Najświeższe wątki:
Zasady gry
Transport niewolników
Wątek w temacie: Zasady gry
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
nie wnikam ze po zmianach wyszkoleni woje dezerteruja po walce bo im nagle morale spadlo, ok, trauma, zdarza sie.
Jak mam transportowac niewolnikow by mi ich nie ubywalo co 2 dzien? Dawac wielki oddzial transportowy to troche bezsens. Ida zakuci, nie gloduja, straznicy na podwojnym zoldzie a tu czmychaja w porze lunchu :/
Jak mam transportowac niewolnikow by mi ich nie ubywalo co 2 dzien? Dawac wielki oddzial transportowy to troche bezsens. Ida zakuci, nie gloduja, straznicy na podwojnym zoldzie a tu czmychaja w porze lunchu :/
Dokładnie! Przy podwójnym żołdzie nie powinno tak być. Co innego gdy wojsko zmizerowane i głodne - tam różnie być może.
Niewolnikom żołdu panowie nie płacicie. Propozycji zaś by można było płacić "na" niewolników by ich utrzymać przy życiu Boro nie przyjął. Wypada Wam tylko cierpieć w milczeniu jako i ja cierpiałem kiedy uciekali mi sławni wojownicy o parę dziesiątych od naturalizacji. Straty trzeba założyć, ot brutalne traktowanie niewolników przez rasy panów :D
lojalnosc jest niepotrzebnie laczona z morale oddzialu, po co? Niewolnicy nie biora udzialu w walkach, lojalnosc zachowuje sie jak oddzielna cecha - ma inna predkosc zmian niz morale, zoldem sie nie podniesie lojalnosci... Po co ja zatem laczyc z morale oddzialu kiedy wiadomo ze trzeba tyle i i tyle wojow by sie niewolnicy nie zbuntowali i ogolne morale - zanizone przez lojalnosc - nie ma tu znaczenia, najwyzej wlasnie z powodu niskiej lojalnosci odchodza ci z regimentu niewolnicy.
Nie mowie zeby cos zmieniac, chcialbym wiedziec po co to zostalo wprowadzone w taki sposob a nie inny bo to troche krok w tyl jak chodzi o wojne a mamy isc do przodu.
Nie mowie zeby cos zmieniac, chcialbym wiedziec po co to zostalo wprowadzone w taki sposob a nie inny bo to troche krok w tyl jak chodzi o wojne a mamy isc do przodu.
Już to wielokrotnie powtarzałem - gdyby niewolnik miał wyższe morale, to by się pojawiły przekręty z przekazywaniem ludzi sąsiadowi aby trzymać ludzi za darmo.
Możliwość płacenia niewolnikom to byłoby logiczne rozwiązanie, ale znów dodałoby kolejny klocek do stopnia skomplikowania operowania oddziałem. No i wymagałoby zaimplementowania :)
Możliwość płacenia niewolnikom to byłoby logiczne rozwiązanie, ale znów dodałoby kolejny klocek do stopnia skomplikowania operowania oddziałem. No i wymagałoby zaimplementowania :)
jednak to jest nie w porządku, że niewolnicy żrą z kotła armijnego na takich samych prawach jak wojsko i nie mamy na to wpływu. Skoro są wyodrębniani osobno to powinni dostawać też żarcie wedle uznania. Czasem jest tak, że mamy taki balast trzeba go żywić z musu. To władca powinien decydować ile żarcia dostaną niewolnicy, jak chce ich zagłodzić to jego sprawa, a nie automatu.
przecież możesz ich głodzić wydzielając niewolników do innego oddziału, fakt, że ludzie ich pilnujący też żarcia nie dostaną, no ale może wprowadzać rotację, wówczas spadek morale nie będzie drastyczny;
Ale to wcholerę klikania taka rotacja. to już lepiej niewolników wydzielić, poczekać aż się zbuntują i wyrżnąć, jak Pan Bóg przykazał.
Panowie - nie łapiecie sedna sprawy - rotacja, rotacją dla pasjonatów - chodzi o sytuacje gdzie nie może być żadnej rotacji a żarcia ubywa!
He he, a kiedyś były takie czasy, że niewolnikom płaciło się żołd. Księstwo mogło zbankrutować, jak za dużo się nałapało... :)
płacenie żołdu niewolnikom to takie samo przegięcie jak podawanie pełnej michy. Czas zmienić ten paradoks, bo księciunio cierpi kiedy jego bohaterowie żrą z tego samego kotła co byle kajdaniarze.
Luty 9 ja doskonale wiem o co chodzi, tyle że proponowana rotacja po pierwsze nie rozwiązuje problemu, a po drugie tworzy niepotrzebną klikaninę.
Wortigern - pal lich tą rotację, to zabawa dla grzecznych dzieci :), ja mówię o wydzielaniu żarcia dla niewolników , przyznasz, że są sytuacje kiedy człeka mierzi iż musi ich karmić kosztem własnego woja.
zamiast wydzielać żarcie może ustawić system tak, że niewolnik je 75% jednostki żywności dziennie?
a po co ma jeść 75% ? Gdyby walczył , miał by prawo jeść , a jak nie walczy to księciunio sam decyduje kto ile może jeść, po co fatygować system.
Niech jedzą trawę na stepie, żaby na bagnach i korę drzew w lesie. Najwyżej w górach można byłoby ich dokarmiać.
Jestem za tym, by można było dowolnie zmniejszać racje żywnościowe niewolnikom. I nie rozumiem dlaczego mogą uciekać. Zakuci??
Ale przecież jak nie macie dla niewolników żarcia, to po prostu wydzielcie ich i zaatakujcie lub zostawcie. A Wy byście chcieli mieć i żarcie i niewolników. Nie za dużo chcecie?
Post #19, autor:
Larkana
napisany: 29. października 2010, piątek, 00:43
zmieniany przez autora, 29. października 2010, 00:44
napisany: 29. października 2010, piątek, 00:43
zmieniany przez autora, 29. października 2010, 00:44
Uciekać, ginąć z wycieczenia, ginąć pod batami Twych wojów, ginąć od ran po bitwie, ginąć przy próbach buntów :)
Duży wybór - to nie tylko ucieczki.
Duży wybór - to nie tylko ucieczki.
No tu chodzi o takie coś, że jak jest bitwa to nie można wydzielać. Stoisz z bandą niewolników, przeciwnik posyła łapaczy , niewolników ci przybywa i musisz ich żywić. Jak uwolnisz tych co już masz, to oni znowu mogą zaatakować jako samobójcy. Beznadzieja. Gdyby można było wydzielać im żarcie, to niech zdychają i tak żadnego z nich pożytku.
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
