Najświeższe wątki:
Zasady gry
Wpływ zmęczenia
Wątek w temacie: Zasady gry
Wyniki od 21 do 33. Przejdź do strony: 1 2
zatem czy nie lepiej byloby osadnikow zostawic osadnikami i wprowadzic jednak to iz zmeczenie jest nizsze dla konnicy i strzelajacych
w ten sposob ludzie wreszcie nastawieni byliby na wojne a nie na kiszenie ogora bo jesli osade latwo byloby podbic i osadnicy nie byliby w stanie bronic sie zbyt dobrze przed wyszkolona armia tylko dzieki liczbom to moze zamiast kisic osadnikow ktos tez bedzie musial dbac o armie bardziej jak o przyrost...
beda wojny bedzie ciekawie...
w ten sposob ludzie wreszcie nastawieni byliby na wojne a nie na kiszenie ogora bo jesli osade latwo byloby podbic i osadnicy nie byliby w stanie bronic sie zbyt dobrze przed wyszkolona armia tylko dzieki liczbom to moze zamiast kisic osadnikow ktos tez bedzie musial dbac o armie bardziej jak o przyrost...
beda wojny bedzie ciekawie...
zauwazylem iz w lav wielu ksiazat traktuje osadnikow jak zolnierzy
moze wprowadzic iz tylko polowa osadnikow jest zdolna do walki przy obronie albo moze zostac powolana do wojska ...
???
moze wprowadzic iz tylko polowa osadnikow jest zdolna do walki przy obronie albo moze zostac powolana do wojska ...
???
Post #23, autor:
pawlo77
napisany: 11. czerwca 2008, środa, 06:28
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2008, 06:30
napisany: 11. czerwca 2008, środa, 06:28
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2008, 06:30
ja mam inna propozycje by doświadczenie miało wpływ na zmęczenie
Doświadczeni męczą sie o 1/5 wolniej
weterani 2/5 a sławni o połowę wolniej
trochę to poprawi statystyki wojsk
A jeszcze lepiej było by połączyć t oz umiejętnościami każde wyszkolone WS lu BS o 1 dawało by wolniejszy przyrost zmęczenia o 10% i to chyba by było najlepsze rozwiązanie bo było by powiązane z umiejętnościami, oczywiście BS było by liczone podczas strzelania a WS podczas walki
Doświadczeni męczą sie o 1/5 wolniej
weterani 2/5 a sławni o połowę wolniej
trochę to poprawi statystyki wojsk
A jeszcze lepiej było by połączyć t oz umiejętnościami każde wyszkolone WS lu BS o 1 dawało by wolniejszy przyrost zmęczenia o 10% i to chyba by było najlepsze rozwiązanie bo było by powiązane z umiejętnościami, oczywiście BS było by liczone podczas strzelania a WS podczas walki
Post #24, autor:
jedidia
napisany: 11. czerwca 2008, środa, 08:55
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2008, 08:58
napisany: 11. czerwca 2008, środa, 08:55
zmieniany przez autora, 11. czerwca 2008, 08:58
Tylko ws- bs jest i tak przegiete-no i nie 10% bo ws spokojnie mozna miec 4-4,5. Spokojnie z przelicznikami-jak mówilem-to nie kombajn-to trza sprawdzic. Przede wszystkim najwieksze zlo lav to modyfikatory powiązane. Ty proponujesz kolejny. Za lepsze propozycje uwazam ogólne zmniejszenie roli meczenia i odchudzenie bonusów za przewage liczebna- za duzo ich.
ja sie zgadzam z jedidia w zupelnosci...
jednakze pawlo77 tez ma dobry pomysl na powiazanie zmeczenia z doswiadczeniem
jako kolejny argument powiem iz stworzenie tzw. niezniszczalnej armii jak bylo kiedys jest niemozliwe ze wzgledu na to iz zwiekszenie doswiadczenia powyzej pewnego poziomu jest mozliwy przy walce z dobrymi wojownikami a wtedy beda straty ludzi trenowanych miesiacami...
jednakze pawlo77 tez ma dobry pomysl na powiazanie zmeczenia z doswiadczeniem
jako kolejny argument powiem iz stworzenie tzw. niezniszczalnej armii jak bylo kiedys jest niemozliwe ze wzgledu na to iz zwiekszenie doswiadczenia powyzej pewnego poziomu jest mozliwy przy walce z dobrymi wojownikami a wtedy beda straty ludzi trenowanych miesiacami...
Proszę o rozwianie wątpliwości
Jeżeli dobrze rozumiem ws ataku się przystawia do ws obrony i z tego wychodzi jakie jest prawdopodobieństwo trafienia. Różnica o 2 to potworna trudność, a większa różnica to właściwie pierwotna niezdolność do trafienia. Na tym forum wielokrotnie opowiadało się o tym, że masa luda zabiła trzykrotnie mniej licznych weteranów. Co miało na to wpływ. jest jakiś współczynnik uwzględniający przewagę liczebną, czy jedynie zmęczenie ma na tyle wystarczający?
Jeżeli dobrze rozumiem ws ataku się przystawia do ws obrony i z tego wychodzi jakie jest prawdopodobieństwo trafienia. Różnica o 2 to potworna trudność, a większa różnica to właściwie pierwotna niezdolność do trafienia. Na tym forum wielokrotnie opowiadało się o tym, że masa luda zabiła trzykrotnie mniej licznych weteranów. Co miało na to wpływ. jest jakiś współczynnik uwzględniający przewagę liczebną, czy jedynie zmęczenie ma na tyle wystarczający?
Pablo na wstępie chciał bym cię przestrzec przed forumowymi mitami odnośnie siły szarej masy w starciu z wyszkolonym wojskiem. To są przypadki wyjątkowe. Tak mniej więcej jak efekt lądowania pod Smoleńskiem.
Wątpię aby ktoś był w stanie podać tu jakiś wiarygodny przelicznik.
Wpływ ma różnica wyszkolenia, różnica w morale i rodzaj uzbrojenia, oraz wydane rozkazy w bitwie. No i rodzaj bitwy - polowa, czy szturm na umocnienia.
Generalnie regularne wojsko może kosić szarą masę w proporcjach od 1;3 -do 1;8.
Wątpię aby ktoś był w stanie podać tu jakiś wiarygodny przelicznik.
Wpływ ma różnica wyszkolenia, różnica w morale i rodzaj uzbrojenia, oraz wydane rozkazy w bitwie. No i rodzaj bitwy - polowa, czy szturm na umocnienia.
Generalnie regularne wojsko może kosić szarą masę w proporcjach od 1;3 -do 1;8.
Post #28, autor:
Piwosz
napisany: 9. czerwca 2010, środa, 20:05
zmieniany przez autora, 9. czerwca 2010, 20:21
napisany: 9. czerwca 2010, środa, 20:05
zmieniany przez autora, 9. czerwca 2010, 20:21
50 niewyszkolonych ale uzbrojonych ma male szanse z czekajacym 150 tlumem gdy morale maja podobne. Zmeczenie i zadawanie wiekszej ilosci ciosow przez osadnikow zrobia swoje.
Jezeli nie mozna zbic morale np. lucznikami to nie ma sie co porywac na taki tlum. Takie jest moje zdanie.
Symulacja walki o osade (lucznicy nie walcza) 50 doswiadczonych (wlocznie, pancerze) na 100 + 20 zupelnie zielonych z wloczniami. Przegrana w 5 rundzie 10-30 zabitych osadnikow.
Jezeli nie mozna zbic morale np. lucznikami to nie ma sie co porywac na taki tlum. Takie jest moje zdanie.
Symulacja walki o osade (lucznicy nie walcza) 50 doswiadczonych (wlocznie, pancerze) na 100 + 20 zupelnie zielonych z wloczniami. Przegrana w 5 rundzie 10-30 zabitych osadnikow.
Piwosz doświadczeni byli na maxa wyszkoleni??
Post #30, autor:
Piwosz
napisany: 9. czerwca 2010, środa, 20:24
zmieniany przez autora, 9. czerwca 2010, 20:50
napisany: 9. czerwca 2010, środa, 20:24
zmieniany przez autora, 9. czerwca 2010, 20:50
nie na maxa. Podejrzewam ze wygrana jest mozliwa, ale ryzykowna i straty beda wysokie. Klucz do tlumu to lucznicy, niech zbija morale i tlum ruszy do wojska a nie na odwrot.
W 3 rundzie przy zmeczeniu 36% i strasznym morale skutecznosc zmniejsza sie o jakies 70% i przy mojej symulacji juz wtedy wiadomo jak to sie skonczy. Czekajacy maja zmeczenie 15% i sa skuteczni jakies 50% tego co w 1 rundzie. Morale zalamalo sie tym 20 powolanym z wloczniami a osadnicy maja morale prawie nie ruszone.
W innej symulacji w walce 50 vs 180 (sami osadnicy) koniec jest juz w 3 rundzie.
Trzeba zlamac morale jako pierwszy.
Zrobcie symulacje bardziej wyszkolonymi i lepiej uzbrojonymi jednostkami to bedziecie miec lepszy poglad.
W 3 rundzie przy zmeczeniu 36% i strasznym morale skutecznosc zmniejsza sie o jakies 70% i przy mojej symulacji juz wtedy wiadomo jak to sie skonczy. Czekajacy maja zmeczenie 15% i sa skuteczni jakies 50% tego co w 1 rundzie. Morale zalamalo sie tym 20 powolanym z wloczniami a osadnicy maja morale prawie nie ruszone.
W innej symulacji w walce 50 vs 180 (sami osadnicy) koniec jest juz w 3 rundzie.
Trzeba zlamac morale jako pierwszy.
Zrobcie symulacje bardziej wyszkolonymi i lepiej uzbrojonymi jednostkami to bedziecie miec lepszy poglad.
trzeba sobie jasno powiedzieć, mówimy o wojsku ze świetnym wyszkoleniem i stosownym uzbrojeniem. Takie gdybanie na temat wojny zielonych golasów to bez sensu. Ja swoje wywody opieram na bitwach które osobiście toczyłem. Mianowicie, miałem nieprzyjemność :) być w AS zaatakowanym przez broniącego się patrona (?)- chyba 700 mieszczanami z morale 3.0. To był las a ja byłem całkowicie tym zaskoczony i miałem tam chyba 70 wypasów, reszta nie miała szans dotrzeć na pole walki. Moi wybili wroga 1:8 - ale ostatecznie przegrali, kilku trafiło do niewoli.
Miałem też przypadki obrony miasta, gdzie 60 moich kilerów kasowało w walce wręcz 200 wrogiego wojska = w szturmie umocnień właśnie najlepiej widać jaką rolę ma zmęczenie.
Ale, odpowiadając Pablowi chciałem przede wszystkim go ostrzec aby nie ufał w ciemno takim opisom z forum, że ktoś tam kogoś załatwił surowymi wieśniakami - bo to mity i półprawdy.
Miałem też przypadki obrony miasta, gdzie 60 moich kilerów kasowało w walce wręcz 200 wrogiego wojska = w szturmie umocnień właśnie najlepiej widać jaką rolę ma zmęczenie.
Ale, odpowiadając Pablowi chciałem przede wszystkim go ostrzec aby nie ufał w ciemno takim opisom z forum, że ktoś tam kogoś załatwił surowymi wieśniakami - bo to mity i półprawdy.
mowimy o podobnym morale Luty. To slowo klucz.
Piwosz - nie koniecznie, kiedy wypasy koszą zielonych to morale zielonych bez wyszkolenia leci na łeb na szyję a kilerom ubywa o wiele wolniej - więc naprawdę trudno jest podać jakieś przeliczniki - nawet to strzelanie z łuków do zakutych w kolczugi z doświadczeniem 5 i WS 6 morale 11 i do tego na koniach - nie wiele da , bo zwyczajnie trafisz jednego albo i wcale, ale się zmęczysz i w walce wręcz mało zdziałasz. Dla mnie mechanika walki jest baaardzo ciekawa w tej grze, naprawdę ciekawa.
Wyniki od 21 do 33. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
