Najświeższe wątki:
Zasady gry
Zmiana zasad: Brak możliwości opuszczenia zaatakow
Komentowana aktualność: Zmiana zasad: Brak możliwości opuszczenia zaatakowanej osady
Wątek w temacie: Komentarze do aktualności
Wyniki od 1 do 16. Przejdź do strony: 1
A czy do szturmowanej osady ale nie oblężonej będzie ktoś mógł dołączyć?
W sumie nie widzę przeszkód. Teraz też może dołączyć się do bitwy przecież.
Ale jak rozumiem zostanie utrzymane to że dołączając do bitwy nie będą korzystać z umocnień?
Hmm... przychylam się jednak do tego, aby nie można było też do osady wchodzić, inaczej problem wróci, choć z mniejszym nasileniem.
Post #5, autor:
jedidia
napisany: 22. września 2007, sobota, 14:01
zmieniany przez autora, 22. września 2007, 16:00
napisany: 22. września 2007, sobota, 14:01
zmieniany przez autora, 22. września 2007, 16:00
Nie rozumiem tej zmiany
Jak to w przyrodzie takie sytuacje nie wystepowały-jezeli ktos nie mial wystarczajaco srodków by szczelnie zamknac oblezenie to mieszkancy wszystkimi mozliwymi srodkami uciekali nawet w chwili ataku!
Chyba po to oblezenie jest by odciąc miasto? Jak ktos jest mało roztropny i jego nie zalozy lub jak nie ma wystarczajaco ludzi z jakiej racji system ma mu pomagac w mysleniu?
Rozumiem ze wynikl jakis przekret to moze byc jedyne wyjasnienie no bo poprzednia zasada była jak najbardziej realistyczna!
Jak to w przyrodzie takie sytuacje nie wystepowały-jezeli ktos nie mial wystarczajaco srodków by szczelnie zamknac oblezenie to mieszkancy wszystkimi mozliwymi srodkami uciekali nawet w chwili ataku!
Chyba po to oblezenie jest by odciąc miasto? Jak ktos jest mało roztropny i jego nie zalozy lub jak nie ma wystarczajaco ludzi z jakiej racji system ma mu pomagac w mysleniu?
Rozumiem ze wynikl jakis przekret to moze byc jedyne wyjasnienie no bo poprzednia zasada była jak najbardziej realistyczna!
Post #6, autor:
Hadrian
napisany: 22. września 2007, sobota, 14:10
zmieniany przez autora, 22. września 2007, 14:10
napisany: 22. września 2007, sobota, 14:10
zmieniany przez autora, 22. września 2007, 14:10
O ile się nie mylę to teraz szturm i oblężenie mają takie same wymagania jeśli chodzi o ilość potrzebnych żołnierzy, więc ktoś rozpoczynając szturm, może od razu założyć oblężenie. Nie rozumiem potrzeby tej zmiany.
Może by podwyższyć ilość ludzi potrzebnych do oblężenia?
Hadrian ale atakując od środka nie możesz założyć oblężenia.
No tak. Tylko jak często zdarza się komuś atakować od środka? Mi to się jeszcze nie zdarzyło. Poza tym można (chyba) wtedy zaatakować oddziały będące w środku zanim uciekną, a nie tylko osadę.
post-6- święta racja Hadrianie:)
Też ta zmiana jest dla mnie mało zrozumiała.
A sytuacja takie występowały, jeśli chodzi o ucieczki z oblężonej osady. Np co miał Cezar gdy walczył z tym nadmorskim plemieniem hmm, wypadło mi z głowy, ale poszukam i później dopiszę. Miasta mieli nad brzegami morza najczęściej na jakiś klifach itp. Z jedną i to nieraz trudna droga dostępu i możliwego ataku. No i gdy panowie świata podchodzili, zakładali oblężenie zgodnie z najlepszymi myślami armii rzymskiej, to gdy obleganym kończyła się żywność to pakowali swój majdan w łajby i odpływali na oczach Rzymian do innego miasta. A oblegający mogli ze złości kaczuszki sobie co najwyżej na wodzie popuszczać.
Więc ludzie uciekali z zaatakowanych i oblężonych osad. I to co do jednego człowieka.
Wydaje mi się, że pewnie komuś, jakiemuś mało doświadczonemu graczowi zwiał smaczny kąsek z zaatakowanej osady. Narobił pewnie szumu i Boro by uniknąć problemów wprowadził tą zasadę.
I zgadzam sie z Jedidą. Na jaka choinkę jak ktoś jest ćwok to system ma za niego myśleć? :D
Zresztą jak raz komuś zwieje zdobycz to nauczony doświadczeniem za drugim razem wstanie o 2 w nocy by sie upewnić czy na pewno założył oblężenie :D
A sytuacja takie występowały, jeśli chodzi o ucieczki z oblężonej osady. Np co miał Cezar gdy walczył z tym nadmorskim plemieniem hmm, wypadło mi z głowy, ale poszukam i później dopiszę. Miasta mieli nad brzegami morza najczęściej na jakiś klifach itp. Z jedną i to nieraz trudna droga dostępu i możliwego ataku. No i gdy panowie świata podchodzili, zakładali oblężenie zgodnie z najlepszymi myślami armii rzymskiej, to gdy obleganym kończyła się żywność to pakowali swój majdan w łajby i odpływali na oczach Rzymian do innego miasta. A oblegający mogli ze złości kaczuszki sobie co najwyżej na wodzie popuszczać.
Więc ludzie uciekali z zaatakowanych i oblężonych osad. I to co do jednego człowieka.
Wydaje mi się, że pewnie komuś, jakiemuś mało doświadczonemu graczowi zwiał smaczny kąsek z zaatakowanej osady. Narobił pewnie szumu i Boro by uniknąć problemów wprowadził tą zasadę.
I zgadzam sie z Jedidą. Na jaka choinkę jak ktoś jest ćwok to system ma za niego myśleć? :D
Zresztą jak raz komuś zwieje zdobycz to nauczony doświadczeniem za drugim razem wstanie o 2 w nocy by sie upewnić czy na pewno założył oblężenie :D
hehe- smieszna sytuacji- własnie mi niezalezni zaatkowali osade a ze oni z zasady prawie jak niektórzy nasi najdzielniejsi:)inaczej, nie zakładaja oblezenia- mój oddział wszedł do osady i zamiast atakowac pusta osade zmierza sie z preznaczeniem. Mam nadzieje ze wykiwanie tych 20 obwiesiów nie jest powodem tej dramatycznej decyzji Bora- hehe jak by co sorrry Winetou
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum.html?watek=201
Post przeniesiony do wątku: http://www.laventhar.org/forum.html?watek=201
nie wiem czy dobrze myślę, ale problemem zdaje się była sytuacja w której wchodziłeś do osady atakowałeś ją od wewnątrz a przeciwnik minutę przed przeliczeniem powoływał osadników do woja i uciekał nimi poza osadę - nie ma się co oszukiwać to była luka w mechanice i dobrze, że została zlikwidowana szkoda tylko, że przy okazji zabroniono także innym oddziałom opuszczania osady (np. strony nie biorącej udziału w konflikcie)
Popieram Kabraxisa, pomysl z tym by oblezenie wymagalo wiecej ludzi niz atak jest sensowny.
Wyniki od 1 do 16. Przejdź do strony: 1
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
