Najświeższe wątki:
Zasady gry
Wojna
Wątek w temacie: Dla początkujących
pawlo77 być może tak jest ale nie wiem na jakim świecie żyje chwalipięta Luty. Tak więc czy w świecie odkrywców czy rycerskim dostanie łomot po duuppssku czy po dziubskuu
Witaj drapieżny ptaku!
Chodziło mi o świat C u odkrywców - co do światów rycerzy to raczej sklepię Pawlo , właśnie zaczynam produkcję płyt :)
Chodziło mi o świat C u odkrywców - co do światów rycerzy to raczej sklepię Pawlo , właśnie zaczynam produkcję płyt :)
Post #43, autor:
pawlo77
napisany: 17. marca 2010, środa, 16:14
zmieniany przez autora, 17. marca 2010, 16:31
napisany: 17. marca 2010, środa, 16:14
zmieniany przez autora, 17. marca 2010, 16:31
Luty już był jeden taki co miał 400 płyt i kopi i nie pomogły mu one w sklepaniu mnie:D sklepałem go włóczniami:D, a niektórzy uważają że sklepał bym go gołymi rękami:D ,sami Zawisze w mojej armii byli, podkowy łamać to umieli od kołyski
Pawlo, jednak płyty Lutego to coś dla twardzieli, łamanie podków to jarmarczne zabiegi, rozpocznij trening szybkiego biegania do tyłu :)
biegać też potrafią jak trzeba:)
Post #46, autor:
jedidia
napisany: 17. marca 2010, środa, 16:53
zmieniany przez autora, 17. marca 2010, 16:56
napisany: 17. marca 2010, środa, 16:53
zmieniany przez autora, 17. marca 2010, 16:56
Cytat:
jedi nie wywlekasz bo Ci dobrze idzie:D
Dajcie spokój- prawie od roku pobieram te swoje sześć stów laventharskiej emerytury i gwizdom na przeliczenia:) Mnie to lotto:)
Cytat:
Ciebie żal za to co robiłeś po tym, gdy już na forum Lav się ponownie pojawiłeś...
żal to by był jak bym sie nie pojawił znowu:) przynajmniej dla Zakonników -bo choc nie wygrali nikt nie udowodni ze przegrali.....No chyba ze na papierze-jak ktoś takie zwycięstwa lubi....
Post #47, autor:
Martinus
napisany: 18. marca 2010, czwartek, 09:30
zmieniany przez autora, 18. marca 2010, 09:31
napisany: 18. marca 2010, czwartek, 09:30
zmieniany przez autora, 18. marca 2010, 09:31
Świat C odkrywców czy chodzi o Capulus? To może się przedstawicie. Oczywiście samemu też się przedstawie. Zygfryd Szybki - Uratal
Mam pytanie: czy można do już istniejącego oddziału dołączyć nowych członków? Czy można tworzyć tylko nowe oddziały?
Można, trzeba jednak pamiętać, że nowi żołnierze, którzy mają być włączeni do regimentu, muszą mieć takie samo uzbrojenie jak żołnierze regimentu.
Jeśli chodzi o oddziały to można do woli dołączać nowe jednostki (czyli regimenty) do nich.
Kwestia jednakowego uzbrojenia dotyczy regimentu (czyli pod odziałków w oddziale :)
Kwestia jednakowego uzbrojenia dotyczy regimentu (czyli pod odziałków w oddziale :)
Oddział to jednostka mogąca wykonywać samodzielnie zadania [np. pułk i wyżej], a w Lav. często 50 żołnierzy tworzy regiment, który jako jedyny wchodzi w skład "chorągwi" [oddziału], bez pododdziałów pomocniczych i wsparcia, czy taborów.
Zatem w Lav. regiment to oddział, a nie pododdział ;)
Zatem w Lav. regiment to oddział, a nie pododdział ;)
Post #52, autor:
Tommy
napisany: 8. czerwca 2010, wtorek, 09:19
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2010, 09:20
napisany: 8. czerwca 2010, wtorek, 09:19
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2010, 09:20
Oj kręcisz a to przecież proste jak świński ogon :P
Regimenty to plutony bo odziały to Grupy armijne na które składają się pododdziały czyli Dywizje w częściach składowych Brygad lub Pułków a to się dzieli na Bataliony e te Kompanie które na Plutony składające się z Drużyn :P
Regimenty to plutony bo odziały to Grupy armijne na które składają się pododdziały czyli Dywizje w częściach składowych Brygad lub Pułków a to się dzieli na Bataliony e te Kompanie które na Plutony składające się z Drużyn :P
Cytat:
często 50 żołnierzy tworzy regiment
He he, to chyba na paradzie :P
Nie stosuj Hejtar terminologii xxi w. do Lawa. Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale jest tu zakładka: Oddziały. I są tam oddziały, czyli jednostki mobilne składające się z jednego lub więcej regimentów. A skoro regimenty wchodzą w skład oddziałów, najprościej chyba nazwać je pododdziałami.
Post #54, autor:
Hejtar
napisany: 8. czerwca 2010, wtorek, 10:26
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2010, 10:30
napisany: 8. czerwca 2010, wtorek, 10:26
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2010, 10:30
he he
Ja "muszę" używać terminologii XXIw. - tak jest mi łatwiej "patrzeć" i walczyć ;)
Gdybym teraz popatrzył na moje regimenty jak na pododdziały, to "wpadłbym w panikę" że mam za mało wojska i nic nie poradzę! hahahaha...
Moje regimenty to waleczne Oddziały z chwalebną historią [każdy ma sztandar i pieczęć!], by nie powiedzieć, że to związki taktyczne!
Kilka moich regimentów, to już związek operacyjny!
hahahaha...
Jak mam wysłać kilka plutonów na wojnę z obcym księstwem?
Umarłbym ze strachu, albo nigdy nie zdecydował się na atak ;)
Ja "muszę" używać terminologii XXIw. - tak jest mi łatwiej "patrzeć" i walczyć ;)
Gdybym teraz popatrzył na moje regimenty jak na pododdziały, to "wpadłbym w panikę" że mam za mało wojska i nic nie poradzę! hahahaha...
Moje regimenty to waleczne Oddziały z chwalebną historią [każdy ma sztandar i pieczęć!], by nie powiedzieć, że to związki taktyczne!
Kilka moich regimentów, to już związek operacyjny!
hahahaha...
Cytat:
Regimenty to plutony
Jak mam wysłać kilka plutonów na wojnę z obcym księstwem?
Umarłbym ze strachu, albo nigdy nie zdecydował się na atak ;)
Cytat:
[każdy ma sztandar i pieczęć!]
Czy regiment Wozak Głupi Spytko też ma pieczęć?
AHA! Szukasz kto zwinął Twoim oddziałom pieczęć?
Ja Ci nie pomogę ;)
Ja Ci nie pomogę ;)
Mam takie pytanie. Nigdzie chyba nie pisze dlaczego w Laventharze opłaca się iść na wojnę, więc biedni początkujący mogą nie widzieć w tym sensu. Wszak:
1) Przerywamy trening wojsk, a przeciwnik trenuje
2) Jak mamy więcej chłopa, to w drodze zżeramy jedzenie, a przeciwnik je produkuje
3) My idziemy banda a przeciwnik ma bandę na miejscu i jeszcze mu się nowi ludzie rodzą....
powstaje pytanie:
Jaki sens jest wojny u kogoś?
1) Przerywamy trening wojsk, a przeciwnik trenuje
2) Jak mamy więcej chłopa, to w drodze zżeramy jedzenie, a przeciwnik je produkuje
3) My idziemy banda a przeciwnik ma bandę na miejscu i jeszcze mu się nowi ludzie rodzą....
powstaje pytanie:
Jaki sens jest wojny u kogoś?
[57] (rozumiem prowokację, ale niech tam ... ;))
- bez doświadczenia zdobywanego w boju dalszy trening jest nieskuteczny,
- jak nam rośnie populacja, to zaczyna brakować żarcia i trzeba zdobywać nowe miejsca dogodne dla własnej nacji,
- jeśli nie będziemy się rozwijać pod względem populacji, doświadczenia bojowego, uzbrojenia - inni przyjdą i nas zjedzą na kolację,
- żeby się rozwijać militarnie - dobrze jest zdobywać cenne surowce
A poza tym, walka to lepsza zabawa niż tulipaniarstwo :)
- bez doświadczenia zdobywanego w boju dalszy trening jest nieskuteczny,
- jak nam rośnie populacja, to zaczyna brakować żarcia i trzeba zdobywać nowe miejsca dogodne dla własnej nacji,
- jeśli nie będziemy się rozwijać pod względem populacji, doświadczenia bojowego, uzbrojenia - inni przyjdą i nas zjedzą na kolację,
- żeby się rozwijać militarnie - dobrze jest zdobywać cenne surowce
A poza tym, walka to lepsza zabawa niż tulipaniarstwo :)
[57] Najcenniejszą zdobyczą są źródełka, bierzesz teren i to gotowy, zabudowany, co daje kopa do rozwoju pod każdym względem, jeśli porównać 2 takie same księstwa z których jednemu wszystko rośnie ale kisi się na swoim terenie a drugie idzie na wojnę to można potraktować wojnę jako najlepszą z możliwych inwestycji. Oczywiście stopa zwrotu z tej inwestycji nie musi być dodatnia, jest tym większa im wojna szybsza i skuteczniejsza:)
[57]
A ja powiem, że dlatego, że to my wtedy wybieramy czas i miejsce, a to czasami samo jest warunkiem wystarczającym do osiągnięcia powodzenia.
A ja powiem, że dlatego, że to my wtedy wybieramy czas i miejsce, a to czasami samo jest warunkiem wystarczającym do osiągnięcia powodzenia.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
