Zmiany w uzbrojeniu dla konnych

Komentowana aktualność: Zmiany w uzbrojeniu dla konnych

Wątek w temacie: Komentarze do aktualności

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 ... 11
Post #1, autor: Boro
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 17:32
awatar
A może rohatyna? http://pl.wikipedia.org/wiki/Rohatyna

Generalnie trudno znaleźć włócznię służącą zarówno piechocie jak i konnicy...

Post #2, autor: Wienzu
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 17:51
awatar
Wolałbym aby po prostu nie było podziału na bronie "zwykłe" i drzewcowe. Tak abym mógł zmieniać maczugę na włócznię albo włócznię na miecz. ;)

A może lepiej dać jakąś broń do łapania jeńców? Bolas, sieć...

Zamienić tarczę metalową na pawęż?

... :)

Post #3, autor: Rhamer
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 17:58
awatar
Może zwykłą włócznie na dzidę przemianować a wtedy rohatyna by ładnie pasowała :]

Post #4, autor: wiliam
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 18:04
zmieniany przez autora, 4. czerwca 2011, 18:09
awatar
Proponowałbym sulicę lub glewię

PS. Czy to nowe cudo będzie robił płatnerz czy też może zbrojmistrz?

Post #5, autor: Hejtar
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 18:12
zmieniany przez autora, 4. czerwca 2011, 18:52
awatar
Czy to oznacza, że płytówka też będzie dostępna dla piechoty?

ps.
O choroba, coraz bardziej zyskuje na znaczeniu maczuga względem włóczni:)
Choć i rohatyna jest bardzo dobra :)

Jako żywo! Sulicę wszak podobno sam Wielki Mistrz używał :)
-----------
Proponowałbym zmniejszenie S-ZW włóczni do 0,5, a S-ZW rohatyny [sulicy] na 0,7

W ten sposób nie stracilibyśmy zdolności bojowej i znaczenia maczugi oraz topora względem rohatyny [sulicy] [pamiętacie - obniżenie S-ZW włóczni do 0,7 było właśnie podyktowane chęcią podniesienia znaczenia maczugi i topora oraz miecza - chcieliśmy pozbyć się "broni uniwersalnej", dlatego też myślę, że rohatyn [sulica] nie powinna mieć więcej niż 0,7 S-ZW]
-------------------

Kurcze! Ale z drugiej strony, ktoś kto nie mam żelaza, będzie miał nie lada problem! Patrz oddział startowy i łucznicy! Piechota ma już [załóżmy] na sobie pancerz, tarczę, włócznię i ten cholerny łuk - brak miejsca na maczugę! Ktoś kto ma żelazo, daje w łapę piechocie rohatynę [sulice] i po sprawie [ma broń "łączącą" maczugę i włócznię], ale jak nie ma żelaza, to bida!

Niemniej jednak, rohatyna [sulica] powinna być niżej od maczugi, bo inaczej zatoczymy koło i wrócimy do włóczni z przed zmian

Post #6, autor: Boro
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 18:56
awatar
Dzida (podobnie jak oszczep) niestety odpada, bo sugeruje, że jest to broń rzucana we wroga.

Glewia (podobnie jak np. pika) to broń piechoty (tak przynajmniej podaje Wikipedia). Dziwnie będzie wyglądać jazda z taką bronią.

Sulica pozostaje w obrębie możliwości, dość niewiele o niej informacji w sieci?

Cytat:
Niemniej jednak, sulica powinna być niżej od maczugi, bo inaczej zatoczymy koło i wrócimy do włóczni z przed zmian

"Sulica" i jej umiejętności S-ZW powinny być porównywane z S-ZW miecza i topora, nie maczugi - w ramach broni żelaznych. Ale trochę racji masz, że maczugi znów będą niepotrzebnie znajdować się w uzbrojeniu, dopóki wojacy nie otrzymają mieczy i toporów...

Post #7, autor: Czarny
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 19:10
zmieniany przez autora, 4. czerwca 2011, 19:13
awatar
W kwestii rodzajów: broń piechoty i jazdy, to zdaje się nie można znaleźć czegoś, co było oficjalnie stosowane tu i tu.
Proponuję zatem zrobić broń o różnych współczynnikach. Jedna byłaby "ze wskazaniem" na piechotę (lepsze współczynniki dla pieszych), a druga, analogicznie - na jazdę. Choć każda formacja mogłaby używać każdej z nich.
Wiem, że to komplikacja, ale wg mnie zasadna. Moja zmora: konni kusznicy z włóczniami, którzy w zależności od uzbrojenia przeciwnika albo zsiadają z koni i szyją z kusz, albo konno szarżują - będą musieli się dwa razy zastanowić. Ponieważ broń drzewcowa, posiadana przez nich, będzie ich predestynować niejako: do walki konnej lub pieszej.

Włócznia skrzydełkowa? Spójrzcie na to.

Post #8, autor: siano
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 19:18
awatar
A może po prostu włócznia i ciężka włócznia?

Post #9, autor: Wienzu
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 19:33
zmieniany przez autora, 4. czerwca 2011, 19:37
awatar
W sumie można też zauważyć, że istnieje wyposażenie tylko dla kawalerii a nie istnieje takie tylko dla piechoty.

EDIT:
Przepraszam, nie doczytałem aktualności.
Zmiana włóczni bardzo trafna moim zdaniem. Teraz faktycznie maczuga oraz miecz wygląda lepiej.
Ogólnie nie podoba mi się zarówno we włóczni jak w tej większej wersji fakt, że S-SZ i U-SZ jest tak duża. To powinna być dobra broń do obrony. Obronna, nie szturmowa.

Post #10, autor: wiliam
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 19:50
awatar
Ciężko znaleźć jakieś rozsądne określenie. Włócznia to ogólne pojęcie określające każdą długą prostą broń drzewcową.

Sulica to raczej lekka forma włóczni. Ze względu na swą poręczność była wykorzystywana zarówno w walce wręcz, z siodła jaki i jako broń miotana.

Wienzu - jest tak samo dobra do ataku jak i do obrony.

Post #11, autor: Czarny
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 19:52
awatar
Chyba jednak nazwa: ciężka włócznia będzie najlepsza. Wszystkie nazwy mamy ogólne, więc czemu ta ma być inna?

Post #12, autor: SebekS
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 19:55
zmieniany przez autora, 4. czerwca 2011, 20:37
awatar
Widze tu trzy istotne zagadnienia:
1) Patrząc na współczynniki i koszty.

EDIT: źle zinterpretowałem koszty

Mając żelazo ma się mocną włócznie (droższą o pół żelaza) i kolczugi. Nie mając słabszą włócznie plus pancerz.

2) Włócznia bez grota vs. maczuga. Zmiana niby z 0,7 na 0,6, ale w procentach to obniżenie o 15% na niekorzyść włóczni. Co przy siedmiokrotnie wyższych kosztach produkcji oznacza 1 włócznia = 7 maczug, ale maczugę można wymienić na topór a włócznię na jej mocniejszą wersję. Co przy kosztach topora (zwłaszcza w żelazie) i porównywając je do nowej włóczni oznacza, że nikt nie będzie robił maczug, bo topór jest drogi. Schemat maczuga-włócznia-mocna włócznia-topór, ale komu na to starczy czasu? Boje się, że będą elitarne oddziały mocna włócznia+topór, przeciwko chordom z maczugami :/

3) Ostatnia kwesta to płyta i minimalnie droższa od kolczugi, ujemne modyfikatory, podnosi T o 1, które można wytrenować chyba w miesiąc. A droga pancerz-kolczuga-płyta to jest chyba czasochłonna.

Na koniec mieć czy nie mieć żelaza. Odpowiedź chyba jest jasna. Niby handel i dyplomacja, ale jeśli ktoś nie będzie miał możliwości kupna, bo sąsiedzi nie sprzedadzą lub nie będą górnikami, to pewnego dnia pojawi się armia której nikt nie zatrzyma. To spora zmiana. Dałbym dłuższy okres wprowadzenia, by dokładniej to przedyskutować. By nie okazało się, że pakiet górnika będzie mega mocny. Zwłaszcza jak będzie blisko jakiś las.

Post #13, autor: wiliam
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 20:04
awatar
Skoro już o broni dyskutujemy to ja dorzuciłbym jakąś pośrednią do walki wręcz. W tej chwili między maczugą a mieczem jest wielka czarna dziura. Może warto by wprowadzić broń pośrednią? Niech byłaby to jakaś wekiera z S=1,4 i nie wymagająca żelaza (np kamień i drewno).

Post #14, autor: SebekS
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 20:19
awatar
Dodam jeszcze, że dobrze, że jest uproszczenie. Współczynniki i koszty w pewnym czasie będą miały dobry balans czy jak to tam się nazywa. A jak z każdą zmianą bywa trzeba na nowo przemyśleć swoje strategie. Do tego czasu po prostu trzeba walczyć :)

Post #15, autor: Eryk
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 20:26
awatar
Ciężka włócznia to najlepsza nazwa.

Płytówka dla piechoty, mhm... Zmieńmy nazwę - zbroja łuskowa, lamelkowa, etc. nie mam swojego typu. Ale zbroja płytowa to w zasadzie XV-XVII w., więc bardzo tu nie pasowała.
Może np. półpzbroja/pełna zbroja kolcza. Będzie w realiach epoki.

Skoro popuściliśmy już wodze fantazji, to powracam do pomysłu halabardy - obok kuszy to najlepsza broń piechoty pełnego średniowiecza (i tak jak kusza około roku 1011 w zasadzie nieznana).

Post #16, autor: Lirasz
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 20:29
awatar
Halabarda najbardziej mnie się podoba - choć konny z halabardą wyglądałby intrygująco. Ale skoro mamy kuszników na koniach, to halabardnik na koniu nie powinien dziwić. :)

Swoją drogą dlaczego topór ma minus do U-ZW? Dla mnie jest to jedna z najdziwniejszych rzeczy tutaj, bo w zwarciu z przeciwnikiem przecież łatwiej operować toporem niż włócznią.

Post #17, autor: Eryk
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 20:41
awatar
Fakt, skoro nie ma już różnicy między bronią dla konie i pieszych halabarda odpada.
Natomiast kusznicy na koniach bylil masowo, ale w póżnym średniweczu - 3/4 Polaków pod Grunwaldem (Krzyżaków podobnie) to konni kusznicy, którzy w starciu walczyli mieczami, czy raczej jednosiecznymi kordami.

Post #18, autor: SebekS
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 20:56
awatar
Dumam nad zmianą i zmiana z włóczni bez grota na włócznie z grotem będzie kosztować sporo drewna :)

Post #19, autor: Hejtar
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 21:05
awatar
Post #18, autor: SebekS [L]
Cytat:
Dumam nad zmianą i zmiana z włóczni bez grota na włócznie z grotem będzie kosztować sporo drewna :)


"... do produkcji wzmocnionej włóczni potrzebne będzie 3,5 drewna ..."

Włócznia - Do produkcji jednej sztuki wymagane są surowce: drewno (3,5)

Gdzie tu różnica w drewnie? ;)

Post #20, autor: Luty
napisany: 4. czerwca 2011, sobota, 21:10
zmieniany przez autora, 4. czerwca 2011, 21:16
awatar
ja w kwestii formalnej - czyli za tydzień kopie automatycznie zmienią się w te ciężkie włócznie - a kto nie ma kopii będzie miał tylko zwykłe dzidy?
Do czego zmierzam - czy będzie jakiś przelicznik zamiany kopii na super włócznię - bo niby jak ktoś zaszalał i ma, to wydłubane z 1.0 żelaza - to może niech wymiana bedzie 1:2

Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2 3 ... 11
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
Wyszukiwarka: