Kronika: Bylina I
Przygotowane pod panowaniem władcy: Włodzimierz Jasne Słoneczko.
wtorek, 24. lutego Anno Domini 1009
Księstwo: Wielikija Ruś
Szedł młody junocha, przez stepy i łąki szedł. Szedł, a krok jego sprężysty był jakby tańczył: raz, dwa trzy. Łany zboża rozchylały się przed nim, raz, dwa, trzy. A gdzie spojrzał tam wszystko tańczyło. Spojrzał na lasy, ptaki zaświergoliły, raz, dwa trzy. Spojrzał na góry; kozice racicami zatupały, raz, dwa, trzy. Spojrzał na baby, które chwasty rwały na polu, a im się aż kiecki ruszać zaczęły, raz, dwa, trzy. Hej, bo też nadobny był młodzieniec!
Był to Włodzimir Włodzimirowic z rodu Włodzimirów. A ludziej mówili o nim ''nasze jasne słoneczko'', bo kto na niego spojrzał, to jakby w słońce patrzał; od razu jaśniał, pogodniał i robota aż się w rękach paliła. Wyszedł więc Włodzimir na środek pola, w rozkroku stanął, i tupiąc nogą w rytm bałałajki zaśpiewał. Ale jak zaśpiewał!
Zawsze niech będzie słońce
Zawsze niech będzie niebo
Zawsze niech będzie laventhar
Zawsze niech budu ja!
A baby, chłopy i dzieciej ujęli łopaty, siekiery i co tam który miał i raźno w rytm tańca do roboty się wzięli. Raz, dwa, trzy, w mig osadę postawili. Raz, dwa, trzy i już ostrokół stał. Raz, dwa trzy i pola obsiane już były. Roześmiał się kniaź i ludziej się roześmieli takoż. Nikt nie wiedział co za jeden ten laventhar, może to taka nawija dla kniaziów, im nic do tego...
Latopis kijowski księga I
Średnia ocena:
interesująca.
(7 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Wielikija Ruś
Inne kroniki tego księstwa:
