Najświeższe wątki:
Zasady gry
Zwiad
Wątek w temacie: Dla początkujących
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Witam
To mój pierwszy post na forum więc proszę o ewentualną wyrozumiałość:]
Zacząłem niedawno grać na w świecie odkrywców(tym najnowszym). I chciałem was zapytać o najlepszy sposób na przeprowadzenie początkowego zwiadu. Jak najlepiej jest to zrobić:
a) początkowym oddziałem 26 ludzi - plus- widzą pole obok, minusy nie trenują i nie nabijają bonusu do morale w osadzie.
b) stworzyć 4-5 jednostek zwiadu bo jednego człowieka w każdej i systematycznie pole po polu przeczesywać teren.
Takie mam dwie koncepcje ale może ktoś podrzuci mi jeszcze jakiś pomysł?
pozdrawiam
To mój pierwszy post na forum więc proszę o ewentualną wyrozumiałość:]
Zacząłem niedawno grać na w świecie odkrywców(tym najnowszym). I chciałem was zapytać o najlepszy sposób na przeprowadzenie początkowego zwiadu. Jak najlepiej jest to zrobić:
a) początkowym oddziałem 26 ludzi - plus- widzą pole obok, minusy nie trenują i nie nabijają bonusu do morale w osadzie.
b) stworzyć 4-5 jednostek zwiadu bo jednego człowieka w każdej i systematycznie pole po polu przeczesywać teren.
Takie mam dwie koncepcje ale może ktoś podrzuci mi jeszcze jakiś pomysł?
pozdrawiam
Cytat:
a) początkowym oddziałem 26 ludzi - plus- widzą pole obok, minusy nie trenują i nie nabijają bonusu do morale w osadzie.
Ryzykujesz, że złapie Ci to wojsko sąsiad i to najpewniej zakończy Twoją przygodę w tym świecie.
Cytat:
b) stworzyć 4-5 jednostek zwiadu bo jednego człowieka w każdej i systematycznie pole po polu przeczesywać teren.
To najpopularniejsza metoda. Są tacy, którzy wysyłają nawet i 15 zwiadowców na raz.
Witaj!
Ja na Twoim miejscu wybrał bym opcję b. Jednak, nie śpiesz się, zwiad przeprowadź kiedy będziesz wiedział, że za jakiś czas przyda się kolejne źródło. W świecie odkrywców jest sporo źródeł i jest mała szansa abyś od początku musiał walczyć o nie. Jeśli masz na widoku trzecie źródło (bez osady) to zwiad przeprowadź kiedy je zasiedlisz.
Chodzi o to, że prowadzenie zwiadów wiąże się ze stratą sporej ilości ludzi którzy będą łapani przez niezależnych. Na początku gry 5 osób to sporo, bo przyrost mniejszy i talarów mniej, a to wszystko na początku ma ogromne znaczenie.
Ja na Twoim miejscu wybrał bym opcję b. Jednak, nie śpiesz się, zwiad przeprowadź kiedy będziesz wiedział, że za jakiś czas przyda się kolejne źródło. W świecie odkrywców jest sporo źródeł i jest mała szansa abyś od początku musiał walczyć o nie. Jeśli masz na widoku trzecie źródło (bez osady) to zwiad przeprowadź kiedy je zasiedlisz.
Chodzi o to, że prowadzenie zwiadów wiąże się ze stratą sporej ilości ludzi którzy będą łapani przez niezależnych. Na początku gry 5 osób to sporo, bo przyrost mniejszy i talarów mniej, a to wszystko na początku ma ogromne znaczenie.
Post #4, autor:
Rhamer
napisany: 2. stycznia 2011, niedziela, 12:59
zmieniany przez autora, 2. stycznia 2011, 13:02
napisany: 2. stycznia 2011, niedziela, 12:59
zmieniany przez autora, 2. stycznia 2011, 13:02
A jak szybko kolonizowalibyście to trzecie źródełko? Jak tylko się je odkryje czy jak się osiągnie optimum ludzi w największej osadzie?
Pytam z czysto ekonomicznego punktu widzenia bo ze strategicznego punktu nie ma szans żeby ktoś mi je zajął.
Pytam z czysto ekonomicznego punktu widzenia bo ze strategicznego punktu nie ma szans żeby ktoś mi je zajął.
Zależy jak blisko jest ewentualny inny chętny,;) Na pewno nie opłaca się / ryzykowne jest, aby kolonizować nowe źródło zbyt małą liczbą ludzi.
Zdefiniuj proszę zbyt małą liczbę ludności :]
To zależy od wielkość i lokalizacji pozostałych miast. Ja uważam, że nowa osada opłaca się wtedy gdy jesteś w stanie tam osiedlić 50 ludzi + 20 wojów a nie powoduje to wyludnienia starszych osad.
Post #8, autor:
greghor
napisany: 2. stycznia 2011, niedziela, 13:22
zmieniany przez autora, 2. stycznia 2011, 13:23
napisany: 2. stycznia 2011, niedziela, 13:22
zmieniany przez autora, 2. stycznia 2011, 13:23
Jak założysz osadę 20 osadnikami to nawet najmniejsze oddziały niezależnych Ci ją zaatakują, a nieco większe zdobędą. Jak pójdziesz w sile 35-40 osadników, będziesz w miarę bezpieczny od niezależnych, ale za to osada będzie łakomym kąskiem dla sąsiada jak ją odkryje. Dodatkowo wybudowanie czegokolwiek potwa. Jak wyślesz 50 osadników to buduje się już w miarę sprawnie (przy założeniu że dasz trochę żywności na rozruch - system irygacji w 5 dni). Jeżeli grasz w świecie pełnym mimo wszystko warto dać do tej nowej osady jakieś zabezpieczenie w postaci oddziału 20 osobowego oddziału wojska. To była teoria.
W praktyce, jeżeli grasz w świecie odkrywców który niedawno wystartował, to można założyć, że raczej większośc Księstw jest jeszcze nieobsadzona i można podjąć większe ryzyko. Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie. Wszystko zależy od warunków miejscowych, szczęści itd.
ps. w międzyczasie Wiliam napisał bardzo podobnie jak ja, tyle że krócej,;))
W praktyce, jeżeli grasz w świecie odkrywców który niedawno wystartował, to można założyć, że raczej większośc Księstw jest jeszcze nieobsadzona i można podjąć większe ryzyko. Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie. Wszystko zależy od warunków miejscowych, szczęści itd.
ps. w międzyczasie Wiliam napisał bardzo podobnie jak ja, tyle że krócej,;))
Pozwolę sobie jeszcze wtrącić małą uwagę odnośnie nie wyludniania osad.
Ja robię zazwyczaj tak:
osada stolica podatki na minimum - około 0.4 np. dla myśliwego. Druga osada podatki maksymalne. Ze stolicy nie przenoszę na początku żadnych ludzi, czekam aż dobrze skoczy przyrost. Czasem po paru ludzi przenosząc tylko tak aby zachować równowagę finansową. Przy 200 ludziach w stolicy jest już ciekawy przyrost ludzi, wtedy doprowadzam do 120 - 150 ludzi w drugiej osadzie i myślę nad trzecią. Jeśli uzbieram w stolicy 30 - 50 ludzi to ich przesiedlam - w zależności czy jest jedzenie aby ich tam trzymać to na 1 - 2 tury. I wtedy można pomyśleć nad obniżeniem podatków w drugiej co do wielkości osadzie, by w tej najnowszej dowalić maksymalnymi. Myślę, że w odkrywcach scenariusz zbliżony do takiego można śmiało wprowadzać w życie. Ale pamiętaj, że to takie moje rozwiązanie z 'kiedyś-tam' i w Twoim wypadku nie musi być najlepszym rozwiązaniem ;)
Ja robię zazwyczaj tak:
osada stolica podatki na minimum - około 0.4 np. dla myśliwego. Druga osada podatki maksymalne. Ze stolicy nie przenoszę na początku żadnych ludzi, czekam aż dobrze skoczy przyrost. Czasem po paru ludzi przenosząc tylko tak aby zachować równowagę finansową. Przy 200 ludziach w stolicy jest już ciekawy przyrost ludzi, wtedy doprowadzam do 120 - 150 ludzi w drugiej osadzie i myślę nad trzecią. Jeśli uzbieram w stolicy 30 - 50 ludzi to ich przesiedlam - w zależności czy jest jedzenie aby ich tam trzymać to na 1 - 2 tury. I wtedy można pomyśleć nad obniżeniem podatków w drugiej co do wielkości osadzie, by w tej najnowszej dowalić maksymalnymi. Myślę, że w odkrywcach scenariusz zbliżony do takiego można śmiało wprowadzać w życie. Ale pamiętaj, że to takie moje rozwiązanie z 'kiedyś-tam' i w Twoim wypadku nie musi być najlepszym rozwiązaniem ;)
Post 3: W świecie odkrywców duża liczba wolnych źródeł;-)? W tym w którym gram pierwsze wolne trafiłem po rozbicu 3 księstw (po 2 miasta wiec nic nie znalezli), w 2. strone od wolnego dzieliły mnie "tylko 2 ksiestwa" ;-)
Co do zwiadu mimow szystko jednak warto slac tych pojedynczych ludzikow, kosztem 5 zwykle jestes w stanie odkryc najblizsze otoczenie (i czasem cos ciekawego na ziemi), co do wielkosci nowej osady i ochrony 40 ludzi to optymalna ilosc, dobrze przez jakies zcas (nim sie rozrosnie neico) pozostawic tych 20 ludzi do ochrony (gl. w swiecie rycerzy), co do robienia przyrostu na maxa i dociagania populacji do 200 osadnikow... ->post 9, przy lace to dobry pomysl, ale jesli masz stolice w gorach na poczatku wiecej niz 150 nie trzymaj- koszty budek, czas na budowe i... nic jedzenia nie zachomikujesz (zeby dac osadnikom kilka sztuk na nowe zrodelko;-) )
Co do zwiadu mimow szystko jednak warto slac tych pojedynczych ludzikow, kosztem 5 zwykle jestes w stanie odkryc najblizsze otoczenie (i czasem cos ciekawego na ziemi), co do wielkosci nowej osady i ochrony 40 ludzi to optymalna ilosc, dobrze przez jakies zcas (nim sie rozrosnie neico) pozostawic tych 20 ludzi do ochrony (gl. w swiecie rycerzy), co do robienia przyrostu na maxa i dociagania populacji do 200 osadnikow... ->post 9, przy lace to dobry pomysl, ale jesli masz stolice w gorach na poczatku wiecej niz 150 nie trzymaj- koszty budek, czas na budowe i... nic jedzenia nie zachomikujesz (zeby dac osadnikom kilka sztuk na nowe zrodelko;-) )
Co do zwiadu.. czy ryzykowne jest np. puścić bohatera na koniu z mieczem itd. na jednego "gołego" zamaskowanego rekruta sąsiada ?
Ryzyko jest zawsze, a wartość bohatera niewspółmierna do zysków. O Ciebie zależy jednak jakie ryzyko jest do przyjęcia.
mularz jednym słowem = ja ci radzę jak ty wolisz :) = takie solo 1/1 jest dość częste, z tym, że bohater musi spełniać pewne kryteria aby było bezpiecznie = musi mieć już przyzwoite wytrenowanie i wysokie morale. Wtedy staje się łowcą pojedynczych szpiegów = ale nie może się samotnie oddalać w nieznane, bo mogą go dopaść dzikusy i wykasować.
Post #14, autor:
Larkana
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 14:26
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 14:27
napisany: 20. stycznia 2011, czwartek, 14:26
zmieniany przez autora, 20. stycznia 2011, 14:27
Bohater zawsze w walce z gołodupcem nawet polec może. Kiedyś jam właścicielem takowego gołodupca w swym pierwszym świecie odkrywców był - tak żem się zdziwił, że chłop od roli oderwany pokonał rycerza w stali na koniu z lepszym morale i treningiem, że aż na forum pochwalić się musiałem.
Więc osobiście nie polecam.
Więc osobiście nie polecam.
to jest nawet logiczne. przecież rycerz nie powinien się ruszać bez giermka albo dwóch którzy takiego kmiecia-śmiecia szast-prast, a potem w karczmie pomogą rycerzowi zejść z konia, zdejmą zbroję, przyniesą piwsko i wysłuchają rycerskiej opowieści jak Pan rycerz samotrzeć groźnego zbója pokonał...
Post #16, autor:
SebekS
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 17:38
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:24
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 17:38
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:24
Czy zwiedzanie ziem sąsiadów zamaskowanymi oddziałami to dobra i częsta praktyka, czy może wyjątki i raczej chodzi się oficjalnie? :)
Post #17, autor:
Luty
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 18:16
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:24
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 18:16
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:24
189 = to zależy od typa władcy albo od niuansów w polityce. O co chodzi = jak masz zamaskowanego zwiadowcę, to ty poznasz tego kogoś którego zobaczysz, ale on ciebie NIE ROZPOZNA aż się odezwiesz , ujawnisz. Jedni chodzą z wywieszonymi sztandarami po świecie , inni są tak utajnieni, że nawet we własnej stolicy stoją zamaskowani :)
Post #18, autor:
Czarny
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 18:21
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:24
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 18:21
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:24
Ale, odpowiadając na pytanie: raczej chodzi się z odkrytą przyłbicą, przynajmniej na początku. Później różnie bywa, ale gdy chce się po prostu poznać swój teren i ustalić granicę z sąsiadami - częstszą praktyką jest zwiadowca niezamaskowany.
Post #19, autor:
Amras DelMonte
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 18:36
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:25
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 18:36
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:25
ad. 189 i 190
a przypadkiem nie jest tak, ze nawet kiedy zamaskowany zwiadowca wlezie na osade innego ksiestwa pojawia sie informacja "Nawiazales kontakt z xyz"?
a przypadkiem nie jest tak, ze nawet kiedy zamaskowany zwiadowca wlezie na osade innego ksiestwa pojawia sie informacja "Nawiazales kontakt z xyz"?
Post #20, autor:
Luty
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 18:48
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:25
napisany: 12. czerwca 2011, niedziela, 18:48
zmieniany przez Krzywy, 28. grudnia 2011, 15:25
no jasne, że tak jest = pojawia się komunikat u zamaskowanego , który widzi ---> ale gospodarz tego miasta , to niby co widzi? "Johny Bravo 15 , niezależny "
Wyniki od 1 do 20. Przejdź do strony: 1 2
Dodawać posty mogą tylko zarejestrowani użytkownicy, po zalogowaniu.
