Kronika: AKT VI SCENA XXII Łuck
Przygotowane pod panowaniem władcy: Signoria.
wtorek, 27. kwietnia Anno Domini 1010
Księstwo: Florencja
(Życie w Łucku toczy się nieśpiesznie. Za czasów księstwa Włodzimiersko-halickiego miasto swą świetność przeżywało. Teraz, na poły opuszczone, leżące na rubieżach Republiki florenckiej niewiele swym mieszkańcom oferować może. Toteż niewielu tu się osadza. Tym niemniej rynek w Łucku jest ! Na nim właśnie bohaterzy nasi z ciekawością się rozglądają. Donato di Bardi, Giuseppe Medici, Markiz de Sade w drodze na spotkanie z księżną Amelią w Łucku na popas stanęli. )
GIUSEPPE: Wieści niespodziewane przyszły...
DE SADE: Volheria znienacka na Wałgałów uderzyła. Aldriht pewnie przekonany był, że wszystkie ich siły daleko na wschodzie.
GIUSEPPE: Siedem setek ludzi Volherii przez przełęcz przeszło. Taką ekspedycję w tajemnicy utrzymać, no no.
DE SADE: Ale Wałgałowie czujni byli....
GIUSEPPE: I jest siedem setek Volherii mniej...
DE SADE: Gonfalonierze? A dokąd teraz idziemy?
DONATO: Na rynek
DE SADE: Na rynek?
DONATO: Na spotkanie z księżną Amelią nie godzi się jechać z pustemi rękami
(Donato staje przy straganie i ogląda towar)
DONATO: Pani da dwa misie, tego rudego i tego w czerwonej czapeczce.
PRZEKUPKA: Jem przecież...
DONATO: Odpowiedź do Takigbura napisać trzeba. Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom.
DE SADE: Tokugawy...
DONATO: Język mam sobie połamać?
GIUSEPPE: Ja bym mu napisał tak: Twoja matka była chomikiem, a twój ojciec śmierdział skisłymi jagodami!
( Donato i De Sade patrzą na niego długo i w milczeniu )
DONATO: Giuseppe, chłopie, skąd ty jesteś??
GIUSEPPE: Z Arezzo, signor!!!
DONATO: Jasna cholera, tylko bawoły i pedały pochodzą z Arezzo!!! Nie wyglądasz mi na bawoła!!!
KONIEC SCENY XXII
Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(8 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Florencja
Inne kroniki tego księstwa:
