Najświeższe wątki:
Zasady gry
Trening wojska
Wątek w temacie: Zasady gry
Post #341, autor:
Luty
napisany: 8. września 2010, środa, 00:35
zmieniany przez autora, 8. września 2010, 00:43
napisany: 8. września 2010, środa, 00:35
zmieniany przez autora, 8. września 2010, 00:43
ja osobiście nie mam wielkich doświadczeń w strzelaniu ale co zaobserwowałem :
- strzelcy muszą mieć wysokie morale aby byli skuteczni - 6 to zbyt mało.
- strzelanie jest zabójcze gdy bronimy ufortyfikowanych miast , wtedy walisz do wroga i przez kilka rud nie ponosisz strat ani nie spada ci morale = / tu troche przesadziłem - bo wróg też może strzelać , ale nie ma bonusów za fortyfikacje./
- łuki w polu to broń na golasów, do opancerzonych nie opłaca się strzelać z łuków , owszem strzelanie jako dodatek ale nie gówna broń.
- kusze w polu - to tylko jedna salwa przeważnie - strzelanie ma sens przy dużej liczbie strzelców , jak masz 50 w polu to marna pociecha. Strzela się przeważnie po to aby ruszyć z miejsca przeciwnika.
Korpusy strzeleckie w liczbie 300 kusz, 300 łuków - to już coś daje , ale jako wsparcie raczej. - i tutaj znowu kwestia liczebności walczących armii.
może błędnie , ale uważam, że szkoleni strzelcy to przede wszystkim garnizony fortec - albo pospolite ruszenie kiedy dochodzi do wielkiej bitwy o być albo nie być i każda sztuka broni się liczy.
Oczywiście , ja szkolę strzelców i wyruszają oni w pole ale jako dodatek do zwarciowców - dochodzi tu jeszcze kwestia w jakim terenie położone jest nasze księstwo - w górach królują strzelcy w lasach raczej nie - choć widziałem sytuacje, że wywożono z górskiej twierdzy kusze do lasu :).
- strzelcy muszą mieć wysokie morale aby byli skuteczni - 6 to zbyt mało.
- strzelanie jest zabójcze gdy bronimy ufortyfikowanych miast , wtedy walisz do wroga i przez kilka rud nie ponosisz strat ani nie spada ci morale = / tu troche przesadziłem - bo wróg też może strzelać , ale nie ma bonusów za fortyfikacje./
- łuki w polu to broń na golasów, do opancerzonych nie opłaca się strzelać z łuków , owszem strzelanie jako dodatek ale nie gówna broń.
- kusze w polu - to tylko jedna salwa przeważnie - strzelanie ma sens przy dużej liczbie strzelców , jak masz 50 w polu to marna pociecha. Strzela się przeważnie po to aby ruszyć z miejsca przeciwnika.
Korpusy strzeleckie w liczbie 300 kusz, 300 łuków - to już coś daje , ale jako wsparcie raczej. - i tutaj znowu kwestia liczebności walczących armii.
może błędnie , ale uważam, że szkoleni strzelcy to przede wszystkim garnizony fortec - albo pospolite ruszenie kiedy dochodzi do wielkiej bitwy o być albo nie być i każda sztuka broni się liczy.
Oczywiście , ja szkolę strzelców i wyruszają oni w pole ale jako dodatek do zwarciowców - dochodzi tu jeszcze kwestia w jakim terenie położone jest nasze księstwo - w górach królują strzelcy w lasach raczej nie - choć widziałem sytuacje, że wywożono z górskiej twierdzy kusze do lasu :).
Generalnie z mojego doświadczenia wynika że kusze i łuki znacznie zyskują na wartości, jeśli wojacy mają podpakowaną siłę do poziomu 1,0 - 1,5. Oczywiście ze dwa punkty w BS też robią swoje, ale dla poziomu zadawanych strat kluczowa jest siła.
Post #343, autor:
Czarny
napisany: 8. września 2010, środa, 09:16
zmieniany przez autora, 8. września 2010, 09:16
napisany: 8. września 2010, środa, 09:16
zmieniany przez autora, 8. września 2010, 09:16
Przypomnę to, co już przypominałem. Różnica w umiejętnościach brana jest pod uwagę tylko przy walce wręcz. Przy ostrzale brane pod uwagę są tylko umiejętności strzelającego... no bo w sumie jak inaczej?
Czyli nawet najsłabsi frajerzy mogą coś tam zabić strzelając do najlepszych - w przeciwieństwie do walki wręcz.
A jeśli chodzi o łuki i kusze. Uważam, że przy pewnym (wysokim) poziomie parametrów żołnierzy łuki są skuteczniejsze od kusz. Kusze zaś mają tą zaletę, że można w nie uzbroić chłopstwo i zada ono całkiem rozsądne straty.
Czyli nawet najsłabsi frajerzy mogą coś tam zabić strzelając do najlepszych - w przeciwieństwie do walki wręcz.
A jeśli chodzi o łuki i kusze. Uważam, że przy pewnym (wysokim) poziomie parametrów żołnierzy łuki są skuteczniejsze od kusz. Kusze zaś mają tą zaletę, że można w nie uzbroić chłopstwo i zada ono całkiem rozsądne straty.
Post #344, autor:
Lisowczyk
napisany: 8. września 2010, środa, 10:21
zmieniany przez autora, 8. września 2010, 10:30
napisany: 8. września 2010, środa, 10:21
zmieniany przez autora, 8. września 2010, 10:30
Zauważyłem że rzadko kto ćwiczy T.Chodzi mi o to że tak teoretycznie gdyby powiedzmy spotkało się w polu po pięciu miesiącach od początku świata 100 włóczników z T od 3 do 4 z 100 łucznikami z S-ST i U-ST 6.To podczas 2 rund strzału jest szansa na złamanie szarży.Chcę się dowiedzieć czy opłaca się trenować strzelectwo jako główny trening,a nie bardzo chcę mi się czekać 3 miesiące aby to sprawdzić.
Jeszcze raz kiedy połowa strzał trafia czy gdy BS wraz z łukiem wynoś 4 czy gdy sama umiejętność wynoś 4.
Jeszcze raz kiedy połowa strzał trafia czy gdy BS wraz z łukiem wynoś 4 czy gdy sama umiejętność wynoś 4.
Domyślam się, że sęk tkwi w tym, że umiejętności się szkoli a T można sobie po prostu wyprodukować za poprzez pancerze skórzane.
Jedynym surowcem która sprawia, że się nie szkoli T jest czas. W tym samym czasie można wyszkolić Walkę i wyprodukować pancerze.
Jedynym surowcem która sprawia, że się nie szkoli T jest czas. W tym samym czasie można wyszkolić Walkę i wyprodukować pancerze.
Łuk to tania broń [poza kamieniem na warsztat]na początku świata i na pierwszą wojnę według mnie lepiej wysłać kupę łuczników niż 150 włóczników i resztę golasów.Ale mi chodzi oto czy po tej wojnie pozostałych przy życiu opłaca się szkolić w strzelectwie,czy jak dotąd robiłem ćwiczyć WS.
No to pytanie nikt Ci nie odpowie. Mogę powiedzieć tylko, że kiedyś istniał mit niepokonanych kuszników (najlepiej w kolczugach). Obecnie mit został obalony i wśród graczy jest duża tendencja, czy też po prostu moda, na szkolenie do walki wręcz.
Aczkolwiek można już zauważyć pewne symptomy wskazujące na rehabilitację ostrzału :)
Ale przecież bardzo ważny jest teren, ważny jest wiek świata, ważnych jest mnóstwo innych czynników.
Jedyne, co mogę konkretnego poradzić, to konsekwencja we wdrażaniu planu ustalonego na początku. Jeśli postawisz na zwarcie, to konsekwentnie wszystkich żołnierzy szkól w zwarciu itd. Oczywiście, dopuszczane są odstępstwa od przyjętego założenia, ale niech będą jak najrzadsze i w dodatku bardzo mocno umotywowane.
Przykład: wiemy, że nasz sąsiad, po wielu miesiącach gry, dorobił się wielu sławnych szkolonych na zwarcie. Wiemy, że nie uda się nam doścignąć go pod tym względem (na pewnym etapie gry wie się po prostu takie rzeczy). W takim razie nie pozostaje nam nic innego jak na gwałt produkować hurtowo kusze (lub nawet łuki) bo to jedyna broń, która może nam pomóc...
Aczkolwiek można już zauważyć pewne symptomy wskazujące na rehabilitację ostrzału :)
Ale przecież bardzo ważny jest teren, ważny jest wiek świata, ważnych jest mnóstwo innych czynników.
Jedyne, co mogę konkretnego poradzić, to konsekwencja we wdrażaniu planu ustalonego na początku. Jeśli postawisz na zwarcie, to konsekwentnie wszystkich żołnierzy szkól w zwarciu itd. Oczywiście, dopuszczane są odstępstwa od przyjętego założenia, ale niech będą jak najrzadsze i w dodatku bardzo mocno umotywowane.
Przykład: wiemy, że nasz sąsiad, po wielu miesiącach gry, dorobił się wielu sławnych szkolonych na zwarcie. Wiemy, że nie uda się nam doścignąć go pod tym względem (na pewnym etapie gry wie się po prostu takie rzeczy). W takim razie nie pozostaje nam nic innego jak na gwałt produkować hurtowo kusze (lub nawet łuki) bo to jedyna broń, która może nam pomóc...
Zależy mi raczej aby jeśli ktoś takowych łuczników posiada z S-ST i U-ST,6 to aby sprawdził na symulatorze jak sobie radzą z kimś kto ma T o dwa słabsze i dąży do szarży.Wiem że dużo mi to nie da,ale będę miał ogólny zarys czy z tak dużą przewagą w wyszkoleniu zabiją podczas 2 strzałów 20 procent czy 60 swego stanu liczbowego.
Najpierw to trzeba się zastanowić jaka struktura armii będzie najkorzystniejsza. Jeśli trafisz na kogoś kto postawił na zwarcie warto mieć sporą ekipę łuczników. Dobrą odpowiedzią na tego kto postawił tylko na łuczników jest ekipa zwarciowców. Dla mnie z tego wynika że taka czysta specjalizacja jest ryzykowna, bo nie wiadomo na kogo trafisz więc - najlepiej mieć wszystkiego po trochu. W związku z tym - skoro mają być łucznicy i przez dłuższy czas nie założysz im innej broni (bo np. włócznie czy maczugi przeznaczasz obecnie na powiększanie liczby zwarciowców) to oczywiście warto ich szkolić w strzelaniu, ale również w sile i twardości, bo - najlepiej mieć wszystkiego po trochu:)
Lisowczyku jesli chcesz miec tak dobrych lucznikow to potrzebujesz na to sporo czasu i wielu walk. A stawiasz mi naprzeciw oderwanych od pluga chlopow. To raz.
Dwa. To ja nie mam pojecia kto wygra. W pierwszym swiecie testowalem swoich kusznikow przeciwko psom bojowym batiego. Moi na 20 bitew wygrali 12. Ale zostawalo mi czasem kilku czasem 16. Tak samo u psow.
Nie da sie przewidziec na 100 procen tak rownych bitew
Dwa. To ja nie mam pojecia kto wygra. W pierwszym swiecie testowalem swoich kusznikow przeciwko psom bojowym batiego. Moi na 20 bitew wygrali 12. Ale zostawalo mi czasem kilku czasem 16. Tak samo u psow.
Nie da sie przewidziec na 100 procen tak rownych bitew
Wiadomo że armia nie może składać się wyłącznie z strzelców.Kiedyś tam strzelałem w bitwie do sławnych w kolczugach i 70 łuczników zastrzeliło w dwie rundy bodaj że dwóch,więc lepiej by nie strzelali.Chodzi mi cały czas o to że podobne odziały,ilość,wysokie morale,uzbrojenie,z których jeden ma umiejętność i siłę szarży większą o dwa,to ten oddział wygrywa zazwyczaj w rundzie szarży nie ponosząc przy tym prawie strat.A czy przy podobnych oddziałach,ilość,wysokie morale,i przewadze w sile i umiejętności strzelania o te 2 nad T przeciwnika podczas dwóch rund strzału też większość zginie.Wiem ciężko o takich łuczników ale chcę większą ilość wytrenować i zastanawiam się czy nie tracę czasu.
teoretycznie jeśl itrafią a będą mieli o 2 wiekszą siłe to powinni zginąc Ci trafieni:) teraz pytanie ile % trafia jak ma BS 6 mysleze że ponad 50% trafia kiedys miałem zaje... kuszników w SC trafiali niemal wszyscy ale wyszkolenie było tam w sumie na pewno 7 lub więcej Wilima może pamieta bo ja mam krótką pamięć
Lisowczyku - chyba nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi - masz jakiś pomysł na armię łuczników - spróbuj ich wytrenować i sprawdź w boju, a potem podziel się z nami swoimi obserwacjami. To nie będzie stracony czas, bo ludzie różne rzeczy robią w grze , było 400 płyt, teraz czas na 500 wypasionych łuków :) = raz przynosi to powodzenie innym razem porażkę - ale jest o czym pogadać.
[351]Szukasz prostych recept tam gdzie ich nie ma, w każdym razie odpowiadając na Twoje pytanie łucznicy o jakich mówisz nie ubiją w 2 salwach więcej jak 20-30% a więc zwykle (bo przecież jest losowość) dużo mniej, co jednak nie znaczy że są bez sensu: jak sam zauważyłeś łuk jest dużo tańszy od włóczni, poza tym liczy się wpływ ostrzału na inne modyfikatory: przeciwnik dobiegnie mniej liczny (potem rzutuje to na zmęczenie) i ze zbitym morale - co wytrenowani zwarciowcy spowodują dopiero w szarży, dodatkowo pozostali Twoi ludzie sobie postoją a tamci dobiegną zmęczeni (choć to akurat można spowodować byle łucznikami). Oczywiście to wszystko zakładając że oprócz tych łuczników masz kim przyjąć przeciwnika po ostrzale - jak sam zauważyłeś wojsko złożone wyłacznie z łuczników raczej nie opłaca się
Piechota z T 4 (0)
Kusznicy z BS 4,6
Celnych trafień od 92% do 100%
Trafień śmiertelnych od 59% do 77%
Kusznicy z BS 4,6
Celnych trafień od 92% do 100%
Trafień śmiertelnych od 59% do 77%
Post #356, autor:
Lisowczyk
napisany: 8. września 2010, środa, 16:38
zmieniany przez autora, 8. września 2010, 16:51
napisany: 8. września 2010, środa, 16:38
zmieniany przez autora, 8. września 2010, 16:51
Mniej więcej uzyskałem odpowiedz głównie od : pawlo77 myślę że łucznictwo opłaca się trenować ,ale dopiero weteranów opłaca się wysyłać na regularne wojsko.A do tego czasu ćwiczyć na niezależnych lub na jeszcze nieumocnionych osadach.
Celnych trafień od 92% do 100%
Trafień śmiertelnych od 59% do 77%
I o to mi chodziło dzięki
Celnych trafień od 92% do 100%
Trafień śmiertelnych od 59% do 77%
I o to mi chodziło dzięki
Skoro mowa o łucznikach, w jednym z testowych światów miałem taka sytuację : dwa podobnej wielkosci oddziały oko 50-60 ludzi uzbrojone w łuki i skórzane pancerze (startowe oba chyba) mój oddział składał sie z weteranów wyszkolonych najgożej jak się da czyli ~2 ws , ~2 bs,~ 2 t, przeciwnik chyba tylko z treningiem startowym, albo do zwarcia tylko, bo żółtodzioby. Bitwa odbywała sie w lesie i przez głupotę była to bitwa strzelecka. Wynik był taki, że z pola zeszły 2 moje truposze, złapałem z 10 jeńców, a reszta wroga padła.
Który to byl świat i jaki dokładny rozkład sił...niepamietam już;)
Który to byl świat i jaki dokładny rozkład sił...niepamietam już;)
wydaje mi się że taki pomysł juz gdzieś był, ale nie mogę znaleźć- co by było gdyby bohater oprócz LD miał jeszcze zdolności szkoleniowe, które też rosłyby po walce? Wtedy ten co dużo walczy nie potrzebowałby akademii by w szkoleniu "nadgonić" tulipaniarza.
Wybaczcie mi ignorancję, ale czy doświadczenie wpływa na szybkość treningu siły i wytrzymałości?
Doświadczenie nie ma wpływu na szybkość treningu S i T. Wydaje się, że w początkowej fazie trening S i T przebiega nie co szybciej - im wyżej, tym schody bardziej strome - ale może tak mi się tylko wydaje...
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
