Wpływ zmęczenia

Wątek w temacie: Zasady gry

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Post #1, autor: janciomuzykant
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 16:03
awatar
zrobilem wiele testow przy udziale moich najlepszych wojow calkiem niexle wyposazonych i okazuje sie ze w walce z osadnikami 60 wyszkolonych uzbrojonych ze swietnym morale wojownikow na koniach z wloczniami i pancerzami po
szarzy nie moze poradzic sobie ze 140 osadnikami nie tracac przy tym 10 ludzi...
widac w walce ze zmeczenie wykancza doswiadczonych wojownikow a nie smieciarscy osadnicy bez broni i pancerza...
zmeczenie konnych powinno byc mniejsze przy dazeniu do szarzy...
zmeczenie doswiadczonych wojownikow powinno byc mneijsze niz zmeczenie smieciarzy bez zbroi broni i szkolenia...
jak moj wojownik na koniu ma wlocznie pale zbroje skorzana i tarcze skorzana i dostaje becki od nieuzbrojonych chlopow no to lekko tutaj ktos przesadzil

Post #2, autor: janciomuzykant
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 16:04
awatar
bo z tego wynika ze lepiej jest nieuzbrajac wojow ale leciec na ilosc ...wtedy samym zmeczeniem wykonczy sie slawnych wojownikow w kolczugach
po co meczyc osadnikow stawianiem budynkow na produkcje broni i zbroi i produkowac zelazo jak wystarczy naprodukowac osadnikow i max zarcia i kazda armie sie zadepta

Post #3, autor: von bati
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 16:14
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2008, 16:16
awatar
Kiedyś było tak Pablo że gracze potrafili wytrenować małą ale koszmiczną armię która lała wszytko wkoło. Zauważ że dla małej a dobrej armii potrzeba wszystkiego zwyczajnie mniej. Mniej broni, mniej talarów, mniej osadników mniej żarcia. Więc jeśli przy podobnym uzbrojeniu 50 doświadczonych stanowi tyle co 100 żółtych to jest to według mnie jakiś tam balans bo jednak ten co wystawił 100 żółtych wydał się dwakroć bardziej! Nie wspominająć już o taktycznych kocżyściach z operowania małą ale skuteczną armią. Pchanie się w ilość ma swoje ograniczenia. Wolał bys toczyć długa manewrową bitwę mając 200 weteranów czy 600 żółtodziobów? Efekt na placu boju podobny. Starcie tych dwóch armi dale głowe było by takie że zostało by 2 ludzi na końcu przy życiu. Pełna równowaga. Ale czymlepiej jest chodzić? zanim tą bitwe stoczysz? Jesne że małą ale dobrą armią. Tym bardziej że aby się przesiąść na konie potrzebujesz 200 sztuk a nie 600!

Ty patrzysz Pablo na gre tak jak Rychu (jedi) czyli przez pryzmat symulatora. Sek w tym że zanim do tej symulowanej bitwy dojdzie jest jeszcze etap ruszania się armiami (taktyka) i właśnie ta taktyka podbija możliwości weteranów, nie sama bitwa! To że stoczysz kretyńską bitwę i pozwolisz się przeciwnikowi zadeptać to twoja przegrana, a nie wina zasad.

Post #4, autor: janciomuzykant
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 17:44
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2008, 17:49
awatar
uwazam ze nie masz racji...
jeslipoliczy sie ile kosztuje wystawienie 600 piechociarzy i 200 weteranow z wysokim morale i zbroja i bronia to jestes w zupelnym bledzie iz twierdzisz ze taniej jest wyposazyc 200 wteranow...
otoz pomijasz fakt szkolenia i budowania budynkow i stawiania armii i logistyki i walki i strat przy nabijaniu doswiadczenia i okazuje sie ze jestes bati w zupelnym bledzie jesli twierdzisz ze posiadac mniejsza wyszkolona armie jest taniej...zupelnie nie masz racji...
bo np. teraz jestem w stanie wystawic bardzo liczna armie brudasow od razu.. i isc na sasiada...i wiem ze go zadeptam...podniesc podatki w pozostalych osadach i wystarczy
a na moj oddzial 60 konnych wyposarzonych weteranow do tej pory nie moge pozwolic sobie by wszystkich napakowac na optymalne uzbrojenie na jakie pozwlalaja mi budynki w osadach i to wszystko jest tak koszmarnie dlugo trwajace i drogie ze zanim wyposarze i wyszkole doswiadczonych wojownikow to zejdzie tyle czasu..(i kasy z podatkow i materialow) ze wystawienie 600 osobowej armi brudnych jednorazowo i puszczenie ich na zywiol albo pokonaja albo nie daje o wiele mniejszy wydatek
a jesli mowisz o wyzywieniu takiej armii to polaczenie ich na bitwe z 3 grupowej po 200 na pewno wyjdzie taniej dla mnie niz dla sasiada ktoremu rozjade 200osobowa armie weteranow na koniach...
bo lav sie zrobil wojna gospodarcza a nie taktyczna czy strategiczna
na szczescie jest jeszcze dyplomacja

Post #5, autor: jedidia
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 17:53
awatar
Bati- mowisz o innym okresie. rozwinietym. Tylko przyznaj-jak sie dochodzi do imperium? pamietasz- wojna z Walhalą-co zrobiles gdy zobaczyles ze ma zbyt silna armie? Dosłałes kolejne 500 chłopa.

I o to chodzi- do pozycji w lav dochodzi sie chordami chłopów bo w poczatkowym okresie nie ma uzbrojonych i wyszkolonych armii. Pozniej ten kto wygrał masa majac juz doswiadczonych wojów dorabia sobie uzbrojenie. I ideologie ze stawiał na uzbrojenie. Dzieki Borowi ze jest przynajmniej ogr. zywnosciowe-ale ono dziala na armie powyzej tysiaca-500 ludzików da sie wyzywic na krotka operację obronna.

I w o to chodzi. Sam pisałes ze atak robi sie czystym samobójstwem, bo puscic do ataku sama armie to za malo.

Post #6, autor: janciomuzykant
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 17:55
awatar
i okazuje sie ze tymczasem taka armia doswiadczonych i wyposarzonych calkiem dobrze wojownikow nie moze poradzic sobie z osadnikami ktorzy maja wysokie mrale bo niskie podatki...
to ja ci od razu mowie...
zakladac pakiet rolnika i kisic sie w osadzie na maksa co najwyzej produkowac luki ktore sa tanie lub handlowac od kogos rude i brac kusze i nigdzie przenigdzie sie nie ruszac...
to taki jest sens gry ekspansywnej ? chyba nie...

bo ja przyjdzie do mnie kolo z wielka armia wteranow to zanim do mnei dojdzie to zabraknie mu zarcia a ja z moich 250 osobowych osad sklece armie taka ze na pewno wystarczy na weteraniarzy

Post #7, autor: jedidia
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 17:59
awatar
Nie luki nie. bo wiesz-jak strzelaja sie mecza i wtedy pancerz im mieknie....

Dzis mecz ale pogadamy sobie na priv to Ci podam recepte na Tulipana. Niech rosnie nam ukochana roslinka lav:)

Post #8, autor: janciomuzykant
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 18:03
awatar
widzisz ale ja chce zaczac grac na powaznie ale jak mie kola w oczy takie sprawy to mi sie odechciewa...bo co z tego ze jest tyle roznych zbroi i broni i td
jak wszystko sprowadza sie do kiszenia d... w osadzie i nawalaniu osadnikow na maksa...
gdyby nie ograniczenia osad i zarcia jakie mozna wytworzyc z systemow irygacji i chatek lesnikow to sens robienia zbroi jakiejkolwiek nawet przy koncowym etapie gry bylby zaden...
zmeczenie trzeba zmniejszyc na korzysc wojownikow wyszkolonych i uzbrojonych

Post #9, autor: fresco
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 18:17
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2008, 18:26
awatar
Jancio bzdury gadasz.
Zakładamy dwie sytuacje:
1. Atak na przeciwnika (księstwo).
2. Obrone księstwa.
Ty masz 200 obrońców weteranów koleś ma 600 osadników.

Ad1. Jak słusznie zauważył Bati przewaga liczebna niweluje "nieśmiertelne armie". Bardzo trudno się prowadzi takie siły. By się nie pogubiły, albo by nie pomylić rozkazów.
Nalepiej w takiej sytuacji zrobić wojnę manewrową, kiedyś przeciwnikowi skończy się żarcie.

Ad2. Idzie na ciebie 600 osadników... ty wystawiasz swoich 200 weteranów plus własnych osadników, ciekawe kto wygra. :)

Post #10, autor: janciomuzykant
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 19:37
awatar
to ty gadasz bzdury bo zakladasz bzdurna taktyka a mianowicie manewrowanie 600 osobowa armia bruasow ja nie mam zamiaru sie nigdzie wybierac jak chcesz podbic mnie to przyjdx do mnie i wtedy sytuacja gdzie masz 200wteranow a ja mam 600 osadnikow to ciekawe kto wygra...plus moje umocnienia...:) jesli juz nawet dojdzie dotakiej wyjatkowej sytuacji jak manewry tak liczna armia brudasow to przeciwnik weteran tez musi zaczac manewrowac duzymi silami a na to tez potrzeba surowcow...tylko czy ich wstarczy bo sporo poszlo na uzbrojenie szkolenie itd.. jesli wszystko pojdzie w porzadku to wytlumacz jak chcesz walczyc manewrowo z armia 600 osobowa? bo na bitwe zdaze polaczyc swoje grupy 200 osobowe, ja teraz gram w takim swiecie ze do przeciwnika mam okolo 10 dni piechota to zarcia wystarczy dla nawet sporej liczby chlopa i podalem zly przyklad...a mianowicie dysproporcje weteranow do zoltodziobow osadnikow.... bo teraz moge wystawic tak silna armie 300 brudasow a jak narazie wyposarzylem 60 wteranow konnych bez kolczug...to porownaj to i widzisz uzycie argumentu co do niesmiertelnych armi ...to powiem ci ze sie tak latwo nie da wyszkolic dobrej armi i jeszcze ja wyposazyc...i jesli ja mam dobra armie to przeciwnik tez moze miec dobra armie i nie widze nikogo tutaj niesmiertelnego a co do argumentow ilosciowych to nie masz racji dalej...bo przy braku organizacji szkolenia i doswiadczenia numery nie graja roli i kazdy strateg ci to powie
ad2 wlasnie ciekawe kto wygra 600 brudasow kontra weterani plus troche osadnikow lub wogolezalezy od sytuacji... moze i przegram bitwe ale ja szybciej odbuduje nowa armie brudasow niz ty weteranow wyposazonych i wytrenowanych zatem bitwe moze wygrasz ale co dalej???
chodzi mi o wniosek taki iz nie oplaca sie stawiac armi inigdzie sie ruszac bo po co... trzeba klepac osadnikow i kisic ogory tylko czy o to chodzi? bati tez to nie raz powiedzial

Post #11, autor: fresco
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 19:56
awatar
Wszyscy marzą o oddziałach "nieśmiertelnych". Przerabialiśmy to na MM i PP. I wszyscy się zgodzili że to było przegięcie. A teraz płaczecie, że jest z nowu źle. Bo was biją i trzeba pomyśleć.
Zdecydujcie się ludzie!

Post #12, autor: von bati
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 20:00
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2008, 20:01
awatar
Cytat:
Bati- mowisz o innym okresie. rozwinietym. Tylko przyznaj-jak sie dochodzi do imperium? pamietasz- wojna z Walhalą-co zrobiles gdy zobaczyles ze ma zbyt silna armie? Dosłałes kolejne 500 chłopa.


Pogadamy otym za 6 miesięcy. Mnie wojna z Hellenami sporo nauczyła. Pchanie sie w dużą ilość ludzi to ślepa uliczka. To jest dobre jak multiplikujesz armie ze 100 do 200 ludzi. Ale nie w późniejszym okresie z tej prostej przyczyny że nie da się sensownie manewrować armią licząca koło 1 k ludzi. Problemy z zaopatrzeniem sa takie że w praktyce 500- 750 ludzi to realny sufit każdej armii. Zwiększanie armi ponad ten próg to samobójstwo. Już lepiej iść w kierunku 2 niezależnych armii atakujących dwa odległe punkty. Armia 500 chłopa ( mam na mysli wojów) jesteś w stanie pokonać każda osadę i jeszcze możesz manewrować. Większe armie to już utopia bo ich nie wyżywisz. Prosty przykład. Niedawno przez 3 dni głodu mojej armii morale zeszło z poziomu 9.0- 10.0 do poziomu 6.0 - 7.0! W 3 dni! Miazga!

Więc podkreślam że liczy się to czy masz dobra armie czy słabą. Brudasami jak to pablo mówi;P można zadeptać 100 weteranów, zgoda. Ale 500 weteranów nie zadepczesz już bo zwyczajnie nie będziesz w stanie skoncentrować do biwy tylu brudasów!

Post #13, autor: fresco
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 21:18
awatar
Bati mądrze prawi!!!

Post #14, autor: janciomuzykant
napisany: 8. czerwca 2008, niedziela, 23:40
zmieniany przez autora, 8. czerwca 2008, 23:52
awatar
masz racje w tym co mowisz bati ale ciagle nie lapiesz o co mi chodzi wiadomoym jest ze monstrualne armie brudasow mijaja sie z celem ze wzgledu na glod po kilku dniach marszu...
ale jak nigdzie nie mam zamiaru sie wybierac to pakuje sie tylko zarcie i osadnikow i kisi ogory

ja nie wiem jak bylo bo wczesniej nie gralem i mi sie wydaje ze to moze nawet dobrze bo jesli dobre rozwiazania zostaly xle wprowadzone to pewnie ze bylo xle...
ale np. jesli ja mam 60 zbrojengo chlopa z tarczami zbrojami wloczniami lukami i palami i konie i ...gdy trafiam powiedzmy wlocznia nieuzbrojonego w nic chlopa to nic sie nie dzieje bardzo czesto to nic dziwnego ze jest problem oxniej z marszami setkami osadnikow...

proste rozwiazanie na tu i teraz...nieuzbrojony w zadna zbroje przeciwnik po trafieniu powinien byc traktowany jako zabity lub niezdolny do walki...
a ja mam 45 trafien i zabijam 10 nieuzbrojonych ludzi????

Post #15, autor: mularzx
napisany: 9. czerwca 2008, poniedziałek, 00:00
awatar
O rany robi mi sie rzadko... nie skomentuję...

Post #16, autor: jedidia
napisany: 9. czerwca 2008, poniedziałek, 00:02
zmieniany przez autora, 9. czerwca 2008, 00:04
awatar
Cytat:
Zwiększanie armi ponad ten próg to samobójstwo


Bati- mówimy o tym progu. Nie tłumacz ze czarne jest białe. Nie widze podstaw zeby tak promowac przewage liczebna bo to promocja tylko jednego pakietu i stylu gry. A przepraszam- gdzie jest róznorodnosc?

W obecnej sytuacji pakiety winno sie zlikwidowac-zrobic jeden z ruda, kilkoma konmi . Las-lub góra opcjonalnie. Tyle sie zatstanawiam czy gra nudna bedzie popularna?

Post #17, autor: janciomuzykant
napisany: 9. czerwca 2008, poniedziałek, 00:41
awatar
jedidia ma racje///
jesli ktos przejrzal juz t od razu widac ze tylko oplaca sie byc rolnikiem
ja rozumiem e w wyniku roznych zawirowan mozna wygrywac konnum lub lesnikiem....
ale dlaczego niby konny czy lesnik maja miec znacznie trudniej...bo maja...
i gdy wszyscy zaczna brac rolnikow i kiszenie ogora to faktycznie bedzie nudno

Post #18, autor: pawlo77
napisany: 9. czerwca 2008, poniedziałek, 01:09
awatar
pojęcie względne z tym gorzej dla konnego ozy leśnika, chłopcy bierzcie sobie rolnika jak najlepszy nikt wam nie broni

Post #19, autor: jedidia
napisany: 9. czerwca 2008, poniedziałek, 17:36
awatar
Rolnik jest najlepszy. Nie ma co tu zaciemniac oczy nowym.

Post #20, autor: pawlo77
napisany: 9. czerwca 2008, poniedziałek, 19:36
awatar
jedi ja nie zastanawiam sie nad takimi dyrdymałami jaki wziąć pakiet, następny jaki wezmę to pewnie leśnika bo szybko bron będę sobie trzaskał. Rolnik może dobry ale dla mnie jest taki nijaki:P

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: