za pieniądze Prusaka lub Kilidża wykańcza moich osadników.
Dziękuję :)
-----------------
Pawlo77
Atak kawalerii na Galileę, był podyktowany "scenariuszem gry" - Rajmund poczuł się urażonym listem Hugona.
Realia geopolityczne i militarne po nieudanym ataku na Galileę, podczas którego wojska Trypolisu walczyły z armią Galilei i potęgą gospodarczo - finansową reszty świata ;)
Wyglądały tak:
- Galilea, siedzi sobie na półwyspie, ma weteranów i sławnych bohaterów oraz konie po Hrabstwie oraz zagłębie żelazne. Ktokolwiek z dwóch potęg świata ruszy na Galileę, przegra świat.
- Trypolis jest położony pomiędzy dwoma potęgami militarnymi i nie ma nawet doświadczonych żołnierzy, nie ma też koni [tylko w stajniach jakieś 20 szt.] ani rudy
- Prusy mają 560 doskonałych kawalerzystów, wystarczy że 260 wyślą na Hrabstwo, a 300 ulokują pomiędzy swoimi osadami.
Wybacz Pawlo77, ale nie będę zarywał czasu podczas urlopu, by patrzeć jak Prusak mnie dorzyna, lub jak Hugon za pieniądze Prusaka lub Kilidża wykańcza moich osadników.
Post #184, autor:
Samuraj
napisany: 9. lipca 2010, piątek, 12:06
zmieniany przez autora, 9. lipca 2010, 12:07
napisany: 9. lipca 2010, piątek, 12:06
zmieniany przez autora, 9. lipca 2010, 12:07
widzę Boro mnie ubiegł
ja WYSIADAM !
dobrze mi było w tym świecie, ale teraz chce zdobyte doświadczenie wykorzystać w nowym świcie, tam będę miał jeszcze szansę złoić wam skórę :)
także Panowie, dzięki za grę ale karawana jedzie dalej
ja WYSIADAM !
dobrze mi było w tym świecie, ale teraz chce zdobyte doświadczenie wykorzystać w nowym świcie, tam będę miał jeszcze szansę złoić wam skórę :)
także Panowie, dzięki za grę ale karawana jedzie dalej
Cytat:
Zresztą, to zastanawianie się, "co by było gdyby", nigdy by się nie skończyło, a przecież dodaje też uroku :)
hahahahahahahaa....
Fakt! ;)
Gdy jeszcze gralismy perspektwa dalszej gry nie usmiechała mi sie. Wygrana byla w zasiegu reki i chcialo sie ten owoc zerwac. Teraz na luzie pogdybac fajnie i fajnie byloby je przenies do gry i sprawdzic. Ciekawe ze tylko starszm gracza to w glowie:)
młodzi cieszą się tym co mają;P
Adamie wyrównamy rachunki pewnie jeszcze nie raz:)
Adamie wyrównamy rachunki pewnie jeszcze nie raz:)
186. Obawiam się, że po pierwszych kilku dniach radości ze wznowienia świata przyszłoby znowu zniechęcenie. Czym innym jest grać w ciemno nieznając sił przeciwnika i jego potencjału, a czym innym wg. rozpisanego scenariusza.
Post #189, autor:
von bati
napisany: 9. lipca 2010, piątek, 13:17
zmieniany przez autora, 9. lipca 2010, 13:20
napisany: 9. lipca 2010, piątek, 13:17
zmieniany przez autora, 9. lipca 2010, 13:20
Oczywiście że tak, jedna strona zmieni strategię ale druga też to zrobi. W efekcie będzie to już kompletnie inna rozgrywka czyli równie dobrze można zacząć od zera.
Poza tym mam swoje doświadczenie z gry z Jedim i możliwość sejwowania to najgorsze co można zrobić grze. Ile było takich akcji w HoI:
"Ej bati, zaginęły mi bombowce gdzieś w okolicach Singapru! Loadujemy!"
Poza tym mam swoje doświadczenie z gry z Jedim i możliwość sejwowania to najgorsze co można zrobić grze. Ile było takich akcji w HoI:
"Ej bati, zaginęły mi bombowce gdzieś w okolicach Singapru! Loadujemy!"
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
