Kronika: Bitwa w czarnym lesie
Przygotowane pod panowaniem władcy: Bolesław Sprytny.
sobota, 21. lutego Anno Domini 1009
Księstwo: Kalindor
Nasz oddział łuczników wraz z naszym dowódcą Onezymem Srogim na koniu stanął spokojnie na skraju lasu i oczekiwał wroga. Oddział Rekrutów wroga w szybkim tempie zbliżał się do naszych szeregów. Ich morale były bardzo niskie, dlatego nie widać było na ich twarzach entuzjazmu. Strzały z naszych łuków leciały w powietrzu i zabijały coraz to nowych ludzi. Do naszego oddziału dotarło więc niewiele ludzi. Po zabiciu przez samego wodza dwóch ludzi, reszta poddała się i trafiła w naszą niewolę. Wódz nauczył się, że zawsze lepiej jest czekać na piechotę (nie kawalerię) niż atakować słabymi łucznikami. Teraz wojsko ruszyło pewnym krokiem na południe, gdzie podobno stoi gród rodzimy tejże pokonanej armii. Miasto oblegane jest już podobno przez naszego sprzymierzeńca. Nadchodzi kres księstwa Espania.
Niech żyje Bolesław Sprytny
Średnia ocena:
interesująca.
(5 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Kalindor
Inne kroniki tego księstwa:
