Najświeższe wątki:
Zasady gry
Żale wojskowe
Wątek w temacie: Zasady gry
Poniższe wątpliwości były już omawiane, ale zdaje się, że nie w jednym wątku. Otóż:
1. Dlaczego niewolnicy nie walczą? Przecież w średniowieczu walczyli.
2. Dlaczego nie ma wojsk najemnych? Wojska najemne urozmaiciłyby grę. Można by np. wynająć niezależnych.
1. Dlaczego niewolnicy nie walczą? Przecież w średniowieczu walczyli.
2. Dlaczego nie ma wojsk najemnych? Wojska najemne urozmaiciłyby grę. Można by np. wynająć niezależnych.
1. niewolnicy sa w kajdanach i maja smutna twarz. Nie walcza.
2. mozesz wynajac wojska innego ksiecia - to juz sie zdarzalo. Nie wynajmiesz niezaleznych bo sa... niezalezni, kazdy walczy dla siebie samego i nie odpisuja na listy :)
2. mozesz wynajac wojska innego ksiecia - to juz sie zdarzalo. Nie wynajmiesz niezaleznych bo sa... niezalezni, kazdy walczy dla siebie samego i nie odpisuja na listy :)
Post #3, autor:
Eryk
napisany: 25. października 2010, poniedziałek, 10:15
zmieniany przez autora, 25. października 2010, 10:16
napisany: 25. października 2010, poniedziałek, 10:15
zmieniany przez autora, 25. października 2010, 10:16
Bez sensu, żeby wszyscy niewolnicy walczyli, ale rzeczywiście w średniowieczu tak bywało (ministeriałowie - nawet rycerze). Kuszące byłoby wymyślić jakiś sposób, żeby część z niewolnych (np. pojmani z bronią w ręku), na jakichś tam warunkach, walczyła.
Post #4, autor:
Angelo
napisany: 25. października 2010, poniedziałek, 10:52
zmieniany przez autora, 25. października 2010, 10:53
napisany: 25. października 2010, poniedziałek, 10:52
zmieniany przez autora, 25. października 2010, 10:53
Ad.1. I dobrze że niewolnicy nie walczą, bo dopiero były by wałki. Teraz nie można dołączyć armią innego księstwa do bitwy, wtedy byłoby to możliwe. Ciekawe jaką byś miał minę gdyby najechało cię 2-3 władców i pożyczyli by sobie nawzajem armię w formie niewolników. Co prawda ryzykowne dla tych co pożyczają bo w zwrocie mogliby otrzymać rozzbrojonych wojów bez doświadczenia, lub wogule nie dostać armii spowrotem ale zawsze było by pole do wałku gdyby jednak znalazła sie zgrana grupa władców ;).
a ja mam inny zal wojskowy.
Po co dostepna jest informacja o statystykach oddzialow walczacych w bitwie? Jezeli juz mamy ja znac to niech ja zna ten kto w bitwie zwyciezyl. Szkolimy wojsko, wyposarzamy i mamy nadzieje ze jest lepsze od przeciwnika, ale tego czy faktycznie jest lepsze nie maja napisane na czolach - to sie wie po wynikach starc. Teraz jeden zolnierz odktywa wielka tajemnice calego plutonu egzekucyjnego
Po co dostepna jest informacja o statystykach oddzialow walczacych w bitwie? Jezeli juz mamy ja znac to niech ja zna ten kto w bitwie zwyciezyl. Szkolimy wojsko, wyposarzamy i mamy nadzieje ze jest lepsze od przeciwnika, ale tego czy faktycznie jest lepsze nie maja napisane na czolach - to sie wie po wynikach starc. Teraz jeden zolnierz odktywa wielka tajemnice calego plutonu egzekucyjnego
Święta prawda co Piwosz rzecze.
Amen!
[5] jak najbardziej popieram taki żal wojskowy. Następuje rozpoznanie w byle boju i potem strona sponiewierana kabluje na cały świat tajne dane i już reszta wie czy warto startować , czy jeszcze małe pompowanie sterydami. Niby warto wiedzieć i widzieć czym przeciwnik dysponował w bitwie, ale jakoś by ograniczyć kłapanie dziobem - ale nie przez zakaz - coś zmyślniejszego by się zdało = brak możliwości skopiowania??
[5] A kto atakuje zwiady całą armią lub najlepszymi oddziałami? Przecież jeden żołnierz Cię nie zaatakował, sam musiałeś mu wydać bitwę. Elementem wojny jest wojna informacyjna i dezinformacja. Jak ktoś nie potrafi się bronić przed zwiadami i pozwala (pomaga) się poznać, to już jego problem.
Nie można zabronić wrogowi rozpoznania walką.
Nie można zabronić wrogowi rozpoznania walką.
[9] metod na przetestowanie przeciwnika jest masa.
Kwadrat - różnie bywa, nie chodzi o zabranianie rozpoznania bojem ale o kłapanie dziobem po całej wsi - takie kopiowanie żywcem, jak już to niech ktoś pisze własnymi słowami co widział.
Luty, to chyba rola patronów, by pilnowali, by listy były pisane w klimacie średniowiecza.
Regulamin, gracz jako władca:
1. Język stosowany [...] w korespondencji z innymi władcami musi być utrzymany w średniowiecznym klimacie.
Nie widzę problemu, trzeba tylko egzekwować zasady. Można to samo napisać w języku do zaakceptowania, tylko niektórym się nie chce i... do tej pory nie musieli.
Regulamin, gracz jako władca:
1. Język stosowany [...] w korespondencji z innymi władcami musi być utrzymany w średniowiecznym klimacie.
Nie widzę problemu, trzeba tylko egzekwować zasady. Można to samo napisać w języku do zaakceptowania, tylko niektórym się nie chce i... do tej pory nie musieli.
to zasłanianie się patronem to półśrodek - czyli co, dzisiaj jednego złapie a potem go nie będzie dwa dni i trzech kolejnych nie złapie ? a jak już listy przeszły - to ma gmerać po szufladach i kasować? - hehe , albo od razu w mroki :), światy były by bardzo dynamiczne = lepszy jest automat , dla wszystkich po równo i natychmiast. Ja jestem przeciwny takiemu zwykłemu zakazowi - lepiej wydumać coś lepszego.
Też popieram postulat Piwosza. Nie widzę potrzeby by było widać statystyki, wystarczy jeśli widać regimenty i ich uzbrojenie.
Cytat:
nie chodzi o zabranianie rozpoznania bojem ale o kłapanie dziobem po całej wsi
Właśnie, ci dzisiejsi Książęta, piszą co im ślina na język przyniesie! Nic ino tsza to monitorować! Nie może być tak, że jakiś władca sam se prowadzi politykę i kłamie lub pisze prawdę w listach! To oburzające! Zakazać, zabronić, zabić ;)
Tsza nam dążyć "w dół" - nie może być tak, że my nie umiemy pozyskać inf. o wrogu, a tamten umie i jeszcze ścierwo po całym świecie to rozgłasza!
ps.
A co z cenzurą kronik? Tam też niezłe pogaństwa wypisują!
eee - Hejtar oddajesz się czczemu krytykanctwu = kto broni łgać i jątrzyć = chodzi o to aby nie było ksero w średniowieczu.
Post #17, autor:
Hejtar
napisany: 25. października 2010, poniedziałek, 23:50
zmieniany przez autora, 25. października 2010, 23:51
napisany: 25. października 2010, poniedziałek, 23:50
zmieniany przez autora, 25. października 2010, 23:51
A skąd ja mam wiedzieć [lub ktokolwiek inny], że to "ksero", które otrzymałem "poufnie" od "sojusznika" to nie jest "bujda na resorach"?
<Hejtar nie ufa nikomu> hahahahhaa...
<Hejtar nie ufa nikomu> hahahahhaa...
Hejtar ale faktycznie uważasz, że te statystyki po bitwie powinny być widoczne?
Moim zdaniem powinny być w formie "opisowej", podobnie jak
Średnie morale: zadowoleni
Średnie morale: marzą o walce
"Coś" w tym stylu
WS - łamagi
WS - waleczni
BS - kalecy
BS - ślepcy
itp. ;)
Średnie morale: zadowoleni
Średnie morale: marzą o walce
"Coś" w tym stylu
WS - łamagi
WS - waleczni
BS - kalecy
BS - ślepcy
itp. ;)
Sam przebieg bitwy mówi czy byli to ślepcy czy sokoły.
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
