Najświeższe wątki:
Zasady gry
Zmiana w minimum do ataku (20 czerwca)
Komentowana aktualność: Zmiana w minimum do ataku (20 czerwca)
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Post #1, autor:
Antygon
napisany: 14. czerwca 2010, poniedziałek, 00:50
zmieniany przez autora, 14. czerwca 2010, 21:16
napisany: 14. czerwca 2010, poniedziałek, 00:50
zmieniany przez autora, 14. czerwca 2010, 21:16
To kosmetyka. Może lepiej dać inne narzędzie a radykalnie zwiększyć minimum do ataku.
Wprowadzić np. możliwość budowy zasieków, które by spowalniały marsz.
Albo wprowadzić możliwość kontynuowania marszu oddziału zaatakowanego jeśli armia blokująca liczy mniej niż 50% armii zaatakowanej. Możliwość kontynuowania marszu zależna by była od wielkości oddziału blokującego i czynnika losowego.
Wprowadzić np. możliwość budowy zasieków, które by spowalniały marsz.
Albo wprowadzić możliwość kontynuowania marszu oddziału zaatakowanego jeśli armia blokująca liczy mniej niż 50% armii zaatakowanej. Możliwość kontynuowania marszu zależna by była od wielkości oddziału blokującego i czynnika losowego.
Wilcze doly.
dobry krok we właściwą stronę,
kolejny
ale ZA MAŁY (!)
może zrobić stopniowanie, tzw. progi,
chodzi mi o to, że ta liczba zwiększałaby się wraz ze wzrostem wielkości oddziału,
np. dla oddziałów do 50 ludzi niech zostanie 20%, w przedziale 50-100 25%, itd.
(podałem wartości jako przykłady idei a nie konkretnych poziomów)
kolejny
ale ZA MAŁY (!)
może zrobić stopniowanie, tzw. progi,
chodzi mi o to, że ta liczba zwiększałaby się wraz ze wzrostem wielkości oddziału,
np. dla oddziałów do 50 ludzi niech zostanie 20%, w przedziale 50-100 25%, itd.
(podałem wartości jako przykłady idei a nie konkretnych poziomów)
Spokojnie. To przecież pierwszy krok. Popatrzcie na koszt wiosek.
przyznam się, że jestem zaskoczony takim nikłym zainteresowaniem tak ważnym tematem;
nikt nie lamentuje i zgłasza własnych pomysłów, a przecież skuteczne zatrzymanie nacierających oddziałów decyduje często o losach całych kampanii;
widocznie, rzadko przeprowadzacie takie kampanie ;)
to miło, że są pomysły i zmiany, z które wszyscy popierają
nikt nie lamentuje i zgłasza własnych pomysłów, a przecież skuteczne zatrzymanie nacierających oddziałów decyduje często o losach całych kampanii;
widocznie, rzadko przeprowadzacie takie kampanie ;)
to miło, że są pomysły i zmiany, z które wszyscy popierają
Bo nie dyskutuje się o światach nadal trwających, ale uwierz mi - przyjdzie i czas na tą dyskusję.
Post #7, autor:
Pablo Larmo
napisany: 29. czerwca 2010, wtorek, 13:04
zmieniany przez autora, 29. czerwca 2010, 13:05
napisany: 29. czerwca 2010, wtorek, 13:04
zmieniany przez autora, 29. czerwca 2010, 13:05
Cytat:
Bo nie dyskutuje się o światach nadal trwających, ale uwierz mi - przyjdzie i czas na tą dyskusję.
Księga Przemian Proroka Greghora - 7.12
Hahaha ;)
Zaśmiał się gostek, który jest na etapie przegranych kampani z wiochami niezaleznych,;))
Post #10, autor:
Tyberion
napisany: 29. czerwca 2010, wtorek, 20:24
zmieniany przez autora, 29. czerwca 2010, 20:25
napisany: 29. czerwca 2010, wtorek, 20:24
zmieniany przez autora, 29. czerwca 2010, 20:25
No a co, mam płakać?
Ale chyba ze śmiechu. :P
Widzisz nie jestem tak wielkim wspaniałym i niepokonanym hegemonem jak Ty. Porażki rzecz ludzka, tylko warto z nich wnioski wyciągać.
Ty pewno w życiu nigdy takich nie miałeś.A jeśli już to sza nikomu o tym nie wspomnisz aby się z Ciebie nie śmiali.
I żałuj bracie żałuj ja przynajmniej z uśmiechem na twarzy będę wspominał moje pierwsze kroki w Lavie. ;)
Bo w życiu trzeba mieć dystans do siebie, jaja jak dwa hełmy i wielką dozę poczucia humoru. :P
A że post Pabla jest świetny i tu nie chodzi o Ciebie tylko że chłopak wpadł na takie porównanie to mnie tym rozbawił.
Ale chyba ze śmiechu. :P
Widzisz nie jestem tak wielkim wspaniałym i niepokonanym hegemonem jak Ty. Porażki rzecz ludzka, tylko warto z nich wnioski wyciągać.
Ty pewno w życiu nigdy takich nie miałeś.A jeśli już to sza nikomu o tym nie wspomnisz aby się z Ciebie nie śmiali.
I żałuj bracie żałuj ja przynajmniej z uśmiechem na twarzy będę wspominał moje pierwsze kroki w Lavie. ;)
Bo w życiu trzeba mieć dystans do siebie, jaja jak dwa hełmy i wielką dozę poczucia humoru. :P
A że post Pabla jest świetny i tu nie chodzi o Ciebie tylko że chłopak wpadł na takie porównanie to mnie tym rozbawił.
Cytat:
Bo w życiu trzeba mieć (...) jaja jak dwa hełmy (...)
Oj przy takich warunkach to kawalerzystą nie zostaniesz :P
hmmm
Co jednak nie wyklucza mnie z kawalerii powietrznej.
Jakieś stabilizatory lotu przy skokach z spadochronem trzeba mieć ;D
Co jednak nie wyklucza mnie z kawalerii powietrznej.
Jakieś stabilizatory lotu przy skokach z spadochronem trzeba mieć ;D
I namówić Bora aby wprowadził smoki, albo przynajmniej ornitopter :)
??
Ale dlatego że smoki maja jaja jak dwa hełmy??
Bo chodzi o Kawalerie Powietrzną jako -aeromobilny związek taktyczny Wojska Polskiego.
Ale dlatego że smoki maja jaja jak dwa hełmy??
Bo chodzi o Kawalerie Powietrzną jako -aeromobilny związek taktyczny Wojska Polskiego.
Cytat:
Widzisz nie jestem tak wielkim wspaniałym i niepokonanym hegemonem jak Ty. Porażki rzecz ludzka, tylko warto z nich wnioski wyciągać.
Ty pewno w życiu nigdy takich nie miałeś.A jeśli już to sza nikomu o tym nie wspomnisz aby się z Ciebie nie śmiali.
I żałuj bracie żałuj ja przynajmniej z uśmiechem na twarzy będę wspominał moje pierwsze kroki w Lavie. ;)
Ty pewno w życiu nigdy takich nie miałeś.A jeśli już to sza nikomu o tym nie wspomnisz aby się z Ciebie nie śmiali.
I żałuj bracie żałuj ja przynajmniej z uśmiechem na twarzy będę wspominał moje pierwsze kroki w Lavie. ;)
I tu się mylisz - ja bardzo dobrze wspominam swoje pierwsze porażki w lavie bo akurat doznałem ich za sprawą Gracza, który wygrywał czy przegrywał zawsze robił to z klasą.
Więc o co Ci chodzi?
dajcie spokój i nie lejcie wody, bo szkoda czasu na czytanie takich bzdur...
Samuraj nie przeszkadzaj , już dochodzimy do dupy maryny ;P
Post #19, autor:
Tyberion
napisany: 30. czerwca 2010, środa, 22:00
zmieniany przez autora, 30. czerwca 2010, 22:01
napisany: 30. czerwca 2010, środa, 22:00
zmieniany przez autora, 30. czerwca 2010, 22:01
Ja już bym wolał dojść "w" a nie "przed"....
Sorki Samuraj więc powróćmy do wątku bo znacznie od niego odbiegliśmy.
Sorki Samuraj więc powróćmy do wątku bo znacznie od niego odbiegliśmy.
Post #20, autor:
Samuraj
napisany: 30. czerwca 2010, środa, 22:11
zmieniany przez autora, 30. czerwca 2010, 22:11
napisany: 30. czerwca 2010, środa, 22:11
zmieniany przez autora, 30. czerwca 2010, 22:11
teraz to przegięliście obywatelu rycerzu,
co ja mam powiedzieć synowi, który zapyta się o co temu Panu chodziło z "przed" czy "w" ?
trzymajcie trochę poziomu!
bo słoma co poniektórym zaczyna wyłazić z ciżemek...
;)
co ja mam powiedzieć synowi, który zapyta się o co temu Panu chodziło z "przed" czy "w" ?
trzymajcie trochę poziomu!
bo słoma co poniektórym zaczyna wyłazić z ciżemek...
;)
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
