Kronika: AKT VI SCENA XVIII Florencja

Przygotowane pod panowaniem władcy: Signoria.

czwartek, 15. kwietnia Anno Domini 1010

Księstwo: Florencja

( Znów Ratusz Florencji. Fiesta nieco się przedłużyła... Trwała do rana...do południa...do następnego...i jeszcze dwa, nie trzy dni...zresztą, kto by to pamiętał....Na sali Laretto i Giuseppe stoją. Do sali wchodzi Donato. Przekrwione oczy. Niepewny krok.)

LARETTO: Jak się dziś czujemy?

DONATO: (szeptem) Lepiej...

LARETTO: Lepiej?

DONATO: Lepiej...przynieś....wiadro....

LARETTO: (do Giuseppe) Jak wiecie Romeo przestał być adiutanti...

GIUSEPPE: si, si, za ten obraz co go namalował...

LARETTO: nie za to że namalował, ale że kopie zrobił, których nie zniszczył...i wszędy rozesłał....(z powatpiewaniem) i wy się signor na ochotnika?

GIUSEPPE: (gorliwie) si, si

LARETTO: Jakiś obcy język znacie, signor?

GIUSEPPE: A jaki ?

LARETTO: Wszystko jedno jaki. Jakiś obcy.

GIUSEPPE: Nie. To nie znam.

(Donato pisze na stole coś i pokazuje Laretto)

LARETTO: Co to jest? Co to za liczba?

DONATO: Tyle teraz mamy koni...

LARETTO: hehe...no to my teraz możemy już wszystko....

DONATO: zgłupiałeś ? Jesteśmy dopiero w połowie drogi....

LARETTO: ale jakbyśmy tak na volherię, może wystarczy...

GIUSEPPE: (stawia wiadro na posadzce) Volherię?

(Otwierają się drzwi. Straże republiki z szacunkiem kłaniają się przed wchodzącym. To Pater Patris we własnej osobie!)

PATER : Come stai, Donato?

GIUSEPPE: (kłania się pośpiesznie) Pater, Pater! Wiecie kogo zrobimy następną razą?

PATER: Nie będzie - następnej razy.

GIUSEPPE: Jak to? Pater Patris tak nie mówi...

PATER: Donato, Donato, kto to jest?

DONATO: Nie zwracaj na niego uwagi...

(Pater Patris wyciąga z bufiastego rękawa kartkę, która przed chwilą leżała na stole, czyta i podnosi brwi ze zdziwienia)

LARETTO: A jak pan to zrobił?

PATER: Trzeba było uważać....

PATER: Wieści ze wschodu znacie?

DONATO: Wałgałowie gromią Arturusa. Odbili część byłych ziem Hansa i posuwają się dalej.

PATER:(kręci głową) z południowego wschodu...

DONATO: .....

PATER: Klan Matsudaira na zachód ruszył.

DONATO: Po drodze do nas ma Amelię....

PATER:Są już pod miastem Amelii Zatorem zwanym.... Amelia to dzielna kobieta, sama o pomoc nie poprosi...

DONATO: (zasępiony) Dyslokację sił zarządziłem

PATER: Wysłać trza co się da...Czas...Czas się liczy...

LARETTO: Enrico Sforza w prowincji po Auir porządki zaprowadza, Teodoro di Bossi wołyńskie porządkuje...

DONATO: (westchnął ciężko i sapnał) Adiutanti,wiecie gdzie jest Romeo Monteki?

GIUSEPPE: (niepewnie) właśnie go pan wyrzucił sir...

DONATO: Wiem...Więc znajdź go... i powiedz mu...

KONIEC SCENY XVIII

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(7 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Florencja

Inne kroniki tego księstwa: