Kronika: AKT VI SCENA XIX Florencja

Przygotowane pod panowaniem władcy: Signoria.

niedziela, 18. kwietnia Anno Domini 1010

Księstwo: Florencja

(Florencja to wesołe miasto. Jest tu wiele knajp, tawern, oberży, szynków. Ale żaden nie jest sławniejszy od Knajpki pod wesołym drwalem. Tam zbierają się właśnie wszyscy, którym nie powiodło się w Laventharze. Słowem niedojdy, nieudaczniki, łajzy, lenie, płaczki, strachajły, tulipany, męty wszelkiego rodzaju. Zaraz od wejścia powita ich szeroki, szczery uśmiech barmana, Wesołego drwala. )

WESOŁY DRWAL: (uśmiecha się szeroko i szczerze i śpiewa):
Jestem drwalem i jestem O.K.
Za dnia pracuję, w nocy lavuję

WSZYSCY: On jest drwalem i jest Ok, za dnia pracuje a w nocy gra

(Za stołem siedzą Romeo Monteki i Markiz De Sade)

ROMEO (plącząc język) taki obraz zniszczył, nie zrozumieli sztuki...neandertalczyki, a ja... jak davinci...

DE SADE: co tam, machniesz drugi obrazek...

ROMEO: nie rozumiesz, obcięli mi kciuka...odrąbali mi lewy kciuk! ... co ja zrobię bez kciuka?

DE SADE: będziesz to robił prawą ręką

ROMEO: (z goryczą) Wszyscy za zasługi zebrali a my co? A my w niełasce...

(Nagle z hukiem otwierają się drzwi i wchodzi nieznajomy. Z daleka widać że to cudzoziemiec dlatego nawet wesoły drwal milknie.)

NIEZNAJOMY: Pakliby który z was dwóch albo z innych ludzi rycerskich w izbie będących przeciwił się temu, iże najcudniejsza i najcnotliwsza dziewka na świecie jest pani księżna Amelia z księstwa Oświęcimsko-zatorskiego, tego pozywam na walkę konną albo pieszą do ostatniego kliknięcia!

DE SADE: a co to za pajac?

ROMEO: Nie wiem, przejazdem chyba...Naleeej...

DE SADE: Rrrrany kogo oni tu wpuszczają....

(Markiz De Sade wstaje i z półobrotu zdziela nieznajomego maczugą. Ten osuwa się na ziemię. Podbiegają pomocnicy Oberżysty i wynoszą nieprzytomnego)

POMOCNICY:( śpiewają) na drzwiach ponieśli go, przez floriańską, naprzeciw włóczniom...

DE SADE: Co się dzieje? No o co chodzi? Przecież miało być tak pięknie. Wywiady miały być....

ROMEO: Nie można tak myśleć! Przecież gdzieś musi istnieć jakiś inny, lepszy świat!

DE SADE: owa, inne światy istnieją, ale czy lepsze?

ROMEO: A mogą być gorsze?

DE SADE: całkiem inne tam zwyczaje. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. Wszyscy tulipany hodują...

ROMEO: (zdziwiony) a po co?

DE SADE: (niepewnie) A kto ich tam wie, tradycja taka chyba...Czy wiecie jak tam mówią na księcia?

ROMEO: Mówią: książę?

De SADE: mówią na niego: Le książę

ROMEO: (z rozmarzeniem) Le książę....

(Wchodzi Giuseppe, dostrzega siedzących i podchodzi do nich)

ROMEO: hik! A co ty tu robisz?

DE SADE: Podsłuchowywać przyszedłeś? Podsłuchowywać?

ROMEO: mydłem go mydłem!

GIUSEPPE: (do Romea ) Nie, nie, przyniosłem ci list przypowiedni! I buławę! Wojsko masz na eskapadę do księstwa oświęcimsko-zatorskiego zebrać! (zabierając mu kufel sprzed nosa) ty więcej trenuj a mniej pij, ty zagranica jedziesz ty ciulu

DE SADE: o skur...

ROMEO: toOOOooo sam wiem... tyyYYYyyy radź cooOOOooo teraz!

GIUSEPPE: (rozgląda się po sali i mruczy) kogoś jeszcze miałem tu znaleźć...Posła od księżnej Amelii. Nie widzieliście go może?

ROMEO: Kto? My?

DE SADE: Chodźmy bo będzie na nas jeszcze...

KONIEC AKTU XIX

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(7 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Florencja

Inne kroniki tego księstwa: