Wojowaniu poswięcone Adama przemyślenia wszelakie

Wątek w temacie: Dla początkujących

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 4
Post #1, autor: Adam
napisany: 9. lipca 2010, piątek, 15:20
awatar
Jak obiecałem opisze swoja "kuchnie", powoli bede poruszal kolejne kwestie. Mam nadzieje ze moje teorie zweryfikuja doswiatczeni gracze.

1. Magiczne WS

Zeby zabić trzeba trafic. System poronuje WS przeciwnikow od tego porównania zalezy sansa na trafienie. Jesli Twoje WS jest wieksze o 2 od przeciwnika mozesz zalozyc ze bardzo zadko on trafi.
Tak jest na poczatku potem na arene wchodzi zmeczenie, meczy sie kazdy wspołczynnik, a takze bron. Takze na WS ma wlyw duzy morale.
Dlatego podczas bitwy gdy przeciwnik ma przewage, a my nie zabijamy go dosc szybko aby aby jego spadek morale zmiejszal jego WS tak szybko jak nasze zmeczenie nam. Mimo naszej przewagi na poczatku bitwy w WS w trakcie ta przewaga bedzie sie zmiejszac a na koniec to realne WS przeciwnika bedzie wieksze od naszego.
Przykladem takiej sytuacji jest Wielka Bitwa Hochlandu z Kabaxsem z AS.

Post #2, autor: Adam
napisany: 14. lipca 2010, środa, 12:45
awatar
2. Tworzenie armi.

Moi pierwsi wojacy mieli byc uzbrojeni w topory i kusze oraz chronieni kolczugą. Pomys ten wogule nie przystawal do mozliwosc mego gorskiego ksiestwa. Warto dlatego dostosowac mozliwosci do rozmiarow i surowcow ksiestwa. Podliczyc szacowane wplywy z podatkow odjac od tego wydatki na budynki i transport. To co zostanie to nasza kwota na zołd. Nie ma sensu powoływac wiekszej armi.
Kolejna kwestia to uzbrojenie: ponownie warto podliczyc ile w mozecie miec drewna ile skor. W Sułtanacie okazało sie ze mamy malo skor produkcja włoczni i tak przewyzszala pancerzy. Mielismy do wyboru albo połowa ludzi w komplecie: pancerz włocznia tarcza a druga polowa tylko włocznia lub wszyscy pancerz włocznia ale bez tarczy.

Post #3, autor: Adam
napisany: 16. lipca 2010, piątek, 08:55
awatar
3. Łączenie oddziałów. Najkrotszy ruch.

Aby połączyć 2 oddziały w najkrotszym czasie i miec pewność ze sie nie miną należy oddziałowi A dac rozkaz marszu na pole na ktorym stoi B, a B ma otrzmac rozkaz marszu na A. To jest najszybsza metoda, ogolnie trzeba pamietać ze przy łaczeniu oddziałow tylko 1 moze miec rozkaz marszu na oddział.

Gdy chcemy miec pewnosc ze wykonamy najkrotsz ruch przy ruchach po prostych (dla przekontnych to nie działa) musimy podac nie najblizsza ale najbardziej odległa kratke w kierunku na ktory zmierzamy.

Post #4, autor: Adam
napisany: 16. lipca 2010, piątek, 09:22
zmieniany przez autora, 16. lipca 2010, 09:24
awatar
4 Dokladna pozycja oddziału.

Czesto potrzeba nam wiedziec na 100% w jakim punkcie na kratce mamy oddzial. Wyliczyc sie tego nie da ale wystarczy wykonac ruch wewnatrz kratki. Podajac za cel pole na ktorym stoimy. Wykonanie takiego ruchu dla konnicy na stepie czy łace oznacza ze na pewno w 1 przeliczenie przeszkodczymy do kazdej kratki. Dla innych terenow i piechoty działa to tak samo trzeba tylko wiecej ruchow wylonac.

Po wykonaniu takiego manewru wchodzac na teren wroga mozemy ustalac na 99% pozycje oddziału. Oczywscie zapamietujac wczesniejsze ruchy. Do zapamietywania uzywam Print Screenow mapy po kazdym przeliczeniu, dzieki temu tez moge szacowac mozliwosci ruchu przeciwnika. Staram sie takze jak mam mozliwosc pozcjonowac oddzial, daje to wieksza pownosc niz wiliczenia.

Post #5, autor: mularzx
napisany: 16. lipca 2010, piątek, 10:05
awatar
Cytat:
Do zapamietywania uzywam Print Screenow mapy po kazdym przeliczeniu, dzieki temu tez moge szacowac mozliwosci ruchu przeciwnika.


Za to powinieneś stanąć przed sądem polowym, po czym zostać rozstrzelany przez powieszenie, bo wyrok może być tylko jeden :P

Post #6, autor: Aguirre
napisany: 16. lipca 2010, piątek, 10:15
zmieniany przez autora, 16. lipca 2010, 10:18
awatar
Spamerów też należy wieszać przez rozstrzelanie:) Kozak Ty widzisz i nie grzmisz, blaszanego anarchisty spamerskim postom mówimy zdecydowane NIE!!
Boro usłużnie donoszę że Kozak nas olewa:) ogłosiłbyś konkurs na drugiego moderatora forum bo ja jako przykładny obywatel jestem zwolennikiem ładu i porządku na forum

Post #7, autor: mularzx
napisany: 16. lipca 2010, piątek, 13:59
awatar
Ach... dokąd kroczyłby ten świat gdyby nie spam :P

Post #8, autor: von bati
napisany: 17. lipca 2010, sobota, 11:37
zmieniany przez autora, 17. lipca 2010, 11:38
awatar
#5 Zgadzam się z MularzemIks. To jest przegięcie;P

Post #9, autor: Wortigern
napisany: 17. lipca 2010, sobota, 12:04
brak awatara
a co konkretnie?

Post #10, autor: von bati
napisany: 17. lipca 2010, sobota, 12:07
zmieniany przez autora, 17. lipca 2010, 12:28
awatar
To żeby doradzać komuś robienie screenshotów po każdym przeliczeniu jako przykład 'dobrych praktyk'. Jak Adam dojdzie do punktu: błędy, wypaczenia i szybkie sposoby na obrzydzenie samemu sobie tej gdy to to byłby dobry przykład;P.


Kiedyś się zakochałem w ogame na przełomie 2005/2006. Ale nie mogłem rozgryźć tej gry i ataków, nie wiedziałem jak je robić dobrze - tym bardziej że widziałem że są wymiatacze co robią takie ataki perfekcyjnie. A potem się okazało że jest kalkulator;/ do tego i byle debil może sobie atak zaplanować... odkochałem się;P. Naprawdę dobra gra to taka w którą da się grać i wygrywać bazując na własnych instynktach/doświadczeniu i wiedzy z reala. To jest dobra gra.

A zastępowanie pomysłowości, umiejętności, próby zapamiętywania co i jak, całego szeregu czynności wymagających wysiłku właśnie takimi mechanicznymi mykami typu robienie map dwa razy dziennie albo transport z osady do osady z codziennym osadzaniem transportujących oddziałów zabija frajdę z tej gry bo nikt normalny jak przeżyje świat co ma 365 dni nie zagra w taką grę po raz drugi.

I co najważniejsze. Taki gracz co dzień w dzień jak maszyna wykonuje te same standardowe czynności, to czy on będzie miał jeszcze dość ochoty i fantazji żeby zaplanować jakąś chamską intrygę? Napisać jakąś dowcipną i szelmowską kronikę? Pojechać kogoś w liście tak żeby się ten drugi popłakał ze śmiechu? No właśnie. Jak już poklika sobie przez 2h to się wyloguje i tyle.

Żadna gra, również ta to nie jest kolejny przykry obowiązek. Jeśli ma nim być to szkoda na nią czasu. To ma być frajda. Więc uczenie kogoś świeżego kto zaczyna i dopiero nabiera nawyków właśnie tego że trzeba być robotem żeby tutaj grać jest błędem. Bo z takiego gracza na przyszłość nie będzie pożytku. Będzie takim botem którego się na mapie pojedzie albo i nie - kwestia szczęścia. Ale interakcji będzie zero...

Post #11, autor: Luty
napisany: 17. lipca 2010, sobota, 12:30
awatar
Lavovym Robocopom mówimy stanowcze NIE! To tak jak by robić zdjęcia lotnicze we wczesnym średniowieczu FUUUJ - wstydź się Adam wstydź

Post #12, autor: pawlo77
napisany: 18. lipca 2010, niedziela, 11:32
awatar
bati dobrze napisałeś:) ja bazuje na swoich doświadczeniach nieraz tylko posłucham rady zastępcy jak mądrze prawi

Post #13, autor: Pablo Larmo
napisany: 19. lipca 2010, poniedziałek, 08:07
awatar
No co wy opowiadacie!? Jak ktoś ma ochotę na zrobienie mapy sztabowej, to niech sobie robi!!! Ja pamiętam jak w Prospero bodajże na spółę z całym sojuszem takie mapy tworzyli - ok. bez screenshotów na temat ruchów, ale moim zdaniem w tym nic złego nie ma. Adam porobi sobie kreski z jakiego miasta do jakiego miasta ile się idzie po najkrótszej gdzie się dochodzi i tyle. Przecież te same lotnicze mapy wy macie. On po prostu je zbiera dodatkowo. A co do intrygi i ataku - Adamowi łatwiej będzie zaatakować znając najkrótszą drogę ataku, oraz siać ziarno intrygi znając najkrótsze drogi ucieczki;-)

Post #14, autor: greghor
napisany: 19. lipca 2010, poniedziałek, 08:25
zmieniany przez autora, 19. lipca 2010, 08:25
awatar
Pamiętam jak swego czasu w Paluster Longaminus potykałem się z Adamem (nie pamiętam jak nazywało się to Księstwo, ale pamietam że to był myśliwy). Był taki motyw, że robiłem "przedwojenny zwiad" 50 konnymi. W okolicy stolicy Adama był cypelek połączony z lądem tylko dwoma rogami. Trafiłem na wymarsz adamowych wojsk, więc schroniłem się na ten cypelek i obserwowałem - wymarsz 10 czy iluś tam oddziałów po 50 lub prawie 50 woja - wszystkie były prowadzone tak zmyślnie, że nawet na moment nie łączyły się w min 100 na jednym polu, co skutkowałoby zdemaskwoaniem mojego oddziału. No i stałem tam z dwa tygodnie, ale w tym czasie zawiadomiłem sojusznika (chyba aqwirre, który grał wtedy jak Refaim Mnich z Księstwa Eire) i potem skoro byliśmy uzbrojeni w dokładne dane wywiadowcze to wojna poszła już szybko,;))

Ja - z lenistwa, najczęściej chodzę jednym, max dwoma dużymi oddziałami i też jest dobrze. Wtedy żadnych screenów nie trzeba robić, bo się w miarę pamięta gdzie co stoi.

Post #15, autor: Pablo Larmo
napisany: 19. lipca 2010, poniedziałek, 08:35
awatar
Ależ o to chodzi w grze!! Tym się ona różni od szachów, że nie da się wyuczyć kombinacji, które są jedynie słuszne politycznie i tu nie gra się Kombinacją Szwedzką, na Roszadę Zygfryda podpierając się metodą Sprawdzenia Pokerowego w kontrze na Spot 50 Greghora.

Post #16, autor: Adam
napisany: 20. lipca 2010, wtorek, 17:21
zmieniany przez autora, 20. lipca 2010, 17:36
awatar
Przez cale SC mapy byly twozone moze w sumie przez 2 tygodnie. Podczas walk pod Eczmiadzynem z Zankim. Tam byla duza ilosc oddzialow a o wszystkim decydowalo 1 przeliczenie. Od pierwszego mojego swiata gdzie twozylem mapy dla sojunikow z rozkazami zaznaczonymi w Paintcie. Uzywam czasem tej metody. Moze wykonanie 30 takich map przez cale SC jest wynaturzeniem ale nawet jesli tak, to trudno taki zostane. Wojna podjazdowa bawi mnie a wymaga dokladnosci. Dlatego kazdemu nowemu graczowi doradze aby gdy jest goraco a oddzialow sporo poswiecil 10 sekund na stworzenie mapy.

Post #17, autor: wiliam
napisany: 20. lipca 2010, wtorek, 17:30
awatar
Słusznie Adamie - nie daj się propagandzie! Gdyby nie to, że mnie to nudzi i jest zbyt pracochłonne - to bym se też robił takie mapy.

Post #18, autor: Piwosz
napisany: 20. lipca 2010, wtorek, 21:12
awatar
ja jestem zwolenikiem klarownosci w grze, chcialbym nawet zeby pod informacjami o oddziale byl napisany konkretnie czas w jakim dojdzie na miejsce. Nie przeszkadza mi ze ktos robi printscreenery inaczej musialo by mnie bolec to ze staram sie liczyc moja produkcje by np cos sie budowalo i nie braklo surowcow na to cos. Dla mnie nie ma tu przesady tylko ulatwianie sobie zycia.

Post #19, autor: Adam
napisany: 21. lipca 2010, środa, 09:24
awatar
5. Marsz bez wpadania na siebie.

W latwym terenie wystarczy pamietac o 2 prostych zasadach aby piechota o 14 nie marnowala jedzenia.
Rozkaz marsz dajemy zawsze po 9 wtedy mamy 2 przeliczenia na ruch. Jesli chodzimy po prostej i oczywiscie dwa oddzialy nie maja za cel tego samego punktu, napewno o 14 nigdzie nie bedzie 2 oddziałów. O 19 może być kotłowaniana ale to nie przeszkadza. Oczywiscie jesli damy dluzszy marsz niz jedna kratke trzeba pamietac aby zchodzic z drogi odpowiednio wczesniej takiemu oddzialowi. Takim sposobem mozna przejsc oddzialem przez cale zgrupowanie, zamieniajac poprostu miejscami kolejne oddzialy. Metoda ta jest dobra jak spokojnie szykujemy sie do ataku z zaskoczenia lub w czasie pokoju jako ze jest bardziej czasochlonna.

Post #20, autor: Adam
napisany: 27. lipca 2010, wtorek, 09:49
zmieniany przez autora, 27. lipca 2010, 09:52
awatar
6. Magazynowanie zywnosci.

Dawniej trzymałem zywnosc w grodach, odszedlem juz od tej metody.

Skuteczniejsze jest rozdzielanie zywnosci odrazu do oddzialow i dbanie aby zawsze mialy maksymalna jej ilosc w jukach.
Dzieki temu nasze wojsko jest zawsze gotowe do wymarszu.

Co z reszta zywnosci?
Mozna ja trzymac w grodach, ale grody bez garnizonu doswiadczonym wojskiem bierze sie z marszu.
Wiec ta zywnosc to bedzie prezent dla agresora.
Uzywanym przezemnie sposobem jest magazynowanie calej nadmiarowej zywnosci w jednej z wiosek. Polozenie takie wioski to u mnie punkt w ktorym zbieralbym armie gdybym zostal zaatakowany, przewaznie gdzies w centrum ksiestwa. Duzym plusem tego rozwiazania jest mozliwosc spalenia zapasow gdyby mialy wpasc w rece wroga.

Taktyka ta wpisuje sie w zalozenie: Ksiestwa broni armia wsparta chlopami, nie twierdze.

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 4
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: